MLM. Marketing sieciowy, wielopoziomowy.
Dlaczego podziękuję?

Marketing MLM ma wady. Jedna z bliskich mi osób od kilku lat zajmuje się biznesem tego rodzaju.

Bez sukcesu.

Na podstawie tych doświadczeń zebrałem przemyślenia na temat MLM.
Firm w rodzaju Amway, Oriflame, Herbalife, Diamonds International i innych.

Sprzedają garnki, kosmetyki, suplementy, diamenty, ubezpieczenia
– wszystko, co można kupić w normalnym sklepie i w Internecie.

Wmawiają, że są lepsze, zdrowsze i tańsze.
Że to dobry sposób na biznes.

Według mnie są w błędzie.

Multi Level Marketing ma sporo wad:

  1. Psuje relacje z ludźmi
  2. Do kogo udaje się osoba, która ma za zadanie sprzedawać produkty i usługi? Tam, gdzie jest najbliżej. Dzięki temu nasi znajomi, współpracownicy zaczynają nas postrzegać jako sprzedawców.

    Ten biznes zmienia na gorsze postrzeganie naszej osoby w otoczeniu.

  3. Mało kto ma kwalifikacje, by osiągnąć w tym sukces
  4. Spójrzmy prawdzie w oczy. Nie każdy jest urodzonym sprzedawcą. Nie każdy ma dużo znajomych, których przekona do bycia klientami lub "dołączenia do grupy". Nie każdy ma ochotę spamować w Internecie.
    Jeśli nie jesteśmy specjalistami od sprzedaży, jaka jest szansa że uda się coś osiągnąć?

    W przypadku porażki normalna firma podziękuje Ci za współpracę. Tutaj będą Ci wmawiać, że sukces jest tuż-tuż za rogiem, tylko Ty nie starasz się wystarczająco.

    Znasz tę anegdotę, że kiedy żabę wrzucić do wrzątku to wyskoczy, a kiedy wrzucimy do zimnej wody i podgrzejemy, to się zagotuje żywcem? Tak działa ludzka psychika i firmy to wykorzystują.

  5. Firma nie ponosi ryzyka. Ryzyko ponosisz Ty.
  6. To Ty tracisz swój czas i pieniądze, gdy Ci nie wyjdzie. W przeciwieństwie do pracy na umowę o pracę czy zlecenie - nie masz zagwarantowanego absolutnie żadnego wynagrodzenia. Jesteś tylko tanią siłą roboczą. Pracujesz na ich sukces.

  7. Nie zarabiasz na siebie, tylko na osobę która Cię wprowadziła
  8. Jest mało osób, które mają z MLM realne pieniądze. To wierzchołek góry lodowej. Cała reszta pracuje na nich. Wystarczy poszukać, by znaleźć w sieci opinie rozczarowanych ludzi.

  9. "Pranie mózgu"
  10. Firmy dostarczają mnóstwo książek i taśm motywacyjnych, materiałów, zapraszają na eventy.
    Samo to jest dla nich niezłym biznesem.

    Szafują hasłami, które mamią ludzi. Aż roi się od dochodów pasywnych, zysków, planów, grup, liderów, sponsorów, zniżek, bonusów, obiecywania fortun, bycia niezależnym, rabatów, konsultantów, prowizji, premii, sukcesów i innych tytułów. Manipulują i uczą manipulacji.

  11. Sprzedawcy do sklepów
  12. Praca w marketingu wielopoziomowym sprawia, że każdy człowiek którego spotykamy staje się potencjalnym klientem.

    Czy nie zdrowiej będzie oddzielić pracę i sprzedaż od życia prywatnego?

  13. Skomplikowanie
  14. Kiedy sprzedawanie pasty do zębów oznacza serię prowizji, punktów i naliczeń - coś tu jest nie tak. Nie prościej iść do sklepu? Po co komplikować sobie życie, które i tak jest złożone?

  15. Nieefektywność
  16. W XXI wieku mamy dużo możliwości zakupu towarów. Od Allegro, przez Biedronkę, supermarkety, galerie handlowe i bazary. Firmy maksymalnie skracają łańcuch pośredników, aby obniżyć ceny. Nie jestem ekonomistą, ale czy naprawdę sieć zwerbowanych jednostek działa efektywniej i pozwala klientowi otrzymać tańszy, lepszy produkt?

  17. Alternatywy
  18. Jeśli chcemy podjąć się dodatkowej pracy czy być swoim szefem i rozwinąć własny biznes, mamy mnóstwo innych możliwości. Gdy ktoś ma pomysł jak zbić fortunę to nie oszukujmy się, robi to sam, a nie dzieli się nim z innymi.

    Wystarczy, że na czymś się znamy, jest to naszą pasją i potrafimy się zorganizować. Roznoszenie pizzy? Proszę bardzo. Lekarz z własnym gabinetem? Startujemy. Jeśli się na niczym nie znasz - zatrudnij się i zdobądź jak najwięcej cennego doświadczenia od zera!

  19. Polskie produkty
  20. Jeśli chcemy, bez problemu możemy zaopatrzeć się w produkty wyprodukowane przez naszych rodaków. Kupując z sieci MLM - często trafiamy na sytuację, gdzie produkt jest "made in USA". Którą gospodarkę chcemy wspierać, własną czy obcą? Czy bliższe są nam polskie firmy, czy międzynarodowe korporacje?

Tak wyglądają moje obserwacje.
Pomyśl dwa razy, nim zabierzesz się za ten biznes.

Komentarze wg dat najlepsze
1
Trochę info od pana z Amwaya o ich trikach:
http://www.goldenline.pl/forum/1476808/mlm-oszustwo




15
ciekawe przemzslenia, czkolwiek skad sie one biora, skoro osoba to piszaca nigdy takim biznesie nie byla. Jasne kazdy ma prawo do wyrazania swojego zdania, tylko dobrze by ylo miec na ten temat jakas wiedze :D Ty polecasz ebulskiego, swoja droga ciekawe jakie On ma zdanie na ten temat, bo w tym momencie wielu bogatych pozytywnie sie wyraza o mlm, chociazby Robert Kyosaki, ktory tlumaczy ye to siec jest podstawa biznesu XXI w.(cos sie kojarzy? mlm=marketing sieciow ;) Osobiscie od niedawna jestem w tym biznesie i pierwsze wrazenie jest pozytywne, poniewaz spotkalem ludzi ktorzy juy tu odniesli sukces, czemu ja mam byc gorszy? :d
0
Nie byłem, ale nasłuchałem się SPORO od bliskiej mi osoby. Obserwowałem działanie przez ładnych kilka lat, według mnie upoważnia mnie to do wysnucia pewnych wniosków. Czasem z boku widzi się więcej.
Niefortunną wzmiankę o Cebulskim usunąłem. - mati, 14.07.2011
22
Klaszczna piramida to jest w Egipcie. Porownywanie MLM do piramidy to wykaz braku wiedzy, ale to nie wazne. A kyosaki jest zapewne chetnie wskazywany bo to czlowiek ktory osiagnal sukces(milioner) poza mlm i moze w ten sposob zachowac obiektywnosc. Odbijajac pileczke o naukowcach wspomne ze marketing wielopoziomowy jest nawet kierunkiem studiow na uczelniach, hmmm ciekawe nie? Mowiacjtroche inaczej ja tez znam sporo osob ktore odpadlo z mlm lub ciagna i nic nie maja, ale pozalem tez takich co osiagneli cosik. Drugie nazwisko ktorego nie pamietasz to moze Donald Trump? Pozdro, ciekaw jestem co jeszcze tu wyjdzie. :D - Warto dyskutowac, 14.07.2011
54
Tak by the way to taki kierunke jest na Harvardzie - wątpię żeby tam ktos zapłacił za stworzenie tego kierunku. Wykładowcą tego kierunku jest czlowiek ktory ponad 15 lat wykladał marketing ogolnie i byl przeciwnikiem MLM, ale jeden ze studetntów zadął mu pytanie - dlaczego nie mówi nic o MLM, że nie jest obiektywnym wykładowcą i ten proesor poświecil 2 lata jeździl po USA, patrzyl na plany marketingowe, studiował je i stwierdził że wspołcześnie jest to system marketingowy najbardziej fair.
JEsli chodzi o to że ktos tam z odziny coś tam, powiem tak, nie wszyscy nadają się do MLM. A to że ktos nie odnosi sukcesu gdziekolwiek to jego wina. Sportowóc też jest wielu a tylko 3 ma medale. Czy reszta pisze - uprawianei sportu to ściema, piramida bo "ja też tak cięzko trenuje a przybiegam 40" Zastanów się nad tym. Czy jak pracujesz korporacji to jaki tam jest system???? Wlaściel -- ---- Prezes-----------manager ------pod nim 5 działów - ----dyrektorzy------------i pracownicy czyli ty. Istna piramida to nie sprawiedliwe. Dlaczego ty zarabiasz 2000 a oni 10.000 - 50000. Pracujesz tyle samo. W MLM przychód zalezy od ciebie i własnie tutaj ludzie polegaja ponieważ sa nauczeni , że czy się stoi czy sie lezy dostaja 2000. Ludzie nauczeni sa lenistwa! Dostaja kase za czas, nie efekty. MLM jest dla ludzi inteligentynych i pracowitych. REszta polegnie:) - malgosia, 17.11.2012
2
owszem Robert Kyosaki dorobil sie poza mlm, sprzedal 12 ksiazek w 10 lat... bardzo duzo musial miec czasu na biznesy, nauke, badania, jezeli w takim tempie publikowal...
mlm to zwykla piramida, tylko ze nie FINANSOWA. - SADA, 29.01.2014
3
siec kojarzy mi sie tylko z internetem lub w pejoratywnym znaczeniu siec - pułapka
- emilia - na własnej dochodowej, 4.02.2015
1
do wpisu z 15.09.2015 - ekonomisty ; dr Alina Vogelgesang napisala pierwszą książkę o MLM; kobieta jest doktor nauk ekonomicznych; na You Tube są ciekawe rozmowy z tą Panią, polecam w celu rozszerzenia wiedzy na temat, na który się wypowiadamy. Powodzenia w życiu zawodowym i osobistym - Ewa z Poznania , 27.09.2015



10
Dużo błędów, choćby punkt:
1. zależy co jest oferowane, w przypadku wymienionych tak, w przypadku np. ubezpieczeń (FMG, 2 filar, 3 filar) mamy wdzięcznością za pomoc
2. zdecydowanie tak, trzeba mieć parcie aby osiągnąć sukces jak w każdym biznesie
3. i na swój, jeżeli jesteś dobry, to zarobisz (oczywiście produkt musi być dobry, a nie mydełka czy inne pierdoły)
4. zależy od systemów MLM - tutaj chodzi o budowę struktury w celu pokrycia jak największego obszaru, w przypadku błędnie dobranych współczynników zamiast motywacji jest skutek odwrotny - zależy od MLM
5. albo pozytywnego myślenia, bez tego się nie obejdzie - zależy jaki to jest MLM
6. zależy jaki to jest MLM
7. jw
8 - tak, ponieważ zamiast inwestować w reklamę w TV itp. to pieniądze są bezpośrednio przekazywane strukturze
9. trochę dziwne bo punkt 2 mówi, że jeżeli się nie nadajesz to nie próbuj - więc tym bardziej swojego biznesu nie pociągniesz
10. to już w ogóle przesadziłeś - wiele naszych towarów w ogóle kupić nie można bo idą tylko na eksport i odwrotnie, winna jest polityka



-2
był kiedyś taki film, polski dokument, tytuł chyba "Życie jest piękne". Film dostał zakaz emisji podobno ze względu na nacisk Amwaya i nigdy nie ukazał się w TV ale jest do znalezienia w sieci - polecam każdemu.
Film ukazuje zasady działania, nowomowę, i pranie miekkich czaszek przez dystrybutorów no i oczywiście zapowiedzi złotych gór. Film nie jest nowy (chyba 1997) ale gwarantuje że równie dobrze opisuje teraźniejsze metody



5
poprawka film nazywa się: "Witajcie w życiu"
Gatunek filmu: Dokumentalny Kraj: Polska Rok: 1997 Czas trwania: 55 min. Reżyseria: Henryk Dederko




1
"nocms, pure php" Yes!
Tak trzymać, serdecznie pozdrawiam!
---
Paweł P. Agencja Interaktywna DTL.PL




30
Nie zamierzam próbować przekonać, że jest inaczej, bo jak wiadomo przekonywanie generalnie nie ma sensu, a każdy ma prawo do własnej opinii, nawet jeśli jest ona oparta na wątpliwej znajomości faktów. Chciałbym jedynie zmotywować do przemyśleń.
1. Psuje relacje z ludźmi
Każda działalność może zepsuć relacje z ludźmi. Moi znajomi rozpoczynali nie raz przeróżne formy działalności. Kilku próbowało mnie zatrudnić do współpracy, z większością się pożarłem (na szczęście nie na dobre) i obiecałem sobie, że nie będę już z nimi pracował. Inni otwierali tradycyjne sklepy czy warsztaty usługowe i spamowali mnie swoimi reklamami, zapraszali do korzystania. To nie kwestia tego, czy to MLM, tylko kwestia tego, jakim człowiekiem jest osoba, która prowadzi działalność. Problem leży w człowieku, nie w mechanizmie.
2. Mało kto ma kwalifikacje, by osiągnąć w tym sukces
Mało kto ma kwalifikacje. Kropka. Niezależnie od rodzaju prowadzonej działalności. Jednak same kwalifikacje nie są tak ważne, jak charakter osoby, która tę działalność prowadzi. Idiota z najlepszego biznesu zrobi dno. Odpowiednia osoba z najprostszego zrobi coś wyjątkowego (chociażby niedawny przykład młodego Polaka, który zrobił ogólnoświatową karierę, robiąc... zestawy kości do RPG). Żeby być dobrym "biznesmenem" nie trzeba kończyć trzech uczelni z tytułem profesora. Można mieć skończoną podstawówkę i mieć łeb na karku (do biznesu). To nie problem związany z MLM, to problem z prowadzeniem jakiejkolwiek działalności.
3. Firma nie ponosi ryzyka. Ryzyko ponosisz Ty.
W każdej działalności handlowej ryzyko ponosi każdy "stopień piramidy". Jak się sprzedaje pomidory, to ryzyko ponosi sprzedawca detaliczny na targu, ryzyko ponosi hurtownik, ryzyko ponosi producent. Jednak ryzyko producenta jest wbrew pozorom najmniejsze, bo największa jest inercja (liczba hurtowników i detalistów jest ogromna, więc nawet jak niektórzy zrezygnują, a produkt będzie nadal równie dobry, nie grozi to producentowi; jeśli detalista straci pewną liczbę klientów, ryzykuje znacznie więcej). To nie jest cecha charakterystyczna MLM, to cecha handlu (ogólnie).
4. Nie zarabiasz na siebie, tylko na osobę która Cię wprowadziła
Kiedy kupujesz paczkę papierosów w sklepie osiedlowym, kto na niej zarabia? Jaka jest marża sprzedawcy? Ile procent? Zastanów się. Zastanów się, ile z tego oddajesz poszczególnym "szczebelkom" po drodze. Zawsze zarabiasz nie tylko na siebie, ale również na osoby "nad Tobą w piramidzie". A każda struktura handlowa jest piramidą. Czy jest to MLM, czy jest to handel tradycyjny. I w każdej takiej strukturze najwięcej zarabiają ci "na górze". Czy więcej zarabia "prezes" stoiska na Bazarze Różyckiego, czy prezes firmy będącej największym producentem pomidorów w regionie? Znów: to nie problem związany z MLM.
5. "Pranie Mózgu".
Tu po prostu dodam link: http://www.youtube.com/watch?v=wvsboPUjrGc Od kiedy Microsoft jest firmą MLM? Takie techniki są stosowane od dziesiątek lat "na zachodzie". U nas, w dużych korporacjach, również. Wiem, bo w dużej korporacji parę lat pracowałem. 6. Sprzedawcy do sklepów Patrz punkt 1. Wybór klientów zależy od osoby prowadzącej działalność, a nie od schematu finansowego tej działalności. Można robić takie błędy zarówno w MLM jak i w "tradycyjnej" działalności. 7. Skomplikowanie Nie rozumiem sensu tego punktu. Piszesz, że sprzedaż jest skomplikowana. A potem mówisz, czy nie łatwiej iść do sklepu. Czy sądzisz, że prowadzenie sklepu jest mniej skomplikowane niż MLM (księgowość, zatrudnianie pracowników, ZUSy/srusy, logistyka i tak dalej)? 8. Nieefektywność W dobie supermarketów prowadzenie własnego niewielkiego sklepu też jest nieefektywne. Czy chcesz tego ludziom zabronić? Ja lubię mieć wybór. Wybór, czy chcę coś kupić z marketu, czy z małego sklepu, czy przez Allegro, czy osobiście od kogoś (kto mi do tego dowiezie to do domu, bo będę tak zarobiony, że nie będę miał czasu ruszyć dupy sprzed monitora -- jak jest na przykład teraz). Dobrze jest mieć wybór. MLM jest jednym z wyborów. 9. Alternatywy Dla przeciętnego Stefana z Pipidówka, który nie zna się ani be ani me na nowoczesnych technologiach, nie ma specjalnych pomysłów, ale ma dar przekonywania ludzi, MLM jest o wiele lepszą alternatywą niż bycie milionerem na tworzeniu serwisów internetowych. Dla mnie sprawdza się o wiele lepiej to, w czym się specjalizuje, niż handel. Niech każdy ma wybór, co chce robić. Taki Stefan może nie mieć odwagi, by wrobić się w wielomilionowy kredyt, żeby otworzyć własną dużą firmę. MLM go o wiele mniej kosztuje. I o wiele mniej ryzykuje. Jeśli chce, kto mu broni? 10. Polskie produkty Ile produktów na naszym rynku jest naprawdę "polskich"? Takich, gdzie sto procent obrotu idzie tylko i wyłącznie do Polaków? Wymień proszę takie (a pokażę Ci, jakie ich części zasilają "obcy kapitał"). Nawet rolnik hodujący jaja ekologiczne zasila obcy kapitał w swojej działalności, bo sprzęt do hodowli może być produkcji zagranicznej, bo mazagraniczny samochód dostawczy. Słowem: powyższe zastrzeżenia są jak najbardziej trafne. Ogólnie. Ogólnie, ponieważ nie dotyczą tylko MLM. Natomiast, ponieważ MLM-em może się zająć każdy (nie musi brać wielomilionowych kredytów, zdobywać zaświadczeń, zatrudniać pracowników itp.), zajmuje się nim statystycznie znacznie więcej idiotów (zjawisko masowe). I problem polega na tym, że ludzie wyrabiają sobie opinie na podstawie właśnie tych idiotów (tak samo, jakby twierdzić, że cały handel pomidorami to zło i niedobro, bo baba na targu sprzedająca pomidory jest opryskliwą jędzą). Poza tym ludzie słuchają oszustw takich jak "Witajcie w życiu" Dederki (który wybrał z setek dystrybutorów największych oszołomów i idiotów i przedstawił ich jako reprezentatywny przykład całego środowiska: to tak samo jakby robiąc program o Polsce ktoś wybrał złodziei, dresiarzy i tirówki i powiedział: "to są Polacy, zobaczcie jacy są na co dzień"). Zachęcam więc do wyrabiania sobie opinii na podstawie większej liczby faktów, na podstawie porządnie zrobionego researchu, a nie na podstawie wyrywkowych sytuacji w rodzaju "mam znajomego, który handluje emłejem i jest kompletnym debilem, więc cały emłej to sekta".
2
zgoda. jednak konkretne mechanizmy (myślę o pkt 1) przyciągają konkretne charaktery. Z moich obserwacji wynika, że mechanizm jakim jest mlm przyciaga osoby naiwne- skuszone niby łatwym zarobkiem, plastyczne emocjonalnie - jeśli mogę tak powiedzieć, łatwo ulegające wpływom, sugestiom i projekcjom, słabo wykształcone (bo "Gates ani Trump nie mają skończonych studiów a zobaczcie jaki osiągnęli sukces") lub osoby zachłanne spod znaku "po trupach do celu", czy sprzedam własne ideały zęby wepchnąć Ci płyn do mycia toalet (jak wspomniani dwaj panowie). Oczywiście jest to wprost gigantyczne uogólnienie ale zdradza pewne schematy. - kamil, 14.07.2011
1
Perfekcyjna odpowiedż, nie ująłbym tego lepiej. -)) w 100% podpisuje się pod tym !! - Robert, 27.12.2015



12
Bardzo ciekawe spojrzenie. Punkt widzenia zależy tak naprawdę od punktu siedzenia. Jeżeli osiągasz sukces w jakiejkolwiek branży to twoja wiara w siebie rośnie. Jeżeli odnosisz porażkę to nie obwiniasz siebie lecz firmę z którą współpracujesz. Ludzie nie potrafią spojrzeć w lustro i przyznać się przed sobą- poniosłem porażkę, to moja wina!!! łatwiej jest powiedzieć, że jakiś system lub firma jest zła. Jeżeli chodzi o produkty to zgodzę się z autorem, że powinniśmy promować produkty rodzime.




12
Autorze, doceniam że próbujesz ludzi ostrzegać przed czymś, co Twoim zdaniem jest niedobre. Przyjmij jednak do wiadomości, że jest to Twoja subiektywna opinia, nie zaś prawda uniwersalna.
Rację masz tylko w jednym z punktów - że nie każdy się do MLM-u nadaje. Nie jest to jednak spowodowane samym systemem MLM, a życiem. :) Nie każdy nadaje się do łopaty, nie każdy nadaje się do bycia chirurgiem, nie każdy może zostać nauczycielem polskiego. Branże z klauzulą "nie dla każdego" można wymieniać do świtu.
Spory błąd niektórych MLM-owców polega na tym, że rekrutują (lub próbują rekrutować) wszystko co nie ucieka na drzewo. Oczywiście pada stwierdzenie "Sprzedawać i zarabiać może każdy, Ty też!". Nie jest to do końca prawdą, o czym już wiemy. Gdzie jest ziarno prawdy? W tym że SPRÓBOWAĆ MLM-u może każdy. Jest o wiele łatwiej niż np. założyć sklepik z firankami. Wchodzisz i działasz! W niektórych firmach kupuje się starter, w innych materiały szkoleniowe lub samo szkolenie, a w niektórych nie ponosisz żadnych kosztów (sic! w takiej właśnie jestem).
Reasumując, spróbować sił w danej firmie może każdy. Zarabiać i rzeczywiście osiągać dochód na wysokim poziomie, nie każdy.
Pozdrawiam! :)
-1
"Zarabiać i rzeczywiście osiągać dochód na wysokim poziomie, nie każdy. "---> No właśnie. Jak znasz trochę matematykę to ilu ludzi w MLM może dużo zarobić ?
Odp :baaardzo znikoma ilość i są to ci ze szczytu piramidki. Reszta ludzi tam werbowanych jest po to żeby nabijać kieszenie tej górze a wy MLM-owcy zawsze mówicie,że to nie jest piramida. To jest piramida ale zakamuflowana.
Po co mamić potencjalnych zwerbowanych wizjami bogactwa i tymi sekciarskimi książkami i szkoleniami?
- kubus, 29.06.2012
2
Osobiście znam osoby , które są dużo poniżej szczytu "piramidki" a zarabiają dużo i o wiele więcej niż ci na szczycie , więc to co piszesz się kupy nie trzyma , generalnie stek bzdur , ciekawe na czyje zlecenie i za jaką kasę chcesz odebrać ludziom szanse
i to jest właśnie manipulacja . - Kuba, 16.02.2015



9
Mam porównać MLM do firm? Jest klasyczna piramida, jest szef-dyrektor, niżej są inni, którzy zarabiają coraz mniej. :) Dalej? No proszę teraz Ci wynajęci ludzie, którzy sprzedają swój czas zarabiają zazwyczaj za grosze. Np. przedstawiciele sprzedają i to duże ilości- jakby sprzedawali w MLM-ie mieliby % od tej sprzedaży, tutaj tego nie ma, premie? śmieszne to, i tak większość idzie do właściciela. Wiele firm nie przetrwa roku, a jeszcze więcej kolejnych kilku lat, czy tutaj też nie zachowuje się pewna prawidłowość- jaka? Do biznesu nadaje się kilka-kilkanaście procent ludności, kolejne kilkanaście próbuje na siłę coś zarobić i żyje mając firmy tak samo jak reszta. Wychodzi na to, że reszta powinna być jako dół piramid albo zacząć działać odpowiednio- tak samo w MLM-ie ludzie nie mają celów, wiedzy, a marzenia.
Jeszcze jedna tak samo jak właściciele firm wykorzystują ludzi do pracy, tak samo robią to właściciele MLM-ów, widać już że business is business a tak naprawdę nie ma znaczenia czy to MLM czy nie? Zależy co wolisz.
Psucie relacji przez sprzedaż/współpracę? Wręcz przeciwnie! Dzięki MLM-owi możesz jeszcze bardziej scementować znajomości. :) Tylko oczywiście nie możesz być zbyt nachalny i gadać tylko o tym. Wystarczy zapytać raz na jakiś czas, absolutnie nie wpłynie to na znajomość negatywnie.
Sekta? Kolejna bzdura. W firmach też jest guru, lider- szef. :)
Wszystko na ten temat, ludzie żyją w świecie piramidy, a widzą ją tylko w MLM-ie... co świadczy o ich poziomie.



4
Rozbuduj listę, bo tego jest więcej jako poszukać po forach :)




-1
Witam !
Dziękuję Ci kolego , że mogę skomentować to całe zamieszanie wokół MLM . Napiszę z pozycji PRAKTYKA , ale dodam że na początku byłem bardzo sceptycznie nastawiony . Działam w MLM od kilku lat z różnym skutkiem . Były wzloty i upadki w tym biznesie . Jednak uważam , że mogę się wypowiedzieć w miarę obiektywnie bo miałem wzloty i upadki w tym biznesie . Najpierw chciałbym podziękować tym wszystkim "fachmanom" za ich "słuszne" spostrzeżenia na temat biznesu o którym się dowiedzieli od kumpla przy piwie , a on z kolei usłyszał od ciotki na imieninach :-) . Tym mówię : dziękuję , bo to chyba jest trochę tak jak z "mądrością naszego narodu" nad piłkarską reprezentacją . Mamy ok. 38 milionów mieszkańców i ... prawie tyleż samo "trenerów" z własną wizją , pomysłem i metodą na sukces . Czy jednak wszyscy mogliby być trenerami i mieć wyniki ... ?
Odnośnie PIRAMIDY a MLM ... Ludzie Kochani czy w Polsce otwieraliby nowy kierunek na Wyższej Uczelni , gdyby MLM to była piramida finansowa ... ? No właśnie otwarli w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu w październiku 2010r. : MARKETING BEZPOŚREDNI ( którego "gałęzią" jest MLM ) . Na zachodzie działanie w Mlm to coś normalnego , jest tonormalny ZAWÓD i nazywa się tam NETWORKER , w Polsce MARKETINGOWIEC ( prawda , że dziewiczo brzmi bo... \'\'Polacy w końcu są 100 lat za Murzynami" - przysłowie narodowe ) . A więc My w Polsce przechodzimy to co kiedyś przechodziła Zachód . Poza tym trzeba by dodać , że normalne klasyczne firmy przechodzą na ... MLM , a przynajmniej niektóre działy . Przykłady ? "Mbank" ostatnio miał reklamę , w której dowiadujemy się że jak otworzymy lokatę i będziemy zadowoleni to możemy przyprowadzić znajomego i ... będziemy mieli z tego korzyść , a Nasz znajomy też może zrobić to samo :-) . W MLM właśnie chodzi o używanie produktu , "dzielenie" się nim bądź odsprzedaż , czyli polecenie następnemu , a jeśli ten Ktoś jest zadowolony to może zrobić to samo i mieć z tego korzyść ... i tutaj firma Ci za top zapłaci bo to jest przyczynienie się do większej sprzedaży ... a jak Człowieku Drogi polecisz Komuś buty np. "AIR SHOX NIKE " to NIKE Ci nic nie zapłaci a sam zarobi tysiące złotych . Więc zastanówcie się co warto polecać a co nie , bo polecamy wiele rzeczy dziennie a tylko niektórzy za to Nam jeszcze płacą :-) ... długo by o MLM ale w skrócie powiem , że konsekwencja , nastawienie , zdeterminowanie , odpowiedni Ludzie i narzędzia potrzebne do pracy gwarantują , że po kilku latach ( tak drogi czytelniku wielkie pieniądze robi się latami i to konsekwentnie w pocie czoła pracując :-) ) będziesz mógł zarabiać bardzo przyzwoite pieniądze .
A teraz odsyłam by zapoznać się z PRAKTYKIEM działającym w KLASYCZNYM BIZNESIE bo myślę , że warto posłuchać Osoby , która w klasycznym biznesie odniosła SUKCES : http://www.piotrwajszczak.pl/piotr-pakula-o-sukcesie-w-biznesie-top-smakosze-mlm-2011/ . Posiłkuję tu się Piotrem Wajszczakiem . Dziękuję Piotrek z góry za skorzystanie z Twojej "fabryki wiadomości" :-)
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za wszystkich uczciwie i etycznie działających Ludzi w Swych biznesach !




7
Witam - nie działam w żadnym MLMie
Zacznę od tego, ze dziwi mnie iż powyższy tekst powstał tyle lat po wejściu MLM do Polski.
Rozumiem, na początku - nikt nic nie wie. Jednak pani drugiej pani. Ale dziś?!
W wielu firma obecnie próbuje się na siłę łączyć ludzi w grupy - wcześniej czy później i tak się rozpadną. powód jest banalny - brak celu.
Cel musi być tej i tylko tej osoby, nie zaś szefa, dyrektora, itp.
Przecież w MLM-ie to firma samą w sobie jest osoba, która decyduje się na współpracę.
To ona musi mieć ten cel!
Jak kogoś nie stać na zakupy, to jak może innym radzić? Powiedzmy, że pokazuję napój za 500, a sam jestem studentem, którego utrzymują rodzice...no to jak wmówię, że to piję?
Zresztą, nie mam wmawiać, wciągać, zmuszać - tak było na początku, gdy działało kilka firm.
Dziś jest właściwie dla każdego coś innego i najgorsza rzeczą jest przekonywanie kogokolwiek.
To ta osoba ma sama z nieprzymuszonej woli chcieć działać na określonych zasadach.
A owe prania mózgów...jasne, biznes to zabawa, w szkole, na studiach, w pracy nie ma się dodatkowych szkoleń.
Umiem nic-wchodzę-umiem trochę-kurs-umiem więcej-zarabiam-uczę innych-oni zarabiają.
Jak ktoś nie chce się szkolić, to jego wolna wola, jego sprawa, ale niech innym nie broni.
Sprzedaż zaś jest najprostszą forma przekonania ludzi, że są w tym pieniądze.
A gdyby jej nie było, to co? Ma się ZERO?
A konsumpcja własna to pies? - o niej często się zapomina. Po prostu: kupuję produkty w nowej firmie, używam tyle ile muszę i polecam innym. Tworzy się sieć konsumentów. Każdy z nas coś tam w życiu polecił, a jak nie to poleci - kwestia tego, czy zapłacą mu za to, czy nie to już inna sprawa. Zresztą nie można nikogo zmuszać, aby zajął się MLMem jak on się do tego nie nadaje. Po prostu, nie nadaje się. Jeśli zaś chodzi o Witajcie w życiu, to widziałem go kilka razy. Hm, najlepszy jest dzień z życia użytkownika produktów. No nich mi ktoś powie, że nie myje zębów, rąk, nie pije kawy, nie goli się, nie czyści butów, nie pierze, nie kąpie się, nie używa kosmetyków, nie korzysta z telefonu, itd., itp. Pisać bym może jeszcze dużo pisał...




-2
Jeszcze jeden ze sposobów aby wylansować się!? :) "Włóż kij w mrowisko!"
Kiepskie argumenty, świadczące o nieznajomości MLM. Ale może autorowi chodziło o wywołanie dyskusji?
Już sam fakt ogromnej ilości rzeczowych komentarzy świadczy o znaczącym udziale MLM w naszym życiu.
- MLM jest biznesem jak każdy inny!
- Nie jest jednak dla każdego.
- Każdy powinien go jednak spróbować poznać, bo koszty startowe są niewielkie.
- Szanse sukcesu, nieporównywalnie z wkładem kapitału, ogromne.
"Psy szczekają, karawana jedzie dalej!"
0
I całe sedno polega na tym ze w MLM zarabia się nie sprzedawaniem danego produktu ale tworzeniem grupy sprzedazowej , szkoleniami i poradnikami . Jak chcesz zarabiac w MLM to daj sobie spokuj z chodzeniem po ludziach i sprzedawaniem im produktów tylko zacznij zbierac ludzi i przekonaj ich zeby to robili za ciebie. Do tego zeby zwiekszyc swoją wiarygodnosć i dochód napisz poradnik i sprzedaj im komu się da :-P Ot cała filozofia waszego systemu do czego się nie przyznacie bo płotki muszą myslec ze tu chodzi o sprzeadż super produktów. - slony, 23.12.2011
2
Całe sedno MLM polega na tym, że tak naprawdę polega on na konsumpcji produktów a nie zarabianiu jako takim i wbijcie sobie to do głowy raz na zawsze! Tylko niewielki odsetek może w tym systemie zarabiać, bo wynika to poprostu z rachunku przepływów pieniężnych (czyli skąd są wpływy na konto i gdzie wydajemy pieniądze). Ogromna większość jest tylko KONSUMENTAMI, więc gdzie tu mowa o zarabianiu? - Daro, 3.05.2012



9
Jak było do przewidzenia, mamy tu ostry atak zwolenników MLM na ten artykuł. A ja mam wrażenie, że cel wielu ludzi jest jeden: zakneblować opinie krytyczne. I tu pytanie do zwolenników: czy nie sądzicie, że krytyka jest też potrzebna? Mam na myśli krytykę na poziomie, czyli taką, która nie jest w istocie obrażaniem wielu ludzi pracujących w MLM.
0
Krytyka jest potrzebna, ale konstruktywna, czyli rzeczowa.
Jeżeli ktoś sobie podpisuje umowę, ale nie wie o co dokładnie chodzi, to co może powiedzieć na ten temat sensownego? - NIC.
A wypowiedzi w stylu "ktoś z rodziny", "znajomi", a nie ona/on sama/sam świadczą na niekorzyść tejże osoby. Sam poznałem i produkty i plany i ludzi, nie wszedłem z innych powodów.
Nie działając w żadnym MLM mogę powiedzieć, że chętnie podyskutuję za i przeciw, bez obrażania którejkolwiek ze stron. - Robert_C, 16.11.2011



0
Cytaty : ... Ludzie Kochani czy w Polsce otwieraliby nowy kierunek na Wyższej Uczelni , gdyby MLM to była piramida finansowa ... ? No właśnie otwarli w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu w październiku 2010r.
"?Potwierdzam informację, że kierunek studiów podyplomowych Marketing bezpośredni i mikroprzedsiębiorczość nie otworzy się w roku akademickim 2011/2012. Został zamknięty, ponieważ nie cieszył się zainteresowaniem umożliwiającym uruchomienie grupy. Znacznie większym zainteresowaniem cieszą się inne kierunki studiów podyplomowych, związane przede wszystkim z branżą nieruchomości oraz z zarządzaniem zasobami ludzkimi. Joanna Macalik, pełnomocnik kanclerza ds. public relations, Wyższa Szkoła Bankowa we Wrocławiu, 3 października 2011 r.?
Co do studiów mlm za granicą - to poza stwierdzeniami - Niemcy , Amerykanie nic konkretnego nie znalazłem. Jeśli ktoś ma konkretne namiary - adresy, linki, programy, numery telefonów, to chętnie się zapoznam.
6
Na 1 uczelni otwarli kierunek mlm i to ma być dowód że mlm to coś normalnego?
Do klasyfikacji zawodów wpisano wróżbitów i to wcale nie znaczy,że to jest normalny zawód. Ja MLM łączę z nurtem New Age i to jest tak samo jak niektóre gałęzie tzw medycyny niekonwencjonalnej nie mające nic z nauki a więcej z magii i zabobonu próbują się uwiarygadniać strojąc się w piórka naukowości i np w normalnej aptece kupicie specyfik homeopatyczny który jest zapakowany jak normalny lek i sprzedają go też tam gdzie leki a homeopatia nie ma zupełnie podstaw naukowych (sprawdź w sieci) i jesteście oszukiwani kupując np zwykły cukier w cenie kilka tys zł za kilogram! Tak samo ci z mlm to zwykli przebierańcy (krawaty i garniturki) udają wielkich biznesmenów a tymczasem to zwykłe pajace! i podsuwanie tych wszystkich książek tzw rozwoju osobistego czy duchowego to tak samo New Age . Można sprawdzić horoskopy sklep magiczny i tam znajdziecie pozycje typu "Bogaty ojciec" Kyosaki , "Przepowiednia bogatego ojca" itp. Magiczne książki E,J Hicks . L Hay, Rhondy Byrne "The secret" to są wszystko lektury mlm-owców i oni w to wierzą to ja się pytam czy to wszystko jest normalne? - Maniek02, 19.12.2011



8
Ciekawa sprawa z tym że nawet na studiach mamy już nowe kierunki, dotyczące marketingu sieciowego. Może to i dobrze, że powinno się szkolić młodych ludzi. Zaskakujące jest jednak to co się teraz dzieje na forach i w całej blogosferze. Mianowicie zaczyna się tworzyć coś w rodzaju nowej religii, ruchu społecznego. Zobaczcie, że właściwie każda krytyczna wypowiedź, artykuł spotyka się z niemal natychmiastowym atakiem zwolenników tego biznesu. Powiem więcej, czasem bliżej do fanatyzmu niż normalnych zachowań, w których każdy szanuje opinie innych. Na każdym forum dotyczących MLM mamy najczęściej coś w rodzaju walki, gdzie każdy próbuje udowodnić, że ma rację.
Jeżeli chodzi o niezależność w tym biznesie, jest to tylko częściowa prawda. Ktoś kto działa w tym biznesie i prowadzi DG, jest mimo wszystko zależny od firmy dla której działa. Działając w tym biznesie jest on tylko samozatrudnionym pracownikiem, nie ma wpływu na marże, marketing, sposób sprzedaży. Nawet wypowiedzi na forach są kontrolowane i za niewłaściwe można wylecieć na zbity pysk lub zostać zawieszonym. To współpracownik ponosi 100% ryzyka cywilnoprawnego i ekonomicznego a co ryzykuje firma? Właściwie nic. Czy to jest sprawiedliwy układ? Same zasady współpracy mogą być bardzo rygorystyczne, dlatego też przed wejściem w biznes należałoby się mimo wszystko z nimi zapoznać.
Nie chcę tu zniechęcać, jak ktoś chce w tym działać, to niech działa. Życzę wszystkim sukcesów!




0
Jak się chce udowodnić, że Ziemia jest płaska - to argumenty zawsze się znajdzie, choćby najbardziej bzdurne. :P




11
Gratuluję Autorowi strony, choć jej anonimowość nie sprzyja przesyłaniu prawdy. Ludzie uwikłani w piramidy finansowe na tysiąc sposobów chcą udowodnić, że to oni właśnie mają rację. Rozpisując się w swych dowodach mataczą, posługują półprawdami. Czytelnikowi życzę rozsądku i mądrości życiowej, która pozwoli mu uchronić się przed drogimi zakupami. Moje przesłanie jest takie: kiedy chcesz kupić towar, to idziesz do sklepu i kupując dokonujesz sam świadomego wyboru!
-2
MLM nie jest piramidą finansową, jest ona zakazana. Zanim wystawisz taki głupi komentarz, to poczytaj trochę. - Wojciech, 30.08.2014



9
Fajna reklama mlm. Miażdżąca ilość konkretnych i rzeczowych argumentów za mlm zadziała świetnie na ludzi inteligentnych a Ci, którym nie zdarza się myśleć uchronią się od straty czasu. Brutalne ale jeżeli ktoś rzuciłby się na jakiś mlm i zobaczyłby tylko słowa "łatwo" "tysiące złotych" mógłby się zdziwić, że trzeba pracować. O marketingu sieciowym można, by godzinami ale jest prosty jak budowa cepa. I to dosłownie. Co do zarobków. Pracujesz-zarabiasz. Każdy. Teraz w większości firm mlm można zarobić więcej od osoby "nad Tobą". To nie jest dla każdego, ale w sensie, że nie każdy by chciał tak zarabiać. Ale każdy kto chce, może się nauczyć. Nie ważne jak wielką ciapą jesteś, możesz stać się świetnym liderem i zarabiać prawdziwe pieniądze. Brzmi jak tekst z jakiejś sekty? Dla kogoś na pewno. To jeżeli już mówimy o praniu mózgu. Firmy mlm kładą nacisk na rozwój ludzi. Jeżeli jesteś pewny siebie, jeżeli jesteś skuteczny i zarabiasz pieniądze to zarabia i firma. Im lepszy jesteś tym więcej zarabia firma. Czym to się różni od zwykłej etatowej roboty? Tym, że szef ma Cię gdzieś, bo do otwierania szlabanu nie są potrzebne specjalne umiejętności. I wierzysz, że na nic więcej Cię nie stać i społeczeństwo Cię w tym utwierdzi. Każda forma rozwoju staje się praniem mózgu. Jeżeli chcesz negować cokolwiek to się najpierw z tym zaznajom a nie:
"Jedna z bliskich mi osób od kilku lat zajmuje się biznesem tego rodzaju.
Bez sukcesu.
Na podstawie tych doświadczeń..." Jakich doświadczeń??
0
..dokładnie tak-))!!!
- Robert, 27.12.2015



-2
t




0
Kiedy do ludzi wreszcie dotrze, że mlm ma tyle wspólnego z piramidą finansową co piernik z pierniczeniem /uwielbiam podpierać się tym zwrotem ;)/??? Piramidy finansowe są w Polsce ścigane na podstawie "Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji". ŻADEN mlm od początku swojego zaistnienia w Polsce nie był przedmiotem takiego oskarżenia sądowego. ŻADNA piramida finansowa - z wyjątkiem ZUS-u ;) - nie przetrwa w Polsce dłużej niż 2 lata. AMWAY działa w Polsce NIEPRZERWANIE od 1992 r. KAŻDY logicznie rozumujący człowiek powinien umieć z tego wyciągnąć właściwe wnioski. Jeśli nie umie - dla mnie wniosek jest oczywisty ;).




5
Tak, MLM nie jest dla każdego. Ale wierny i lojalny klient - to się liczy!!!! Dlatego rozbija się rodziny i łapy wyciąga po dzieci. Nie wystarczy już stado baranów - geriatryków którzy powoli wymierają. Trzeba wychować sobie nowe pokolenie wiernych żołnierzy. Dlatego posuwają się dalej. Popierają rozbicie rodzin i brak kontaktu rodziców, tych byle jakich, nie oddanych w 100% sprawie, z dziećmi. Oficjalnie oczywiście są piękne hasełka, a po cichu - do sądu i kłamać. Szczecin w tym przoduje!!!! Ostrzegam wszystkich rodziców - dziećmi dużo łatwiej manipulować niż dorosłymi. Spotkania rodzinne w Amwayu? No właśnie po to żeby zmanipulować Twoje dziecko, jeśli ty jeszcze nie jesteś dogłębnie zmanipulowany!!! Właśnie wyciągnęli łapy po moje dziecko!!! Moje dziecko nie chce mnie znać - a dopomogli mu w tym Wielcy Diamenci - to już nie jest manipulacja - to SEKTA!!!.
2
No właśnie. Ja od dawna przed tym ostrzegam. Nie przed MLM ale przed nieuczciwymi praktykami, lub jak to niektórzy określają sekciarskimi. Bo założenia a realizacja tego w praktyce to dwie różne sprawy. A tak w ogóle to trzeba mieć jaja żeby krytykować MLM. - Daro, 7.05.2013



5
1.jest równiez milion innych sposobów na zepsucie relacji z ludźmi
2.żeby osiągnąć sukces w innych biznesach tez nie wielu ma kwalifikacje.
3.na etacie również zasuwasz aby żyło się lepiej prezesowi/dyrektorowi.
4.kierownik w innych firmach też Cię niejako wprowadza do firmy i dzieki temu ze pracujesz on ma mniej do roboty a zarabia więcej od Ciebie.
5.pranie mózgu robią wszystkie firmy bez wyjątku nie tylko mlmowe.
6.zwykłe sklepy w tym celu zasypują nas gazetkami.
7.a zbieranie punktów np. na orlenie juz dziwne nie jest?
8.to zależy co dla kogo jest lepsze.
9.owszem, możemy otworzyć restauracje. kto ma pożyczyć xx tysięcy na start? w ciągu 30 lat spłace jeśli nie zbankrutuje.
10. za to polecasz biedronke która aktualnie jest holenderska. a więc która gospodarke wspierasz? a przy okazji masz może do sprzedania polskie banany albo kokosy? chętnie kupie.




0
--Co do postu wyżej : on nie promował filmy holenderskiej ale dał pierwszy leprzy przykład.
--Co do postu komentującego autora strony- to dlaczego miałby być nie anonimowy?
A ta osoba co to napisała to podała swoją godność ? .
-- " ludzie są nie ufni co do mlm niepotrzebnie" tak, bo każdy ma szanse zarobić tysiące ... nielicznym się to udaje wiec nic dziwnego że ludzie nie napalają się na taki interes.
--Autorowi dziękuje za potęcjalne zagrożenia , ja odbieram je jako jaknajbardziej godne uwagi.
--Jeśli chodzi o moją rezygnację z tego mlm jest to że każdy szuka frajera rówież wśród przyjaciół. Zyskuje się tu negatywnie na relacjach z ludźmi robiąc z siebie człowieka który widzi tylko kasę i "dobry" interes tylko tacy tu przetrwają, dlatego reszta odchodzi. Trzeba się zastanowić skoro tyle osób odeszło to jest ku temu jakiś powód który nie zawsze leży na srebrnej tacy. Wiem to z doświadczenia sąsiadów.
0
przykład lep"rz"y fakt! :D
- K, 16.10.2013



2
No cóż argumenty mnie nie przekonały. Do końca roku chcę wybrać firmę do współpracy właśnie w systemie MLM. Nie ma znaczenia czy chińska czy amerykańska, byle zasady były jasne. Mam dwa tradycyjne biznesy, kręcą się same i po prostu szukam czegoś nowego na minimum 5 lat. Idealnie w zakresie dystrybucji dóbr niematerialnych jak ubezpieczenia. Będę wdzięczny za kontakt i opinie, najlepiej osób, które miały osobiste doświadczenia didier/małpa/tenbit.pl




-2
nie ubliżaj ludziom bo debliami nie - ja spotkałam sie osobiście z amwayem 96r zanimwykupiłam starter plan marketingowy widziałam pare razy byłam na dwóch seminariach gdzie poznał jagode i wldka olszewskich na kolejnym grzegorza kocimskiego i chce się wypowiedzieć.biznes amwaya w polsce zniszczyli ludzie którzy nie profesionalnie do tego podchodzili, wiekszosć diamentów na ówczesne czasy pochodziła z stanów - zauważcie ze ci ludzie są o innym standardzie myśleniowym i życiowym pamiętam tyle ze nie wolno bylo mówic prospekta ze do amway ze sprzedawnie mydła- bo oni woleli sprzedac im marzenia a nie produkty. mam dzisiaj pytanie do directów dlaczego się wstydziliscie mówic ze wy jestesci amwayu ze sprzedajecie proszek mydło perfumy itd.wstyd nie pozwalał wam mówić bo w polsce była tak mentalnośc praca w przemysle i w urzędzie to była dopiero praca w ktorej szef prał głowe ze dla narodu ze dla państwa a państwo sie na was dzisiaj wypieło i woli pomagac bankrutującej grecji . polska do tego biznesu musiała dojrzeć musiała wyjechac do angli i innych krjow europy zeby tam poznąć standard normalego zycia na tzw etacie. pozwole sobie powiedziec tak mój mąż z wykształcenia jest mechnikiem samochodowym swoja kariere zawodowa zaczynał od zwykłego pracownika z racji studiów wyższych w tym kierunku awansował na pracownika sklepu servisowego aso pózniej awansował na specjaliste ds servisu aso z fbryka nastepnie przechodził szkiolenia zawodowe w firmi bosch - kraków wa-wazotał kierownikiem servisu aso zarządzał 8 osobowym zespołem rozliczał gwarncje z fabryką odpowiadał szkilenie ucznów w zawodzie uzyskał kurs dignostyczny czyli przeglad techniczny aut takiemu pracownikowi płacone 2000-2200zł miesiąc jego szef nie ma 1/4 jego wiedzy - jak tu sprawiedliwosc mlm - jest ze jak jesteś inteligentny i spryny to masz szanse miec więcej niz twój szef tzw sponsor i to jest sprawiedliwe bo licza się umiejętności




-2
Ktoś widzę jest bardzo przejęty sukcesami innych w MLM, skoro powstała tego typu strona. To jest żałosne psuć opinie biznesowi, który totalnie odmienił życie wielu osobom. Świadczy to o zawiści, zazdrości i oczywiście, że autorowi coś nie wyszło w życiu i jest nieudacznikiem. Oczywistym jest, że nie każdy odniesie w MLM największy sukces i dokładnie jest tak samo w tradycyjnym biznesie z taką różnicą że w tradycyjny biznes musisz zainwestować czasami niebagatelne sumy kapitału, które zwracają się po dłuższym czasie lub wcale się nie zwrócą bo znikniesz szybciej niż się pojawiłeś na rynku. W etycznym MLM nie inwestujesz pieniędzy poświęcasz czas, a to co ludzie nazywają praniem mózgu to nic innego jak rozwój osobisty, który pozwala wyjść z manipulującego schematu wpajanego od najmłodszych lat w szkołach! System edukacyjny w Polsce do to wylęgarnia pracowników etatowych bo takich ludzi państwo potrzebuję żeby później zbierać haracze w postaci najwyższych podatków. Ogół społeczeństwa wychodzi ze szkół bez odwagi, kreatywności i podstaw przedsiębiorczości osobistej. MLM to jest szansa dla każdego człowieka na to żeby polepszyć swój poziom życia, mówię tu nawet o tych którzy zarabiają miesięcznie 200 zł więcej na sprzedaży produktów nie poświęcając zbyt wiele na to czasu. 200 zł w naszym kraju dla niektórych to duża różnica! A, złośliwi powiedzą, że oni pracują na lidera grupy, który zarabia kilkadziesiąt tys. zł miesięcznie, który poświęca na to cały swój czas nie oglądając wszystkich sezonów seriali sztucznego życia. Liderzy to osoby, które mają więcej bo poświęcili więcej z siebie niż inni ich pozycja jest jak najbardziej zasłużona! Co to więcej pisać MLM t o jest najlepszy i najbardziej sprawiedliwy i uczciwy system zarabiania pieniędzy jaki w tym momencie istnieje! Jedynym największym minusem tego biznesu jest to, że każdy może do niego dołączyć, bo wejdzie taki kolega, który nic kompletnie nie zrobi, nic sie nie nauczy i poźniej smaruję na tego typu stronach, że to nie działa (łopata też sama nie działa), że to piramida, że trzeba namawiać, że ludzie się od niego odwrócili itp. kompletna bzdura! Powodzenia na etacie gdzie płacą za dużo, żeby umrzeć i za mało żeby żyć!
-1
Polacy to mistrzowie w narzekaniu. W klasycznych firmach też narzekają że szef ich wyzyskuje , ale jak ludzie tacy są że wszystko robią na odwal to tylko ich wyzyskiwać :) - Kuba, 30.07.2013



-1




0
Witam!
"Zjeść ciastko i mieć ciastko" - to jest zasada, na której opiera się działalność tego typu przedsięwzięć. Jeżeli zaprosisz do programu partnerskiego inne osoby, koszty zainwestowane się Tobie zwrócą i w praktyce korzystasz z dobrodziejstw programu całkowicie free. No, a jak działasz dynamicznie, to z pewnością jeszcze zarabiasz.
Działam w kilku programach mlm i zdecydowanie mogę zapewnić, że można zbudować fajnie funkcjonujący biznes. Pod warunkiem, że nie jesteś "słomiany zapał" i zdajesz sobie sprawę, że nie staniesz się niezależna finansowo w ciągu 3 miesięcy. Na to potrzeba czasu i wytrwałości w działaniu.
Jak każdy rodzaj działalności biznesowej, a zwłaszcza MLM, maja swoich zwolenników i przeciwników. Dlaczego właśnie mlm? Ponieważ wiele osób nakłania innych w sposób dość prymitywny do rozpoczęcia działalności w tym biznesie. Mami się ich wysokimi zarobkami i tym, że "ty nic będziesz robić, a inni będą pracować za ciebie". Niezrozumienie idei i porównywanie MLM do piramidy finansowej ma również duży wpływ na postrzeganie tej formy biznesowej.
Budowanie własnego biznesu na wciskaniu innym produktów lub usług jest niedopuszczalne. Musisz pamiętać, że dopóki nie zbudujesz sobie podstaw, czyli nie będziesz miał w strukturze co najmniej 3 osób, którym zależy na tym tak mocno jak Tobie, to nie można myśleć o stabilnym rozwoju.
Jak umiejętnie i w jaki sposób zapraszać innych do biznesu, sprzedawać, to już inna sprawa.
Są mlm stworzone w Polsce i przez Polaków. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby korzystać z polskich produktów i wspierać polski biznes.
Do tej działalności nie jest wymaganie prowadzonej działalności gospodarczej. W umowach cywilno-prawnych jest wyjaśnione, na jakich warunkach działasz. Rozliczenia z US również zależą od konstrukcji programu. W niektórych przypadkach jest tak, że pieniądze otrzymujesz na kartę kredytową, co wymaga bezwzględnego wykazania w rozliczeniu rocznym.
Za uczestnictwo w mlm trzeba płacić. Dlaczego? Ponieważ otrzymujesz pakiet startowy - nomenklatura może być różna, w różnych mlm-ach - który jest Twoim narzędziem pracy. Mogą to być próbki kosmetyków, katalogi, a nawet dostęp do usług (abonament). Warto pamiętać o wynagrodzeniu, które zostaje wypłacone po spełnieniu określonych warunków w umowie. Nie jest są to oczywiście sprawy pisane pod gwiazdką, małym druczkiem - warunki łatwe do spełnienia, np. zakup na określoną kwotę w miesiącu.
Przy wyborze firmy warto kierować się kilkoma czynnikami, nie tylko opinią znajomego. Nie wymienię ich w kolejności od najważniejszej, ale warto zwrócić uwagę, chociażby na:
1) produkt - nie ma sensu wchodzić w coś czego nie znasz, nie lubisz, kolokwialnie pisząc "nie czaisz", 2) firma - stabilny partner, z możliwością kontaktu, z polskojęzyczną stroną jest to bardzo ważne. Wbrew opiniom, preferuję firmę, która działa już na rynku znaczny czas, jej produkty są znane, niż na "młodą i dynamicznie rozwijającą się". Zarówno jedna i druga ma swoje plusy i minusy, 3) plan finansowy - ważne, bo idea mlm-u, jakkolwiek brzmi to dziwnie, polega nie na sprzedaży samej w sobie, ale na budowaniu struktury. 4) społeczność mlm-wska danej struktury - możliwość kontaktu, uzyskiwanie rad i wymiana doświadczeń. Z własnej obserwacji jednak wiem, że jeżeli nie jesteś poniżej, w kogoś strukturze, czyli osoba taka nie będzie miała z Ciebie profitów, to zdarza się, że ta pomoc jest żadna. Trochę brutalne, ale prawdzie. Oczywiście nie każdy musi być taką osobą, 5) sponsor, osoba zapraszająca do biznesu - jeden z najważniejszych czynników - w każdym bądź razie na początku działalności. Od takiej osoby zależą Twoje szanse na osiągnięcie sukcesu. Jaką wiedzę Tobie przekaże, jak będzie z Tobą współpracowała, ale oczywiście to nie ona za Ciebie będzie sprzedawać, ale pomoże budować strukturę. Jeżeli nie współpracuje z Tobą, to trudno będzie zarówno Tobie, jak i jej odnieść sukces. Często jest tak, że tzw. sponsor "werbuje" do mlm-u Partnera i zostawia go samemu sobie. I nie dziwię się takim osobom, że piszą "mlm jest do d..." I już tak na sam koniec: zdecydowanie odradzam natomiast mlm osobom, które chcą szybko i łatwo zarobić. Jeżeli nie jesteś cierpliwy, brak Tobie zaangażowania i konsekwencji, to również nie warto. Jesteś osobą mało komunikatywną? Lepiej poszukać czegoś innego, co będzie pasowało do Twojego profilu psychologicznego. A najważniejsze nie oszukuj siebie i pamiętaj, że jeżeli chcesz działać w takiej branży, to w końcu trafisz na taki biznes (podkreślam - biznes), który będzie Twoim hobby i będziesz miał z tego dochód. W przeciwnym przypadku mlm powoduje liczne frustracje. Pozdrawiam kontakt: (awinstona2012)(@)(gmail.com) - bez nawiasów oczywiście :)
0
nie wszędzie jest opłata startowa, znam mlm (z polskimi kosmetykami) gdzie nie ma żadnych pakietów startowych, anie żadnych planów miesięcznych do wykonania, kupujesz, jesli chcesz tylko dla siebie lub jeśli chcesz próbujesz na tym zarabiać, to jest ok - kate33, 24.09.2015



11
banda złodziei i manipulatorów, wciągneli moją siostre, która teraz nie chce nas znać. na wszystkich krzyczy w domu, obraża się gdy chcemy z nią o tym "sremelemie" porozmawiać, takie tam pranie mózgu robią... a czego oni nie mówią o porażkach tego systemu, ??? np. o bankructwach w niektórych krajach
8
Czyli objawy typowe dla sekty. Spróbuj komuś z takiej sekty wytłumaczyć, że jego myślenie jest błędne. Nie da się tego zrobić i dlatego żadne argumenty do nich nie trafią. Żadne , choćby najbardziej logiczne i oczywiste dla przeciętnego człowieka.
- pery, 17.08.2013
5
"a czego oni nie mówią o porażkach tego systemu, ??? "
Odp: w tym systemie słowo porażka jest surowo zakazane gdyż obowiązuje tzw "pozytywne myślenie" (na czym to polega znajdziesz w google wpisując słowa: plaga pozytywnego myślenia) - pery, 17.08.2013



5
Często łatwo można rozpoznać ludzi z MLM gdyż cechuje ich właśnie taki niezdrowy i nienormalny optymizm. Zachowują się tak jakby byli pod wpływem jakiegoś narkotyku. Narkotyków oni nie biorą a jest to wpływ tych ich szkoleń i literatury ezoterycznej o mocy umysłu i nieograniczonych jakoby możliwościach czyli z dziedziny: rozwój osobisty motywacja, nlp
0
Podpisuję, się pod tym komentarzem obiema rękoma! Mam znajomą, która w w tym MLM-ie jest już chyba kilka lat. Chciała mnie w to wciągnąć, ale INTUICJA coś mi podpowiadała- DAJ SOBIE SPOKOJ! Ona się cholernie zmieniła od tego czasu... zachowuje się dosłownie jak "nawiedzona", taka właśnie niezdrowo optymistyczna. Wiecznie czyta książki z zakresu motywacji, niezaleznosci itd... Często nadużywa słow: "biznes" "rozwój" "motywacja" "prawo przyciągania" itd. Non stop jeździła na jakies "szkolenia" "iventy" itp.. Mało tego, poznałam kiedyś człowieka, który zaczął do mnie mówić tymi samymi tekstami co ONA... Ludzie, dla mnie to jakaś SEKTA, która mami ludzi DUZYMI pięniedzmi... Muszą STRASZNIE tymi ludzmi manipulować...Oni po prostu ZACHOWUJĄ się INNACZEJ- to naprawdę łatwo rozpoznać! - nieznajoma, 10.04.2016



3
Tutaj każdy może się wypowiedzieć i skrytykować MLM a nikt wpisu nie usunie.
Spróbujcie krytycznie wypowiedzieć się na stronach (blogach) prowadzonych przez ludzi działających w MLM to zobaczycie że zostawiają oni tylko i wyłącznie pozytywne komentarze a wszystkie krytyczne i mówiące prawdę w oczy i to bez jakiegokolwiek chamstwa są na bieżąco usuwane. Pytam się po co jest miejsce na komentarze jak i tak nie wolno człowiekowi nic co by było nie po myśli zwolennika MLM napisać ? Gdzie tu jakikolwiek obiektywizm? Z NIMI DYSKUSJA NIE MA SENSU BO ICH MÓZGI SĄ WYPRANE!
2
To prosta sprawa. Takie komentarze, nawet nie krytyczne ale pokazujące prawdę (jakieś wyliczenia) po prostu mogą zniechęcić część czytelników (a trzeba mieć na względzie że blogosfera MLM nie jest zamkniętym kręgiem, tylko to czytają również ludzie nie działający w MLM) do wejścia w ten biznes. To jest tym blogerom nie na rękę. Chociaż jak na moje doświadczenia to moje komentarze wcale nie zostały usunięte.
Niestety wielu ludzi na swoich blogach opisuje jakieś tam problemy (np. dlaczego większość nie zarabia) i daje odpowiedź typu: bo nie pracowałeś, za mało pracowałeś, brak Tobie wytrwałości i zaangażowania i tego typu podobne pierdoły. Prawdziwy problem jest zupełnie gdzie indziej tylko że o tym nikt nie napisze! Nie napisze bo z pewnością rozwaliłoby to jego biznes! A sedno problemu jest w niezwykle brutalnych prawach rynku. - Daro, 25.08.2013
0
rzeczywiście są mlm-y, które piorą mózgi i wg mnie sami sobie robią złą reklamę, a Ci co dają sobie te mózgi wyprać, są bardzo łatwowierni, tym bardziej jesli każą im już na wstępie płacić kasę, to faktycznie podchodzi pod ściemę, jednak druga strona medalu jest taka, że po co na stronę firmy mlm-owej wchodzi jego zagorzały przeciwnik? niech sobie tworzy stronę, jak ta tutaj i niech pisze swoje żale, to na zasadzie wolnej woli, albo chcesz sobie działać w tym mlm, albo nie, nikt nie zmusza. - kate33, 24.09.2015



3
Napiszę tu całą brutalną prawdę o MLM. Kiedyś jeszcze za czasów kiedy nie było tak powszechnej i łatwej dostępności internetu jako źródła szybkiej wymiany informacji wszystko wyglądało może inaczej. Teraz mamy zupełnie inne czasy, biznesy MLM można robić przez internet. Niestety wielu ludzi z MLM robi to nie tak jak powinno i niestety realia nie są takie różowe.
Żeby to trochę dokładniej wyjaśnić to należałoby odwołać się do działania tzw. "lejka zakupowego". Ten lejek obrazuje tak naprawdę wieloetapowy proces sprzedażowy, w którym to im głębiej w tym lejku, więc na każdym kolejnym etapie będzie coraz mniej ludzi. I na każdym etapie tego lejka potrzeby są inne. Ten lejek można wykorzystać, niestety trzeba wiedzieć jak.
Jak się teraz robi biznesy MLM. Jako że dość dużo siedzę na GL-ucie i tam dyskutuję, także w wątkach MLM, zapisałem się do niektórych grup MLM, widzę jak regularnie co niektórzy zakładają nowe wątki, usiłując promować swoje biznesy i zachęcić do udziału w nich. Część wygląda na piramidy finansowe, część to legalne MLM, przy czym dość często opiera się to po prostu o podawanie linków, co by po prostu nawet wskazywało na niezgodność z regulaminem, ponieważ GL zabrania wykorzystywania jego usług do reklamy komercyjnych serwisów. Co się dzieje dalej. A to że praktycznie do każdego takiego wątku dochodzą komentarze od ludzi nastawionych krytycznie, krytykanci są uznawani przez ludzi z MLM mianem "hejterów", czasami jest to pewien problem ze względu na wypowiedzi obraźliwe i nie mające nic wspólnego z merytoryczną dyskusją. I tak ludzie z MLM po pewnym czasie się obrażają bo krytykanci rozwalają teraz niemal każdy wątek. Należałoby więc zadać sobie pytanie, czy GL-ut i inne fora to dobre miejsce do zachęcania ludzi do MLM. Oczywiście że NIE!!!!! Fora są po to by nad czymś podyskutować i tam właśnie po to przychodzą ludzie a już napewno nie po to żeby kupować. Oczywiście ludzie z MLM mogą się wypromować na prawdziwych ekspertów, znam takich, jednak mógłbym ich policzyć na palcach.
To samo dotyczyłoby Facebooka, czasem otrzymywałem zaproszenia do MLM które po prostu ignorowałem, FB jest po to by coś tam zareklamować i czymś się podzielić, można co prawda tylko zainteresować ludzi MLM, jednak to też nie jest dobre miejsce by wysyłać jakieś zaproszenia. Jako że promując MLM proponuje się zawsze zarabianie, mając na względzie to że jest wielu ludzi którzy rozpaczliwie poszukują pracy takie propozycje MLM pojawiają się po prostu w ogłoszeniach o pracę, także na portalach freelance, bo też jest dużo freelancerów którzy po prostu szukają zleceń. Moim zdaniem to jest chyba lepszy sposób niż takie spamowanie po forach, gdzie ZAWSZE będą hejterzy którzy będą krytykować (może i w interesie społecznym), jednak z tym może być różnie. Tyle jeżeli chodzi o robienie biznesów MLM.
Kolejna ważna sprawa. Jest wielu ludzi którzy działają niejako wykorzystując tą branżę i na tym zarabiają, przykład to szkoleniowcy, słynny przecież reprezentant MLM Network Magazyn, są też firmy sprzedające oprogramowanie do MLM. I oni zarabiają. Ale biorąc pod uwagę całą tą działalność, promowanie MLM przybrało już takie rozmiary, że i na uczelniach są wykłady, można sobie obejrzeć na YT chociażby "Biznes MLM jako alternatywny sposób zarabiania na studiach", to można coś z tego wynieść. Niestety oglądając te filmy można odnieść wrażenie, że niewiele a wręcz nie ma tam żadnych konkretów, same tylko ogólniki i ciągle to powtarzanie, jakoby MLM był biznesem który nie wymaga wielkich nakładów (ale czy aby napewno?), a etat to niewolniczy system pracy.
Próbowałem kiedyś robić mały biznesplan MLM, bazując na zeznaniach co do przychodów i kosztów jednego z ex-współpracowników MLM, wyszła mi niezła sumka, czyli jakieś. 50K na start w MLM i jak sądzę jest to minimum. Mówię oczywiście o rozpoczęciu działalności i sprzedawaniu z marżą. Nie wiadomo tak naprawdę po jakim czasie osiąga się próg rentowności (o ile w ogóle), czyli BEP, niektórzy twierdzą że po kliku miesiącach a nawet po kilku latach. Skoro więc taki student który nie może znaleźć pracy (bo przecież nie ma doświadczenia) chciałby spróbować swoich sił w MLM to ja się pytam skąd on weźmie kasę by wystartować w tym biznesie? Na kredyt studencki? Do tego jeszcze analizy SWOT. Czy ktoś z ludzi z działających w MLM przed zaczęciem współpracy coś takiego robił? Polegacie tylko swoich sponsorach? A co z badaniem rynku, bo obawiam się że i tutaj sprawa nie jest taka prosta, te produkty są drogie i pewnie nie wszystkim potrzebne, teren działania jest w zasadzie ograniczony (choć przy użyciu internetu można działać teoretycznie na całym świecie). A przecież zgodnie z założeniem o budowaniu struktur z biegiem czasu będzie coraz mniej chętnych, co więcej część po jakimś czasie odejdzie z MLM. Firmy doskonale o tym wiedzą. Żeby te MLM-y były takie proste to faktycznie byłyby dobrą alternatywą dla studentów. Ale tak nie jest. Bo nie każdy w tym zarobi, powiedziałbym że tylko niewielka część, reszta niestety pozostanie tylko konsumentami, ponosząc przy tym niepotrzebne koszty.
Oczywiście pewnie zaraz zostanę skrytykowany, skoro tak to chciałbym poznać logiczne argumenty. W przeciwnym przypadku będzie to tylko beznadziejne gadanie o jakimś tam biznesie, jeśli któryś z ludzi MLM poda mi gdzieś przykład analizy SWOT, biznesplanu MLM to będzie GIT. Mnie interesują tylko fachowe argumenty i podejście biznesowe do całej sprawy.
1
cytuję:"Bo nie każdy w tym zarobi, powiedziałbym że tylko niewielka część, reszta niestety pozostanie tylko konsumentami, ponosząc przy tym niepotrzebne koszty."
No właśnie. Tak jest bo nie ma cudów, ale ci nawiedzeni mlmowcy zawsze bardzo negatywnie wypowiadają się o etacie że pracujesz na szefa i nie dorobisz się. Jest w tym ziarno prawdy, ale co z całą masą ludzi z piramidy mlm? Czy oni przypadkiem nie zarabiają jeszcze mniej niż na tym znienawidzonym przez nich etacie albo wręcz tracą kasę tylko po to, żeby tzw liderzy-guru-naciągacze mogli się bogacić? Jeszcze im pajace klaskają na tych spędach sekty i oddaja im niemal boską cześć a ci "liderzy" chwalą się gdzie popadnie jakie mają auta, gdzie byli np na Karaibach i pokazują przelewy wypłat z wypracowanych pieniędzy przez tych szaraczków z wypranymi mózgami, którym obiecano, że jak będą robić dokładnie to co liderzy to też będą to wszystko mieć. Ile naiwności tu potrzeba?
Dali szaraczkom do poczytania te idiotyczne książki ze sklepów ezoterycznych z kategorii motywacja i sukces no i szaraczki pod wpływem tych sekciarskich książek i szkoleń (np NLP) oraz pułapki tzw "pozytywnego myślenia" pozmieniali sobie osobowość na śmieszną i robią z siebie publicznie pozytywnych idiotów. Jest to mechanizm dokładnie taki jak stosowany w sektach. Tą ich śmieszną zmienioną mentalność można rozpoznać na kilometr.
MLM jest to oni jak sami mówią metoda niekonwencjonalna lub alternatywna na biznes. Często gęsto są w mlm jako produkt jakieś "CUDOWNE" I magiczne specyfiki które są przedstawiane jako jakieś eliksiry na niemal nieśmiertelność i zawsze , ale to zawsze charakterystyczne są te ich świadectwa wiary o opowiastki jak to ktoś był chory i jak cudownie go ten soczek czy ziółka uleczyły i teraz jest bogaty i zdrowy. Takie postępowanie jest charakterystyczne dla tzw MEDYCYMY NIEKONWENCJONALNEJ LUB ALTERNATYWNEJ podobnie jak w tym ich pseudo biznesie , Medycyna niekonwencjonalna, która z racji tego,że nie ma podstaw NAUKOWYCH jest nazywana alternatywną a opiera sie na efekcie placebo bądź na zwykłym zabobonie. Jest to szamnaizm tylko,że zakamuflowany pseudo naukową terminologią a szamani są poprzebierani w garniturki dla lepszego efektu-iluzji biznesu i oni spotykają się w drogich hotelach, bankach nawet na uczelniach bo przecież płacą za wynajem sali.(podpierając się nie swoim autorytetem -patrz reguły cialdiniego)
Dla mnie to wszystko jest śmiesznie naiwne powiem nawet ,że komicznie to wygląda i chetnie pójdę na takie sekciarskie spotkanie żeby sie z pajaców pośmiać.
- racjonalista, 13.09.2013
2
@racjonalista: Problem jest bardziej złożony bo te wszystkie techniki manipulacji które ja znam m.in. reguły Cialdiniego to tylko opisują jak to działa z punktu widzenia wpływu na ludzi. Bardziej ciekawa sprawa to WIELOKROTNE POWTARZANIE tych samych "prawd", a biorąc pod uwagę fakt że mózg to sieć neuronów, można by się pokusić o stwierdzenie, że "pranie mózgu" opiera się tak naprawdę o odpowiedni trening tej sieci neuronowej, ponieważ człowiek (a raczej mózg) zacznie utwierdzać się w przekonaniu że "tak trzeba" i że to co powtarzają ludzie z MLM jest prawdą. I coś musi być na rzeczy, choć nie każdemu można tak wyprać mózg.
Od roku 2008, kiedy to nastał wykreowany przez media kryzys (bo nie może być inaczej, media nakręcają wszystko) mamy coraz gorzej z pracą, jest strasznie ciężko. Wielu ludzi jest w desperacji i rozpaczliwie poszukują pracy. To widać bo się wyżalają wszędzie na forach. I teraz jest tak, że takiemu desperatowi jeśli ktoś zaproponuje pracę to ten będzie myślał że złapał Boga za nogi, co nie jest zresztą niczym dziwnym. I tacy właśnie desperaci wydają się być łatwym łupem dla sekt ekonomicznych. Sekty ekonomiczne to tylko podgrupa według podziału Hassana. Dalej. Okazuje się że taka praca to tak naprawdę będzie MLM, choć na początku taki desperat może nie wiedzieć co tak naprawdę będzie robił. Sam dałem się kiedyś na to złapać ale odmówiłem współpracy.
Jeśli rozpatrywać to wszystko w skali globalnej i to że tak naprawdę w MLM chodzi o konsumpcję i rekomendację produktów, bo od strony firm MLM można by to wszystko uznać za sprzedaż lawinową, która jest u nas pod pewnymi warunkami dozwolona to rzeczywistość okazuje się bardzo brutalna, ponieważ z wejściem w MLM jest związane to co następuje:
1. W MLM co do zasady jest się KONSUMENTEM (szeroki asortyment produktów)
2. Żeby w tym wystartować potrzebny jest jakiś zastrzyk hajsu
3. Zakładana jest rekomendacja, czyli wciąganie nowych ludzi
4. Żeby sprzedawać z marżą na zewnątrz trzeba mieć działalność gospodarczą
I teraz biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną bezrobotnych i tych którzy zarabiają coś koło płacy minimalnej (tych jest bardzo dużo) oraz to że na start w MLM potrzebny jest przecież jakiś hajs (wszak trzeba przecież dysponować środkami na zakupy tych (zresztą drogich i niekoniecznie potrzebnych) produktów oraz całą działalność) to jest to strasznie przerażające, ponieważ skąd taki bezrobotny weźmie pieniądze? Dalej. Nawet jeśli weźmie to przecież żeby zaczął zarabiać to musi wypracować zysk netto za który będzie w stanie się utrzymać. Tylko czy faktycznie zarobi a jeżeli już to kiedy? Za 5 lat? Taki potrzebuje kasy na JUŻ a nie dopiero za 5 lat. MLM-owcy mówią i powtarzają to jak mantrę, że jego szanse są tylko i wyłącznie uzależnione on niego samego, co jest nieporozumieniem, ponieważ to RYNEK decyduje o tym wszystkim. Jednakże statystycznie (a można to wykazać matematycznie) NIE MA MOŻLIWOŚCI by zarabiali wszyscy, choć nie widzę problemu jeśli są konsumentami i kupują coś na własny użytek. Tylko czy nie lepiej w sklepie?
Tak naprawdę to MLM to jest tylko i wyłącznie sposób dystrybucji dla samych firm, które jak sądzę nie dałyby rady sprzedać tych produktów w biznesie tradycyjnym lub wybrały ten model jako taki który sprawdzi się w kryzysie (i sprawdza się), więc mało kto tak naprawdę rozumie o co w tym wszystkim chodzi. Tak naprawdę prawdziwą szansą (ale zaślepieni tą filozofią ludzie tego nie dostrzegają) jest:
1. Założenie WŁASNEJ firmy MLM
2. Przystąpienie do DOPIERO STARTUJĄCEJ firmy MLM
3. Inna działalność WYKORZYSTUJĄCA ROZWÓJ BRANŻY MLM (książki, coaching itd.)
Wtedy faktycznie, jeśli tylko rynek nie jest nasycony daje możliwości zarabiania. Twierdzę że w MLM faktycznie można zarobić, jednak dane jest to albo firmom MLM albo tylko garstce takich, którzy faktycznie mieli takie możliwości. Ale zasadniczo jednak współpracownicy są konsumentami, którym tylko pod pretekstem zarabiania sprzedaje się produkty. Dlatego MLM dobrze sprawdza się w kryzysie. - Brutalna prawda o MLM, 20.09.2013
0
Racjonalista- w samo SEDNO! Jesteś ZAJEBISTY, chętnie wybiorę się z Toba ! - nieznajoma, 10.04.2016



-2
Wydaje Mi się że osoba pisząca te "mądrości" po prostu nie wie co pisze. Może komuś coś się nie udało w życiu i najlepiej zwalić na okropny mlm. Wiele by to można komentować ale sensu nie ma. Doczepię się tylko to tych produktów nie polskich.
"Jeśli chcemy, bez problemu możemy zaopatrzeć się w produkty wyprodukowane przez naszych rodaków. Kupując z sieci MLM - często trafiamy na sytuację, gdzie produkt jest "made in USA".




-1
Dlatego też takie jest bezrobocie, tak się wam wszystkim chce pracować. z Pensji nie zadowoleni, bogaci by chcieli być za nic nie robienie. Jesteście żałośni. Sektę to macie codziennie w TV jak wam piorą mózgi reklamy :) Pozdrawiam ludzi którzy uwielbiają narzekać :D




2
Pracowałam na etacie w sklepie i wypłata wystarczała mi na 10 dni...a co potem? pozyczki od znajomych bo ododatkowy dochód wtedy było trudno. wykechałam za granice trochę zarobiłam i odałam pozyczone pieniadze i dalej bieda. Znowu jechaci zostawić dzieci? Okropna bezradnośc. Gdyby tak znaleśc dodatkową pracę myślałam. Wtedy pojawiła się Monika -młoda dziewczyna , która zdała maturę i była już dyrektorem w Oriflame. Przedstawiła mi plan marketingowy i wiele mozliwosci jakie daje taka praca. Ja widziałam tylko to co było moim marzeniem wtedy -zarobic dodatkowe 600zł na miesiąc. Nie zastanawiałam się czy komuś sie to będzie podobać, czy to będzie trudne czy łatwe. Znalazłam sposób na poprawę swojej sytuacji materialnej. Teraz zarabiam nie 600 ale 6tys.zł. Zmieniło sie moje życie. Reklamuję produkty , które sama tez uwielbiam. Proponuje pracę innym którzy byc może tak jak ja wtedy szukają czegoś dodatkowego. Zmieniam w ten sposób zycie innych na lepsze. Osobom które maja prace i są z niej zadowolone prponuję nie oceniać innych i czegoś czego naprawde nie znają. ciesz sie tym co masz -dopuki masz. Zawsze mogą Cię zwolnić! możesz trafić wtedy do pracy którą teraz żle oceniasz. Jest taka różnica miedzy mna a Tobą , że mnie nikt nie może zwolnić jestem niezaleznym dyrektorem Oriflame.
0
Olga, nie wiem czy masz zarejestrowaną działalność gospodarczą ale jeżeli tak to poczytaj proszę o złych stronach samozatrudnienia bo tak różowo to nie jest. Chociaż 6K miesięcznie (pytanie czy jest to zysk netto po opodatkowaniu czy tylko przychód) ale jeżeli jest to zysk netto który jest dla Ciebie to jest OK. Etat jest pod pewnymi względami o wiele lepszy (jeśli ktoś się ze mną nie zgadza i w niebiosa zachwala samozatrudnienie to ciekawe co jeśli zachoruje i jego firma upadnie lub popadnie w kłopoty, nadgorliwy inspektor wlepi mandat czy zapłaci karę umowną za niewywiązanie się ze zobowiązania, firma wywali go na zbity pysk bo go np. nie potrzebuje lub kończy działalność a ten działa na wyłączność), no ale dzisiaj to wiadomo jak jest. Jeśli zarabiasz to dobrze, tylko nie przekonuj innych bo to że Ty zarabiasz wcale nie oznacza że takie szczęście spotka kogoś kto przeczyta i się na to napali. Taki jest właśnie problem z MLM, że wszędzie mówi się tylko w samych superlatywach, natomiast w zasadzie nikt z MLM nie przedstawi złych stron. A niestety powinien. Ludzie z MLM NIE SĄ niezależni. Są całkowicie zależni od firm MLM, choć jeśli ta upadnie (a zdarza się), z bagażem doświadczeń mogą wejść w nowy MLM. - Daro, 20.09.2013



4
Witam, po pierwsze napiszę, że to pierwsza strona o mlm na jakiej można w ogóle coś skomentować(nie licząc forów itp), na jaką trafiłem. Zgaduje że to dla tego, iż jest niezależna i nie zachwala tylko wręcz krytykuje, bo ktoś kto chce wciskać ten MLM musi cały świat przekonać, że jest to sposób idealny, więc nie ma miejsca na jakieś komentarze. Kolejną dziwną sprawą jest że jak sie wpisze w YT "marketing sieciowy" to wyskakuja filmiki mające po 200-300 wyświetleń i zero komentarzy, a podobno siedzi w tym ok 800tys ludzi w polsce. Od jakiegoś czasu interesuję się tym wszystkim i od razu śmierdzi to na kilometr. Ludzie, poczytajcie troche, dowiedzcie śię, prześledźcie jak bogaci ludzie zrobili swoje gigantyczne biznesy, mlm to tylko wyrafinowany sposób na robienie tego samego, czyli tworzenia armii pionków, którzy są tak na prawde niczym innym jak pracownikami w wielkim planie bogacza. Zobaczcie kto tak na prawde poleca MLM - bogaci, specjaliści, twórcy tego bagna, ci którzy zarabiają na wciskaniu tego kitu ludziom, bo im to jest na rękę. Wychwalają to ludzie którzy na tym wychwalaniu zarobią i jeszcze wciskają kit że jak im w tym pomożesz, to zarobisz tyle co oni, albo i więcej, bo to nie jest piramida!?!?! czy jakiś tam sprzedawca np Oriflame zarabia więcej niż właściciel firmy?? I co to za pieprzenie, że sie jest niezależnym, że sie robi swoje i tylko poleca jakąś firmę? To jest praca jak każda inna, a w dodatku gówniana, bo jak mówią statystyki to większość ludzi w ten sposób tylko sobie dorabia do pensji. Tak, owszem, to jest biznes idealny, ale dla tego kto to wymyślił, znajdzie bandę frajerów, którzy będą dla niego PRACOWALI, rozprzestrzeniali nazwę jego firmy, a on będzie siedzał i zajmie się czym innym, a oni mają przed oczami iluzje robienia biznesu, JAKIM CUDEM udaje się tak prać mózgi? Prawdziwy BIZNES to taki który daje pasywny dochód, zbudujesz, dopracujesz i możesz odejść, a pieniądze spływają same! Co ma z tym wspólnego rozprowadzanie produktów jakiejś firmy? Nie wiem, może nadal tego nie rozumiem, ale cała definicja tego zdaje się być bez sensu, otóż mowa jest, że dzięki MLM firmie odchodzą koszty reklamy, logistyki, utrzymania hurtowni i sklepów i dzięki temu można dać tą kasę bezpośrednim ludziom, którzy są niby klientami w dodatku i ulepszyć produkt, czy podetrzeć se nią tyłek, co kto woli... ekhm niby jak?? ok tworzymy sieć przedstawicieli, którzy są naszymi klientami i jednocześnie rozprowadzają nasz produkt bezpośrednio do następnych ludzi, to może załatwić sprawę reklamy i sklepów(chociaż chyba większość z tych firm i tak ma jakieś swoje placówki), ale hurtownie trzeba mieć, bo balsam do ciała nie wylewa się prezesowi spod pachy dzięki zastosowaniu struktury MLM... logistyki też to nie załatwia, bo do cholery do tych przedstawicieli(w definicji klientów) też trzeba dostarczyć produkt, tyle że w większych ilościach, żeby go mogli rozprowadzić, z nieba im nie kapie żel pod prysznic, który dalej sprzedadzą, koszt dostarczenia musi ponieść albo firma albo fraje...eee przedstawiciel- który jest klientem, więc wychodzi na to że ostatecznie to klienci zostają robieni w konia, w dodatku to klient kupuje sobie mase produktów w ogromnym nadmiarze(i tu już firma sie cieszy) i ma je sprzedać, więc to on od tej pory ponosi ryzyko utraty na tym czego nie sprzedał. W dodatku jeszcze mu wpajają, że jak mu sie nie uda to najwyżej będzie mógł sobie myć zęby 40 razy dziennie, więc nic nie traci... Wszystko to śmierdzi jednym wielkim praniem mózgów. Zgoda - założyć taki biznes to jest coś, wymyśleć strukture, produkt i zacząć rozprowadzać, bo wystarczy kilku klientów na początek którzy w to uwierzą. Ale złoty biznes też to nie jest na początek( dla samego biznesmana oczywiscie), bo z papieru tego wszystkiego nie zrobi więc wchodzą ogromne nakłady finansowe których kowalski z kieszeni nie wyciśnie. Generalnie wydaje mi się że wielkie kontrowersje wokół tego tematu wywołuje właśnie to, że i jedna i druga strona mają rację! :) Ci co to polecają(biznesmani, twórcy tego wszystkiego itd), ponieważ dla nich to ogromne pasywne dochody, które w dodatku same się powielają, co jest na prawde niesamowite pod względem rewolucyjności itp, bo sam bym się cieszył gdybym był w posiadaniu takiego systemu(szczerze, kto by sie nie cieszył?). No i przeciwnicy też rację mają, co właśnie starałem się przedstawić. Dla nich to zagmatwana, nowa rzecz, na której się albo przejechali, albo widzą same negatywy i trudno się dziwić. Dla mnie to jedno wielkie pranie mózgów i w życiu bym nie pracował w czymś takim.




9
WYZNANIE WIARY FANA MLM
Ja jestem na poziomie „ZWYCZAJNEGO PAJACA” w firmie MLM sprzedającej zabawki. One są może drogie ale za to są opracowane przez „profesorów” z USA niekonwencjonalnymi metodami holistycznymi i zapewniają zdrowie, szczęście, sukces i rozwój osobisty. Na razie sprzedałem 3 szt żonie, babci i szwagierce w tym: „łapacz snów o bogactwie” , „osiołka sukcesu atlantów” i „żabkę przyciągającą kasę” z czerwoną nitką autorstwa „profesora” od feng-shui (jest też w promocji magiczna butelka „Zioła i szczypiorek” przyciągająca bogactwo i kubek runicznej energii zdrowia z „żywą wodą”). Dostałem za to całe 3 zł prowizji. Zwerbowałem już do firmy 2 osoby, matkę i babcię. Trudno było im z renty uzbierać te 5000 zł. wpisowego, ale dzięki nabytej na szkoleniach inteligencji finansowej mój sponsor, „RUBINOWY PAJAC”, doradził im wspaniałą pożyczkę w Provizencie. Ja nie dostałem jeszcze prowizji, gdyż ona należy się od poziomu „NADZWYCZAJNEGO PAJACA”, ale za to sam „SZMARAGDOWY PAJAC” osobiście uścisnął mi dłoń a w ramach płatnego szkolenia motywacyjnego mogłem podziwiać jego auto. Teraz „PLATYNOWY PAJAC” ma podwieźć mnie swoim autem do banku, skąd mam pożyczyć 10 tys zł. na wybitne szkolenie NLP, pt „Marzenia i kreowana rzeczywistość” które poprowadzi sam szef „PODWÓJNY DIAMENTOWY PAJAC”. Nabyta na tym szkoleniu bezcenna biznesowa ezo-wiedza tajemna zapewniająca wolność i niezależność finansową a pochodząca od wyższego źródła nieskończonej obfitości wszechświata to jest od istot nie-fizycznych imieniem Abraham zwana sekretnym „Prawem przyciągania” bogactwa i wszystkiego wg życzenia i bezgraniczny optymizm pozwoli mi na pewno zrealizować wszystkie moje marzenia i osiągnąć sukces bo obudziłem w sobie moje boskie możliwości jako kreatora rzeczywistości. Z wielkim zapałem czytam zalecaną przez guru-liderów literaturę w celu samodoskonalenia czyli rozwoju osobistego. Oto niektóre tytuły: „Bogaty dziadek biedny dziadek” , „Jak zdobyć odchody pasywne” „Pajacuj a będzie ci dane, „Możesz zarazić swoje życie”, „Potępa nieświadomego sekciarstwa”, „Naiwne myśli frajera”, „Myśleć jak miliarderzy”, „Jak wciskać kit naiwnym”, „Jak w 5 minut pozbyć się sumienia by oszukać znajomych”, „7 prostych kroków do zdobycia forsy po trupach”, „Samouzdrowienie ze wszystkich chorób afirmacjami i wizualizacjami”, „Wypranie umysłu metodą Sylwii” „Magiczna mikstura na wszystkie choroby” , „Przepowiednia bogatego dziada” itp. wszystkie te wybitnie naukowe książki z dziedziny fizyki kwantowej, parpsychologii sukcesu i rozwoju osobistego do nabycia w sklepie: ezo-magia-occultus-wróżby.pl. dostępne w niewiarygodnie rewelacyjnych cenach po wpisaniu mojego numeru 666 jako sponsora .
2
Doskonały opis :) - Yogi, 11.05.2014
1
Przez ostatni tydzień jeden kolo próbuje mnie "zwerbować" do "MonaWie".
Opis powyżej w pełni oddaje realia werbunku:)
Normalnie jak bym czytał o nie:)))))) - AbuZabu, 10.08.2014
0
Ale się pośmiałam , jak to przeczytałam. Rozbawiłeś mnie totalnie, ale PRAWDA jest co tu napisałeś, w tak zabawny i humorystyczny sposób! Zrobiłeś TO FENOMENALNIE! To PAJACE! Nic dodać, nic ująć! - nieznajoma, 10.04.2016



-2
Witaj,
Nazywam się Irena Solar , jestem z Polski , a mój email jest fidelitymd@live.com . Szukasz pożyczki dowolnego rodzaju lub ilości , chcę , żebyś wiedział , że istniejefirma, która prawdziwą dać pożyczkę do ludzi z Czech . I został oszukany przez różnych ludzi , kiedy spotkałem człowieka, by imię Martina Gesak z mojego kraju i wprowadził mnie do senatora Waltera z Czech , a ja dostałem pożyczkę od niego na moim koncie bankowym w ciągu 6 godzin, dni i nigdy nie wierzył w to co mówię i zapraszam teraz na email senatora Waltera na senatorwalterfinancialhome@gmail.com aby uzyskać finansowe problem rozwiązany , a dostaniesz kredytu w rachunku bankowym w 6 godzin , bez zwłoki.
Pani Irene Solar.
2
Pani Irene wypisywać tu jakiś głupoty. Nie umieć po polski a mówić, że jest z polska.
Tłumacz potrzebny od zaraz.... - polaka, 17.10.2013



1
Jestem przekonana, że zdrowy rozsądek powinien nam przyświecać przy podejmowaniu decyzji o przystapieniu do sieci. Sprzedażą w ogóle - FMCG zajmuję się od 17 lat. Budowałam rynek, strategie itp. na etacie w korporacjach i firmach polskich. Przez ten czas kilkakrotnie proponowano mi rozwiniecie własnego biznesu w ramach MLM. Były to firmy kosmetyczne, ubezpieczeniowe i odszkodowawcze. Z każdym z oferentów rozmawiałam i musiałam odpowiedzieć sobie na pytanie czy ja się nadaję do takiej działalności? Czy potrafię np. zaraz po wypadku zadzwonić do rodziny ofiary i oferować pomoc w załatwieniu odszkodowania? Czy chce mi się ganiać po koleżankach i sprzedawać kosmetyki? Jest wielu ludzi, których znam a którzy nadaja się do takiej pracy. Ja średnio oceniłam swoje predyspozycje. Spośród moich znajomych wielu osiągnęło sukces finansowy działając w MLM. Zrobili to z klasą. Potrafili odnaleźć swoją szansę w sieci. Myślę, że w tej dyskusji MLM jest oceniany przez pryzmat Amwaya. Dlatego podkreślam rolę zdrowego rozsądku przy podejmowaniu decyzji o takiej działalnosci. Na marginesie, wczoraj dostałam zaproszenie do budowania sieci dla firmy Nu Skin, czy macie Państwo swoje opinie o tej firmie i jej sposobie funkcjonowania?




0
Hmmm..mam auto z firmy.. fakt paliwo wlewam (lecz w swoja auto takze wtedy wlewalem, no i musiałem odłożyć 40tys na jego kupno) nigdy nie mialem nowego auta z salonu.. Teraz to się zmieniło - za 2 lata auto przejdzie na mnie i dostane nowsy model o klase wyzszą - Szkolenia są darmowe - kwestia dojazdu..
Swego czasu dojezdzalem do pracy 40km i nikt mi za to nie zwracał pieniędzy... Ja nie chce tu bronic MLM bo nie o to tutaj chodzi - chce tylko przedstawic swoj pukt widzenia, który pokazuje, że można traktować to jak "normalną pracę" bez nagabywania i chodzenia za ludźmi..a tak to inni poprostu widzą.. Ja nie chodzę za ludźmi..
W każdej pracy ponosimy dodatkowe koszty.. ale tego niewidzimy.. Jesteśmy do dosypozycji "szefa" jeżeli jesteśmy na etacie.. A jakie koszty ponosi człowiek co ma działalność gospodarczą? Ogromne - tylko jeszcze musi dodac koszt marketingowe + logistyczne, ludzie się cieszą bo widzą od razu pieniądze.. Tutaj zobaczysz je po minimum roku pracy.. po dwóch myślisz o zaprzestaniu etatu... po trzech.. robisz tylko to.. Ale trzeba być bardzo, ale to bardzo konsekwentym w działaniu oraz lubieć innych ludzi oraz być lubianym przez innych ludzi.. Wtedy zobaczymy naprawdę fajne pianiądze.




-2
Jest tylko jeden sposób na osiągnięcie sukcesu w życiu a mianowicie mieć plan działania i go realizować. Jeśli ktoś zna jakiś inny to chętnie się o nim dowiem. Sportowiec, który sięga po olimpijskie złoto ma za sobą wiele lat treningu. Szef korporacji wiele lat pracy. I tak samo jet w MLM. Niektórzy piszą, że najlepiej wejść do jakiejś firmy MLM gdy ta dopiero startuje na rynku. Załóżmy więc, że do takiej firmy wchodzą dwie osoby. Jedna ciężko pracuje. Robi pięć spotkań dziennie i za pięć lat zarabia 100000 miesięcznie. Druga robi jedno spotkanie na kwartał. Ciekawe ile będzie zarabiała za 5 lat? A przecierz zaczynały w tym samym czasie gdy firma wchodziła na rynek.
Druga sprawa to zrozumienie, że MLM to jest biznes. Na początku są koszta: telefon, paliwo i największy koszt czyli czas. Lepiej więc na początku ruszyć ostro z kopyta by nasze koszta jak najszybciej się zwróciły. No tak, ale przecierz brakuje nam wiedzy. Więc się człowieku ucz jak najszybciej i jak najwięcej na samym początku by Twoje działania były efektywne. Dąż też do tego by jak najszybciej 500 razy usłyszeć odowiedź odmowną gdy pokazujesz komuś plan swojej firmy. Gdy to osiagiesz będziesz już wysoko postawiony w firmie. A co robi większość? Gdy 5 razy usłyszą NIE, rezygnują. Po za tym system szkolnicwa to projekt rządowy, więc normalne, że mamy być mrówkami pracującymi dla rządu-to tak na marginesie.
Trzecia sprawa, to mówi się, że MLM to biznes równych szans. Tu każdy może być liderem i zrabiać kupę szmalu. To tylko częściowo jest prawdą. Jeśli obracasz sie w środowisku ludzi zamożnych to idź do firmy mającej drogie produkty np. suplementy diety. Jeśli obracasz się w środowisku ludzi biednych to raczej idź do firmy mającej tanie produkty codziennego użytku niż suplementy diety. Wiele osób nie myśli czy ich znajomych stać na dany produkt, lub odwrotnie czy ten produkt nie jest zbyt tani i wchodzą nie do tej firmy co trzeba co kończy się niepowodeniem. Wiem, że to kontrowersyjne, ale po kilkunastu latach znajomości branży MLM takie są moje wnioski.
No i czwarta sprawa. Piszecie, że to nie jest nasz biznes, tylko właścicieli firmy. Po części to praawda. Dlatego ktoś kto ma trochę oleju w głowie bardziej branduje siebie niż samą firmę. Osoby z mojej struktury mają podążać za mną a nie za firmą. W razie problemów wtedy bardzo łatwo przenieść strukturę do innej firmy. Niestety tego czasem nawet wielcy liderzy nie potraafią zrozumieć.
To tyle co chciałem napisać.
Pozdrawiam wszystkich.
2
Cytat: „Dąż też do tego by jak najszybciej 500 razy usłyszeć odpowiedź odmowną gdy pokazujesz komuś plan swojej firmy. Gdy to osiagiesz będziesz już wysoko postawiony w firmie. A co robi większość? Gdy 5 razy usłyszą NIE, rezygnują”
A nie przyszło ci nigdy do głowy,że skoro ogromna większość mówi NIE to może właśnie oni mają rację i to ty robisz za naciągacza? Masz trochę wstydu? Niestety nie masz go! Bo wyprali ci mózg iwpoili ci taką zasadę: pozbądź się wszelkich ograniczeń! Więc stosujecie te swoje wątpliwie moralnie metody perswazji nie mając żadnych oporów. Ale to taka wasza cecha PO TRUPACH BYLE ZDOBYĆ PIENIĄDZE, które są waszym bożkiem!!! A zastanowił sięktoś co z tą całąresztą ludzi w mlm, która robi zasadniczy obrót,żeby taki guru-lider miał z tego kasę?Przecież oni wszyscyteż nie chcą robić za groszena kogoś oraz z zasadymlmwszyscy oniteż powinni dążyć do tego samego czyli by zostać liderami (w new age znaczy podążać za oświeconymi guru). Firma nie może przecież składać się z samych liderów.To matematycznie niemożliwe żeby wszyscy w mlm dobrze zarabiali! Czyli wniosek: zawsze musi być w mlm wielka grupa takich co wspólnie wyrabiają ten zysk dla kilku liderów-naciągaczy, a skoro tak dużo ludzi mówimlmowi NIE to jaka jest szansa dla każdego z tych mlmowych szaraczków, że to na nich też będą kiedyś zarabiać następni zwerbowani i następni … itd…? Ilość ludzi, którzy dadzą się wciągnąćdo mlm jest skończona i ograniczona!!!Skąd oni mają brać następnych naiwnych żeby na nich zarabiali?Autobusami ich nie dowożą a taka piramida ma swój kres rozrostu.Dlatego trzeba wyprać im mózgi.
Te firmy-sekty właśnie tak działają, że na szczycie piramidki stojąciągle JEDNI I CI SAMI guru-liderzy i oni nic nie robią tylko manipulatywnieprzekonują i ciągle chwalą się tymisamochodami, egzotycznymi wyjazdami jak nawiedzeni i powtarzają,że niby są takie wielkie możliwości dla wszystkich a to jest fałszem!!!Czyli to taki chwyt tylko. Bo naprawdę to oni tylko pilnują żeby im się tastruktura od dołu nie posypała. Bo to oni zawsze będą na górze ito tylko oni spijają śmietankę mamiąc całą resztę nierealnymi obietnicami.Tam na dole piramidkiteż wielu z tych co nie powiedziało od razu NIE wycofuje się, rezygnuje i trzeba tylko pilnować by był napływ nowych naiwnych bo jest tam na doleduża rotacja igdy jedni odchodzą to konieczny jest werbunek nowychi raz się taka struktura rozrasta a raz kurczy i tak w kółko do usr…j śmierci.
Tak czy inaczej największy zysk mają tylko ci ze szczytu piramidki a reszcie obiecuje się złote góry bo trzeba ich jakoś motywować metodą kija i marchewki a ci dają się ciągle na nowo nabierać.
Cytat: „Osoby z mojej struktury mają podążać za mną a nie za firmą”-łosz kurde toż to nieomylny guru się znalazł i jaśnie oświeconynauczyciel.A tak naprawdę…. to tylko zwykłykretyn i pajac z rozbuchanym ego! No śmieszne po prostu! Nieźle wam w mózgach namieszali.
- łosz kurde, 21.11.2013
0
piszesz mając na uwadze tylko firmy typu Amway, czyli klapki na oczach, a w mlm tak jak wszędzie są różne firmy, prosty przykład przedtawiciela handlowego, na początku plan do wykonania i procent od obrotu - całkiem fajny, ale - za dobrze mu idzie za dużo sprzedaje, za duzo mu trzeba płacic, bo na początku za dużo się obiecało, żeby tylko chciał sprzedawać, no to go "udupić" - przechodź gościu na własną działalność, a i procent mniejszy, no bo ceny w górę, aaa i prowizję to dostaniesz ale od gotówki zapłaconej przez klientów, bo co ja właścieciel się będę użerał z dłuznikami - SUPER PRACA. nie jestem w żadnym mlm, ale widzę, wokoł siebie rożne firmy. Ktoś kto pisze o wykorzystujących liderach, ja mówię w normalnej firmie mlm, która nie ma sekty, tylko przyjęła taki sposób sprzedaży, to nie rozumie spososbu działania mlm. Jesli ktoś wpisał do swojej grupy b. dużo osób, które kupują reguralnie na swoje potrzeby, to niejako przy okazji np 2 % jego zakupów idzie dla lidera. No sorry, ale to nie jest złodziejstwo, jest to procent od sprzedaży i tyle
- kasia, 24.09.2015



12
Popieram twórcę tego artykuliku czy jak tam to zwać . Większość wypowiadających się tu osób to z pewnością ludzie młodzi z brakiem doświadczenia w biznesie i chcących osiągnąć jak najszybciej duży finansowy sukces . Czy tak się stanie ..... oczywiście że nie . Jak mocno i jka szybko może się rozwijać MLM oczywiście w dobie reklam i bardzo dużych pieniędzy wykładanych na promocję swoich produktów np.Adidas , Puma, Nike .Czy młody człowiek kupi adidasy tych wymienionych firm czy znakomite bezimienne adidasy z MLM (przykład) - pytanie jest oczywiście retoryczne bo i z pewnością Państwo z MLM też kupią wyroby Adiego. Czy jest to fajna praca ? chmm.. zależy jak dla kogo latanie z produktami o bezimiennych nazwach budowanie struktur piętrusów . Jak myślicie ilu z was uda się zbudować struktury skoro przed wami już tyle lat biegają i tych chętnych do zakupów jest naprawdę do wzięcia już bardzo mało . Najważniejsza sprawa to oczywiście zarobki . Czy wiecie ile np zarabiają wasi znajomi czy czy z wyższych pólek czy ktoś wam pokazał PIT , dlaczego wierzyć im? bo tak mówią ? W dzisiejszych czasach w handlu bardzo ciężko zarobić pieniądze robią to tylko sieciówki i będą dalej oczywiście się rozwijać tam ludzie zostawią pieniądze w MLM to malutki margines i musicie zastanowić sie jak malutki kawałeczek tego tortu jest do wzięcia .Radzę zainteresować się trochę Giełda poczytać o wynikach sieciówek które są notowane na GPW , liznąć trochę ekonomi tej makro ! piszecie o biznesie tylko kto z was zna ten termin i wie co to słowo tak naprawdę znaczy ? Mimo wszystko życzę wszystkiego najlepszego i czekam na pokazanie PITu np za 5 lat gdzie pochwalicie się np liczbą powyżej pięciu zer na zeznaniu pod.




0
Jak w sztuce kiczem jest obraz "Jelenie na rykowisku"
Jak medycyna niekonwencjonalna jest nie naukowa a bliżej jej do zabobonu i szamanizmu.
Tam MLM jest takim kiczem i szamanizmem w ekonomii.
Można zauważyć cechę charakterystyczną a mianowicie są to zawsze świadectwa wyznawców tych cudownych metod na uzdrowienia czy wzbogacenia




15
cytat z Goldena :
"Amerykańskie oszustwo" nazywa się multi-level marketing (MLM) lub czasami "network marketing", marketing sieciowy. Obiecuje "życiową szansę" wynikającą z posiadania własnej firmy i pracy w domu. W rzeczywistości doprowadziło na całym świecie do strat finansowych, zmarnowanego czasu, zrujnowanych karier zawodowych, bankructw i wyprzedaży majątku oraz do rozbicia rodzin. Jego rzeczywiste działania i ich okropne skutki finansowe są ukrywane przed przyjmowanymi.
Multi-level marketing jest w większości krajów teoretycznie legalny, ale największe firmy tego typu - promotorzy Amwaya i jego pochodnych takich jak Quixtar, A2K, Amvio i innych działają tak, że 99% ludzi zwerbowanych do zainwestowania straci. Z tego powodu MLMy takie jak Amway/Quixtar należy traktować jako oszustwo, a nie "szansę". Nie ma legalnego biznesu, w którym 99% namówionych na "inwestycję" TRACI pieniądze.
Nie należy tego w ogóle traktować jako biznesu, jako że do wciągnięcia ludzi do programu, w którym niemal wszyscy z nich straca pieniądze rutynowo używa się kłamstwa. Należy raczej traktować to jako to, czym to naprawdę jest - wyrafinowaną piramidę finansową.




18
Mit - o jakiej edukacji mówisz , o nawiedzonych jakiś psełdo trenerach biznesu , o jakich 3 tyś piszesz , chyba pomyliłeś się o 1 zero . Napisz jak przyjemnie jest latać po ludziach i wciskać te super produkty, jak poniżająca jest to psełdo praca ( ciężko to nazwać pracą ) jesteś po prostu wyrobnikiem dla dla ludzi którzy są w tej firemce na glinianych nóżkach małą pchełką biegającą z reklamówką ( jak w kabarecie -neonówka) .




0




16
MLM'owa ściemka :)
Czyli jak karmić nas (potencjalne "ofiary") będą MLM'owe szurasy :)
Zaczynamy :
1) Wolność finansowa
Dobre sobie. Mówi to ludzik uzależniony od ludzi "pod nim" oraz miesięcznych -PRZYMUSOWYCH zakupów :) (inaczej mu prowizji nie zapłacą etc.)
2) Biznes.
To określenie urzekło mnie najbardziej. Ja frajer pracuję, oni git ludzie mają "byznes" :D
Spytaj co produkują , ilu zatrudniają ludzi, jaki mają pomysł jako właściciele (haha) na rozwój itd. :) Jaki to produkt chcą wprowadzić na rynek ;)
3) Guru /autorytet + film, audiobook, książka (a jakże by inaczej :D)
Otóż wesoły amerykanin o ajzatyckiej urodzie, ponoć milioner (nigdzie na liście milionerów go nie ma) jest tak bogaty, że zamiast pilnować swych aktywów urzuądził sobie turnus po krajach 3-go świata i zwiedza wszystkie porty lotnicze promując książkę by zarobić parę patoli $. Dobre :D
Brian Tracy... Pełen odlot , najlepiej po paru głębszych ;) Polecam :)
Facet udowodni Ci , że aby sprzedawać / werbować musisz więcej dzwonić :D Bo teraz dzwonisz za mało (i tym podobne złote myśli Pana od manipulacji :D) Polecam gorąco :D
4) Myśl jak człowiek bogaty (cokolwiek to znaczy)
A znaczy ni mniej ni więcej tyle, że masz wstawać i wmawiać sobie że świat jest Twój i nie ma na Ciebie bata :D (Brian Ci to wyjaśni ;) ) A swój produkt dziś pociśniesz 10 jeleniom, którym opowiesz słowo w słowo co Tobie opowiedział ten co Cię tak urządził :) 5) Start(er) To jest hit :D Każdy "byznesmen" z MLM powie Ci, że zakup starteru "wymusza" odpowiedzialność za wydaną kasę. Więc niejako "kupił" sobie Twoją pracowitość :) Ten sam gość gdy przychodzi mu zus opłacić czy PITka przeklina jak szewc, że mu każą płacić ;) Startery są po to by z CIebie zerżnąć hajs, bo na 99% klękniesz po jakimś czasie i odpadniesz (no ale kasy przysporzysz firmie i dystrybutorzynom nad Tobą, zatem do dzieła :D ) 6) Plan wynagrodzeń (kompensacyjny/marketingowy) i inne kwiatki :) Tu dowiesz się, że Twoje zarobki są uzależnione (Ty wolny człowieku finansowo) od mnóstwa rzeczy (brakuje tylko wpływu kolejnych faz księżyca na rozród wśród wielorybów) ;) Nie możesz zarabiać normalnie, tylko będziesz niczy na grze komputerowej zbierać punkty :D (Dodatkowe życie, nowa broń, tuning silnika, nauka nowego ciosu). Próbowałem zrozumieć plan firmy od perfum (bardzo popularnej), nie dałem rady :) Gdy wchodzisz na etap Czarodziejskiego Przebiśniega musisz policzyć wszystkie Pierwiosnki pod Tobą, fiołki pod nimi zwerbowane przez nich osobiście zwerbowane kaktusy i nieosobiście pelargonie, ich obrót x gwiazdy na niebie - (odjąć) podatek od posiadania zebry /(podzielić) przez ilość ludzi na kontynencie + premia za zjedzone dżemy w latach 2000 - 2005r. firmy "smaruj dżemorem" Polecam, dobra zabawa :) 7) Tytuły xD diament, pelargonia, rubin, brązowy kierownik, "goldzik", (diamentowy nocnik - znalezione w necie :D ) platynowy wymiatacz, subzero, akira kurosawa... Yyyy, sorry, zapędziłem się ;) Ale w sumie czemu by nie ? 8) Etat to zło. Pamiętaj. Robisz na swojego szefa. Budujesz jego bogactwo. Przestań być głupcem. Weź sprawy w swoje ręce. MLM da Ci wszystko czego pragniesz, tj; a)- umowę bez wynagrodzenia :D (opowiem Wam pewien kawał z netu, smacznego :) - Spotykają się dwaj właściciele firm: - Słuchaj, ty swoim pracownikom jeszcze wypłacasz pensję? - Nie. - I ja też nie. - A oni i tak przychodzą do pracy? - No przychodzą. - U mnie też. - Słuchaj, a może by tak pobierać opłaty za wejście?) b) - możliwość budowy bogactwa szefom firmy MLM , upss! Pardon. Twojego bogactwa :D Staniesz się człowiekiem renesansu :) W pełni zautomatyzowaną, samobieżną reklamą, pośrednikiem, sprzedawcą, rekruterem, naganiaczem. Fajnie prawda ? c) - użyjesz dźwigni... Hm... Czyżby rynek finansowy czy jakie licho ? Otóż , gdy kupisz swoje produkty i uczynią to "Twoi ludzie" zarobisz więcej. Twój zakup 8 pkt, zakup Twojego ludka 0.8 pkt. Masz 200 ludków, każdy kupił jak mu kazałeś. Pkt = 0,25 PLN - podatek. Ile zarobiłeś ? Tak, tak, wiem. Nie tego oczekiwałeś. Ale pomyśl przez chwilę.... Myśl dalej.... Jeszcze moment... No dobra, już - JEsteś wolny finansowo :D:D: Poczyniłęś wielki krok. Jeszcze tyko jakieś 450 tys. ludzi i będziesz miał tytuł platynowego fiołka , naddystrybutora. Reasumując. Jedynymi którzy robią biznes są właściciele (nie dystrybutorzy). Twoje szanse (choćbyś charyzmatyczny wodzem był) są jak trafienie piłką do kosza z odległości 40 m. Nigdy nie dzwoń do rodziny i przyjaciół. Zrobisz z siebie debila i tyle. Nie daj sobie wmówić że wszystkie etaty to 1300zł na miesiąc. Nie daj sobie wmówić że ludzie z tradycyjnym biznesem to frajerzy. Czytaj klaunów pokroju Kiyosakiego i jemu podobnych cudaków (łatwiej się obronisz przed wariatami z MLM). Chyba tyle, pozdrawiam zdrowych na umyśle. MLM'owcom życzę szczęścia (oj będzie potrzebne bardziej niż umiejętności manipulowania).
3
Yogi ! Świetnie tych pajaców opisałeś. Lepiej nie potrzeba
heheheh - podwójny diamentowy pajac exec, 12.02.2014
3
Przeczytałem 3 razy, uśmiałem się do łez. Dokładnie tak jest. Ostatnio z ciekawości oglądam na YT wypowiedzi guru od sprzedaży kosmetyków. Najbardziej ubawiła mnie rodzina na poziomie "Brylantowych storczyków" czy jakoś tak. Nigdy bym nic nie kupił od kogoś kto mówi taką prymitywną polszczyzną jak oni. Jeden z nich podobno studiuje nawet na uniwersytecie. Mlm -owiec nie rozumie, że nie chodzi właściwie o to, że ma zarobić. Chodzi bardziej o to, że ma zapłacić za rejestrację, kupić starter, płacić za szkolenia (właściwe podkreślić). - Bubu, 20.03.2014
-1
Bubu -
Kilku to rozumie ;) Oni mają forsę i auta. Oni prowadzą spotkania i gwarantują słodką płókankę mózgową słuchaczom. A ci ? Cóż... Słuchają, powtarzają, wierzą i wpłacają :D - Yogi, 10.05.2014



13
Brawo Yogi
nie żyją trzeźwo myślący !!!!!




-2
Myślałam, ze przeczytam jakieś mocne argumenty, a tu tylko samo zasłuchane teksty nie do końca wyedukowanego człowieka. Szkoda czasu.
5
W takim razie spróbuj ze mną, przekonaj mnie że MLM'ik to zupełnie coś odmiennego niż to opisane wyżej.
Czekam. - Yogi, 13.02.2014



11
Współczuję osobą które zajmują się MLM...mój kolega w tym siedzi i to żadna duma mieć taką pracę - obdzwonił już chyba swoich wszystkich kolegów, naraził się na "lekkie" pośmiewisko z naszej strony, nawet piwa w jego towarzystwie spokojnie wypić nie można...
żałosny pomysł na biznes, mam 30 lat od lat 90 XX w. co jakiś czas pojawiają się jakieś badziewiaste firmy tego typu - jak gangrena....
pozdrawiam wszystkich "liderów" i innych milionerów nie dorobinych




8
Nękasz. Dzwoniąc do obcego z chęcią zrobienia na nim kasy. Bo ja na Twój telefon nie czekam. Nawet nie chcę Cię usłyszeć. Jesteś intruzem. Szukasz ofiar, bo masz 'niesprzedawalny', niepotrzebny produkt w niezrozumiałej cenie.
Twój wywód o firmie samochodowej Toyota jakiś nie zrozumiały dla mnie. Nie rozumiesz hierarchii.
Jeżeli uważasz że praca kierownika nie różni się od pana przy kasie, a prezesa zarządu od kierownika to aż dziwię się że dożyłeś dorosłego wieku.
W MLM'ie nie ma wymogów do spełnienia by być kierownikiem czy prezesem. Co jest podejrzane.
W MLM jest jak w ekipie na podwórku. Niby herszt bandy zawsze jest, ale nie różni się niczym od pozostałych i nie ma żadnych kwalifikacji by kierować kimkolwiek/czymkolwiek.
Stąd pewnie Twój brak rozumowania pracy zarządu i stanowisk kierwoniczych.
Oświeć mnie, jak możesz zarabiać więcej będąc (przykładowo) nr 10 , skoro nr 1 jest nad Tobą? I wszystko co zrobisz i ci ludkowie pod Tobą będzie rzutowało na jego wypłatę. No ? (przecież robicie dokładnie to samo a forsa leci kaskadowo niczym łosoś do samej góry).
Zielone pojęcie to ja mam. Dlatego się odzywam.
Przytocz swoje (jak to nazwałeś) "nieubłagalne" fakty. (cokolwiek to znaczy)




4
bylam asystentką zarządu w firmie MLM, i jedyne co mogę powiedzieć o praworządności działan firmy to ---> uuuuuuuu, dno dno dno, ciezko mi było wytrzymac, smiac mi sie chcialo z głupoty pracownikow zindoktrynowanych, hihi, czasem patrzylam z politowaniem ale szef( szmaragdzik pajacyczek) w waszym nazewnictwie karcił mnie za to, wiec musialam sie powstrzymac ale z trudem! W koncu przeszlam do innej firmy i juz nie musialam patrzec i sluchac niecnych zagrywek i zenujacych i upadlajacych rozmow telefonicznych, sama bylam na etacie, u szefa- mialam podpisana umowe 3 100 brutto miesiecznie, co miesiac chocby sie walilo i palilo mialam pewnosc i ten sam staly grosz czyli 2200 na reke,,, a pracownicy pajacyczki, w najlepszych okresach sprzedazy 800- 1200 za miesiac realnego przesiadywania w biurze lacznie w wyjsciami do klientow......Syla_
0
nie we wszystkich MLM-ach mozna zarobiac tak jak sie chce, tak jak nie we wszystkich restauracjach mozna dobrze zjesc to kwestia znajomosci firmy,produktu,mozliwosci na rynku i oczywiscie prioduktu. Oczywiscie na wyniki trzeba sobie zapracowac - kasia, 14.12.2015



5
etat to etat, to kultura, okres wypowiedzenia, kodeks pracy, dni urlopowe platne , pewny staly dochod a nie hustawka finansowa, raz 200 na miesiac a innym razem 600- zero stabilizacji, odradzam, i dziw bierze ze mlm jest obiektem zainteresowan, oczywiscie szef jezdzil audi R8 ale dorobil sie tego auta w poprzedniej firmie na NORMALNYM ETACIE GDZIE BYL CZLONKIEM ZARZADU ZE STALYM WYNAGRODZENIEM, MLM em zajał sie dla smiechu, ale bylo to dla niego oplacalne, :-) a sprzedawalismy my jako firma cudowny produkt PHITOCHI, - cud lekarstwo na wszelkie dolegliwosci organizmu, hihihi:-) samo to co tu piszę, bawi mnie a codopiero w tym siedzieć po uszy!




3
Brawo Syla nareszcie ktoś odpowiedział z branży MLM piramidki ) cały czas staramy się to uświadomić szczególnie młodym ludziom bez doświadczenia zawodowego żeby nie tracili czasu w ich przypadku bardzo cennego młodego wieku na baz sensowne zajęcie za grosze w piramidce w której są malutkim śmiesznym trybikiem i że nigdy nie zarobią normalnych pieniędzy . Opisz w skrócie na czym dokładnie ta praca polegała bo jesteśmy bardzo ciekawi z punktu psychologii pracy . Pozdrawiam
2
Nie chcę uchodzić za znawcę. Ale przyglądając się temu MLMowi całemu zauważam jeden scenariusz zawsze. Kilka osób (już z forsą sporą, autami, garniakami, zegarkami) wyszkolonych dobrze z zakresu psychologii i manipulacji celuje w ludzi mało asertywnych, bez własnego zdania, bez zdolności analizowania i często emocnojalnie rozkołatanych. Przy tym przygniecionych świadomością pracy w ochronie czy na kasie w biedronce (z całym szacunkiem dla pracujących tam) co raczej nie pozwoli na utrzymanie domu, merca klasy s itp bajerów.
Tyle ode mnie. :) - Yogi, 27.03.2014



3
Zdaje się że Syla pisała o tym cudeńku http://www.phytoshop.cz/eshop/pl/produkty/. Ach te przyjazne ceny, prawie jak soczki firm z półek :D
Ale to Was zwali z nóg :D Oto argumenty firmy, które mają na celu skłonić klienta do zakupu :D
(radzę usiąść :D )
Komu można polecić PhytoChi®?
PhytoChi® jest przeznaczony dla wszystkich, którzy chcą dbać o swoje zdrowie - naprawdę ? :D
PhytoChi® jest odpowiedni dla wszystkich w każdym wieku - niesamowite, jak marchewka, jabłko itp. itd. :)
PhytoChi® jest polecany przez lekarzy przede wszystkim osobom, które nie chcą chorować - bomba! Chcecie chorować do cholery czy nie ?! Bo jak nie to już wiecie co .... xD
PhytoChi®, dzięki swoim właściwościom, nadaje się także dla osób chorych - ...Szczególnie tych umysłowo.
Ludzie. To jest obraza dla rozumu ludzkiego. Trzymajta się z dala od tego typu wynalazków MLM'owych (wszystkich)
1
Hehehe dobre. To przypomina smerfową medycynę z bajek! Coś jak tu opisane: http://czajniczek-pana-russella.blogspot.com/2012/10/prawdziwa-tradycyjna-medycyna-chinska.html
Jest więcej takich cudownych środków na nieśmiertelność lub wieczną młodość itp jak choćby taki soczek z gumijagód oferowany przez firmę-sekte na literę M czyli M....vie, cudowne ziółka na A czyli Al...o i inne takie tam sensacje rewelacje w jeszcze bardziej rewelacyjnych cenach.
Co ciekawe te pseudo wynalazki oszustwa zwanego medycyną niekonwencjonalną, alternatywną , holistyczną wyjątkowo często współistnieją i wykorzystują mlm do dystrybucji tego badziewia.
- Murphy, 27.03.2014
0
Muprhy - otóż to. Brakuje tylko jeszcze miecza mocy od He-Man'a i będzie totalna jazda bez trzymanki (na przednim kole , pod górkę). ;)
- Yogi, 27.03.2014



5
Yogi- im nawet nie potrzebny miecz mocy bo oni (czyli mlmowcy) wierzą w tzw moc umysłu i to że ich myśli mogą tworzyć rzeczywistość (czyli będziecie jak bogowie=bałwochwalstwo). Stąd popularne u nich te sekciarskie książki jako zalecane przez guru-liderów lektury z zakresu tzw rozwoju osobistego do nabycia także w sklepach ezoterycznych-działy motywacja i sukces, nlp, pozyt myślenie czy okultystyczna metoda silvy i inne. książki o tzw sekrecie i magii myślenia milionerów lub czegoś co nazywają "prawem przyciągania" stąd u nich też to tzw 'pozytywne myślenie" bo wierzą że podobne przyciąga podobne - to jedna z zasad magii podobnie jak afirmacje i wizualizacje. Różne sekciarskie szkolenia jak to obecne :pod hasłem "UMYSŁ MILIONERA" jednego z autorów-naciągaczy tzw światowych bestsellerów typu "Bogaty... biedny.... Czym pachnie to ich pozytywne myślenie można znaleźć w sieci i przeczytać tekst pod tytułem:" Plaga pozytywnego myślenia"
2
W rzeczy samej.
Tutaj gościu z nich bekę sobie zrobił. W tym filmiku jest wszystko o czym mówimy. Całokształt tego cyrku :)
http://www.youtube.com/watch?v=qh4Mbhx1cBA - Yogi, 28.03.2014
1
Marek- dlaczego uważasz,że jestem smutny? Ja w ogóle tak o sobie nie myślę. A do kościoła chodzą też ludzie szczęśliwi, którzy aż tak jak wy nie boją się o swoją przyszłość bo ufają Bogu a wy mlmowcy myślicie że sami się zbawicie i jak się do tej waszej sekty nie należy to jest to strata i życie traci sens. BIEDNI JESTEŚCIE. Ktoś kiedyś stwierdził ,że mlm promuje idee iluzji New Age czyli zwodzenia wodnikowego i to jest racja. Wyraźnie to widać ma zły wpływ new age na wasze życie i to jakie macie poglądy co czytacie i jakim ideom jesteście wierni. Co to jest to new age każdy może sobie znaleźć a kto umie myśleć wyciągnie wnioski a kto ma wyprany mózg będzie dalej w to brnął.
Dla mnie MLM to jest wstyd i obciach i nigdy bym nie robił z siebie pajaca działając w czymś takim robiąc za naciągacza i sekciarza.
- murphy, 1.04.2014



6
Nie lepiej biegać po chatach robić z siebie pajaca i myśleć że sie za 100 lat zostanie szmaragdem czy innym szamanem z wioski zwanej piramidką .




4
Marek - Twój wpis świadczy o Twojej bezsilności w obronie swojego "businessu".
Tobie bliżej niż normalnym ludziom do kościoła. Wszak oni też "wykładają" na uczelniach wyższych i się tym szczycą. Widzę dziwne podobieństwo do Twojego MLM. :) Nawet ludzie jakby ci sami - z tą samą sieczką we łbach.
Piwko lubię. Whiskey także oraz inne gorzały :) Nie jestem smutny. O moje życie na emeryturce i pieniądze się nie martw. Wszystko u mnie gra. :)
Życzę udanych telefonów.
No i pamiętaj. Nie zrażaj się :) W końcu 400 odmów, to nie powód do troski. "Czeka" jeszcze jakieś xx milionów abonentów.
PS.
Nie wstydź się swojego "businessu".
Pochwal się nam tu czym raczysz swoje ofiary,tfu! Chciałem rzec klientów/partnerów ?
Dżemy ? Soki ? Maść na urodę ? Jagody zdrowotne ?




3
Filmik MLM 36 min. Jeżeli macie czas, to zapraszam do oglądania. Typowe schematy.
Boki zrywać można :)
http://www.youtube.com/watch?v=RorGCXXWtWM
"... Teraz JA powiem CI co możesz z nami osiągnąć" - kto ich uczy takiego pierdzenia z tym gadaniem na "TY" haha :D
Bełkot standardowy - etat to syf.
Wciągnij 3 osoby. (piramida - zamiast sprzedaży frajerów szukasz co kupują , a oni zamiast sprzedawać, robią to samo)
Słowa kluczowe - Szybki start :)- Raczej szybki koniec. Plus popsute kontakty z ludźmi.
Następnie są tytuły (coś się nie postarali ;) ) - klubowicz, lider, kierownik, menedżer, dyrektor. Jak to tak ? Nie ma kwiatów ? Kamyków ? Nie postarał się ktoś.
Wszyscy robią to samo :D (czy TY czujesz już to, o czym JA mówię TOBIE ;D )
Następnie jest samochód "ou je" :D Naturalnie Mesio, innym nie da rady :D
A teraz spójrzcie na formę tej firmy i porównajcie z amerykańską o nazwie MonaVie , równie syfiastą.
Polacy postanowili wziąć za cel amerykański bubel jakiś i go podrobić... To już jest upadek totalny.
Nawet prezenter się zgadza. W amerykańskiej syfiarni jest też na łyso ścięty młody facet z przerwą między zębami o słusznej posturze :) Prezentacja jest identyczna. Gadka o zdrowiu. O warzywach i owocach. O chorobach cywilizacyjnych, o kasie itd. To się nazywa już psychodela.
Najlepsze jednak jest na końcu. Facio gada, że należysz wtedy do Galerii Usług (cokolwiek to jest) i możesz reprezentować Play, Orange oraz Amber (gold? :D ) Energię czy jakoś tak.
Jednymi słowy, poza budowaniem piramidy z napojem w ekstrawaganckiej butli dla przykrywki, nabierasz takiego wtajemniczenia, że znasz się na sprzedaży abonamentów i prądu.
Chyba nie muszę tego komentować. :)
Bawcie się dobrze.
Wklejajcie takie perełki. Niech ta stronka żyje. Trzeba ludziom otwierać oczy i trzymać z dala tego szaleństwa.




4
Ożesz Ty "Sherlocku" :) Zawistny sąsiad postanowił Ci "załatwić" firmowy wózek ? Gdzie Ty mieszkasz ? :D
Kontrowersje o których piszesz dotyczą tylko ludzi z najniższych warstw społecznych. Ludzi ciemnych i nieoczytanych o postawie żebraczo-roszczeniowej. Tacy u Ciebie też są. Byleby pierwszym się zapisać do nowego szajsu i czekać aż piramida pod dupą mu urośnie i nic nie robić. Chyba do tego dąży każdy MLMowiec ? Czyż nie ? O to chodzi w pasywnym dochodzie. Rentierka z pracy innych. Więc o czym napisałeś teraz to nie wiem.
Każdy normalny człowiek szanuje odwieczne prawo do prywatności drugiego. Nie życzę sobie byś Ty czy inny ludek, który namierza mnie jako cel do wydojenia z kasy wiedział ile zarabiam.
To dotyczy każdego narodu, nie tylko polaków.
Nie porównuj etatu za 10k do MLM. Na etacie człowiek ma bezpieczeństwo i szansę na rozwój. MLM daje umowę bez wynagrodzenia i nie ponosi nawet na początku (by wspomóc swojego "biznesmena " nowego)choćby części kosztów jego pracy. Jednymi słowy szuka barana który będzie wrzucał do kasy firmy, w zamian otrzymując obietnicę zapłaty i mrzonki o milionach na rok.
Nie popisałeś się. Ale próbuj dalej. Szanuję odważne próby przekonania mnie.




5
Tu nie ma dzieci wierzących w piramidki , tu są poważni ludzie trzeźwo myślący . Takie biznesy to kolego do gimnazjum




7
Bardzo dobrze ,żę wspomniałeś o tym oleju w TVN był reportaż na temat tego specyfiku i po zbadaniu okazało się że jest to zwykły olej z dodatkiem nawet niebezpiecznych związków - radzę zapoznać się z tymi materiałami . Ten olej wart jest 4,50 zł - po ile go sprzedajesz ?? Każdy mądry student nie będzie z siebie robił PAJACA tylko skoczy do Anglii Niemiec i zarobi 10 razy tyle bez ośmieszania się i wciskania ludzią takiego kitu
4
hehe sprawdziłem tu:
http://www.goldendrop.pl/pl/O-produkcie/Sklep-online/Golden-Drop
za ile to sprzedają. 59,09 zł za 3/4 litra , no chyba ze przyłaczysz się do piramidki oszołomów to może będzie trochę taniej jak przypuszczam. Niebywałe szczęście zdrowie i sukces. Co za kretynizm - murphy, 13.04.2014
5
Zobaczcie co jest w opisie tego oleju: Szklana butelka 0.75 l oraz wykonany z największą starannością eksluzywny karton sprawi, iż produkt będzie się doskonale prezentował na półce w twojej kuchni....."
Przeciez głównie o to chodzi żeby butelka i ten "ekskluzywny" karton dobrze sią prezentował na półce podobnie jak homeopatyczny cukier w opakowaniu podobnym do lekarstwa a nawet działacz mlm prezentował się jako niby biznesmen w garniturku bijąc brawo swojemu genialnemu guru.
OTO SPOSÓB NA OGŁUPIANIE LUDZI
- murphy, 13.04.2014
0
Ludzie, to już lepiej zwykły olej Budwigowy kupić: tańszy jest i zdrowy. Ja w aptece kupuję. Na stronach też jest: http://www.ceneo.pl/8408141?se=8GEIb1YIOic7XYNSY7teOcsuYNmaiX-8&gclid=CNX548mGpcQCFePFcgodtLAAzg. Woda z mózgu! Przecież to nie ma znaczenia, jak olej się "prezentuje" i czy jest "ekskluzywny", tylko, czy ma skład dobry dla zdrowia człowieka! - Beata , 13.03.2015



10
Ci mlmowcy są naprawdę nienormalni i jak się to wszystko widzi to śmiech ogarnia człowieka o racjonalistycznym i zdrowo rozsądkowym myśleniu.
Cóż, oni sami mówią o zmianie sposobu myślenia tyle,że zmieniają myślenie z racjonalnego na..... magiczno-naiwny.
Dzisiejszy świat zwariował i to widać na każdym kroku. Pseudo nauka wkracza wszędzie.
zob np tu: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15754846,Homeopatia_bedzie_kierunkiem_na_uniwersytecie_medycznym_.html
Te pajace z mlm tez chodzą na takie różne debilne pseudo naukowe szkolenia z magii jak np szkolenia z tzw Sekretu i "prawa przyciagania"
Zauważcie,że werbownicy z mlm zawsze pytaja się werbowanego o "marzenia" (zob ezoteryka-mapa marzeń).
Oni wierzą w boski wszechswiat, który daje nam pieniądze jak "wyślemy" do wszechświata pozytywne myśli to przyciągniemy pieniądze lub cokolwiek. Oni wierzą ze jesteś tym o czym myslisz (tak samo jesteś tym co jesz). Jeżeli uwierzyłeś że jesteś bogaty to to się stanie bo myśli wysyłane do boskiego wszechświata (panteizm) niby ci to dadzą ci bogactwo.
Takie też kretyńskie lektury i szkolena z ezoteryki oni oferują adeptom, ale zawsze zaprzeczają jak nazywac ich SEKTĄ - dziwne bo to że sekta to widać nazbyt wyraźnie.
Tak samo te ich "cudowne"produkty również potem opierają sie na takiej magicznej mocy uzdrawiajacej.
1
I straszno i śmieszno.
Polskie społeczeństwo biednieje, dzięki temu kuglarze mają się coraz lepiej.
Cel który im przyświeca to cudowne zdanie, które słyszałem, oto ono ; "Nikt Ci tyle nie da, ile MY obiecamy".
Pseudobiznes, pseudonauka, pseudodowody (na wyzdrowienie etc.), pseudowywiady(podstawieni ludzie).
Sekciarze. Poza cwaniurami z nr 1 - 10 i właścicielami. Bo ci wiedzą że trza we łbach zamotać bidokom i roztoczyć przed nimi wizję 5 - 10k na miecha (to na dobry początek, bo dalej to już czekają kwoty nawet i z pięciu zer składające się - wierzę że właściciele tyle mają, ba nawet wiem że mają więcej :D )
Nowa plaga, to podrabiany MLM przez internet.
To są dopiero pajace do potęgi. Ci już nawet nie mają magicznych pudełek z flaszkami oleju :D
Sprzedają kolorowe okienka napisane w języku informatycznym jakimś :D
Zwykłe, bezczelne piramidy.
Swoją drogą. Słyszał ktoś może o możliwości zapisaniu się do MLM bez polecającego ? Chyba nie ma takiej opcji nawet :D
Wiecie że oni gdzieś na uczelni wyższej chcą (czy już nawet utworzyli) kierunek ?
Będziemy teraz mieć magistrów od piramid :D
Mgr inż. od spraw sprzedaży marzeń :D
Doktor Docent z pionu rozprzestrzeniania dochodów pasywnych ;)
Profesor Dżemolog i Sokopij od spraw żywieniowych :D
itd.
- Yogi, 13.04.2014
1
NIE MA NIC ZA DARMO W ŻYCIU, WYSYŁANIE POZYTYWNYCH MYŚLI W WSZECHŚWIAT NIE ZASTĄPI WYKONANIA KONKRETNEJ PRACY. TO JEST MOJE ZDANIE. - Beata, 13.03.2015



1
Do Zdzisława.
Witam
MLM - Bardzo trudno jest skomentować coś, co z powodu zupełnego bezsensu treści, do komentowania się nie nadaje, - ale spróbuję.
Yogi - Twoja subiektywna ocena odnośnie braku sensu. Zaraz Cię wyprowadzę z błędu i zderzysz się ze ścianą logiki i sensu.
MLM - Żeby odważyć się na wydanie opinii, trzeba być w miejscu, aby poznać sprawy, o których chce się opinię wydać. Co możesz wiedzieć o miejscu, w którym nie byłeś, o ludziach, których nie poznałeś i o sprawach, którymi się zajmują? Jak na razie, wydaje Ci się, że coś wiesz…?. Pojęcia jednak nie masz.
Yogi - Za to ja mam i leczę ludzi z tych bredni za każdym razem gdy tylko jest ku temu okazja.
MLM - „Dowiedziałem się od bliskiej mi osoby”, no cóż, niesamowity autorytet, jeżeli to, co piszesz, właśnie ona Ci powiedziała. Jest Was dopiero dwójka, a przecież tego typu fachowców i specjalistów z tłumu są miliony, cierpiących biedę rzeczoznawców o ptasich móżdżkach, bo na inne ich nie stać. Żeby mogło być stać, trzeba przynajmniej chcieć je posiąść. Gdybyś zechciał, to marketing właśnie, o którym wypisujesz bzdury zupełne wyłącznie, pokazałby Ci świat prawdziwy, realny, rzeczywisty, czyniąc Ciebie jednocześnie osobą poprawnie postrzeganą, a nie ten, w którym tkwisz zagrzebany ponad głowę własną przed strachem, który nad Toba zapanował.
Yogi - Kim jesteś by wydawać publicznie opinie o zasobach szarych komórek ludzi których mijasz ? Czyżbyś zapomniał o naukach wytrawnych sprzedawców ? NIGDY NIE OCENIAJ (człowieka).
Nie jesteś sprzedawcą. Nawet nie jesteś rekruterem. Twój bełkot jest przepełniony emojcami. A sprzedawca nie przywiązuje się emocjonalnie do firmy, logo i produktu. On idzie i sprzedaje. Wszystko i każdemu. Nawet piasek na pustyni.
Zaraz sprawdzimy kim jesteś.
Choć widze, że schemacik odpaliłeś już . O jakim strachu prawisz ?
Uważasz że lekarz się boi ? Prawnik ? Inżynier ? Piekarz ? itd.
W Twojej głowie zaszły poważne zmiany , opium (MLM/akwizycja/d2d) robi swoje.
W salonie Ferrari będzie sprzedawca. On nie będize jeździć Ferrari, ale opisze je jako cud techniki. Rozumiem że nie kupisz, bo gość jest niewiargydony.
MLM - Abyś mógł pomyśleć zaledwie o jakiejkolwiek zmianie, musisz zostać sprzedawcą. Yogi - „Musisz „ ? Nikt niczego nie musi. Każdy najwyżej „może”. Zdajesz się nie rozumieć tego. MLM - Wszystko, bowiem w naszym życiu zależy od umiejętności sprzedaży, bo wszystko, co w życiu swoim codziennym robisz, to zajmujesz się sprzedażą i to ona właśnie, jej umiejętność, płaci Ci życiową pensję, której wielkość zaświadcza o tej absolutnie pożądanej i niezbędnej życiowo umiejętności. Gdybyś to wiedział i sprzedawać umiał, nie popełnił byś strasznego błędu, samogwałtu i samobójstwa jakim jest to, co tutaj wypisujesz, czynionych na własnym, zaćmionym niewiedzą umyśle Yogi - Jedynym zaćmionym zdajesz się tu być Ty. Cóż… Po wielu spotkaniach, których jedynym celem jest indoktrynacja polegająca na deprecjacji wszelakich wzorców i sprawdzonych biznesów odciska swoje piętno. Miej się na baczności. Istnieje groźba wystąpienia u Ciebie czegoś co się nazywa „zaburzenie dysocjacyjne osobowości”. Przykro będzie patrzeć jak zmagasz się z odróżnianiem klozetu od filiżnaki. MLM - Multi level marketing, network marketing, marketing wielopoziomowy, czy wreszcie marketing sieciowy, to jedyny na świecie system sprzedaży bez wad, pod warunkiem, że prowadzony jest uczciwie i o takim wyłącznie będę pisał. Relacje z ludźmi w każdym rodzaju uczciwego marketingu, sa najlepsze jakie w śród ludzi zdarzyć się mogą, ponieważ polegają na uczciwej zasadzie partnerstwa, a nie na mściwej zasadzie nienawiści jak to się ma w innych rodzajach pracy, szczególnie konwencjonalnej, wszelkiej. Te marketingowe, jedyne słuszne ludzkie relacje, pomogłyby Ci wyjrzeć z dołka, z którego dzisiaj nawet głowa Twoja nie jest widoczna Yogi – Znowu, próbując zgrywać złotoustego, potok słow wylewający się z Twojego otworu gębowego przepełnionego frazesami trąci o indoktrynację i bezwiedny , automatyczny bełkot. Lecisz na autopilocie jakimś ? Ponoć na porządku dziennym jest podkradanie ludzi w MLM  Przepisywanie, przewerbunki. Sam produkt, zwykle normalny, przeciętny jest opisywany jako cud nad cuda. Doprawiacie filozofię do młotka opisując go jako dzieło sztuki. To już podważa toerię o uczciwości. Znowu płyniesz. O jakim dołku piszesz ? Czy nikt nigdy nie opweidział Ci, że możesz rozmawiać właśnie z człowiekiem, który ma sześć lub nawet siedem zer na koncie ? Wbij sobie to do głowy maleńka istotko. Bo świat Cię może zadziwić . MLM - Kolejno, ale bardzo krótko o Twojej prezentowanej niewiedzy. Multi-Level Marketing ma sporo wad: 1. Psuje relacje z ludźmi. Jeżeli Twoi znajomi postrzegaliby Cię, jako dobrego sprzedawcę, to jest to właśnie, o co w życiu chodzi najbardziej i na czym powinno Ci zależeć, tylko, że Ty nic o tym nie wiesz. Módl się o takie właśnie postrzeganie Twojej osoby, którego modły same nie załatwią. Yogi - Mówisz, że czyjeś marzenia to syf i trzeba zostać akwizytorem ? Komiwojażerem ? Modły to bardziej przypisane MLM są, niż racjonalnym ludziom. Racjonalni zarabiają. Guślarze niekoniecznie. Autorytetu nie buduje się pokazem siły z zakresu filozofii chłopskiej oraz manipulacji. Sprzedawcy postrzegani są jako wciskacze, ludzie śliscy i dwulicowi. MLM/sprzedaż bezpośrednia to niewdzięczna i stresująca praca, która gwarantuje w 99,9% porażkę. . MLM - 2. Mało kto ma kwalifikacje by osiągnąć w tym sukces. Otóż, kwalifikacje nabędziesz, kiedy już będziesz, a sukces osiągniesz zawsze, jeżeli tylko zechcesz . W marketingu, w ogóle to nic prostszego, a w wielopoziomowym, szczególnie łatwo. Trzeba tylko być i chcieć, prawda jakie trudne? Yogi - Hm… Bredzisz. Nie każdy może zostać gwiazdą sportu, aktorem, kierowcą zawodowym. To samo się tyczy akwizycji. Braku predyzspozycji głupawym uśmieszkiem i nieszczerym oraz zakłamanym optymizmem nie nadrobisz. To tak nie działa ludku . Nie pomoże żadne szkolenie, socjotechniczne sztuczki i telefonowanie do 30 osób/firm dziennie. Skończ mamrotać. MLM - 3. Firma nie ponosi ryzyka. Ryzyko ponosisz Ty. Gdybyś dodał : byłem, widziałem, sprawdziłem, ale jak skoro nie byłeś?. Wyjaśniam. Otóż w tego typu pracy, ryzyka nie ponosi nikt, bo to najuczciwszy ze wszystkich uczciwych sposobów zarabiania pieniędzy w świecie znany od dawna, choć tylko dla oświeconych niezbędną w tym zakresie wiedzą. Każdy inny rodzaj pracy(szczególnie standardowy, konwencjonalny) obarczony jest wielorakim ryzykiem, które w marketingu są nieznane. Yogi - Ty się wykoleiłeś dopiero ostatnio jakoś ? Czy lekarzowi wyleciałeś z rąk tuż po porodzie? Dojazdy to potencjalnych ofiar, telefony to nie jest ryzyko ? Płatne szkolenia wewnętrzne i zewnętrzne ? Itd. To nie są koszta pracy ? Obietnica zapłaty vs realne koszta idące w setki złotych miesięcznie. Zaciąłeś się z tymi słowami „pieniądze, uczciwy”. Nie masz kasy bidulku. Ludzi majętnych i bogatych znam. Oni nie opowiadają takich farmazonów. MLM - 4. Nie zarabiasz na siebie, tylko na osobę, która Cię wprowadziła. To oszustwo, za które możesz być pociągnięty prawnie, zważ, więc myśli, przed jego publicznym wypowiadaniem. Gdybyś tam, choć raz jeden był, nigdy nie publikowałbyś takich oszustw, kalumnii i pomówień. W Multi- Level Marketingu wszyscy zarabiają jednakowo, wg ustalonego klucza, nazwanego planem finansowym. Długo by tłumaczyć, a i tak nie zrozumiesz dopóty nie będziesz. Yogi - Przykład: (% obrotów dla menedżera nominowanego) 1 linia 7% 2 linia 6% 3 linia 4% Itd. Itp. Mówiąc wprost; wprowadziłeś mnie do firmy. Jesteś nr 1 , ja jestem nr 2. Zrobiłem PRZYMUSOWE ZAKUPY dostałeś % od tego co wpłaciłem do firmy. Zwerbowałem osobę nr 3. Ona też zrobiła PRZYMUSOWE ZAKUPY i Ty znowu dostałeś % z tego. Ja pewnie też. Ten na końcu zasponsorował nam lunch za friko  Sprawa w sądzie zakończy się remisem i tylko koszta poniesiecie obaj. Plus stracone nerwy. I po co Ci ta agresja kolego ? Chcesz wyjść na impertynenta bez kasy, który pompatycznie opisuje swoje wyczyny rekrutacyjne ? MLM - 5. Pranie mózgu. Otóż, ażeby jedni mogli mózg prać, muszą być drudzy, którzy mózg, jako podstawowy organ użytkowy posiadają. Mózg bez jego codziennego treningu (używania, ćwiczenia) pozostaje czymś na miarę tego, co treściami swoimi prezentujesz. Yogi - Oj nie lubisz Ty asertywnych , co nie poddają się jedynie słusznemu programowaniu  Miotaj się, miotaj dalej. Sprawny mózg analizuje mydliny, którymi się go próbuje karmić. Włącza się antywirus i system obronny firewall. MLM - 6. Sprzedawcy do sklepów. To największy z Twoich życiowych błędów, dlatego robisz to, co robisz i masz to, co masz, albo robisz jeszcze mniej i nie masz nawet tego. Yogi - Kto nie robi 10 k obrotu na sprzedaży w MLM ten dupa i biedak… Mocno Cię skrzywdzono widzę. Przestań jarać skuna. To niezdrowe jest i dobre gdy się ma 16 lat. MLM - 7. Skomplikowanie. Można płacić za towar dziesięciu i więcej pośrednikom, przepłacając oczywiście za wszystko wielokrotnie w stosunku do ceny producenta. Marketing sieciowy, to o czym nie masz zielonego nawet pojęcia, to inaczej sprzedaż bezpośrednia, to znaczy sprzedaż z pominięciem szeregu pośredników, dzięki której za towar, który producent sprzedaje za złotówkę, a za który drogą sprzedaży konwencjonalnej, tradycyjnej, płacisz co najmniej złotych siedem i więcej, i tracisz na to kilkadziesiąt godzin w tygodniu skromnie licząc, nie licząc ceny dojazdu, drogą marketingowej sprzedaży bezpośredniej zapłacisz co najwyżej dwa złote z przyniesieniem towary do domu, czyli dostarczeniem do miejsca zamieszkania. Prawda, jaka niewielka różnica, nie wspominając o indywidualnej informacji, o jakości towaru, jego gwarantowanej gwarancji (nie, przybliżonej, czy nieprawdziwej) i przydatności rzeczywistej, o których w supermarketach, które tak wychwalasz, nie możesz nawet pomarzyć. Yogi - Znowu pudło. W towarze w MLM zawarta jest marża tansakcyjna z której trzeba opłacić struktury (ludzi) , czasami do 7 poziomów i więcej. Dlatego Olej do smażenia zamiast 5 zł kosztuje 50 zł a napój z owoców 100. Frajerów szukasz ? Przestań bajać. MLM - 8. Nieefektywność. Nie ośmieszaj się więcej. Allegro, to dopiero banda złodziei, w dodatku skutecznie ochranianych. Biedronka, Supermarkety, sam piszesz o łańcuchach pośredników, a to jedyne prawdziwe Twoje informacje, bo wzięte a autopsji własnej. Gdybyś był ekonomistą, a nie jesteś, nie powtarzaj, więc głośno tych bzdur nawet dzieciom własnym, bo Cię wyśmieją, ośmieszą przed samym Tobą i będą wytykać, jako osobę…..?, Pozostawiam Ci wybór Yogi - Pamiętaj o sądach, którymi straszyłeś. Może się do Ciebie zgłosić Allegro o pomówienie :D Nie szarżuj. Ekonomia to 2+2 = 22 i wskaźniki do zamazywania realnego obrazu. Jedynym z którego tu się śmieją, jesteś Ty i Tobie podobni kolego. Idąc Twoim tokiem rozumowania, zaraz wszyscy będziemy w MLM. A gdy już się ludzie na Ziemi skończą to zrekrutujemy także marsjan , klingonów i predatora. MLM - 9. Alternatywy. W marketingu nie dzielisz się zarobkami z nikim. W standardzie pracy, pracując sam, masz to, co masz!. Pracując w grupie marketingowych Partnerów, masz szansę zostać jednym z tysięcy marketingowych milionerów i multimilionerów, których świat marketingowy systematycznie, corocznie, oficjalnie ujawnia. Nie będę rozwijał tematu czynnego udziału Twojego i znajomych w codziennym wyścigu szczurów bez względu na to czy roznosisz pizzę czy pracujesz na etacie, czy jesteś lekarzem nawet z własnym gabinetem, czy adwokatem z własną kancelarią i dwiema sekretarkami. Dwaj ostatni, tylko ilością i wysokością posiadanych kredytów i posiadanych długów przewyższają Cię wyraźnie. Reszta, to fikcja!!!. Yogi - Znowu tylko o kasie pieprzysz, zaczynasz mnie nudzić. Jestem dziwnie spokojny o status lekarzy z gabinetami oraz prawników z własnymi kacnelariami. Ich praca jest użyteczna , Twoja nie. Mnie lekarz jak i prawnik potrzebny. Ty i Twoje bździny z trabantem w cenie Maserati nie. Poza tym  Bądźmy szczerzy. Oni mają zdolność kredytową, TY NIE. (kredyt to często jedyna droga do rozwoju dla nich , bo nie mają bogatego tatunia – tak tylko, gdybyś znowu miał problem z kontaktowaniem). Znam kilku inżynierów, ich zarobki to 10 – 30 k PLN/m. 7h pracy dziennie. To nie jest fikcja. Fikcyjne są obietnice w Twoim MLM. Przykład (pierwszy lepszy z brzegu, ostatnio szum jakiś wokół tego jest) Firma MonaVie. Idź na rejestrację, popatrz jaki nr ID będziesz mieć  Okazuje się, że na kilka MILIONÓW zarejestrowanych sukces odniosło 100 na całym świcie. (Mercedesy, wielkie domy, dziesiątki tysięcy $/€/PLN / miesiąc). W innych MLM’ach to samo. Suckes odnosi jakiś 1-2 %. Reszta to dawcy kapitału. MLM - 10. Polskie produkty. Otóż, w Polsce dokonując zakupów sposobami, do których Rodaków zachęcasz, namawiasz, to paranoja,- bo gdzie idą pieniądze z dochodów supermarketów, skoro one same brzmią jakoś zupełnie nie po polsku? Zgadnij? Tak oto wyglądają Twoje obserwacje, które przeprowadziłeś w mysiej norze, otoczony wszechobecnym wyścigiem szczurów, o poglądach podobnych do Twoich. Nie życzę nawet zdrowia, by nie wpędzić Cię w większe jeszcze nieszczęścia, dzięki nabytej jakże bogatej wiedzy, - choć ogólnie życzę Ci dobrze, jak Rodakowi, Polakowi, jeżeli nim jesteś. Yogi - Biznes, sprzedaż i patriotyzm razem ? Nieporozumienie. Liczy się jakość i cena (dla klienta). Reszta nie ma znaczenia. Więc nie widzę sensu w poruszaniu przez Was tego punktu. MLM - Co natomiast radzę?. Otóż radzę szczerze, wpisz w Google Kworum, otwórz chyba drugi od góry link do strony” Polonijna Gazeta Internetowa Kworum”, po jej otwarciu, pod górnym poprzecznym niebieskim paskiem znajduje się pasek z Działami:. Kliknij na Godne Uwagi. Na pierwszej stronie znajdź od dołu strony patrząc tytuł „Nie dla każdego, choć dla wszystkich”. Od tego zacznij rozumne czytanie, najlepiej wielokrotne. Wyżej znajdziesz artykuł „Diabelski Marketing cz.1”. wyżej cz.2 i jeszcze wyżej cz.3., wszystkie mojego Autorstwa. W takiej kolejności je czytaj, czytaj i czytaj, może coś zrozumiesz. Znajdziesz w Internecie także jedną z wielu prac magisterskich tam publikowanych. Radzę znaleźć zatytułowaną: „Marketing wielopoziomowy, jako forma biznesu oparta na sprzedaży bezpośredniej. Polska na tle wybranych krajów Europy i świata” -Autorstwa Ewa Szczepaniak. To znacznie objaśniająca marketing w sposób naukowy wręcz praca, która rzeczowo temat Ci obcy zupełnie, tłumaczy w szczegółach. Gdybyś po skonsumowaniu, ale także po przetrawieniu wiedzy zawartej w wyżej wymienionych tytułach miał pytania, na które odpowiedzi nie znasz, a w nich nie uzyskałeś, służę rzeczową bezpłatna pomocą pod mailowym adresem Internetowym: Yogi - http://www.kworum.com.pl/art5405,diabelski_marketing_cz_1.html Faktycznie, dobra rada. Poczytałem, uśmiałem się mocno. Nie będę przytaczać tych fantazji. Każdy sam sobie przeczyta. (na trzeźwo problem będzie od razu mówię :D ) I nie łudź się, że MLM to najbardziej dochodowa praca. Takową jest trading. Wszak każdy z Was drodzy akwizytorzy chce się znaleźć właśnie na rynku finansowym i obracać aktywami. Czyż nie tak ? Na koniec zagadka. a)- czy w MLM muszę co miesiąć (lub inny interwał czasowy) dokonywać zakupów będąc dystrybutorem ? b)- co będzie jeżeli moja praca spowoduje milionowy obrót w firmie a ja nie wykonam zakupu własnego ? Ile mi wypłacą ? c)- czy w zgodzie z prawem stoi ZMUSZANIE do zakupów własnych swoich dystrybutorów ? Uzyskałem odpowiedzi takie  a) TAK b) Nie otrzymasz należnej Ci prowizji. c) Ciągle brak odpowiedzi sensownej. (wyobrażasz sobie pracownika salonu samochdowego ? Co rok nowe auto inaczej kasy niet haha ) Reasumując. Obroty firm MLM są napędzane przymusem ?. Wyczuwam smród. Zamordyzm. Nie kupiłeś ? Spier… j , nie zapłacimy Ci. Czyli sekta ekonomiczna – jak to ujął jakiś tam człowiek w internecie. Sprzedaż realna , poza sieć akwizytorów/pracowników (poza sieć firmy), do klienta nie współpracującego z firmą wynosi niewielki %. Zdecydowanie obrót robią PRZYMUSOWE ZAKUPY DYSTRYBUTORÓW. Tak oto Twój MLM wygląda dla mnie. Obietnica zapłaty. Sprzedaż szkoleń , marzeń, uśmiechów, postaw i dyrdymałów, które obrażają ludzki rozum(żałosne do kwadratu). Manipulacja ( wbijanie do głowy dawcy kapitału, że kosmos na niego czeka.)
0
Tekst się nieco zlał. Był czytelny i wypunktowany. Cóż. Trudno. Może ktoś tam się połapie ;) - Yogi, 22.04.2014
0
By dało się to czytać proponuję ctrl+f i wpisać MLM lub Yogi. Przynajmniej będzie jakoś czytelniej. - Yogi, 22.04.2014



2
Do Zdzisław.
Witam.
W odróżnieniu do Ciebie dyplomowany bałwochwalco, nie silę się na błyskanie 
Ja zarabiam. Ty robisz dyplomy.
Piszę wprost i podaję przykłady.
Ty siląc się na połączenie Lema z Einstein’em próbujesz odwracać kota ogonem.
Mówisz , że mam ciasne horyzonty i obrażasz wszystkich wokół swoimi wyziewami radosnej twórczości. Przypominasz polityka. Możliwości rozumowanai takie same jak rozwielitka, ale słownik opanowany i zasób słów duży. (znasz to o krowie co duży ryczy…)
Jeśli chodzi o ścisłość też jestem zdolny do powiedzienia Ci „ spierd…j „ w taki sposób, że jesszcze poczujesz ekscytację na myśl o czekającej Cię podróży. Tylko po co ? Wierzący, czujący się lepszym od innych Kubusiu Puchatku?
Zapatrzony w siebie, emocjonalnie rozklekotany , mały ludziku nazwałeś mnie lekarzem :D
Ja Ci nawet dałem wskazówkę co robię. Ów wskazówka była wielka jak odległość z Monaco do Dziewiczych Wysp Brytyjskich.
Ale ludzie bez pieniędzy tak już mają, że gdy połączą filozofię z religijnymi majakami to stają się samozwańczymi mędrcami wszechświata. Ale prostego przykładu nie rozumieją.
Nie bardzo wiem, skąd Twoje zainteresowanie moją głową i że mam ją do niczego.
Śmiem twierdzić że jest odwrotnie.
Podałem fakty.
Ty nie odpowiedziałeś. Wyplułeś z siebie coś pokroju „czy determinizm polatywny w aspekcie środków retrospektywnych incydybuje się w kategorii absolutu? „ i zgrywasz oświeconego. Oświecenie i nawiedzenie to dwie różne sprawy. Kapiszi ?
Moi znajomi mają siłę nabywczą o której możesz pomarzyć.
Słuchanie ich daje mi satysfakcję. W odróżnieniu do Ciebie oni mają ogromne majątki.
Powiedz mi jakie firmy reprezentujesz ? Poczekam sobie na ipo (niezależnie w którym to kasynie się odbędzie) i zarobię parę groszy 
Teraz już wiesz co robię i jakie mam możliwości.
I to wszystko bez kretyńskich poleceń, dyplomów, studiowania duszy, krzyków o wolności, o pasywnych dochodach i zarobkach oraz podróżach itp. bredni.
Chcesz żebym podpisywał się imieniem i nazwiskiem, bo to takie super jest ? (Może jeszcze statement mój chcesz oraz ulubiony kolor podać mam?) Otóż nie jest. Raz popełniłem ten błąd i przez dłuższy czas opędzałem się od telefonów z MLM’ów, Towarzystw Ubezpieczeniowych oraz instytucji charytatywnych. Pozwól że skorzystam z jednego ze świętych praw mi przyświecających i pozostanę pod psuedonimem artystycznym. Twoje prawa u mnie nie mają znaczenia. Są Twoje i tylko Twoje. Reszta na Ciebie sika. Jeszcze raz powtarzam Ci dyplomowany ludziku przez firmy MLM’owe i ubezpieczeniowe jadące podobnym torem myśleniowym , że nie muszę brać udziału w cyrku by móc przeanalizować i rozłożyć na czynniki pierwsze plan wynagrodzeń. Do Twojej palicy filozoficznej zdaje się to nie docierać. Idiotyzmu możesz mi pozazdrościć. Miałbyś wtedy prawdziwą wolność finansową. Robiłbyś co chcesz na własnej ziemi (może nawet wyspie, tego się nie dowiesz nigdy). Słowa obłuda i fałszerz do mnie nijak nie pasują. Za to jest pewne zajęcie, zrzeszające grupę ludzi, którzy grając na emocjach i posługując się parszywą socjotechniką oraz manipulacją robią kasę na głupszych/mniej oczytanych/biednych ludziach. Na co mojej zgody nie ma i nie będzie. Znowu wylałeś na mnie kubeł pomyj swoich , w których się taplasz od lat i nie możesz ruszyć z miejsca. Nazwałeś mnie zerem. Otóż jak to jest ? Że zero nie pisze książek i nie krzyczy że jest cudowne, że znalazło odpowiedzi na wszystkie pytania, nie mówi ludziom co mają robić, a ludzie, owe zero lubią i do niego same lgną. Ty i Tobie podobni rozpisujecie się, robicie wrzask i guzik z tego wynika  Wszyscy patrza na Was z politowaniem i współczcuciem. Jak napisałem wcześniej. Nie próbuj młotka przedstawiać jako dzieła sztuki inżynieryjnej najwyższego lotu bo wyjdziesz na niezrównoważonego psychicznie. Twoja postawa to pomieszanie z poplątaniem. Zbawca i kabotyn w jednym. We własnym (ciasnym) mniemaniu. Najwyższe figury świata powiadasz ? Jako materialista co to porząda forsy a jej nie ma zapewne masz na myśli rodziny Rothshild, Rockefeller czy Warburg (nie chodzi o auto chłopku oderwany od chomonta) ? Zasmucę Cię. Jesteś tak samo jak i ja dla nich planktonem, bydłem którego nigdy nie dopuszczą do biznesów swoich. Rotchsild położyli łapkę na biznesie związanym ze złotem inwestycyjnym najwyższej próby. Nie podłączysz się pod nich. Nawet konkurencji Aurum nie zrobisz w zakresie magazynowania depozytów ludzi. (to taka informacja, byś przestał majaczyć o właścicielach tej galaktyki). O pozostałych nie będę pisał. Mała istotka jesteś, przepełniona manią wielkości a gówno widziałeś i w dupie byłeś. Po co uroczyście od razu się żegnać ? …. Jednak rozszczepienie osobowości. Przed 5 min. agresja i obrażanie wszystkich. Mianowanie się samym Zeusem. A teraz odejście ? Pomyślnych wiatrów fanatyku MLM’ku mały. Niespełniony aktorze , domowy filozofie trenujący przemówienia przed lustrem. „Pozdrawiam” (Cebr) Ciebie (wiadro). Cebry stanowią niewątpliwie oryginalny akcent wyposażenia każdego domu. Charakteryzują się niepowtarzalnym, naturalnym stylem. Sa to produkty najwyższej jakości, wykonane przez naszych doświadczonych bednarzy w sposób profesjonalny. Są to wyroby ekologiczne, posiadają atest Wyrobów Rękodzieła Ludowego i Artystycznego oraz atest PZH. Wiadro (inaczej kubeł) – naczynie w kształcie walca lub odwróconego, ściętego stożka, najczęściej blaszane albo z tworzywa sztucznego, zaopatrzone w ruchomy,kabłąkowaty uchwyt. Używane jest zazwyczaj jako pojemnik na ciecze lub materiały sypkie. „Pomyślnych wiatrów kaznodziejo”.




2
Zdzisław Wojciechowski - socjolog, teolog, coach. Rycerz Towarzystwa Jezusowego, czyli jezuita. Kilka lat temu założył wspólnotę mężczyzn „W połowie drogi”, skupiającą w Trójmieście elitę męską ok. 40. roku życia. Zafascynowany towarzyszeniem ludziom w odnajdowaniu siebie samych i sensu życia. Kapelan Małżeńskich Dróg. Obecnie mieszka i pracuje w Warszawie na placówce przy ul. Świętojańskiej.
O to Zdzisław, który próbuje nas pouczać.
To tłumaczy Twój język poety niedocenionego.
Wszystko jasne. Religie i MLM mają wiele wspólnego.
Teraz widać jak na dłoni.
Czekamy na opisy o Reptilianach :D




-1
Witam I prostuję
1. Nie jestem osobą wyżej scharakteryzowaną
2. Skończyłem 69 lat życia i pozdrawiam czytelników, Zdzisław Wojciechowski 24.04.2014




0
Mnie to najbardziej rozwalają co nie które filmiki na Youtube, ale nie sama treść jest nawet tutaj istotna. Nie wiem czy zauważyliście ale dość często jest dość istotna sprawa. Jak się nagrywa na otwartym powietrzu, w dodatku kamerą z komórki albo tanią kamerą, to nie dość że obraz jest słabej jakości (chociaż to jest sprawa dyskusyjna), to o wiele bardziej istotny jest dźwięk mówcy, który często dość słabo słychać. Często właśnie oglądałem wspaniałą prezentację, jak to wprowadzać ludzi, tyle że mowa słabo słyszalna, więc trzeba podgłaśniać na cały regulator a wystarczyłby tylko jakiś mikrofon, żeby można było do niego gadać. Takie nagrywanie mówcy bez profesjonalnego mikrofonu kierunkowego (albo mikrofonu w ręku) jest po prostu nieprofesjonalne i tyle. Wkurzają mnie takie filmiki, gdzie chciałbym taki obejrzeć ale ze względu na jakość dźwięku wolę sobie odpuścić. Niech ci co to czytają a nagrywają słabej jakości wideo o słabo słyszalnym głosie mówcy pokuszą się o zakup jakiegoś sprzętu, który umożliwiłby wam dobrą słyszalność bo co niektóre filmy są pod tym względem po prostu żałosne.
0
Profesjonalizm w MLM kończy się na właścicielach wpisanych w KRS (oni wiedzą co robią) oraz paru ludziach na czele strutkurki.
- Yogi, 8.05.2014



0
Witam raz jeszce
MARKETIG i jakże różna od niego Piramida Finansowa, -
między którymi nie polski w Polsce rząd i nie polski parlament, stawiają wszędzie gdzie tylko się da w obawie o własne indywidualne, partykularne interesy, znak równości. –oszukańczo NIESLUSZNIE!!!
Jeżeli ktokolwiek porównuje marketing sieciowy, czyli MLM, czyli Multi-Level Marketing do piramidy finansowej, znaczy aż tyle, że nie zna w ogóle systemów finansowych działających w tych drugich i nimi perfekcyjnie uczciwie kierujących.
Wytłumaczę w ogromnym, ale zrozumiałym, jasnym i czytelnym skrócie dwa pojęcia: piramida finansowa i marketing sieciowy, które musza oświecić tych, którzy o obu określeniach pojęcia nie maja, o czym zaświadczają jednoznacznie Państwa komentarze pod powyższym artykułem odważnie, choć bez merytorycznego uzasadnienia przedstawiane . W obliczu oszczerstw i kalumnii rzucanych przez osobnika ukrytego pod pseudonimem Yogi w powyższym artykule, dla uniknięcia odpowiedzialności wszelkiej za oszczerstwa, jeżeli się takowe pod konkretnym adresem wypowiada, które w tym przypadku konkretnego umiejscowienia nie mają, więc z powodu braku wiedzy w temacie, który się publicznie podejmuje, tak, więc na wszelki wypadek przed strachem za pokutę, która odbyć przyjdzie, bez względu na poglądy!. Zwykłe ludzkie sumienie nie pozwala mi pozostawić tematu bez jednoznacznego jego wytłumaczenia w oparciu o fakty, czyli coś, co miało miejsce, co się wydarzyło, dokonało. Coś mi podpowiada, - a nie myli mnie nigdy jak do tej pory, - że w obliczu coraz większej ekspansji najróżniejszych uczciwych marketingów, co, do których coraz większa liczba polskich jednostek społecznych wypowiada się pozytywnie skutecznie w tematach marketingowych biorąc w nich udział bezpośrednio, - a więc z autopsji własnych, - trzeba było dokonać kolejnej prowokacji przeciwko wszystkiemu, co z marketingiem ma cokolwiek wspólnego, a co wymyka się niestety z pod bezprecedensowego sposobu nadzoru państwa nad polskim obywatelem, zakamuflowanym tym razem i skrytym pod wdzięcznym, co prawda określeniem Yogi. Postanowiłem, więc raz na zawsze i na przekór ogólno ludzkiej polskiej nieświadomości, otworzyć oczy tym wszystkim, którzy przez takich jak on, Yogi, (jakiś sługa rządowo parlamentarnej mafii), którego zadaniem mafijnym jest ogłupianie polskiego Narodu i polskiego Społeczeństwa w łatwym do profanacji temacie ze wszech stron dotychczas medialnie fałszowanym, wyśmiewanym i profanowanym, bo tak właśnie rządowo parlamentarna mafia postanowiła!!!
A prawda jest tylko jedna i oto ona.
Najważniejsza różnica między nimi jest taka, że w piramidach finansowych, - wszystkich ich rodzajach, - występuje jedno zjawisko: tzw. „sprzedaży” lawinowej powietrza, ponieważ, systemy te nie wprowadzają do sprzedaży produktów żadnych, albo działają pod pozorem sprzedaży jakiegoś produktu, w dodatku po bardzo zawyżonej cenie. Dosłownie rzecz biorąc „sprzedają” kota w worku, by ten, który go zakupił, skutecznie przekonał się po zakupie, że nie otrzymał nie tylko kota, ale nawet worka. Zyski, jakie powstają w piramidach finansowych, generowane są wyłącznie z wpłat nowo wstępujących w skład struktury „frajerów”, którzy zwiększają jedynie formę przepływu gotówki, a w rezultacie od „frajerów” ją wyciągają, czyli kradną za zgodą „frajera”. Pieniędzy w piramidach ma więcej ten wyżej, który więcej „frajerów” do oszukańczej struktury wprowadził. Aczkolwiek nazwa „piramida finansowa” sama w sobie jest złem, oszustwem, kantem, to sama piramida bez dodatku finansowa, nie może stanowić zła, bo jest zjawiskiem naturalnym od tysięcy lat istnienia świata, najstarszą jego autentycznie istniejącą formą przestrzenną. Absolutnie jednoznacznie stwierdzam, przyglądając się od początku powstawania piramid finansowych, iż powstawały i powstały one pod kierownictwem i za przyzwoleniem rządowo parlamentarnych oszustów – rzezimieszków, by nie tylko zniechęcić, ale skutecznie wybić z głowy polskiemu Narodowi i Społeczeństwu, każdy rodzaj zdrowego i uczciwego marketingu, mieszając celowo oba pojęcia dla swych prywatnych mafijnych interesów, każdy marketing nazywając piramidą finansową i podawać przykłady faktycznego ich istnienia, które, na co dzień widoczne sa nawet dla osób niewidomych. W ten sposób prosperowały doskonale takie złodziejsko - mafijne firmy - piramidy finansowe, - które do dzisiaj skutecznie obrzydziły słowo marketing i opinię o nim samym 97% ludności Polski na tyle skutecznie mieszając w pomieszanym, że do dzisiaj trudno jest wytłumaczyć śmiertelnikowi, co jest dobre, - czytaj: marketing, a co jest bee, – czytaj: piramida finansowa i czym jedno od drugiego się różni? Jest to celowa robota rządowo parlamentarnej mafii, by uniemożliwić ludziom odejście od standardów i wyzwolenie się z nowoczesnej formy elektronicznego niewolnictwa, w jakiej wszyscy tkwimy, z wyjątkiem rządowo parlamentarnej mafii i różnych jej przydupasów. Ale po kolei. Stworzono, więc do skutecznych działań przestępczych, następujące podmioty by ludzi oczyścić z gotówki, a następnie zrzucić winę na celowo upośledzonych merytorycznie Polaków w zakresie pojęcia piramida finansowa, którą określano każdy rodzaj zdrowego marketingu, który w świecie (poza Polską), przynosił ludziom sukcesy, wynosząc, - co bardziej zdolnych marketingowo, - na marketingowy piedestał ludzkiego TOPU, tylko metodą uczciwego marketingu możliwego do osiągnięcia na uczciwej drodze do prawdziwej wolności, - finansowej również!!!. Wypuszczono, więc z olbrzymią premedytacją takie przestępcze już w założeniu stwory, dla celowego czynienia ludzkiej krzywdy i stworzono bezpieczne prawo, w celu uniknięcia odpowiedzialności, w przypadku ujęcia przestępców, stworami tymi zarządzających. Były to, (z tych, co pamiętam, bo cały bagaż setek, a nawet tysięcy stron notatek osobistych zaginął),:
- w 1989roku powstała Bezpieczna Kasa Oszczędności, założyciel Lech Grobelny
- !991 roku Galijski Trust Kapitałowy, założyciel Kotarba
- 1992 roku powstał Imholdex pod wodzą, niestety pamiętam tylko imię Wojtek, który to system zajmował się udzielaniem pożyczek systemem argentyńskim, który można było niby przeskoczyć za odpowiednią opłatą? Nikt pożyczki nie zdążył uzyskać, kiedy po zwinięciu kilkudziesięciu milionów pan Wojtek i dwóch przydupasów ulotniło się trwale ze Śląska w niewiadomym kierunku
- 1993 rok, z pod ziemi wyrósł Skyline, pamiętam, iż założyciel na imię miał Mariusz i miał trzech pomagierów. Wstęp kosztował 1800 marek niemieckich, ale kiedy po roku dobrego samopoczucia ciśnienie wzrosło do wyjazdów do Poznania po kilka autokarów frajerów w każdą kolejną niedzielę z terenu całej Polski, choć cena za „dobrobyt” wzrosła (spodziewanie jednak) do 2300 tych samych marek, frajerów w cale nie było mniej.
- 1999 rok, powstała Warszawska Grupa Inwestycyjna, dopiero w 2006 roku nastąpił krach i na 300mln zł ludzi oszukanych.
- W międzyczasie, przełom 1999/2000 roku przyfrunął do nas z Niemiec Innoflex Sp. z ogromną odpowiedzialnością (telefonia stacjonarna) , którym na naszym terenie zajął się Waldemar …?. nazwiska nie pamiętam. Ciekawe zjawisko i nie wiem do dzisiaj jak je nazwać. Puścił, Innoflex z torbami partnerów na setki tysięcy złotych pojedyncze osoby, podczas gdy klienci abonamenci, z zysków wieloletnich byli zadowoleni. TPSA została tak wyrolowana, że firma Innoflex po czterech latach dobrego samopoczucia wyemigrowała, a klienci abonamenci korzystali jeszcze rok niemal, „na friko”, za darmo z usług telekomunikacyjnych. Partnerzy oszukani przez niemca, w 2007 roku wytoczyli proces za pośrednictwem niemieckiego mecenasa właścicielom firmy. Nie znam finału, straciłem kontakt nie przystępując do ogólnego protestu Pamiętam wiele jeszcze nazw różnych polskich i nie polskich tworów w Polsce, których niestety bez skradzionych notatek nie umiem umiejscowić w czasie, podać rodzaju oszustwa, czy założyciela, - a raczej tajnego mianowanego, - z ramienia rządowo parlamentarnej najbardziej przestępczej mafii, jaką można sobie wyobrazić!!! W śród nich były takie jak: Titan, WTX, Centrum Innowacyjno Oddłużeniowe, X-plosion, Fundusz Global Investment, Parobankowe Centrum Finansowe, Polska Grupa Kapitałowa Kredyt, Pomocna Pożyczka, Netmark, Akces System, trudny do zaszeregowania złodziejski Provident, czy wreszcie rarytas, Tuska osiągnięcie Amberd Gold, który krachnął niby w 2013 roku, a za którego złodziejstwa (11tys. ludzi okradzionych na 700mln zł, z gwarancją rządową, wspieraną skutecznie i właściwie zapewne płatną rolą syna Tuska, który jak pozostali winni w sprawie, do dzisiaj rozliczony za udział w największej na skalę nie tylko Polski piramidzie finansowej, Było jeszcze około dwudziestu innych złodziei, skutecznie czyszczących kieszenie, z reguły biednym Polakom. Jak widać, w Polsce, - w ten specyficzny sposób niby demokratycznej, - można!. Trzeba tylko z odpowiednio wysokiego fotela na demokrację polską spoglądać, choć
niekoniecznie demokratycznym okiem. Przepraszam za ewentualne niedociągnięcia chronologiczno pamięciowe i inne, w całości treści historycznych bądź, co bądź wydarzeń.
Piramida finansowa to taki stwór , który choć w istocie rzeczy piramidę przypomina, bo na najwyższym poziomie są umiejscowione osoby pierwsze do stworu przyjęte, które utrzymują warstwy niższe, później do systemu przyjęte i kolejne następne osoby. Wszystko funkcjonuje i kręci się jak w kieracie, dopóty trwa nieprzerwany dopływ nowych klientów stworu!. Kiedy dopływ nowej „kadry” zaczyna szwankować, kadra (ci na górze) dzielą miedzy siebie zarobione dotychczas pieniądze i znikają, konstrukcja piramidy zaczyna się rozpadać, a sama piramida tracąc równowagę upada zupełnie.
Reasumując: Piramida finansowa to struktura, w której zysk każdej osoby w strukturze zależy od wpłat osób niżej pod nią zapisanych. „Towarem” czy też „produktem” jest wyłącznie obietnica zysków pieniężnych uczestnikom, za zwerbowanie do udziału nowych osób, z których część aktywna bliżej nieokreślone (czasem, choć rzadko określone) zyski osiągnąć może. (Patrz wyżej sprzedaż kota w worku!)
Jest kilka firm typowo marketingowych, które w różnych kolejach swych niełatwych losów, z różnych, jednak nieuczciwych i premedytacyjnych względów czasowych jednak, z nieuczciwości zabłysnęło, i choć skutecznie, to jednak niezbyt błyskotliwie i niezbyt uczciwie, delikatnie rzecz nazywając. Nie wymienię ich nazwy( to duże, znane w świecie całym MLMy), ponieważ część z nich zrehabilitowała się już, wobec swych partnerów, a pozostałym, możliwość rehabilitacji pozostawiam w nadziei, iż niebawem nastąpi, bądź może następuje już. Ta nieuczciwość, to również polecenia mafijne na rzecz podważania wiarygodności tych najbardziej znanych. W Takich okolicznościach działają marketingi, nawet te najlepsze, największe, najuczciwsze, bo w takich specyficznych warunkach przestępczej jak wszystko w Polsce demokracji, przyszło im w brew wszystkiemu nienormalnemu, niby normalnie funkcjonować. Bo w Polskiej specyficznej demokracji i państwowej odpowiedzialności, jeżeli ktoś komuś coś, względnie nikt nikomu nic, to sprawa przedstawia się tyle o ile…!. I karać nie ma, za co, choć normalnie karać należy.
W zdrowych zupełnie sieciach marketingu wielopoziomowego, sieciowego, jest zasadniczo różnie i inaczej aniżeli w piramidzie finansowej i np. tak, że osoba na niższym poziomie w przykładowo wziętej uczciwej marketingowej strukturze, może uczciwie zarobić więcej (czasem o wiele więcej) od osoby, w tej samej uczciwej strukturze umiejscowionej wyżej i nie w tym nic nieprawidłowego. W uczciwie skrojonym planie marketingowym nie jest ważne, na jakim poziomie marketingowym i w jakim czasie do systemu zostajesz włączony. Szanse na awans finansowy masz równe z innymi, nawet tymi, którzy w tym samym systemie znaleźli się wiele lat przed Tobą. To tylko jeden z fenomenów uczciwego planu finansowego nazywanego słusznie marketingiem. Masz takie same jak one szanse na awans, jak wszystkie inne osoby, twój wkład własny jest identyczny z wkładem innych osób w tym samym systemie i polega na zakupie tego samego, co inni narzędzia pracy przez system uznanego. Każdy uczciwy marketing polega na przepływie towarów bądź usług i rozbudowie sieci partnerów własnych, a nie jak w piramidzie finansowej, na jak najliczniejszym werbunku, jak największej liczby nowych osób do systemu, który sprzedaje czasem holendernie drogie powietrze, bądź, co bądź do oddychania jak do tej pory ogólnie bezpłatne. Zarobki w marketingu wielopoziomowym są zależne tak naprawdę od własnego czasowego i intelektualnego zaangażowania, dokładnym powielaniu czynności programem struktury narzucanych, uczestniczeniu w ogromnej gamie różnorodnych szkoleń, często zależnych od posiadanego stopnia marketingowego wtajemniczenia, tym samym, ciągłym rozwijaniu własnej osobowości, w dążeniu do ciągłego awansu w ramach struktury, ale także by stanowić coraz doskonalszy wzór, dla osób do systemy zapraszanych. Dochody partnerów w marketingu wielopoziomowym, dzięki odpowiednio skrojonym systemom finansowym, - w jednym systemie lepiej, w innym systemie gorzej, ale w każdym z nich jednakowo sprawiedliwie dzielony jest zależnie od wkładu pracy, ale też zgodnie z założonym dla całej struktury marketingowej obowiązującego w jednakowym stopniu, czyli identycznie, jednym i tym samym wszystkich uczestników programu obowiązującym, planem finansowym przedsięwzięcia. Choć każdy plan finansowy różnych marketingowych struktur jest różny, to w obrębie jednej struktury, dla wszystkich jej członków, jest identyczny, powielany!. Potwierdzam to 25 cio letnim doświadczeniem udziału bezpośredniego i pośredniego w kilkudziesięciu z nich różnych branży, różnej wielkości i różnych z nazwy. W ten oto sposób jednoznacznie eliminuje się jakiekolwiek niedomówienia płacowe, których wszędzie indziej, poza jedynym marketingiem wielopoziomowym, jest bez liku!. Nie na próżno w śród osób znających marketingowe prawa nimi sterujące, panuje jednoznacznie i wielokrotnie potwierdzony rzeczywistością pogląd, iż nie istnieje poza marketingiem wielopoziomowym system, który w absolutnie najuczciwszy na świecie, uczciwie określony sposób, pozwala zarabiać tak duże, uczciwe pieniądze, w dodatku w wielu z nich dziedziczone, co tylko słowo to pozytywnie oznaczać może, Tyle, tylko tyle i aż tyle, ale nareszcie podane w sposób jednoznacznie zrozumiały, jasny i klarowny. W przypadku, gdybyś na jakiekolwiek ze swoich dotychczasowych wątpliwości, zadowalającego wyjaśnienia nie otrzymał, pisz na adres: Intermarkbis@wp.pl Zdzisław Wojciechowski, Anglia 04.05.2014 Dodatkowe informacje od Wolnej Encyklopedii. Piramida finansowa[edytuj] Z Wikipedii, wolnej encyklopedii Skocz do: nawigacji, wyszukiwania Piramida finansowa – struktura finansowa, w której zysk konkretnego uczestnika jest bezpośrednio uzależniony od wpłat późniejszych uczestników, stojących niejako niżej w tej strukturze[1]. Od nazwiska twórcy pierwszej w historii piramidy finansowej Charlesa Ponziego struktura zwana jest także „schematem Ponziego”[2]. Spis treści [ukryj] • 1 Mechanizm funkcjonowania piramidy finansowej • 2 Przykłady najbardziej znanych piramid finansowych • 3 Przepisy karne w Polsce • 4 Zobacz też • 5 Przypisy Mechanizm funkcjonowania piramidy finansowej[edytuj | edytuj kod] Schemat ilustrujący przypadek piramidy finansowej, której każdy uczestnik zobowiązany jest do zwerbowania sześciu nowych Mechanizm działania piramid finansowych polega na pozyskiwaniu przez ich założycieli jak największej liczby uczestników, którzy zachęceni obiecywanymi zyskami, wpłacają pieniądze organizatorom. Rzadko faktycznie świadczone są usługi finansowe. Założyciele namawiają zwykle ich uczestników do werbowania kolejnych osób. Z tego powodu piramidy finansowe są z góry skazane na upadek, bowiem system wymaga lawinowego dopływu nowych uczestników, a możliwości takie są z przyczyn oczywistych ograniczone. Hipotetyczna piramida, która wymagałaby zwerbowania przez każdego uczestnika sześciu kolejnych, już na dziesiątym jej poziomie musiałaby mieć liczbę uczestników większą o 60% od liczby mieszkańców Polski, a na trzynastym poziomie liczbę uczestników znacznie większą od liczby mieszkańców świata[1]. Struktura istnieje więc dopóty, dopóki suma wycofywanych przez uczestników pieniędzy jest niewielka w stosunku do napływających do systemu nowych środków. Zgodne z ustaleniami wypłaty środków pierwszym uczestnikom piramidy usypiają czujność kolejnych, liczących na rzekomo łatwe, pewne i wysokie zyski. Im bardziej organizatorom udaje się wydłużyć okres nowych wpłat i im więcej ma ona poziomów, tym więcej uczestników jest poszkodowanych w chwili jej upadku – często tracą oni większość lub nawet całość powierzonych środków[1]. Klasyczne piramidy finansowe można poznać po tym, że otwarcie wskazują na to, że jedynym źródłem zysków uczestników są wpłaty od kolejnych osób. Mechanizm ich działania jest jednak często maskowany za pomocą pozornego oferowania inwestycji w określone aktywa (np. nieruchomości, metale szlachetne). Bardzo często zdarza się, że uczestnicy orientują się, że zostali oszukani dopiero wówczas, gdy organizator ma trudność w regulowaniu zobowiązań, lub wręcz wtedy, gdy piramida upada[1]. Piramidy finansowe w czystej postaci występują rzadko. Zwykle pojawiają się w krajach, w których instytucje finansowe są słabo rozwinięte, a wiedza społeczeństwa na temat finansów jest mała[3]. Przykłady najbardziej znanych piramid finansowych[edytuj | edytuj kod] Pionierem w organizowaniu piramid finansowych był Amerykanin pochodzenia włoskiego Charles Ponzi, który zbudował taką strukturę finansową w Bostonie w 1920 roku. Oszukał swoich klientów na kwotę 15 milionów dolarów. Od jego nazwiska przyjęto alternatywną nazwę używaną na określenie piramidy finansowej – „schemat Ponziego”[2]. Największą piramidą finansową na świecie była piramida Madoffa, stworzona przez Bernarda Madoffa. Jego piramida była elitarną strukturą, ściągającą bogatych inwestorów. Upadła w szczycie kryzysu w 2009 roku. Wówczas liczyła ok. 5 tys. uczestników, którzy wnieśli do niej ok. 65 miliardów dolarów. Śledztwo wykazało, że przez ostatnie 13 lat jej istnienia wpłaty od uczestników nie były w żaden sposób inwestowane. Madoff został skazany na 150 lat więzienia[1]. W okresie transformacji systemowej powstały dwie najbardziej znane polskie piramidy tego typu w tym czasie (jednak o niewielkiej skali na tle innych krajów). W październiku 1989 roku rozpoczęła działalność Bezpieczna Kasa Oszczędności założona przez Lecha Grobelnego. Oferowane przez nią oprocentowanie sięgało nawet 300 proc. rocznie[4]. W latach 1991–1992 działał Galicyjski Trust Kapitałowo-Inwestycyjny, założony przez Stanisława Kotarbę[3]. W Rosji dużą popularnością cieszyły się piramidy finansowe tworzone przez Siergieja Mawrodiego – w latach 90. działało przedsiębiorstwo MMM, a jego kontynuacją była m.in. firma MMM-2011. Mawrodi wymyślił wirtualną walutę nazwaną MAWRA, na którą przeliczano pieniądze, przekazywane w pełnej konspiracji przez uczestników piramidy (wartość tej waluty zależała od kondycji piramidy i była tym wyższa, im wyższe były nowe wpłaty)[5]. Krachy piramid finansowych prowadzą niekiedy do niepokojów społecznych, np. wiosną 1997 roku miała miejsce tzw. albańska rewolucja piramidowa. Przepisy karne w Polsce[edytuj | edytuj kod] W Polsce organizowanie bądź kierowanie systemem sprzedaży lawinowej jest czynem nieuczciwej konkurencji zagrożonym karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat wg art. 24a Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji z 16 kwietnia 1993 r. [6] Wprowadzenie uczestników piramidy finansowej w błąd co do faktycznego mechanizmu funkcjonowania takiej struktury, w celu skłonienia ich do wniesienia środków finansowych, może wyczerpywać znamiona przestępstwa oszustwa określonego w art. 286 § 1. Kodeksu karnego. Przemilczanie przez organizatora w dokumentacji instrumentu finansowego informacji, które mają istotne znaczenie dla nabywającego wyczerpuje znamiona art. 311 Kodeksu karnego. Karalne jest także samo nielegalne zarządzanie aktywami. Art. 178 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi przewiduje możliwość nałożenia grzywny do wysokości 5 milionów złotych, [7] zaś art. 99 ust. 1 i 2. ustawy o ofercie publicznej przewiduje kary finansowe lub pozbawienia wolności. [8] Na podstawie art. 171 ust. 1 ustawy Prawo bankowe karze do 5 milionów złotych lub pozbawienia wolności do lat 3 podlega w Polsce prowadzenie działalności parabankowej polegającej na udzielaniu kredytów, pożyczek pieniężnych lub obciążaniu ryzykiem tych środków w inny sposób[1]. Mój przypis: Przepisy karne w Polsce realizowane nie są, co widać na bardzo wielu przykładach, łącznie z przykładem największego piramidalnego legalnego złodziejskiego przedsięwzięcia, jakim niewątpliwie jak na razie i do tej pory Amberd Gold, z 11 tys. ludzi przez niego wykorzystanych, a więc poszkodowanych (okradzionych) i siedmiuset milionami skradzionych ludziom w sposób prawnie legalny pieniędzy, dzięki złodziejowi Tuskowi i jego przestępczej bandzie, rządowo parlamentarnej, przestępczej i zabójczej mafii! To tylko jeden z tysięcy przykładów codziennego stosowania bezprawia, w polskim nieporozumieniu demokracją niesłusznie nazywanym!!! Ucz sie Yogi ucz. Nauka I wiedza to potegi klucz!. Zdzisław Wojciechowski
1
Jeżeli jesteś przeciwko premierowi i rządowi to może powinieneś wyjechać , albo z racji wieku przejść już na emeryturę w MLM chyba są bardzooo duże :) - Premier, 5.05.2014
1
Jeśli już mowa o porównywaniu piramidy finansowej vs. MLM i czym ona tak naprawdę jest, to może należało by się jednak zastanowić nad czymś bardzo istotnym w tym wszystkim, bo takich długich wywodów, to pewnie nie każdemu chce się czytać, tym bardziej że ciężko się to czyta, bez akapitów.
Problem z MLM jest taki. Często uważa się że produkty są po zawyżonej cenie (a i faktycznie są drogie, może nie wszystkie ale w wielu MLM-ach tak właśnie jest). Jeśli już mowa o tzw. sprzedaży lawinowej, to można należałoby sobie przyjąć do wiadomości czym ona tak naprawdę jest. I zapewniam że nie ma ona odniesienia do czystych piramid finansowych (bo tam to w ogóle nie ma żadnych produktów, więc nie może być nawet mowy o jakiejkolwiek sprzedaży), tylko właśnie należałoby zastanowić się nad tym jak to się ma do MLM-ów.
Na czym ta idea polega? A no na tym, że klient otrzymuje możliwość czerpania zysków w zamian za polecenie produktu innym, którzy w zamian za to samo będą mieli również możliwość czerpania zysków. I każdy z klientów kupuje sobie produkt i tu już mniej istotne co to za produkt bo nie o to tutaj chodzi. Chodzi tu tak naprawdę o to, że taki system zapewnia firmie niemal lawinowy wzrost klientów (oczywiście w rzeczywistości nie będzie tak różowo, ze względu na wykruszanie się ze struktur). Jako że w struktury firmy ładują pieniądze, żeby wynagradzać współpracowników, jednocześnie klientów, to też na bank musi mieć to odbicie w cenach tychże produktów.
Doskonale wiem, że sprzedaż na zewnątrz do odbiorców nie będących w strukturach jest znikoma ze względu na ceny i większość rozchodzi się w struktury, w jakim współczynniku to nie wiem. Tylko jak się już zamierza porównywać piramidy finansowe z MLM to należy odpowiedzieć sobie na pytanie: czy MLM-y nie opierają się z założenia o koncepcję sprzedaży lawinowej, bo chyba jeśli chodzi o to że odbiorcami produktów są przede wszystkim ludzie zapisaniu do MLM, to chyba powinno być to tylko potwierdzeniem tej tezy. Tylko że w Polsce sprzedaż lawinowa jest dozwolona pod warunkami określonymi w artykule który tu podaję:
http://edgp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=285768
Proszę się więc zastanowić: jak ceny produktów, które często są wielokrotnie wyższe niż w sklepach mają się do tego co jest w w/w artykule? Bo według niektórych to MLM może być biznesem działającym niemal na graniczy prawa.
- Brutalna prawda o MLM, 10.05.2014
1
- Brutalna prawda o MLM
Dobrze ujęte. W którymś z postów pisałem, że przymusowe zakupy śmierdzą mi szczurem na odległość. A procent sprzedaży poza siatkę pracowników (dystrybutorów) jest znikoma.
To są sekty ekonomiczne i tyle. - Yogi, 10.05.2014
1
-Yogi
Niektórzy MLM tak właśnie określają. Ja tu bym się raczej dopatrywał tego w kwestii nieuczciwych praktyk rynkowych, bo jakby nie było, manipulacje są tylko narzędziem a cel uświęca środki.
Kiedyś zostałem podstępem zwerbowany do jednego z MLM-ów, znalazłem po prostu ogłoszenie o pracę w jakiejś gazecie, nawet przygotowałem CV w wersji papierowej, wtedy jeszcze nie wiedziałem że chodzi o MLM bo tak to od razu bym odmówił. Zaliczyłem szkolenie za które zapłaciłem 450 zł + dojazd ok. 50 zł, razem 500 zł. Jako że nie widzi mi się praca w charakterze szeregowego naganiacza, odmówiłem współpracy.
Dodam tylko że wcześniej zrobiłem małe rozeznanie w moim środowisku, z którego jasno wynikało, że nikt nie byłby zainteresowany, więc już było jasne, że straciłem tylko wcześniej wpłacone pieniądze. Jakby tego było mało, miałem problemy ze snem (na tle nerwowym) spowodowane tym, że z jednej strony presja znalezienia pracy, z drugiej niechęć do sprzedaży bezpośredniej. Dobrze że wyplątałem się z tego relatywnie małym kosztem, bo podobno ludzie kończyli z potężnymi długami więc mogłem ponieść znacznie większe koszty. Tylko że mój sponsor aż do końca nie dawał za wygraną... Plus tego był tylko taki, że na kolacji można było nawalić się wódą bo było wszystko na stole jak na weselu, więc w zasadzie nawet nie żałuję że tam byłem :) - Brutalna prawda o MLM, 11.05.2014



-2
Witam,- aneks do tekstu jeden komentarz wyżej. Napisałem, że to moje coś, nigdy mnie nie myli. Uderzyłem we właściwy stół!
Prowokacja, to sprawa haniebna, identycznie, jak wszystko inne co robicie psubraty.
Zdzisław Wojciechowski 06.04.2014
1
Uderzyłeś kabareciarzu... Głową o blat stołu po kielichu wódy. - Yogi, 8.05.2014



1
Do Zdzisław.
... Najpierw byłem lekarzem.
Teraz uczyniłeś mnie gangsterem.
Nawet nie wiesz jakie masz szczęście, że nie reprezentuję ludzi zacietrzewionych i mściwych.
Bo gdybym do mafii owej przynależał, to już byś pływał w kanale La Manche.
Jednakże radzę Ci wyhamować ze słownikiem. Z racji wieku mocno brykasz. Ale nie każdy jest taki miły i sympatyczny jak ja. Możesz sobie biedy napytać.
Tobie człowieku się układ immunologiczny zaktualizował!
Uodporniłeś się na działanie leków i szalejesz. Poproś psychiatrę o zmianę.
Daj już spokój z tymi archaizmami.
"Psubraty ?!"
Na trygława i swaroga! Czy aby nie za wiele już tego Kajko i Kokosza ?
Gdyby Madoff i jemu podobni dołożyli produkt z rabatem, za wprowadzenie nowego dawcy kapitału , to już nie piramidka tylko MLM by był.
Nie znalazłem przepisu prawnego mówiącego o dziedziczności pracy w MLM. Jest to umowa słowna z właścicielem cyrku.
Czyli może dziedziczne, może nie, się zobaczy, któż to wie ;)
Nikogo nie przekonałeś i nie przekonasz.
Kopiuj/Wklej robi wrażenie. Ale zachowaj dla siebie wykłady.
Co do Amber Gold to nie nazwałbym tych ludzi oszukanymi. To cwaniury jak ci od kredytów w CHF co teraz płaczą. Chytry 2 x traci. Nie współczuj chciwym ludziom. Nawet nie ma sensu się pochylać nad tym tematem. Choć w jednym się z Tobą muszę zgodzić. MLM to naprawdę jest szansa. .... Taka sama jak w kolekturze Lotto i kasynach (rynkach finansowych również). I nawet daje gwarancję 99.9% :D::D Na utratę kasy i nerwów. No cóż. Jesteś wart tyle ile Twoje słowa. A te pogrążają Ciebie i Twój plac zabaw pt;'MLM' Cyt. ; "Przyrzekam uroczyście, że ani sekundy dłużej nie zatrzymam się więcej nad tym, co jeszcze wymyślisz, bo dla tak tępego umysłu, wyjątkowo skutecznie, do bólu na wiedzę...." Oto Twoja wypowiedź z dnia 22.04.2014. Pasujesz jak ulał do MLM'u. Te same realia, obietnice, złożone deklaracje i konsekwencja :D No i ten język. Szerokiej drogi sprzedawco szkoleń o zabarwieniu religijno-manipulacyjnym. Płyń dalej przez morza naiwności i bezdennej głupoty. Wszak doskonale obaj wiemy iż 90% ludzi na tej planecie jest głupsza od Ciebie i zarobisz na "szkoleniu" ich :)




0
Do Zdzisław
Jak mam się odnieść do tej rewelacji ?
Grozisz mi !?
Cyt ; "W obliczu oszczerstw i kalumnii rzucanych przez osobnika ukrytego pod pseudonimem Yogi w powyższym artykule, dla uniknięcia odpowiedzialności wszelkiej za oszczerstwa, jeżeli się takowe pod konkretnym adresem wypowiada, które w tym przypadku konkretnego umiejscowienia nie mają, więc z powodu braku wiedzy w temacie, który się publicznie podejmuje, tak, więc na wszelki wypadek przed strachem za pokutę, która odbyć przyjdzie, bez względu na poglądy"
Zdzisław Wojciechowski, niedziela 13:24




1
A to dowody na niesłychane miliardy co czekają.
Pierwsza liczba fajowa. Obrót roczny firmy Avon 10 700 000 000 $ na rok. Robi wrażenie co ? :)
(comiesięczne , obowiązkowe zakupy dystrybutorów robią swoje :) )
Ale do matmy pora klapnąć :) Liczymy :)
Dystrybutorzy: 5800000
Pracownicy: 42.000
10 700 000 000 / 5 842 000 (dystrybutorzy + pracownicy) = 1831,54$ na rok :)
152,63 $ na miesiąc :D (w Zimbabwe zakozaczysz)
Czujesz już pod dupą te wibracje powodowane przez moc Twojego nowego Ferrafi ? ;)
To jest fakt :)
Bogaci są właściciele, paru dystrybutorów z góry i kilkudziesięciu nieźle zarabiających. Reszta to plankton. Wierzą i płacą. I tak ma być.
Donald Trump i Warren Buffet twierdzą ponoć że to super biznes. I się z nimi zgadzam :D
Zapomnieli tylko dodać, że dla nich :D
Bo żaden z produktem latać po ludziach nie będzie. Nabywać też nie.
To kolejna rzecz o której piszę na tej stronie i zostanie bez odpowiedzi.
Jak mi strzeli coś do łba to napiszę poradnik - jak prowadzić rozmowę z MLM'owcem/sprzedawcą - akwizytorem/agentem ubezpieczniowym by kontrolować rozmowę i mieć ubaw :)




1
Yogi - wystarczy zadać pytanie "po jakim czasie zwróci mi się koszt zakupu startera oraz koszty wyjazdów/szkoleń (ponoć nieobowiązkowych)?"
Jeśli taki pal-ant bredzi o biznesplanie, to powinien dać rzeczową odpowiedź, a nie w stylu "to zależy od Ciebie".
Wyliczenia dla Avona są OK, tyle że cześć sprzedaje na lewo, bez płacenia podatków, a to powoduje, że i Ty i Ja dokładamy IM, czyli właścicielom do ich interesu - dzięki czemu się utrzymują na powierzchni.
A na dowód Twoich słów, to Akuna po raz kolejny wręczyła swoim zafajdanym wyrobnikom samochody, dla niektórych była to kolejna fura. Dla tych z góry - a jakże.
I żeby pokazać jacy to oni są fantastyczni oddali swoje super bryki innym osobom, np. synowi.
1. "Oddali" - musieli, bo to polityka firmy.
2. Zostało w rodzinie - czyż to nie piękne?
1
Otóż to. Wszystko w temacie.
Teraz to się naraziłeś Zdzisiowi. Zaraz pojedzie Ci żeś chu... chu... Chuligan :D Do tego gangster, łotr i szelma. (tu zapewne poleci jakąś bajerą rodem z 1456 r. )
Do tego napisze z 300 zdań z czego nic nie wyniknie, nikt tego nie przeczyta, no ale ubaw po pachy będzie :)
Następnie postraszy pokutą, sądem i innymi tajnymi służbami.
Akuna mówisz :)
Czyli magia zdrowia znowu na topie :D Mydła, dżemy, napoje. A wszystko to w rażąco niskiej cenie ;) Do tego jakieś sprawy sądowe mają przegrane z kimś tam. W necie można wyszukać awanturę owej firmy z niejakim Ryszardem C. Poszło o spore pieniądze. No ale przeca tam jest uczciwość, relacje zdrowe, partnerstwo i takie tam.
Wyliczenia z Avona nie są ok. ;)
Zapomniałem dodać , że owe 150 baksów na miesiąc to jest brutto :)
Trzeba odjąć podatek oraz koszta pracy (paliwo, abonament telefoniczny oraz wypite kawki w biurze.... Choć oni chyba zamiast biura używają McDonalda czy innej remizy).
Czujecie klimat ? W "maku" sobie siadacie i rozprawiacie o tym jak to zrobicie w tym roku 100 mln obrotu. (sam się poskładałem tym zdaniem haha ).
Wasza przyszłość i polityka firmy powstają w barze mlecznym :D A to wszystko już od jedynych 500 zł za starter :D
Do boju mróweczki! - Yogi, 9.05.2014
2
Ale to prawda, bo oni sami o tym pisali na stronie ogólnodostępnej.
Na Youtube jest świetny film kolejnego guru, szołmena, który wymądrza się w Fojutowie a dotyczy ten film Rubiconu, nowej polskiej cudowniej firmy, która sprzedaje kawę.
Jak zwykle pada tam poniżenie ludzi, którzy chcą dorobić do pensji jakieś 300 - my nie o takich kwotach tu rozmawiamy.
Zgodzę się, owe 300 to nawet ludziska nie zobaczą na swoim koncie, chyba że na MINUSIE, zwłaszcza że minimum zakupu kawy to ok 110 złotych.
No fakt, dali jeszcze herbatę - a to niektórzy odmówią mleka dziecku i kupią. - Niedlapiramid, 9.05.2014
2
Nikt nie napisze konkretnie po jakim czasie zwrócą się koszty startera, wyjazdów, szkoleń itd. Starter nie jest jedynym kosztem jaki trzeba ponieść (a niektórzy twierdzą że na start w MLM tyle właśnie wystarczy), oczywiście to nieprawda. Innymi słowy musi być kasa na pokrycie innych wydatków. Kiedyś próbowałem liczyć ile potrzeba na start jednozawodowo w MLM (czyli zajmując się tylko tym), na podstawie danych ex-członka MLM, wyszło mi że przy założeniu że otwiera się DG a biznes stanie się samowystarczalny po roku, wyszło min. 60K. W tych 60K założyłem miesięczne koszty utrzymania na jakieś 2,5K miesięcznie (bo żyć też z czegoś trzeba). Tak więc na podstawie biznesplanu, min 60K na start w MLM, pytanie tylko czy biznes stanie się samowystarczalny po roku? I przede wszystkim który bank dałby na coś takiego kredyt, przy takich właśnie założeniach? Kto podżyruje na 60K, gdzie miesięcznie wyjdzie jakaś rata którą trzeba z czegoś przecież spłacać? - Brutalna prawda o MLM, 10.05.2014



1
1)Niedlapiramid -
obejrzałem na YT. Jakiś amator pieprzy znowu na "Ty" o tym ile to tam wtopisz, znaczy się zarobisz ;) Żałosne.
2)Brutalna prawda o MLM -
I zapewne masz rację.
Pomińmy nawet DG i utrzymanie. (załóżmy że masz bogatą kobitę i Cię utrzymuje )
Sam start w tym śmiesznym tworze to koszta pewnie ok. 1000 zł na miesiąc. Abonament bez limitu 100 zł. Paliwo (a trza najeździć się chyba sporo) 600 - 900zł. Przymusowe zakupy od 50 - 500 zł (na podstawie paru firm które obejrzałem).
Nikt z MLM'ków nie mówi tego, bo inaczej każdy by zrezygnował już na starcie. A tak wiadomo. Wydoisz raz czy dwa frajerzynę nim się obrazi i sobie pójdzie. Tak to wygląda.
To praca dla osób dobrze sytuowanych.
Zatem żadna szansa dla bidulków.
Wszystko się zgadza. Majętni opowiadają banialuki bidokom i doją ich aż miło.
MLM to syfilis i zaraza (jak aparat państwowy, podatki i inne gówna tego typu).
2
A i jeszcze jedna ważna sprawa jeśli już mowa o jeżdżeniu, skoro sporo się trzeba najeździć. Robiłem też pewne wyliczenia czasu potrzebnego na dojazd do określonego miejsca, dajmy na to na terenie miasta, gdzie są różne ulice i co za tym idzie, obowiązują różne prędkości. Chodzi mi tutaj o średnią prędkość w mieście, uwzględniając skrzyżowania z sygnalizacją, ronda, ograniczenia prędkości, strefy podwyższonej prędkości. Nie wiem ile to konkretnie średnio wyniesie w mieście, w każdym razie nie przyjąłbym więcej niż 50 km/h, może 35-40 to max. Jeśli jest tego jeżdżenia dużo, to i łatwo sobie przeliczyć, że można się najeździć wiele dni sumarycznie, a to przecież czas, który często może być stracony jeśli się nie namówi takiego do MLM-u. Tutaj można jeszcze rozważać problem komiwojażera, żeby nie jeździć niepotrzebnie za dużo, no ale to już bardziej złożona sprawa chyba że dysponuje się odpowiednią nawigacją.
Kolejna sprawa to zużycie samochodu. Jak się dużo jeździ to się zużywają części (amortyzatory, ogumienie, starsze samochody też pewnie spalają olej, może też ubywa płynu chłodniczego, czasem się zepsuje więc na warsztat). To wszystko też powinno być brane do obliczeń. Te wszystkie moje rozważania są tym bardziej przykre dla wielbicieli MLM, że tak naprawdę w MLM to nie chodzi dla zwykłego szaraka o nic innego jak tylko o to, żeby był konsumentem, bo o zarabianiu nie może być mowy.
Czasami zdarzało mi się jeździć ze 30 km do Carrefoura, więc ponosiłem koszty żeby tam coś kupić, w MLM te koszty są o wiele większe a wszystko dla jakichś wątpliwych gratyfikacji. Warto takie ponosić? - Brutalna prawda o MLM, 10.05.2014
1
Oczywiście, że dla majętnych.
Weźmy ten Rubicon z wejściówka za 339 złotych...a w pakiecie kawa i herbata.
Nic to, jakoś to będzie kupujesz i pijesz.
Pytanie 1: ile tak naprawdę wypijasz kawy i herbaty miesięcznie?
Pytanie 2: ile wydajesz na te używki?
Starter to jedno, a tu jeszcze co miesiąc za ponad 100 trzeba robić zakupy.
Czy na kawę i herbatę miesięcznie tyle wydajesz, czy Twoja rodzina?
Oczywiście propaganda mówi, że nie ma żadnego gromadzenia produktów, bo je zużywasz, a jak nie to jest sąsiad, itp.
Na tym filmiku jest jeszcze kilka niezłych smaczków.
1.NIE chodź do kawiarni i nie proponuj im tej kawy/herbaty, bo w bloku jest większe zużycie niż w tych lokalach. Jest to jednocześnie ukryta informacja: sprzedawaj!.
2. Firma rzuca liczbami, przykładami, analizami i spreparowanymi danymi tak, aby potencjalny łoś kupił ten starter. Cudo!
Dla prowadzącego 5% z rynku 3,4 mld, to 400 mln złotych i na takie kwoty nabiera słuchaczy. A wszyscy wpatrzeni jak ciele w namalowane wrota... - Niedlapiramid, 12.05.2014
1
-Niedlapiramid
IMHO jest to w zasadzie tzw. indoktrynacja hiperkonsumpcji. Po prostu kupujesz kawę w ilościach, których nie jesteś w stanie nawet zużyć w ciągu miesiąca. A jeszcze pod pretekstem upustów można namawiać niczego nieświadomych downline do dokonywania jeszcze większych zakupów i tym samym ponoszenia niepotrzebnych kosztów. Po jakiego wała mam kupować kawę w ilościach, gdzie nawet nie jestem w stanie tego skonsumować w skali miesiąca? A żeby sprzedawać to w sposób ciągły i zorganizowany, trzeba mieć DG, więc chyba nie muszę tutaj pisać co to oznacza. - Brutalna prawda o MLM, 12.05.2014
1
-Brutalna prawda o MLM
Indoktrynacja hiperkonsumpcji polega jeszcze na tym, że zaleca się "marnowanie produktu", czyli to kupowanie w nadmiarze i wyrzucanie go.
W dwóch firmach (soczkowej i olejowej) musisz kupić więcej i więcej, bo nawet jeśli wyrobisz jakiś procent, to osoba pod Tobą zje Ci tę premię i masz ZERO.
Guru w swoich nagraniach radzą: kup, otwórz i czekaj aż wyparuje, albo po prostu wylej. Te cudowne soki oleje masz od tak sobie zmarnować, bo nie wykorzystasz tego.
I dlatego wiele osób sprzedaje na Allegro...
A tu kolejny naganiacz - jest w sumie w kilku firmach, taki cwaniak:)
http://www.marcinoniszczuk.pl/wiesz-ze-zarabianie-nie-jest-dzisiaj-problemem/
Za nic ma ludzi i to nie pierwszy raz gdy traktuje "swoich partnerów", bo tak ich nazywa, jak naiwnych klientów, wciskając im przy tym kit nad kitem.
Dlaczego sprzedaje, choć ciągle bredzi, ze nie ma sprzedaży w MLM?
Czyżby firma nie płaciła mu jak twierdzimy, że musi sobie dorabiać? - Niedlapiramid, 13.05.2014
3
Cwaniaków jest wielu, a oglądając te wszystkie cudowne filmy na temat możliwości zarabiania w MLM, można mieć wrażenie, że produkty są tylko dla picu (nie są tak istotne jak cudowny plan kompensacyjny). Np. te soki z gumijagów, gdzie alternatywnie można kupić może za kilka zł napój albo w aptece taniej. Zresztą to nawet nie są soki tylko napoje wieloowocowe, gdzie butelka 750 ml kosztuje jakieś 75 zł, zresztą też są sprzedawane na Allegro. Mowa oczywiście o cudownej ACAI, gdzie podejrzewam że nasza Aronia jest odpowiednikiem.
A jeszcze niektórzy promują te napoje jakby były lekami, usiłując jeszcze przedstawić w złym świetle lekarzy i przemysł farmaceutyczny. I to jest naprawdę przerażające, bo nawet myśleć nie chcę co się stanie, kiedy to taka staruszka (a i tacy kupują w MLM) kupi cudowny sok z gumijagód, który właściwie tylko na krótko poprawia nastrój i nic więcej, zrezygnuje z leczenia, bo ACAI ma ją wyleczyć z chorób wynikających przecież ze starości. A już tym bardziej przerażające jest to, jeśli ktoś uważa że to ma być cudownym lekiem na raka (albo uchronić przed nim). Oczywiście przemysł farmaceutyczny to biznes jakby nie było, tylko że to co jest w MLM to nic innego jak suplementy diety nie będące lakami. I biada takiemu naiwnemu który uwierzy w magiczną moc czegoś, co pewnie nie zostało sprawdzone za pomocą zaślepionego badania klinicznego randomizowanego (ślepa próba, podwójnie ślepa próba).
Kolejny aspekt tej sprawy to to, że na forach Goldenline, szczególnie w grupach MLM i poświęconych dodatkowej pracy jest masowe spamowanie MLM-ami i pseudo-MLMami, piramidami finansowymi, oczywiście łamiąc regulamin. A moderatorzy śpią... - Brutalna prawda o MLM, 13.05.2014



2
Niedlapiramid - Pana od 7 min. treningu nawet nie chce mi się oglądać i czytać. Z daleka już czuję ogromną antypatię. Wygląd samej stronki tego gościa już jest informacją dla mnie - tam kasy nie ma. Za to są wyssane z palca dramatyczne opowieści. Standard. Wieje amatorszczyzną na kilometr.
Najbardziej urzekł tekst że od 2 lat zajmuje się marketingiem internetowym. Nie ma to jak pochwalić się, że się bierze udział w nielegalnych HYIP'ach :D
MLM to przy takich to uczciwa firma :D. Bo tu nawet już nie ma usługi ani produtku. Zwykłe,ordynarne schematy ponziego.
Brutalna prawda o MLM - (ładne widzę 'przyjemności' miałeś z mlm'kami ;) )
Przyjrzałem się firmie od napoju z Acai. Żurawina ma te same właściwości co acai i jest chyba 'nieco';) tańsza. Ale jak ktoś chce bulić 100 zł / butelka to już jego broszka. Dużo tam krzyku o antyoksydantach itd. Od acai owych ma więcej oregano i majeranek :D http://amigdalina.com.pl/?p=2169 oraz http://www.odzywianie.info.pl/przydatne-informacje/artykuly/art,Antyoksydanty-w-zywnosci-czym-sa-wartosci-i-tabele-ORAC.html
Podoba mi się też jak przekonująco gadają o tym panowie przedstawiciele firmy MonaVie.
Dużo czasu mam to sobie YT odpalam i słucham ich wypowiedzi etc.
Jeden z liderów , niejaki Artur R. mówi w jednym z wywiadów , że na MLM ogólnie zarobił już ponad 1mln €. Czyli dobra kasiora, co by nie gadać. Ale , ale.... Ten sam człowiek parę miesięcy później, mówi że dopiero dzięki MonaVie mógł sobie pozwolić na Merca S i piękny dom...Czyli poprzedni milion to chyba był w dongach wietnamskich :D. Manipulacja.
Daję sobie głowę uciąć, że oszołomy od jagody acai gdy im dupsko zapłonie (zachorują) to na łokcie przepychać się będą w kolejce do (znienawidzonego lekarza i jego chemii trującej) :D Byle tylko pierwszym być :D
Dwóch liderów z w/w firmy ze Śląska to ja nawet kojarzę. Ciekawe czy swoim ofiarom mówią że są właścicielami spółek handlowych, finansowych oraz ubezpieczeniowych i przyszli do MLM już z wypchanymi portfelami :)
Do potencjalnych ofiar MLM'u jeżeli to czytacie - zastanówcie się, czy na starcie samym stać Was na dzień dobry na wynajem 2 x w tygodniu sali na 50 osób w hotelach :) Pamiętajcie o zasadzie - paru majętnych, dobrze obcykanych w psychologii sprzedaży doi bolków z ulicy oferując im opowieści o kasie, podróżach i mercedasach.
Na koniec do znudzenia będę powtarzać. Skoro w MLM nie ma reklamy w tv/radio/interent. Nie wydają kasy na gwiazdę (sportu, tv , filmu etc.). To zadajcie sobie pytanie czemu produkt jest drogi jak cholera ? Przeca miały być oszczędności.
3
Bardzo nie lubią gdy pojawia się osoba, która zaczyna liczyć.
Najpierw koszt startera, potem produktów, a następnie szkoleń.
Nie lubią i często piętnują kogoś takiego, bo burzy im to system manipulacji.
Jeśli w takim fantastycznym produkcie jest substancja, którą mogę również znaleźć w innym, dużo tańszym, to jaki jest sens wydawania więcej niż to tak naprawdę kosztuje?
Jeśli jest narzut 30-40%, a potem firma wypłacać ma kolejne 30-40%, to koszt rzeczywisty tego produktu jest od razu wiadomy.
Co więcej ten produkt można dostać w innej formie o wiele taniej - wystarczy poszukać.
Reklama jest - Avon i Oriflame w tv, a na mecie podczas biegu 9kilka dni temu) widniał napis Amway.
Ciekawe, że tych reklam jest mało lub wcale, a jeszcze ciekawiej, że one się pojawiają a nie są stale - firma zarabia na tych naiwnych, a gdy są problemy, bo ludzie mądrzeją, to jeszcze tym nie wiedzącym dają w tv.
Kyani i Monavie to mistrzowie - wystarczy spojrzeć w ich sklepie na to jak zamawia się produkty. PAKIETY, najlepiej...
Monavie: "Tym, którzy mają za cel zbudowanie wlasnego, udanego biznesu i rozpoczęcie od razu, Pakiet Premium 1000PV"
Brzmi nieźle...:) - Niedlapiramid, 14.05.2014
3
Robiłem wyliczenia wielokrotnie na forach Goldenline. Niektórym to faktycznie przeszkadzało, co więcej próbowali podważać moje wyliczenia. Robiłem kiedyś wyliczenia kapitału początkowego na start jednozawodowo w MLM, wyszło mi 60K, to dla niektórych było po prostu za dużo. Nawet dodatkowo obok etatu wyszła mi nie mała sumka :)
Co do cen, mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że mają swoje uzasadnienie w wielopoziomowym planie wynagrodzeń. I tu jest pies pogrzebany, albowiem dla zwykłych klientów spoza MLM są one za wysokie, dlatego tak trudno to sprzedać na zewnątrz. I tutaj moim zdaniem wkracza koncepcja sprzedaży lawinowej, gdzie w zdecydowanej większości współpracownicy są jednocześnie klientami, dając firmie popyt (pewnie nawet wymuszony sztucznie, bo MLM ma być przecież super biznesem), więc pod przykrywką zarabiania w tym cudownym biznesie kryje się tak naprawdę indoktrynacja konsumpcji, czasem właśnie hiperkonsumpcji.
Oczywiście wielu zaślepionych tą ideologią nawet tego nie dostrzega, że są tylko pionkami w grze tych większych, którzy są właścicielami firm. Nawet z tego co się zdążyłem zorientować, tych na samym szczycie piramidy można bez problemu usunąć, jeśli tylko ich sposób działania w MLM jest niewygodny dla właścicieli firm. Wydaje mi się również, że wszelkie przejawy indywidualizmu są tępione, co by miało odzwierciedlenie w praktyce. A zatem o jakiejkolwiek niezależności w MLM można zapomnieć. Jest się tylko cały czas na sznurku firmy, musi się przestrzegać często bardzo rygorystycznych zasad współpracy (jak ktoś mi nie wierzy, niech pobierze udostępnione przez niektóre firmy zasady w postaci PDF). Niektórzy pajacują argumentując jakoby MLM miał dawać szanse na stabilny dochód, co jest oczywiście tylko iluzją, albowiem nawet ci na samym szczycie mogą łatwo taki dochód stracić.
- Brutalna prawda o MLM, 14.05.2014



0
Niedlapiramid - a widzisz. To nie zauważyłem nawet reklam wyżej wymienionych. Czyżby chęć wystawiania towaru na półce z pominięciem akwizycji ?
Tego Kyani to nawet nie znam. Ale i za nich się weźmiemy i pośmiejemy z ich cudownych, zdrowych, genialnych produkciątek z marsjańskiego pyłu i drogi mlecznej :D
Brutalna prawda o MLM - Masz rację odnośnie usuwania niewygodnych. Tu nawet symapatycznie się kłócą akwizytorzy... Ach.... Biznesmeni i biznesmenki :D http://www.networkio.eu/discussion-697-Koniec_Col_Way'a_!_
Dużo czytania, wątpię byście dali radę, ale w skrócie mówiąc, nie tylko nie są wolni finansowo ale i zawodowo. Gdy próbują pykać dla różnych firm to ich wywalają :D I druga część awantury http://www.networkio.eu/discussion-710-KONIEC_COL_WAY'a_2
Śmieszna branża, śmieszni ludzie. Za to arsenał frazesów wielki. Dobra rozrywka poczytać te pierdoły xD
Hiperkonsumpcja vel sekta ekonomiczna to jest idealne określenie na te "biznesy".
Ciekawe kiedy ktoś wpadnie na to by robić darmowe spotkania masowe ANTYMLM'owe :)
0
Nie ma szans. Już samo blogowanie anty-MLM jest o tyle ryzykowne, że można się narazić na procesy sądowe, że o innych niemiłych konsekwencjach już nie wspomnę. A nawet gdyby próbować organizować takie anty-MLMowe spotkania masowe, to nie wierzę żeby to było takie łatwe a na 100% byłaby wielka zadyma tak jak chociażby tutaj i na innych forach. Jak ktoś ma swój profil np. na GL czy FB to podpisuje się swoim imieniem i nazwiskiem. Ja nawet myśleć nie chcę, co by to było, gdyby mój adres dostał się w ręce takiego ekstremisty (a niestety zarejestrowałem się kiedyś w Oferii jako freelancer a zauważyłem że moje dane jakimś dziwnym trafem były wyświetlane przez Google), dobrze że chociaż mojego mieszkania nie ma w Street View bo co to za problem dotrzeć do kogoś, jeśli się ma choćby adres i numer domu?
Co do Networkio, nt. Coolway czytałem. Przede wszystkim to co się dało zauważyć, to bardzo niejasne zagrywki biznesowe doświadczonych już ludzi z MLM, gdzie nie sposób nie mając doświadczenia obczaić o co tam tak naprawdę chodzi. Ale to nie o zagrywki tutaj chodzi. Przede wszystkim jedna zasadnicza sprawa. Czy MLM ma szanse być branżą godną zaufania? Zostawmy narazie te sekty ekonomiczne bo ja MLM rozpatruję narazie wyłącznie w kwestiach biznesowych a z punktu widzenia konsumenta, w kwestiach tego czy rozprowadzane tam produkty są faktycznie dobrej jakości i co bardziej istotne godne zaufania. Bo nie muszę tłumaczyć czym się może skończyć wypicie spirolu niewiadomego pochodzenia. - Brutalna prawda o MLM, 21.05.2014
1
Brutalna prawda o MLM - ciekawie by było :D Werni, mierni i bierni wyznawcy MyLyMy przyszli by pyskować. Tylko nagrywać to i na YT itd. :)
Colway... Gdyby nie ta stronka to bym nawet nie wiedział że to taki cyrk istnieje. W każdym razie posłuchałem sobie rozmaitych wywiadów z tym całym ich bogiem J.Zychem i powiem krótko. Facet mi się nie podoba na dzień dobry. Po 3 min. rozmowy jego z kimś tam, poczułem antypatię do tego facecika. Żywię awersję od urodzenia do ludzi z przygotowanymi, wyświechtanymi zdaniami. I te cytaty. Żal. Jeżeli masz przed sobą śliskiego gościa, co to lód eskimosowi opchnąć zdolny... Jedna rada - uciekaj.
MLM z punktu widzenia konsumenta nie istnieje. Jakość normalna, cena jak z wyższej półki. Dlatego sprzedaży tam nie ma praktycznie. Jest tylko wewnętrzny obieg pieniądza. Kiedyś próbowałem przeanalizować także sprzedaż bezpośrednią. Piękna idea (w teorii). Praktyka pokazuje, że sprzedaż bezpośrednia to zło. Opiera się na manipulacji, grze emocji, zapędzeniu głupszego od siebie w kozi róg, tak by nie mógł się już opierać. Dlaczego ? Bo nie ma w niej produktów potrzebnych.
Potrzebę na produkt kreuje rynek, czyli ludzie. To co potrzebne jest na półkach sklepowych, w kasach banków etc (ogólnie na rynku). Akwizytor posiada towar niepotrzebny, w cenie oderwanej od rzeczywistości. Czy to filtr do wody,odkurzacz z kevlaru, polisa ubezpieczeniowa najlepsza na życie i resztę chłamu. Dlatego musi kłamać by sprzedać. To wszystko jest badziewiem zbędnym. Ot co. (choć polisy ubezpieczeniowe w oparciu o sukcesję spadkową nawet przyznam że mają sens dla właścicieli biznesiku. Ale typowe na życie, żadne cuda z odkładaniem hajsu itd.)
MLM nie ma produktów lepszej jakości niż inni producenci z klasycznego biznesu. Jedynie dorabiają (mlm'ki/akwizytorzy) filozofię do produktu. Wmawiają głuptakom (klientom) że ich towar nie jest na półce, bo jest ekskluzywny. Guzik prawda. Właściciele nie mają forsy na to by prowadzić biznes na masową skalę w klasyczny sposób. Cała filozofia. - Yogi, 22.05.2014
1
Spróbuj wystąpić publicznie w jakiejś liczącej się telewizji (TVP1, TVP2, Polsat, TVN), wypowiadając się negatywnie na temat tej branży, to zobaczysz jaka będzie zadyma. Już widzę sprzeciw ogromnej ilości ludzi, w tym także tych najbardziej rozpoznawalnych w branży, możliwe również procesy sądowe o oszczerstwa czy zniesławienie i kłopoty gwarantowane. Rozmawiałem zresztą kiedyś na forum z samym redaktorem naczelnym Network Magazynu i powiem tylko tyle, że nie jest to takie proste, że można tak prosto wyrażać swoje opinie. Forum to trochę inna sprawa, bo tu zawsze można zwrócić się do moda o skasowanie wypowiedzi, telewizja publiczna czy jakieś duże zgromadzenie to nie taka prosta sprawa. Piarowcy nie próżnują.
Co zaś do sprzedaży. Owszem istnieje. Tylko że ja to trochę inaczej widzę. Z punktu widzenia właścicieli firm, jest to koncepcja sprzedaży lawinowej (bo co to innego może być). Z punktu widzenia zapisujących się do MLM, no cóż, im się wmawia że to dla nich biznes, tymczasem są tylko konsumentami. A to czy im to jest potrzebne czy nie, to trochę inna sprawa. Po prostu zarabianie to tylko przykrywka, bo nie o to tu w zasadzie chodzi. - Brutalna prawda o MLM, 23.05.2014
1
Brutalna prawda o MLM - trochę racji masz. Wszak MLM jak i ojciec dyrektor wiernych pretorian posiada. Gotowi stosy ustawić by spalić niewiernych. Wolnych od ich farmazonów.
Redaktor z Network Magazynu to chyba nie jest osoba obiektywna. Wszak nawet nie ukrwya ,iż wielkim fanem MLM jest. Zatem w jego interesie jest utrzymywanie tego tworu przy życiu i przedstawianie w możliwie najlepszym świetle. Z tego w końcu żyje.
Straszenie procesami to dość ciekawa forma przekazu. Jednak proces ma to do siebie, że jest bronią obosieczną. NIe ma co gadać zresztą o tym. Bo ani MLMek nie wytoczy Tobie procesu (może przegrać i szlag trafi jego "biznesik"), ani Ty im :) Wszyscy mają ciekawsze zajęcia.
Ale kneblowanie ust stronie krytykującej (gdyby takie nastąpiło), przeciwnej, jest informacją, że ktoś tu się boi. I ma coś do ukrycia. Mniejsza z tym :)
Ujmę wprost. Jeżeli eMeLeMki zaczną każdemu potencjalnemu akwizytorowi nowemu mówić jak jest. I że na 99% nic nie zarobi. Że nie wystarczy na robienie kasy 4h w tygodniu. To wtedy będą mieć spokój.
Sprzedaży lawinowej takiemu MLM nie udowodnisz nigdy. Dupochrony mają w postaci przesłanek , że można towar zwrócić za nie mniej niż 90% ceny. Druga sprawa jest w ogóle już nie do rozpykania. Rażąco zawyżona cena. To prawo jest chyba martwe. Bo nie wiem jak możnaby je stosować. Skoro ktoś sprzedaje wodę mineralną X za 200 zł butelka i znajdą się na to chętni, to jak to rozumieć ? Klientowi wolno kupić i za tysiąc jak ma taki kaprys :)
- Yogi, 23.05.2014
1
1. Możliwość zwrotu za min 90% ceny w ciągu 6 miesięcy? Jestem ciekaw na ile to jest w ogóle praktykowane chociażby w przypadku proszków do prania czy napoi wieloowocowych. A jak w MLM kupiłbyś np. komputer dla przykładu za 2K, to zakładając jego stawkę amortyzacji, rzędu 30% rocznie (przyjmijmy stawkę do celów podatkowych), masz miesięczny odpis 50 zł, jeśli założyć metodę liniową. To jest 300 zł w ciągu 6 mies, więc po 6 miesiącach założyłbym wartość 1700 zł a więc 85% wartości. Zwracając 90% wartości (1800 zł) firma teoretycznie traci 100 zł. Więc jakiś totalny bezsens. Niech nawet 100 osób tak zrobi, to teoretycznie firma jest w plecy 10K, mówię teoretycznie bo nie wiem jak to jest dokładniej z komputerami. To samo dotyczyłoby chociażby tabletów czy smartfonów, bo w tym przypadku chyba stawka amortyzacji jest ta sama.
2. Zawyżona cena??? Przede wszystkim jest pytanie co jest tą ceną rynkową. W artykule który podałem wcześniej, jest że ma być co najwyżej produkt o 25% droższy od tych co są w detalu, tylko że i tam jak wiadomo jest duża rozbieżność w cenach produktów. Jakość produktu w MLM można ocenić tylko metodą porównawczą, żeby to porównać z tym co można kupić w sklepie.
Moim zdaniem więc te przepisy są w zasadzie martwe bo nie wiem czy w ogóle jest to praktykowane. - Brutalna prawda o MLM, 24.05.2014



1
W temacie szkoleń organizowanych na ogół w luksusowych hotelach. Słysząc argumenty na temat narzędzi sprzedaży bezpośredniej, jakoby do MLM dało się namówić każdego, jeśli ktoś twierdzi, że nikt nie jest w stanie przekonać go do MLM, to proponowałbym zachować odrobinę ostrożności, bo nie jest to takie proste. Na pewno jedni ludzie są bardziej odporni na manipulację ale nie całkowicie. To raczej kwestia rachunku prawdopodobieństwa, zresztą w pewnych warunkach jest łatwiej kogoś zmanipulować.
Wystarczy tylko jeśli zaistnieją takie warunki, że druga osoba jest w trudnej sytuacji życiowej (potrzebuje pieniędzy, partnera, szuka jakiegoś lepszego życia, ma długi) i to wystarczy żeby taką omotać. Z dyskusji na GL doskonale wiem, że przedsiębiorcy działający w biznesach tradycyjnych jak i tacy, którzy każdą wypowiedź ludzi z MLM komentują negatywnie, wydają się być wyjątkowo trudnym łupem. Ale czy aby napewno?
Drugim argumentem jaki tam jest podnoszony, odnośnie tego, że każdy może się nauczyć sprzedaży, z tym może i bym się zgodził. Tylko że w normalnych warunkach, rozkład kwalifikacji sprzedażowych powinien być krzywą Gaussa, o różnym nachyleniu i prawdę mówiąc od strony teretycznej nic nie jest w stanie tego zmienić. Odsyłam tu do definicji centralnego twierdzenia granicznego, bo na 100% umiejętności sprzedażowe są wypadkową wielu czynników. Tylko że uczestników szkoleń mami się, że każdy może być zajebistym sprzedawcą a to oczywiście nie prawda. W szkole nie każdy miał piątki i tu też tak będzie.
Ja się tylko mogę całkowicie zgodzić z jednym: jeśli tylko spotkałbym kogoś, kto ma takie kwalifikacje aby eskimosowi sprzedać lód, wolałbym uciekać gdzie pieprz rośnie.
1
O amortyzacji się nie wypowiem, bo mam nikłe pojęcie o tym na jakiej podstawie można obliczać spadek na wartości względem czasu. Samo pojęcie sens ma (wszak tylko wino im starsze tym lepsze).
Zgadzam się że prawie każdego można zmanipulować. Mówiąc wprost, masz firmę która kuleje = szukasz różnych rozwiązań. A to sprzyja podejmowaniu dziwnych decyzji, kompletnie niespójnych z Twoją naturą.
Na GL często są goście z jednoosobowym geszeftem. Dla mnie działalność gospodarcza jeszcze nie równa się przesiębiorczość. To moja opinia.
Znalezienie się na owym zakręcie życiowym może sprzyjać podejmowaniu idiotycznych decyzji. Człowiek dla mnie głównie składa się z emocji, dlatego jest taki słaby. Aczkolwiek :) jeżeli Twoja praca jest Twoją pasją, to nie ma żadnej możliwości by Ci ktoś zamotał w głowie i namówił do marnowania sił na jakieś pierdoły :) (tak , wiem, takich ludzi mało jest).
Krzywej Gaussa nie zamierzam rozkładać na czynniki pierwsze. Bo matematyka na poziomie całek etc. jest już dla fanów tej dziedziny. Za słabą głowę mam do tego ;)
Sprzedaży nie nauczy się nigdy na pewno osoba porywcza- energiczna-choleryk- sangwinik. Sprzedawcy ,zauważyłem, a rozmawiałem z paroma, mają dobrą umiejętność słuchania , nie mówienia. Słucha co mówię i próbuje przejąć kontrolę nade mną wypowiadając się i kończąc każdą swoją kwestię pytaniem.
To są umiejętności niemożliwe do nauczenia się dla w/w osoby.
Charyzma - niemożliwa do nauczenia się bo wrodzona, wymagana w MLM (bez tego już masz nikłe szanse).
Wygląd - oj tak moi drodzy państwo. Brutalna prawda (o MLM ? ;D )jest taka, że jeżeli nie jesteś atrakcyjną kobietą/mężczyzną, to nie przyciągniesz do siebie ludzi. Każdy wie jak to działa , nie będę opisywać.
Podsumowując.
Do rozwoju MLM potrzebna jest bieda i bezrobocie.
Idealny pracownik MLM to 1)bezwzględny, 2)charyzmatyczny, 3)wyśmienity słuchacz,4) dysponujący świetną pamięcią do cytowania powiedzonek i przysłówek, którego nic nie powstrzyma przed wygarnięciem Twojej kasy z kieszeni. Do tego jeżeli odznacza się ponad przeciętnym wyglądem to ma szanse spore na zarabianie.
I przed taką/takim trzeba się umiejętnie bronić. A to jest bardzo proste :)
- Yogi, 25.05.2014



-2
Witam, Zdzisław Wojciechowski
No cóż, dałem Ci trochę odetchnąć byś mógł zasilić swój globus mądrościami rządowo parlamentarnej bandyckiej mafii, których na pewnym etapie naszej publicznej perory, musiało Ci zabraknąć jak zwyczajnym ćwierć mózgom z zasilaniem zewnętrznym. Ten czas, ostał nieodwracalnie stracony na wieki wieków!. Wobec prawdziwych, niepodważalnych argumentów faktycznej wiedzy, każda alternatywa traci sens istnienia i zamienia się w gruzy nicości, jak w Twoim, niezbyt wyrachowanym przypadku:
Tak oto Yogi, zwykła kukiełka, jak pusta bańka mydlana pęka,
I nie pomoże symbol premiera, gdy za nie swoje ktoś się zabiera.
Tak oto z Yogi gruboskórnego, skórka zostaje, choć też nie jego.
Bo jeszcze taki się nie urodził, kto by oszustwa z faktami zgodził!.
Poległeś w walce jak śmierdziel, tchórz, prawda wygrywa zawsze, - i już!!!!!
Więc zrzuć zasłonę z maski swej wrednej!.
Czyń dobre ludziom, - czyń, co potrzebne!
Nie to, co premier robić Ci karze, jak inni wredni ćwierć dziennikarze.
Bądź zawsze sobą, sobą i już, - nie daj się nigdy już nazwać tchórz.
Pozdrawiam, Zdzisław Wojciechowski i życzę czytelnikom więcej zaglądania w fakty, mniej ekscytacji nieznanym, - takim jak Yogi, czy inny świr ubogi.




1
MLM to szarańcza , którą trzeba tępić i nie pozwolić by się rozwijała jak ciężka choroba . Strzeżcie się PIRAMID !!!!
1
Niestety z uwagi na kryzys i ogromne bezrobocie MLM-y i pseudo MLM-y rosną w siłę. Nic nie zrobisz. Bo w sytuacji braku perspektyw na pracę to studenci i świeżo upieczeni z tytułem magistra będą szukać jakiegoś zajęcia. Można co prawda ostrzegać ale niewiele to pomoże.
Nawet w IT jest przewalone, bo chcąc wykonywać zawód programisty trzeba mieć ogromną wiedzę i doświadczenie, w MLM jak wiadomo się za dużo nie wymaga a i szkoła średnia wystarczy. - Brutalna prawda o MLM, 3.06.2014



-1
Podpisuję się swoim imieniem i nazwiskiem pod postem jako dowód mojej wiarygodności. Nie wiem ile zarabia przeciętny hater za swoją pracę. Z pewnością nieźle, bo robota godna podziwu :) Choć można też hate'ować by pomagać innym. Trochę jak walka o pokój z użyciem bomby atomowej.
Taki nowy zwyczaj - polecam czytać tylko posty podpisane imieniem i nazwiskiem, resztę ignorować. Brak odwagi by się przedstawić, skłania za to do odwagi w nie braniu odpowiedzialności za swoje słowa.
Mam doświadczenie w MLM i przyznaję że nie odniosłem spektakularnego sukcesu. Aktualnie zawiesiłem współpracę. Co mogę powiedzieć po tym czasie? Nikt mnie nie okradł, nie mam całego garażu wypełnionego jagodami, czy szamponami i nie mam też garażu.
Chodzi mi po głowie pewna kwestia i nie wiem co z tym zrobić:
Test MLM
Załóżmy, że chcesz się ubezpieczyć. Wiesz że masz znajomego, który jest agentem. Zadzwonisz, by od niego kupić polisę, czy pójdziesz prosto do agencji, by nie dać dziadowi zarobić? Jeśli idziesz do agencji nie możesz lubić systemu MLM i z pewnością go potępisz :)
Podobnie jeśli potrzebuję choćby mydła, to zawsze kupię od znajomego, bez względu na to czy sprzedaje je w systemie MLM czy nie. Co mnie obchodzi jego system marketingu? Ja chcę mydło i tyle :) Ów kolega zaprasza mnie na spotkania swojej firmy co pół roku i nie narzuca się i nie dopytuje dlaczego się do niego nie przyłączę. Przy okazji zakupów daję człowiekowi możliwość zarobić, nie firmie zza siedmiu gór i rzek. Jeśli chcemy być bogatym narodem, pieniądze powinny nie wędrować za granicę w zamian za chiński czosnek, a zostawać w Polsce. Powinny przyciągać obcy kapitał, nie odfruwać w radosnych zakupach w sieciowych marketach. Tu patriotyzm gospodarczy komu przypisać większy, MLM czy marketom? MLM całą marżę z dystrybucji zostawia w strukturze, czyli z Polsce. Producent zarabia najmniej. W klasycznym biznesie jest identyczna sytuacja. Czy się mylę?
Nie wiem czy wiesz. Jest coraz więcej firm w klasycznym modelu biznesu, które płacą swoim pracownikom za polecanie znajomych na wolne wakaty. Mój znajomy za zrekrutowanie mnie do swojej firmy dostał 500zł premii. Czy to nie przypomina MLM? To nawet gorsze, bo dostajesz kasę za samo polecenie, a nie za sprzedaż.
Ja sam w swoim biznesie, bynajmniej nie MLM, stosuję ten marketing. Płacę klientom za polecenia, zamiast gazetom, czy innym mediom. I tu powoli zaczynam rozumieć skąd niechęć do MLM :) Sprytne.
Leżącego się nie kopie.
Po ilości opinii widzę, że MLM ma się nadal nieźle :)
Powodzenia i wytrwałości, a pozostałym nieco więcej otwartości. To trudne, ale możliwe.
Podpisuję się imieniem i nazwiskiem. Jeśli masz wątpliwości i oczekujesz wyjaśnień mojej postawy, napisz do mnie.
Pozdrawiam,
1
Typowe argumenty ludzi z MLM. Czepiacie się co do profili, braku imienia i nazwiska, zamiast skoncentrować się na tym co adwersarz napisze. Nie mam zamiaru tutaj występować pod imieniem i nazwiskiem, bo zaraz ktoś znajdzie mnie w Google i wspaniałomyślnie zaproponuje mi współpracę w MLM, czego ja nie chcę. Kręci mnie praca programisty a nie MLM :)
--
Piszesz że znajomy się nie narzuca? No przecież o to właśnie chodzi :) Jak by się narzucał, to byś go uznał za sekciarza i naciągacza, odwrócisz się od niego i lipa. A tak to może sam z własnej woli, jeśli nie dzisiaj to może za miesiąc, pół roku, za rok przystąpisz do współpracy a nie tylko będziesz tylko kupował od niego (zakładam że ma DG bo bez tego to jak się znajdzie ktoś życzliwy, dopadnie go w końcu UKS i do widzenia). Profesjonaliści tak właśnie postępują. Oni nie odwalają amatorszczyzny i nie starają się wciągać na siłę, tylko przez techniki perswazji chcą przekonać ludzi do współpracy, tak by oni sami myśleli, że tego chcą, nie zdając sobie nawet sprawy z tego, że padli ofiarą mniej lub bardziej wysublimowanych technik manipulacji, bo reguły Cialdiniego to są tylko podstawowe (choć przyznam że skuteczne narzędzia).
---
Jeśli chociaż w podstawach masz pojęcie jak funkcjonuje mózg (ok. 100 miliardów neuronów), to Ci powiem, że jak będziesz słyszał 1000 razy te same powtarzane brednie ludzi z MLM, to Twój mózg przyjmie to jako prawdę, albowiem wytworzy się na stałe sieć połączeń między neuronami, jako że następuje tu proces uczenia w wyniku przyjmowania powtarzających się informacji (trening). Tak samo jak każdy uczył się kiedyś tabliczki mnożenia, albo pacierza to teraz powinien to wyrecytować. Łapiesz o co mi chodzi? Na tym moim zdaniem opiera się cała ta propaganda. Ale ja temu nie uległem. Ja tu nie widzę innego naukowego wytłumaczenia.
--
Z jednym się tylko z Tobą zgodzę. Kupowanie produktów i wspieranie zagranicznych przedsiębiorców to zguba dla Polski. Jeśli mamy wspierać Polskę to wspierajmy polskie firmy (w tym te MLM-owe) a nie zagranicznych potentatów, wielkich korporacji, które transferują kapitał za granicę, a nasze polskie firmy upadają bo ci przez swoją politykę potrafią takie zniszczyć, rzecz jasna żeby nie mieć konkurencji. Jeśli więc przystąpić do MLM, to ze względów patriotycznych tylko do polskich firm. Tutaj pełna zgoda. Ale jeśli uważasz, że żaden z Twoich znajomych nie jest w stanie Ciebie wciągnąć, to proponuję zachować trochę więcej ostrożności bo nie jest to takie proste. - Brutalna prawda o MLM, 4.06.2014
1
Bardzo się cieszę, że znaleźliśmy punkt, w którym się zgadzamy. Myślę, że warto tu dodać, że zawodowo jestem informatykiem, matematykiem, a także trenerem technologii informacyjnej. W ten sposób chcę podkreślić moją logiczną naturę, czy też inteligencję. Oczywiście jednocześnie mogę być też naiwny. Jedno drugiego nie wyklucza. Tak więc myślę, że łapię o co Ci chodzi, pomimo mojej naiwności.
--
Znam także świetnie socjotechniki, metody skutecznej komunikacji oraz podstawy NLP. Wykorzystuję je często na moich zajęciach, oraz lekcjach, by skutecznie motywować swoich uczniów do rozwoju i samokształcenia. Myślę, że skoro znasz techniki choćby przedstawione przez chocby Cialdiniego, to będziesz w stanie skutecznie się przed nimi bronić, gdy przyjdzie czas. I nie obawiałbym się o to, że ktoś Cię wciągnie do MLM. To w zasadzie niemożliwe. Warto tu wspomnieć o technice sprzedaży AIDA. Ja znam model rozwinięty nieco bardziej, zwie się AIDCAS. Gdzie S oznacza - satisfaction, czyli zadowolenie z zakupu tak duże, że polecisz mnie innym już zawsze jako świetnego sprzedawcę.
Sama sprzedaż rabunkowa, na emocjach, z pominięciem techniki AIDCAS rodzi zagrożenie, że gdy klient się ocknie, odnotuje w garażu stos mydeł czy soczków po 75zł. I w tym miejscu przychodzi czas na odpowiedzialność liderów MLM, by nie pozwalali nowym na przesadne towarowanie się. Każdy kto działa w tej branży wie, że 5% osób odniesie prawdziwy sukces. Ja się nie załapałem w te 5%, co nie zmienia faktu, że zarobiłem. Może nie miliony, a raczej tysiące i kto wie może jeszcze parę jeszcze w przyszłości zarobię. MLM możesz traktować, jako dodatkowe źródło dochodu obok etatu. Taka działalność zajęciem na cały etat będzie dopiero wtedy, gdy zarobki ustabilizują się na poziomie wyższym niż na etacie. Jeśli z kolei produkt, który kupisz jest Ci i tak potrzebny, to gdzie jest ów czynnik ryzyka?
--
Warto wspomnieć jeszcze o kanałach dystrybucji. Ten temat także wymaga wyjaśnień. Są firmy w Polsce, które dystrybuują swoje produkty w kanałach wewnętrznych, czyli w salonach sprzedaży, a także zewnętrznych, czyli inne firmy kupują od nich większą partię i na preferencyjnych zasadach sprzedają te same produkty. Dobrym przykładem może być sprzedaż usług komunikacyjnych w systemie MLM. Zamiast kupować w salonie, kupujesz u znajomego i w ten sposób dajesz mu zarobić. Co więcej jeśli też chcesz dorobić parę groszy, nie zwalniasz się z pracy tylko, bierzesz telefon także żonie i bliskim i w ten sposób dostajesz za to prowizję i stajesz się współpracownikiem. Nie musisz dalej sprzedawać znajomym. Twoja wola. Masz możliwość i skorzystasz z niej gdy zauważysz, że ktoś nie jest zadowolony z aktualnego operatora, lub chce zarobić dodatkową kasę. Podkeślam dodatkową, nie miliony.
--
Na koniec zachęcam Cię do wyjścia z ukrycia. Możesz na tym tylko skorzystać. Dzięki temu ktoś może zauważy jak dobrą robotę robisz, doceni to i zaproponuje Ci współpracę copywrighterską, a może jakiś wydawca namówi do napisania książki, byś ostrzegł w niej Polaków przez współczesnymi zagrożeniami? Masz wiedzę o Cialdinim i z pewnością nie tylko. Wydajesz się być kompetentą i inteligentą osobą. Pisząc książkę będziesz miał dochód pasywny bez pomocy MLM. A przede wszystkim pomożesz Polakom na szerszą skalę. Ta strona nie ma tak dużego przebicia, jak książka w witrynie każdej księgarni.
- Piotr Wojtecki, 4.06.2014
0
Trochę liznąłem temat MLP, ale nie jestem tu ekspertem więc nie będę się w tym temacie wypowiadał. Jeśli mowa o uczciwości w MLM, zapewniam Cię, że w zdecydowanej większości przypadków na Goldenline, Youtube czy innych serwisach tego brakuje bo GL jest regularnie spamowane jakimiś propozycjami z reflinkami, co jest zresztą niedopuszczalne przez regulamin. Więc jak tu komuś takiemu zaufać?
--
Na Youtube jest znowu masa filmów i prezentacji które wyglądają co najmniej nieprofesjonalnie (brak profesjonalnego sprzętu, co skutkuje słabą jakością dźwięku, bo obraz to jeszcze można przeboleć ale szlak mnie trafia jak mówca jest słabo słyszalny, przez co muszę podgłaśniać głośniki na cały regulator). A niektóre filmy śmierdzą mi piramidą finansową na kilometr (zwłaszcza te w których zwraca się uwagę tylko na zarabianie), sekciarstwem, piarem i ogólnie propagandą bo inaczej to tego nazwać nie można. No są jeszcze ludzie od których warto się uczyć. I jeszcze to szpanowanie podczas jazdy samochodem, widziałem jakieś filmy, gdzie kierowca coś tam gadał o MLM, jadąc po autostradzie czy też drodze ekspresowej, zamiast koncentrując się na jeździe. Rozumiem że można być pewnym za kierownicą ale bez przesady.
--
Nie byłbym tego taki pewien, czy jest to akurat niemożliwe, żeby ktoś mnie wciągnął, nawet jeśli znam techniki manipulacji bo to nie takie proste. Próbowano mnie wciągnąć wielokrotnie na forach GL i tam rzecz jasna nikomu się nie udało. Ale gdyby w moim środowisku choć część mieszkańców działała w MLM, nie byłoby to takie proste. Kontakt w realu to zupełnie inna sprawa. - Brutalna prawda o MLM, 4.06.2014



0
Z pewnością może być tak, że w biznesach opartych o MLM znajdą się nieprofesjonalne i nieuczciwe osoby, które potrafią wykorzystać słabości innych. Te osoby z pewnością mają krótką karierę w tej branży. Zła reklama szybko zbiera żniwa. Samo pozyskiwanie parterów do MLM przez internet na dzień dzisiejszy to oznaka nieprofesjonalizmu. Nie tak to działa. Zarówno zło jak i dobro czai się wszędzie.
Nóż sam w sobie służyć może do smarowania chleba, a także nawet do zabijania. Przypisywanie mu cech ludzkich, podobnie jak pieniądzom jest nadużyciem. Sam MLM nie wydaje się być ani dobry ani zły. Podobnie klasyczny biznes może być prowadzony uczciwie, lub wykorzystywać pracowników niższych szczebli.
Złe, lub dobre może być to, co robimy, czym się kierujemy w życiu i co chcemy osiągnąć i jakimi środkami.
0
Jestem akurat innego zdania. Tylko że wielu ludzi usiłuje wykorzystywać Goldenline czy Facebooka, myśląc że ktoś do nich przyjdzie jak coś napiszą na forum, jaki to jest zajebisty biznes a później przychodzi rozczarowanie bo hejterzy (z całym szacunkiem bo dobrze mi się rozmawia z jednymi i drugimi) ostro krytykują MLM-y. Problem polega na tym, że GL w zasadzie nie służy jako typowy sklep, czy miejsce do zarabiania jako takie, to jest forum. Tam się wchodzi żeby podyskutować lub coś poczytać, bo to jest skarbnica wiedzy praktycznej ze wszystkich dziedzin.
--
Facebook też nie jest ani sklepem, ani serwisem do zarabiania jeśli tak rozumować, bo to jest miejsce żeby czymś tam się podzielić albo pograć w jakieś gry czy skorzystać z aplikacji. Prędzej skoncentrowałbym się na blogach, oczywiście takich z fachową wiedzą a nie pierdołami o dochodzie pasywnym czy poradami, jak to pozyskać ludzi i odnosić sukcesy, bo nie tędy droga. Swoją drogą, uważam że nie ma szans, żeby odnieść prawdziwy sukces działając samemu, jeśli już to w dobrze zorganizowanej grupie. Na blogu też w zasadzie można zarabiać, co nie jest jednak takie proste, bo musi być ogromna ilość odwiedzin, więc generalnie istnieje tu możliwość zarabiania niejako z innego źródła, tylko nie wiem czy szefom firm by to pasowało, bo znam już takie historie, kiedy to zawieszono jakiegoś tam wysoko postawionego dyrektora w hierarchii MLM, bo się szefostwu nie spodobały jego pomysły.
--
Lista firm i anty firm na łamach Network Magazynu też daje wiele do myślenia, bo część jest nielegalnymi piramidami, przynajmniej oficjalnie na czarnej liście a to niestety poważnie podważa zaufanie do MLM, bo wiadomo że ten jest legalnym biznesem. Ale tu już nie o legal chodzi ale o praktyki nie mające nic wspólnego z etyką biznesową. - Brutalna prawda o MLM, 5.06.2014
0
Racja. Facebook i GL nie powinny służyć takim celom. Podobnie było kiedyś z Youtube. Dziś sytuacja mocno się zmieniła. YT zasypuje odbiorcę reklamami, a facebook ma specjalne miejsce na reklamę i nie da się tego wyłączyć. Co więcej na mojej tablicy także pojawiają się reklamy. Nie mam im tego za złe. Z czegoś żyć muszą, podobnie jak telewizja komercyjna. Facebook czy YT nie są już tylko portalami społecznościowymi, czy zbiorem filmików. To potężne narzędzia do zarabiania pieniędzy. Nie tylko na reklamie zarabiają autorzy tych serwisów. Ich bazy danych są cenniejsze zapewne niż roczny dochód narodowy brutto Polski. Zerknij na prawy dolny róg tej strony. Widzisz reklamę tam w dole? Kto na niej zarabia? :) Genialny pomysł autora strony na przychód pasywny. Stworzył prostą stronkę na poczytny temat. My generujemy ruch, a on zarabia nie przykładając już nawet ręki do interesu. Na prawdę świetny pomysł na dochód pasywny bez MLM i bez ryzyka, czy większych inwestycji :) - Piotr Wojtecki, 5.06.2014



0
Polecam ignorować wpisy MLM’ków/bankrutów rozpaczliwie poszukujących ofiar do dojenia. Taki nowy zwyczaj.
Hate’owanie ?
Ukazywanie ciemnej i prawdziwej strony MLM’ków to ‘hejtowanie’ ?
W takim razie reklamownie bezczelne, które właśnie tym wpisem poczyniłeś można potraktować jako obsrywanie wolnej przestrzeni internetowej.
Trzymaj gardę wysoko, będzie potrzebna.
Gotowy ?
**
Jako potencjalna ofiara Twoja nie życzę sobie byś znał moje dane. I nie będziesz ich znać. Albo się z tym pogodzisz, albo... Idź lepiej do GUS, wykup se synek bazę rekordów i tyle. 2 tys. kosztuje ok. 1800 zł :)
Obaj dobrze wiemy chłopczyku, że jako dystrybutor nie możesz posługiwać się pseudonimem. Nie odwracaj zatem kota ogonem. To nie ma nic wspólnego maleńki manipulancie z odwagą:)
**
Znajomy agent.
Tak.
Zadzwonię i zapłacę za ewnteualne dokształcenie mnie z zakresu ubezpieczeń. Czy kupię ? To zależy od tego czy umowa którą on ma jest tym czego szukam. Emocjonalne pobudki nie mają tu znaczenia. Tam gdzie się zaczyna kasa, kończy się znajomość. Trzeba o tym pamiętać.
**
Koledzy są dobrzy do wódy i wypadu na dziwki, nie do interesów.
Chyba to wiesz ?
Znowu maleńka manipulacja , Panie informatyku , co ? :D
**
Patriotyzm gospodarczy powiadasz ? W biznesie nie istnieje takie pojęcie. Klient/kontrachent decyduje sam. Kluczowa jest cena.
**
Nie chce mi się wierzyć w owe wypłaty w klasycznych firmach za polecenie nowego pracownika. O ile znam się na ludziach to nikt nie poleci lepszego od siebie, bo to równa się utrata pracy. Byle kogo też nie, bo szef nam przestanie ufać. ** Polecanki tyczą się tylko MLM’o podobnych przedsięwzięć. Ewentualnie jakichś zabawnych agentów ubezpieczeniowych. Ilość opinii świadczy o tym, że MLM ma się nieźle. To fakt. Napisałem już wcześniej gdzieś tu , że bieda sprzyja rozwojowi takich cyrków jak firmy MLM. ** Ta stronka jest raczej świadomą odpowiedzią na to , iż MLM nie jest żadną szansą. Że nie jest najlepszym biznesem świata (dla najemnych akwizytorów). Jest raczej mrzonką budowaną na bezbronnych ludziach wobec MLM'owych bezczelnych i plugawych technik manipulacji. ** Reasumując. Zareklamowałeś się imieniem i nazwiskiem i zaoferowałeś jeszcze pomoc w wyjaśnianiu haha :D Co chesz wyjaśniać ? Wiesz jak to naiwnie brzmi ? Szpecu od manipulacji :) ** Na koniec zagadka:) Znawco socjotechniki. ** Czemu każdy agent, sprzedawca bezpośredni, akwizytor MLM jest uczony psychomanipulacji , socjotechniki, mowy ciała itp. ?? ** Odpowiedź znasz.




0
Bardzo podoba mi się Twoje stanowisko. Dlatego z chęcią się z Tobą podzielę swoim stanowiskiem w tematach, które poruszasz. Trochę mnie irytuje że nazywasz mnie chłopczykiem. Choć z drugiej strony, to na wet miłe że ktoś ujmuje mi wieku. Do rzeczy.
***
Ciemną stronę mają nie tylko MLMy, ale i inne branże. Polityka, kościół, klasyczny biznes. Nawet księżyc ma ciemną stronę. Każdy z nas. Ja też mam wady, ale mam i zalety. Wolę na nich się skupiać, a nad wadami pracować.
***
Kolejna kwestia. Nie przypuszczałem, że potraktujesz fakt, że się przedstawiam imieniem i nazwiskiem jako moja autoreklamę biznesu MLM. Nie wiem jak mam cię zapewnić, że nie działam w żadnym MLM. Jak mam cię przekonać? Może mógłbym użyć jakiejś socjotechniki? Mogę napisać list odręcznie i się pod nim podpisać w obecności notariusza i ci wysłać. To by ci wystarczyło? A może mam wyjść na rynek mojego miasta i do kamerki online zatrąbić radośnie, że „NIE DZIAŁAM W ŻADNYM MLM”. Chcesz znać prawdę, czy chcesz mieć rację? Twój wybór.
Fakt, mam krótki epizod w materii MLM i nie zamierzam aktualnie do poprzedniej firmy wracać jako współpracownik. Nie wybieram też innego, bo nie widzę aktualnie takiego, który by mi odpowiadał, choć może taki jest, a ja o tym jeszcze nie wiem. W związku ze swoim doświadczeniem jestem mocno wybredny w temacie takich firm.
***
Interesy z obcymi. Cóż sugerujesz, że gdybym miał świetny pomysł na biznes (zaznaczam nie MLM) i wiedziałbym, że to żyła złota, to powinienem proponować go obcym ludziom? W sumie mógłbym. Nie wiem czy na co dzień zajmujesz się jakimś biznesem, czy jesteś etatowcem, a może studiujesz jeszcze? Sądząc po języku myślę, że na pewno jesteś mocno sfrustrowany i nie masz kontaktu z żadnym biznesem nie ważne czy klasycznym czy MLM. Dodam tu że ja także nie prowadzę biznesu, a pracuję jako samo zatrudniony. Tak wybrałem.
***
Patriotyzm gospodarczy. Klient decyduje sam. Kluczowa jest cena. Chcesz mi powiedzieć, że jak znajdziesz buty Made in China o 10 zł tańsze od takich samych produkowanych w Polsce, to bez namysłu je kupisz? Twój wybór. Ja wiem, że jak nie dam zarobić polskiej firmie, to ona straci rynek zbytu, zmniejszy liczbę etatów i zwolni część załogi, Ci z kolei nie mając środków do życia, ani pracy nie kupią mojej książki i nie przyjdą na moje szkolenie. Tym sposobem dziś zaoszczędziłem 10zł, jutro straciłem stadko klientów. Jeśli każdy będzie myślał tylko o cenie, to chińszczyzna zaleje nasz rynek i zniszczy gospodarkę. To tylko dlatego, że chcesz kupować taniej. Masz do tego prawo. Wolny kraj i Twój wybór. Oczywiście polska firma mogłaby obniżyć koszty produkcji i zejść z ceny. Mogłaby, ale czy jest jakaś firma, która może skutecznie konkurować z tanią niewolniczą siłą roboczą z Chin? Jeśli kupujesz coś Made In China, to tak jakbyś popierał niewolnictwo. Przypominam, że Chiny to nie jest wolny kraj.
***
To czy firmy działające w klasycznych biznesach płacą swoim pracownikom za polecenia to nie jest kwestia wiary, a wiedzy. Jest nieco literatury na rynku poświęconej osobom szukającym pracy. Nawet w tych książkach znajdziesz potwierdzenie moich słów. To nie są książki dla MLMowców! Chyba że Pani Anna Tabisz „Praca dla absolwenta” jest MLMowcem. Nic mi na ten temat nie wiadomo. Sama książka otrzymała nagrodę ebook roku 2013. A ty na podstawie jakich informacji nie dajesz wiary, że firmy płacą za polecenia? Skoro wiesz jak kupić bazę danych, to z pewnością wiesz też jak sprawdzić czy to co ci sugeruję jest prawdą. Sprawdź i napisz co znalazłeś. Mogę Cię o to prosić? Twój brak wiary przeciw słowom Anny Tabisz. Zmierzysz się?
**
Socjotechniki i manipulacja. Oczywiście, że znam odpowiedź. Uczymy się ich po to by skuteczniej sprzedawać. Po to są wymyślone. Nie wiem czy zajmujesz się sprzedażą na co dzień. Choć mam wrażenie, że jednak tak. Bo każdy z nas stale to robi. Chyba że mieszkasz na bezludnej wyspie, gdzie nie ma nawet tubylców.
Cialdini w wywieraniu wpływu na innych pisze, że już matki manipulują swoimi dziećmi używając socjotechniki zwanej „społeczny dowód słuszności”
Mama często mówi: „A teraz zjemy kaszkę” Co za wyszukana manipulacja. Przecież to kłamstwo! Mama nie będzie jadła kaszki, tylko dziecko! Podobnych przykładów jest więcej. Odsyłam do dalszej lektury Cialdiniego osoby zainteresowane dalszymi losami mamy, dziecka i kaszki.
Nie wiem czy masz rodzinę, żonę, dziewczynę, dzieci. Ja mogę tu śmiało powiedzieć, że na swojej córce stosuję techniki perswazji cały czas. Nie wydaję jej rozkazów, nie wygłaszam mów oratorskich i nie narzucam swojego zdania. Jak zachęciłbyś dziecko by z ogromną przyjemnością usiadło do odrabiania lekcji? Co zrobisz, by Twoja żona z uśmiechem i dziką rozkoszą ugotowała Ci przepyszny obiad, a na deser zaproponowała namiętny seks, a później puściła na piwo z kolegami na cały weekend? Jak zareagujesz gdy na rozmowie kwalifikacyjnej pracodawca powie Ci że z chęcią by cię zatrudnił, gdyby nie twój brak doświadczenia?
Kto wie czy gdybyś znał mowę ciała, socjotechniki, nieco NLP, podstawy psychologii i pedagogiki, to czy miałbyś jakieś problemy z rozwiązaniem powyższych kwestii. Swoją drogą ciekawy jestem jak odpowiedziałbyś na sentencję pracodawcy o twoim braku doświadczenia, tak by cię zatrudnił pomimo tego problemu?
Na koniec dodam, że mam wątpliwości czy jest jakikolwiek sens w naszej dalszej konwersacji. Chyba, że jesteś osobą na tyle sensowną, a wygląda na to że jesteś, że dasz się przekonać jeśli tylko użyję odpowiednich i rozsądnych argumentów, które sprawią, że język perswazji uznasz za wspaniałe narzędzie w komunikacji, które może bardzo ci pomóc nie tylko w pracy, a przede wszystkim w każdej innej sferze życia.
0
Piotr, techniki wywierania wpływu są do pewnego stopnia (ale tylko do pewnego stopnia i nic więcej) akceptowalne społecznie. Powiem więcej, nie dało by się nawet bez tego funkcjonować. Takie jest moje zdanie. Problem jest dopiero wtedy, gdy osoba która je stosuje, zamierza uzyskać korzyści większe niż ta druga strona, lub zamierza uzyskać korzyści kosztem tej drugiej.
--
Przykład z życia wzięty. Załóżmy że idziesz z kolegą do baru na piwo, najpierw on Tobie stawia, później Ty stawiasz i tak w koło macieju aż Wam się znudzi, w co wątpię. Wszystko jest OK pod waruniem że:
-
a) wzajemnie sobie stawiacie mniej więcej po tyle samo piw co wieczór, przez co w zasadzie nikt nie traci
b) kolega nie wykorzystuje tej zasady wzajemności, celem wyciągnięcia od Ciebie pieniędzy na piwo, w przypadku gdy masz to przeznaczone na życie, więc w ten sposób, kolega "wymuszając" to, że ty w ramach tej zasady będziesz mu stawiał piwo, nawet jeśli on się odwdzięczy (ale czy napewno) może doprowadzić Cię co najmniej do spirali zadłużenia albo bankructwa
c) ty nie stawiasz o wiele więcej niż kolega Tobie
--
Jak to się ma do MLM? Piszesz że wszystko ma swoje ciemne strony? Przecież to jest oczywista oczywistość. A wiesz jak to się ma do MLM? Jasne że ma swoje dobre strony, przynajmniej nauczysz się technik sprzedaży i nawiązywania nowych kontaktów. Tylko jak mi ktoś zacznie wciskać jakieś beznadziejne narzędzia do prowadzenia marketingu online, kiedy to Google udostępnia większość za darmo, jakieś napoje wieloowocowe, kosmetyki których w zasadzie nie potrzebuję, jeszcze po dość wysokiej cenie, no to chyba jest jasne że coś tu jest nie tak.
--
Idąc dalej, teoretycznie MLM daje możliwość zarabiania. Ale tylko możliwość i nic więcej, albowiem we wszystkich sieciach MLM, nawet tych najlepszych zdecydowana większość nie zarabia i tylko dokłada do interesu. Zarabiają tylko nieliczni, odsetek ten zależy oczywiście od planu kompensacyjnego ale nie tylko od niego bo przede wszystkim ważne jest to ilu ludzi w praktyce w coś takiego wchodzi.
--
Niektóre MLM-y oferują niby jakieś wyjątkowo wysokie prowizje czy upusty za działalność i przyprowadzanie nowych, z drugiej strony widzę że produkty są drogie jak nic, więc śmierdzi mi to piramidą na kilometr. Żeby to jeszcze produkty były kupowane z zewnątrz, więc co za tym idzie kasa zasysana z zewnątrz MLM to bym jeszcze to zrozumiał. Tymczasem z opowieści nawet ludzi z MLM wynika, że sprzedaż na zewnątrz jest marginalna. Czemu? Yogi wyjaśnił. Kluczowa jest cena i niestety tak jest w wielu przypadkach.
--
Nawet jakością się nie przebijesz jak kogoś nie stać wydać więcej, myślisz że chińszczyzna choć przyznać muszę tandeta się nie sprzedaje? Przykładów jest mnóstwo. Ubrania, światełka choinkowe, elektronarzędzia itd. Jasne że tandeta, tylko że zaleta jest tylko jedna: TANIE :) W MLM jest niestety bardzo drogo. Mnie nie stać na napoje za 80 zł za 0,75 l bo za 80 zł to ja się mogę nawalić z kolegami albo kupię sobie co najmniej 10 takich napoi 0,75 litra. Łapiesz o co mi chodzi? Jak się przeznacza dużą część ceny produktu na wynagrodzenia dla współpracowników a kasa w zdecydowanej większości lub właściwie z całości jest zasysana tylko od nich, śmierdzi to piramidą na kilometr.
--
Czemu MLM ma negatywne opinie? A no to już sobie chyba wyjaśniliśmy. Duża ilość ludzi postępuje co najmniej nieprofesjonalnie, żeby już nie mówić nie uczciwie. Są i ludzie uczciwi, oczywiście, tylko że to jest tak zawsze. Wszędzie tak jest, że ci nieuczciwi psują tą branżę a uczciwi bez dobrego marketingu właściwie to przegrywają. Oczywiście znam takich ludzi, którzy są uczciwi w MLM ale to np. na GL w tym przypadku musisz mieć dość dobry marketing a i z tym jest ciężko, bo piarowcy dużą ilością postów zamaskują Twoje wypowiedzi, przez co czytelnik do Ciebie nie dotrze. - Brutalna prawda o MLM, 7.06.2014



0
Piotr.
Wady innych branż nie mają tu znaczenia. Mowa jest o konkretnej. W której nikt nie mówi ludziom co ich czeka naprawdę. A czeka porażka. I drenaż świnki skarbonki.
Wyliczenia na tej stronie są. Nie tylko przeze mnie zrobione.
"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
http://piotrwojtecki.znakomitewynagrodzenie.pl/
Nie przekonałeś mnie.
"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
Nie jestem biznesmenem. Ale jeżeli mam sugerować cokolwiek, to ujmę to wprost „masz pomysł na biznes? Nikomu o tym nie mów.”
Biznes robiony ze znajomymi to porażka. By czymś / kimś kierować, przewodzić muszę mieć autorytet. Inaczje biznes rozlezie się po kątach.
Sądząc po języku ? Owszem poetą nie jestem. Ale uwielbiam prościutki, młodzieżowy język. Bez pompatycznego tonu i tego śmierdzącego cynizmem „pozdrawiam”.
Ja i frustracja ?  Dobre.
Dużo napisałem na tej stronce. By zaoszczędzić Twój cenny czas (byś nie musiał wpisów szukać i czytać) powiem tak. Jestem bardziej niż zrealizowany finansowo.
Nie można mnie zwolnić. Nie szukam zatrudnienia. Nie ma zatrudnienia które finansowo by przebiło to co robię.
""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
Chińszczyznę można znaleźć nawet i w nieprzeciętnych produktach jak Mercedes czy inne tam BMW 
Cena jednak decyduje. Tanie modele aut wygrywają i robią miliardy. Taki Fiat sobie kupił Ferrari. A nie odwrotnie. Chcesz mieć kasę ? Patrz na cenę. Dla mnie nadal jednak cena jest kluczowa.
Chiny to absurdalny przykład. Wręcz ekstremalny. Nie to miałem na myśli. Mniejsza z tym.
Rozumiem kwestię utraconych korzyści z racji cen dumpingowych. Jesteś idealistą (patriotyzm w biznesie). Ja praktykiem.
Ot różnica postrzegania świata.
Kupowanie z Chin to jakby popieranie niewolnictwa ? Cholera popieram też potomków Hitlera i Mussoliniego w takim razie.
Jesteś pewny że Chiny to nie jest wolny kraj ? Byłeś tam w ostatnich miesiącach ? Przemyśl to. """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""" Zmierzę się chętnie. Gorąca bułeczka z ostatniej chwili. Firma FLUOR SA raz przyjmuje, raz zwalnia, bywa różnie. Jak to korporacja. Ludzie polecają , przychodzą, odchodzą etc. Nie ma bonusóww za polecenie. To samo BIROHUT. Nie ma kasy za polecenie. Źródło tych rewelacji ? Mój ojciec. Inżynier z blisko 30 letnim doświaczeniem. Projekty dla Orlenu, Lotosu , Petrochemii i tym opdobne małe firemki. Moi lekarze też przepytani. Brak potwierdzenia. Z kancelarią prawniczą … To samo. Ja się nie opieram na wierze. Ty masz książeczkę. Ja mam informacje z rynku pracy. To są ludzie którzy mianują się biznesmenami i nie wiedzą co to GUS? Strach się ba """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""" Nie zajmuję się sprzedażą. Uczę się zagrywek sprzedawców i wciskaczy wszelakiej maści badziewia. Od finansowych żenad po zdrowotne siki weroniki. Czytam, nie po to by manipulować. Tylko umiejętnie bronić siebie oraz bliskich przed kuglarzami. """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""" Widać mama ma pustostan w głowie skoro zwraca się w trzeciej osobie do dziecka i jeszcze pitoli , że weźmie w danej czynności udział. Nie demonizowałbym tutaj. Rozumiem, że jest to perfidny kant ze strony mamy. Pytanie jest gdzie indziej. Skoro dziecko nie chce żreć to po co je zmuszać ? Zgłodnieje to się samo domagać będzie. Proste. """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""" Nie ma możliwości by człowiek będąc zmuszany do robienia czegoś, robił to z przyjemnością. To nie jest manipulacja, to fakt. Podstęp niczego nie zmienia. Obrałbym prostą technikę zastraszenia. Pokaż meneli. Potem normalnych ludzi. I spytaj z którymi wolałaby się bawić. Potem powiedz, że menele się nie uczyli i tyle. Menele nie posiadają wykształcenia. To nie jest manipulacja. To brutalna prawda. Manipulujesz bliską osobą by robiła Ci obiad ? To przykre. Ja normalny jestem. Spytałbym czy się jej chce robić. Jak nie to luz. Się coś zamówi albo sam zrobię. Łatwe ? Przyjazne ? Bez kretyńskich machinacji ? Da się ? Rozmowa kwalifikacyjna, były dwie w moim życiu. Biorąc pod uwagę Twój przykład. 1 – spytałbym ile jest 46 x 356.56  (pewnie by powiedział, że nie wie [wyobraź sobie durny uśmiech u takiego klauna] – tu bym powiedział że „błąd! Odpowiedź brzmi – moment. I w tym momencie sięgać po kalkulator trzeba, bo tak robią osoby doświadczone.) Za tę lekcję normalnie pobieram 20 zł plus vat ;) 2 – nie intersuję mnie jego chęci i gdybania. Skoro nie ma doświadczenia z elementarzem i nie potrafi czytać, to teraz go czekają nowe doświadczenia, doświadczy zaszczytu bycia odpowiedzialnym za swoje tępactwo. Kasa za zmarnowany mój czas i przejazdy. Trzeba myśleć na bieżąco i znać swoją wartość. Nie ta firma to inna. Ja się nigdy z żadną pracą dla kogoś nie żeniłem, nawet nie kolegowałem. """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""" Psychologia… Przyczyna deprawacji i zbydlęcenia całego świata. Znasz przypadki psychologów, którzy sami potrzebują psychologów ? Kpina i obraza rozumu ludzkiego. Właśnie użyłeś manipulacji i persfazji. Nie widzisz sensu , choć „zmuszasz” do ukazania Ci go (co świadomie czynię). Myślę, że nie jestem osobą sensowną do rozmowy na temat robienia ludzi w capa. Głupich i bezbronnych ludzi dodam. Komunikuję się w sposób jasny i prosty. Mówię co myślę, robię co mówię. A wiesz czemu ? Bo nie szukam potencjalnych, jeszcze nawet nie wymyślonych korzyści w moim rozmówcy. Nie chcę nic na nim ugrać. Czy to jest jasne ? Jest mi obojętne to jak mnie postrzega. Jak kłamie to ma problem. Nie ja. Jeżeli udaje sympatię, to ma problem. Nie ja. Itd. Itp. W Twoim pojawieniu się na tej stronie oraz delikatności wypowiedzi dopatruję się podstępu… Ale mniejsza z tym.




1
Tutaj zostały zrobione wyliczenia na bazie kilku istniejących i znanych już MLM:
http://zawora.pro/wyzwanie-dla-mlmu/
z których to wynika, że z MLM utrzymuje się najwyżej 1% a co najwyżej 5% coś tam zarabia.
Dziękuję za uwagę.
0
No i chyba prostszego przykładu nie ma już :)
Obie stronki (ta) i zawora.pro są księgą ukrytych prawd o zafajdanym zjawisku sekt ekonomicznych zwanych MLM. - Yogi, 7.06.2014



0
Masz mnie! Ta moja stronka, to fakt. Dziwisz się pewnie, dlaczego więc zapewniam cię, że nie działam w MLM? Przedstawiam się imieniem i nazwiskiem i dobrze wiem, że jak wpiszesz moje dane w Google to wyskoczy ta stronka. To mógłby być przejaw mojej skrajnej hipokryzji. Możliwe, że tego chciałem. Może chciałem byś ją znalazł? Tu by był udany marketing hehe. Pomimo tego, że skłoniłem Cię byś wszedł na stronę, nie mam aktualnie nic do zaoferowania w temacie MLM. Strona jest dawno nieaktualna, filmy na niej nie działają, a ja jestem zaskoczony, że nadal jest w sieci. Nie da się jej usunąć. Nie opłacam subskrypcji, a ciągle tam jest…
Wiele rzeczy można mi zarzuć. A z pewnością szczerość. To moja największa wada. A dlatego, że nie warto czasem mówić tego, co się myśli, oj nie warto… Sam to kiedyś robiłem i mówiłme wszystkim co myślę, gdy tylko miałem okazję. Unikam sądów, ocen i wygłaszania swoich przekonań i poglądów. Nie przekonuję nikogo do mojego punktu widzenia, a zachęcam do refleksji. To jedyne co mogę zrobić.
Kiedyś znajoma zapytała jak mi się podobało jej wesele. Odparłem, „świetnie, tylko ta kapela słaba, bo ciągle grali Disco polo”. Trochę mnie już nie lubi od tego czasu… Przykładów jest więcej. Jak skutecznie tracić przyjaciół i udowadniać innym rację znam sporo z autopsji. Kiedyś w rozmowie powiedziałem swojemu dyrektorowi, co myślę o poziomie wiedzy absolwentów zaocznych nisko renomowanych płatnych uczelni. Później wyszło, że on właśnie taką skończył.
***
Zaciekawiła mnie Twoja profesja. Podam rękę pierwszy. Ja jestem na co dzień trenerem i pracuję z osobami szukającymi aktywnie pracy na zlecenie urzędu pracy. Poza tym uczę matematyki. Spełniam się zawodowo i lubię to co robię. A Ty? Czym się zajmujesz?
***
Język perswazji. Zastraszenie jest także metodą manipulacji. Jest niezwykle skuteczna, gdy działasz z poziomu autorytetu. Stosują ją głównie rodzice na swoich dzieciach, nauczyciele w szkole, oraz wojskowi, a także menadżerowie. Jako, że wielu rodziców stosuje tą strategię, dzieci z czasem uważają ją za dobrą i niezwykle skuteczną. Mam wątpliwości. Wydaje mi się, że zastraszamy wtedy, gdy nie w odpowiedni sposób dotrzeć do odbiorcy. W zasadzie zastraszanie to oznaka naszej słabości, nie siły wewnętrznej. Może się mylę, ale tak na to patrzę. Gdy ktoś mnie zastraszy, lub nakrzyczy i nagada, to raczej nie sprawi, że wydobędę z siebie pokłady motywacji do działania. Owszem zrobię to co mi karzą, ale tylko dlatego że zostałem do tego zmuszony i nie mam zbytnio wyjścia. Czuję się wtedy wręcz zniewolony.
Persfazji używam, by zmotywować inne osoby do działania. Uczniów do nauki, bezrobotnych do aktywniejszych działań. Nie wiem czy to źle. W końcu może to być postrzegane jako manipulacja. Z drugiej strony dzięki niej moi uczniowie wychodzą na prostą, a bezrobotni zyskują energię do działania i wiarę w siebie. Ty także używasz perswazji. Robisz to za każdym razem, gdy komunikujesz, czy kogoś do czegoś przekonujesz. To czy kogoś przekonasz do swoich poglądów czy myśli zależy od Twoich umiejętności interpersonalnych. Inaczej rozmawia się z cholerykiem, a co innego działa na flegmatyka. Jeżeli chcesz, by inni Cię słuchali i chcesz być skuteczny w przekonywaniu innych, musisz zdobyć się na rozwój zdolności miękkich.
***
Co do płacenia za polecenie, Nie będę się spierał. Mój znajomy dostał premię za to, że pozyskał mnie do swojej firmy. To nie był MLM. Ja z kolei udzielam darmowych lekcji swoim uczniom, jeśli mnie polecą znajomym. A jeśli polecą większej liczbie osób, płacę premie. Nie daję rabatu, tylko uczę za darmo. Ciekawe czy mój fryzjer, mechanik, czy Pani w sklepie też by to zrobiła? Oczywiście po co klientowi dawać rabaty i zniżki? Jak jestem dobry, to sami do mnie przyjdą, a reklama jest zbyteczna. Cóż, jak ktoś chce prowadzić biznes bez reklamy, to dlaczego nie :) Mógłbym się zareklamować w telewizji czy prasie. Tu jednak koszty reklamy przerastają moje możliwości. Poza tym wolę dać zarobić mojemu uczniowi, niż mediom. Oczywiście jest jeden warunek. Polecisz mnie tylko wtedy, gdy jesteś przekonany, że jestem dobry.
***
Wróćmy do MLM. Nie popieram konkretnej firmy, a tym bardziej działania tych z listy, którą mi podesłałeś. Nie neguję też ich. Łączy je często to, że oferują produkty, bez których można spokojnie żyć. Gdyby natomiast produkt był każdemu niezbędny i w atrakcyjnej cenie, to nie zastanawiałbym się ani chwili z wejściem w biznes. Chleb, masło w sieci konsumenckiej – dlaczego nie? Czy uczciwe byłoby, gdybym piekł chleb sprzedawał znajomym, później uczyłbym ich jak go produkować w domu na zakwasie by był pyszny, a Ci z kolei sprzedawali go swoim znajomym i tak dalej? Gdzie w tym miejscu oszustwo? Fakt zarabiam na swoich znajomych. A gdybym miał warsztat samochodowy, to znajomy powinien iść do konkurencji, bym na nim nie zarobił, czy raczej dać zarobić mi, jeśli będę dobrym mechanikiem?
***
Nie rozumiem za to pewnej postawy, w której to Kowalski narzeka, że ma słabo płatną pracę, nie ma szans na awans, bo to niemożliwe. I ogólnie jest do kitu. Z drugiej strony nie robi nic, by to zmienić. Założyłby biznes, ale nie ma kasy. Zmieniłby pracę, ale jest bezrobocie. Wyjechałby z Polski, ale nie zna języka. I tak dalej… A wokół w TV samo zło afery i korupcja. Znasz to? Niedobrze mi się robi, gdy słyszę takie gderanie. Nie podoba Ci się coś, to zmień to! A jak umiesz tylko narzekać, to rób to pod prysznicem albo w kiblu, tak by nikt nie słyszał!
Kłamstwo, oszustwo, skandale… tymczasem żyjemy w katolickim kraju. A o ile mi wiadomo wiara chrześcijańska promuje dobro, jako cnotę, a także wiele innych pozytywnych wartości. Czy więc na pewno jest aż tak źle, czy to tylko fałszywy obraz rzeczywistości kształtowany przez media, żerujące na naszym pędzie do sensacji? To nie wina mediów, że tak robią, a nas, bo to my chcemy to oglądać. To nasza zasługa, że 95% informacji w TV to te negatywne.
***
Marketing sieciowy nie jest dla każdego i wiele osób nie osiąga w nim sukcesu. Mniej niż 5% cokolwiek zarobi. Statystyki nie kłamią. Ale czy to jest powód, by nie spróbować? Szansa na wygraną w totka to 0,00000714%, a ludzie radośnie topią tam miliony złotych. Nawet ci, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Oj taaak. Zapraszając kogoś do MLM warto wspomnieć o tym fakcie i o tym, że to bardzo trudne, a szansa na zarobek jest znikoma. Znikoma, ale z pewnością większa niż w totku.
1
Wszystko byłoby OK, gdyby ludzie z MLM nie gadali pierdół, że każdy ma równe szanse bo to nie prawda, i że każdy może być milionerem, bo to też nie prawda. W lotto szanse na wygraną są ściśle określone przez rachunek prawdopodobieństwa i kombinatorykę, więc wygrana jest całkowicie warunkowana zdarzeniami losowymi i za nic nie da się prognozować przyszłych zdarzeń, natomiast w MLM zarobi najwięcej ten, kto wejdzie w to pierwszy. O ile w lotto faktycznie każdy ma te same szanse, bo mniej więcej częstotliwość powtarzania się każdej z liczb z 49 elementowego zbioru jest ta sama, więc szansa na wygranę 6-tki to 1 / 13 983 816, to w MLM to ile i kto zarobi jest zależne od tego kiedy i w jakich warunkach ktoś wszedł i jakie są sanse na pozyskanie nowych do tego "biznesu" (celowo w cudzysłów bo nie o biznes tu chodzi ale o konsumpcję własną tak ogólnie). Moim zdaniem zarobki w MLM rozłożone w czasie można prognozować, czego dowodem są przynajmniej częściowo wyliczenia na stronie, którą podałem, z tym że to tylko uproszczony przykład teoretyczny, bazujący chociażby na założeniach planu FM czy innych firm. - Brutalna prawda o MLM, 7.06.2014



0
Pełna zgoda.
Nie każdy ma równe szanse. Osoby po psychologii, pedagogice, marketingu oraz handlowcy i przedsiębiorcy. Głównie te osoby się nadają z racji kompetencji. Flegmatyk na etacie, raczej orłem nie zostanie w MLM, choć pewnie są odstępstwa. Czy choćby księgowa, co całe życie spędza za biurkiem obłożona wiecznie papierami i ustawami. Osoby lubiące kontakt z ludźmi, towarzyskie i bez kompleksów mogą tu wiele zdziałać. A przede wszystkim te, które nie boją się porażek. Szkoła i rodzice uczą, że porażki są złe i nie wolno popełniać błędów. Dlatego większość osób nie ma najmniejszych szans w tym biznesie. To biznes porażek. A słowo NIE jest na porządku dziennym. Podobnie agenci ubezpieczeniowi słyszą średnio na każde 10 NIE jedno TAK. W telemarketingu jest jeszcze częściej NIE.
Tak więc jeśli nie jesteś żadną z Tych osób, możesz co najwyżej zostać konsumentem. O ile oczywiście produkt jest dla Ciebie wart swojej ceny.
Na pocieszenie dla tych, którzy nie potrafią sprzedawać dodam, że z tym się nie rodzisz. Tak jak nie rodzisz się malarzem, ani muzykiem, czy dyrektorem. Możesz mieć oczywiście predyspozycje. A z pewnością, jeśli ich nie masz możesz mimo to się uczyć. Sukces w 95% to praca, 5% to talent. A jeśli głównie talentowi przypiszemy czyjś sukces. To tak jakbyśmy uważali, że od urodzenia był na niego skazany. Nie wiem Jak Adam Małysz zareagowałby na stwierdzenie, że osiągnął sukces, bo miał predyspozycje i talent. Dałby w gębę rozmówcy czy nie?
**
Czy każdy może zostać milionerem. Tu także zgoda. Absolutnie nie każdy. Co ciekawe wiele osób zwyczajnie nie chce. Ostatnio moja koleżanka stwierdziła, że nie chce wygrać w totka, bo pieniądze psują charakter. Tak ona też nie będzie milionerem. Woli mieć dobry charakter niż pieniądze. Zastanawia mnie tylko pewna rzecz: Młotek to przedmiot, którym wbijamy gwoździe. Chleb to przedmiot, który zaspokaja głód. Parasolka to przedmiot, który daje komfort w deszcz. Pieniądze, to przedmiot, który psuje charakter. Coś mi tu nie gra. Przedmiot, który psuje charakter? A może charakter już zwyczajnie taki jest. Tylko dzięki pieniądzom prezentuje się w pełnej okazałości? Sam nie wiem. Ja tam wolę mieć i dobry charakter i pieniądze.
Wracając do tematu milionerów.
Jeśli całe życie będziesz pracował na etacie i nic nie będziesz chciał zmienić, to też nie zostaniesz milionerem. To niemożliwe :)
Zmienię nieco Twoją myśl. Milionerem może zostać każdy, kto przede wszystkim chce i robi wszystko to, co trzeba by nim zostać. Musisz dać sobie szansę. Oczywiście nie jest powiedziane, że nim zostaniesz. Ja nim nie jestem aktualnie. Jak zostać milionerem w skrócie? Wydaj płytę, tomik poezji, zrób kurs fitness na wideo, pisz książki, rozwijaj biznes klasyczny, może MLM, inwestuj w nieruchomości, energię odnawialną, nowe technologie, reinwestuj i przede wszystkim oszczędzaj, by mieć na te inwestycje. Może „Efekt motyla” Kamila Cebulskiego Cię zainspiruje? Jego nie muszę reklamować, bo facet jest milionerem i nigdy nie miał kontaktu z MLM. Gość spoza branży. Nie znam go, ale jest dla mnie autorytetem, pomimo tego że jest ode mnie młodszy.
Jeśli nie robisz żadnej z tych rzeczy i żadnej z nich nie zamierzasz robić, nie możesz być milionerem. Zapomniałem o naszym totolotku wspomnieć w tym miejscu raz jeszcze :)
Jest jeszcze opinia, że pierwszy milion trzeba ukraść. Jeśli uważasz, że to jedyna droga by stać się bogatym, to z pewnością nią pójdziesz, jeśli będziesz chciał mieć swój milion.
**
Moment wejścia do biznesu. Cóż, jako matematyk podnoszę wyzwanie, bo to rzeczywiście istotna kwestia. Z pewnością są systemy MLM, w których im wyżej, tym więcej zarabiasz. Są także takie, że będąc na pozycji „dyrektora” zarabiasz mniej niż osoba na drugim czy trzecim poziomie. To zależy od systemu. Oczywiście moment wejścia będzie miał ogromne znaczenie, gdyby cała Polska nagle zechciała wejść w biznes. Wtedy zdecydowanie moment startu będzie cenny. Jak na razie statystyczny Kowalski jak robił swoje tak robi nadal to, w czym jest najlepszy i nie pcha się do MLM zbytnio.
Pewnie ciekawi Cię, jakie firmy mają system, w którym możesz zarabiać więcej niż dyrektor, nie będąc nim? To jest praca domowa. Nie podam nazwy firmy, bo to będzie reklama z mojej strony. A nie chcę tu reklamować żadnych konkretnych MLM, a ideę. Z łatwością możesz stworzyć własny model MLM, w którym zarabiają tylko Ci, którzy pracują, nie zaganiają innych do pracy.
Problem polega na tym, że idea jest piękna, tylko niektórzy ludzie nie do końca potrafią ją odpowiednio wykorzystać w swoich biznesach, to fakt. Co z kolei rodzi brak sympatii do tego typu marketingu. To najlepszy dowód na to, że Polacy cały czas się go uczą.
Ciekawostka. Nie zgadniecie, w jakim kraju biznesy MLM stanowią największy procent udziału w rynku? Ten kraj nie jest bynajmniej na literę P :) Pierwszy z nich to Stany Zjednoczone. To pewnie Cię nie dziwi, a drugi to Japonia. Tak Japonia. Nie pytaj dlaczego. To rzeczywiście interesujące. Japończycy zapewne mają inną mentalność od Polaków. Coś z pewnością jest na rzeczy. Przecież to nowoczesny kraj! A nie banda naiwniaków. A może są naiwni skoro się bawią w jakieś tam MLMy?
Przy okazji skoro już mówimy o ciemnych stronach, to dla odmiany trochę tych jaśniejszych
http://www.eioba.pl/a/3has/pokaz-mi-kraj-na-swiecie-gdzie-m-l-m-bylby-tak-niedoceniany-jak-w-polsce
Zwróćcie uwagę na Firmę Amway, która znajduje się w rankingu na drugim miejscu wśród największych MLM na rynku. Zastanawiam się jakim cudem firma mogłaby oszukiwać i naciągać ludzi przez okrągłe 50 lat, bo tyle istnieje. Do tego jest nadal skuteczna. Ot taka sieć konsumencka o miliardowych obrotach. Mnie to trochę dziwi. Oszuści zwykle działają szybko i sprawnie, po czym jak robi się gorąco, zmykają. Tymczasem Amway ma się jak widać całkiem nieźle. Nie wiem jak w Polsce, ale na świecie tak. Moi starsi znajomi często ze zdziwieniem pytają „To ta firma jeszcze nie padła?” Nie, nie padła i ma się całkiem nieźle. Tak wiem była też afera z tym filmem. Komuś się mocno nie spodobała ich działalność w Polsce. Mam wrażenie, że w dużej mierze słusznie, bo w latach dziewięćdziesiątych robienie MLM nosiło znamiona szaleństwa raczej, niż solidnego biznesu. Dodam, że to było kilkanaście lat temu. A jak jest dziś? Nie wiem. Zapraszają mnie stale na spotkania, ale jakoś mi zwykle nie po drodze. Nie mogę więc podzielić się swoimi odczuciami w tej materii.
1
Jak się słyszy 9 na 10 x NIE, można dać sobie spokój. Po prostu po pewnym bliżej nieokreślonym czasie (to zależy od psychiki) taki zawodnik który spróbuje swojego szczęścia w DS/MLM może stwierdzić, że nie jest to dla niego i ma do tego pełne prawo. Wmawianie mu, że sukces jest o krok jest parszywą manipulacją..
--
Dlaczego ludzie słyszą większość NIE? Niedouczeni sprzedawcy chyba nie zdają sobie sprawy z kilku bardzo istotnych tutaj rzeczy. Po pierwsze, nie każdemu odpowiadają produkty w DS/MLM, wszyscy w zasadzie jesteśmy przyzwyczajeni do kupowania w sprzedaży detalicznej. Jak tu już padło stwierdzenie, że DS to w praktyce samo zło, muszę się z tym niestety zgodzić. Parcie na wyniki, wyścig szczurów, szefowie którzy nie liczą się z nikim i z niczym bo interesują ich tylko wyniki a konkurencja nie śpi i oto mamy tego efekty. Ile to razy widziałem sprzedawców usiłujących wcisnąć mi wycieraczki do mojego samochodu, oczywiście na parkingu koło TESCO czy Leclerc, oczywiście za każdym razem takiego spławiłem, mówiąc że albo nie mam kasy, albo nie potrzebuję. Ciekawe czy im było jeszcze wolno sprzedawać te wycieraczki, skoro były i w TESCO?
--
Sprawa druga: lejek zakupowy. Jako że kiedyś zostałem podstępnie zwerbowany na szkolenie w MLM, to z tego co zauważyłem było to tak.
- przygotuj listę telefonów do 100 znajomych (żeby taką przygotować muszę od tych 100 mieć zgodę i to na piśmie, swoją drogą ciekawe ilu tego przestrzega)
- pierwsza (jeszcze bezpłatna dla uczestnika) konferencja w hotelu, na płatne już szkolenie zapisze się tylko jakiś procent tych co przyszli
- płatne szkolenie, tu też do MLM może łaskawie zapisze się jakiś procent
----
Działa to mniej więcej na zasadzie lejka, stąd właśnie ta lista 100. Na każdym jego etapie potrzeby są inne. Ciekawe ilu sobie z tego zdaje sprawę. Jak pojechałem na konferencję, potrzebowałem tylko uzyskać informacje i nic więcej. Oczywiście nie mówiono wszystkiego. To samo na szkoleniu, za które zapłaciłem 450 zł. Tu jednak liczono, że zapiszę się do MLM, więc jest to już nieco głębszy etap, tu też już potrzeby są inne i usiłowano takie wybadać. Jeśli by zrobić profesjonalną rekrutację do MLM, tak jak to robią HR, okazałoby się, że z tych 100, może jedna nadaje się do MLM a i w to wątpię.
--
Predyspozycje. Zostawmy na tą chwilę MLM i przeanalizujmy co się dzieje na rynku pracy. Co się pisze w mediach? Dla kogo teraz jest praca? Jakoś nie widzę żeby pisano, że dla handlowców. Odpowiedź jest tylko jedna: dla PROGRAMISTÓW. W Polsce jak narazie nie trzeba żadnego certyfikatu, żeby takim zostać ale nie to jest istotne. Wpaja się, że każdy może się tego nauczyć, co jest moim zdaniem jakimś totalnym nieporozumieniem, tym bardziej że trzeba się strasznie dużo nauczyć i musi minąć min. 5 lat PRAKTYKI, żeby można było być już na tyle pewnym, że nic nie będzie sprawiało trudności. Do tej pracy niezbędne jest oczywiście logiczne i analityczne myślenie. Proszę jednak zauważyć, że tu także jest uprawiana w mediach propaganda sukcesu, a ponieważ to biznes tradycyjny a nie MLM, cel jaki tu widzę jest tylko jeden: tania siła robocza. Masa ludzi uwierzy w te bzdury (wyselekcjonowane informacje o zarobkach rzędu 10K miesięcznie, tak naprawdę taką kasę zarabiają tylko nieliczni) i tacy niczego nie świadomi ludzie będą myśleć, że jak pójdą na studia IT, to będą zarabiać nie wiadomo ile. Niestety życie to weryfikuje. Ale nie o predyspozycje tu chodzi ale o umiejętność sprzedania siebie, bo nawet jak jest ktoś dobry, to się zaraz spali na rozmowie kwalifikacyjnej i tyle.
--
Podsumowując to wszystko. Gdyby przeprowadzić profesjonalną selekcję do MLM, mało kto by się do tego nadawał a ponieważ tu chodzi o konsumpcję, MLM na bank nie miałby szans funkcjonować. W praktyce usiłuje się wciągnąć niemal każdego, bez względu na wykształcenie i kierunek. Jak społeczeństwo ma być ogłupiane tą propagandą o zarabianiu w MLM, to tym lepiej że są takie krytyczne blogi. W zasadzie nie o zarabianie tutaj chodzi. To tak jakbym poszedł do sklepu, miał kupować drogie produkty i jeszcze pracować dla sklepu w zamian za jakieś upusty, gdzie finalnie i tak wyjdzie drogo.
- Brutalna prawda o MLM, 8.06.2014



0
Ten artykuł na Eioba to jakaś prowokacja. A skoro mowa o krytyce MLM przez kościół to proszę bardzo:
http://www.duszpasterstwotalent.pl/pajeczyna-sekt-ekonomicznych-2/
Nie wiem czy w temacie MLM były jakieś reportaże w TV TRWAM albo dyskusje w Radiu Maryja ale jeśli takie były to chętnie bym tego posłuchał albo obejrzał, jeśli tylko są jakieś archiwalne linki w tym temacie.
--
Jeśli już mowa o argumentach typu oszczędzanie na kosztach reklamy, jeszcze bym w to uwierzył może w przypadku FM Group, w końcu perfumy pochodzą z samego źródła: DROM Fragrances a to przecież znane na świecie laboratorium zajmujące się komponentami zapachowymi. Ewentualnie jakieś tam MLM-y w których sprzedawana jest kawa Arabica czy coś podobnego, co jest już znane bo nieznane produkty nie mogą być tanie .
--
Kiedyś też telefony komórkowe były drogie, tak samo jak i rozmowy przez nie, to samo dotyczyło internetu w Polsce, szalenie wolny i bardzo drogi a dziś za 50 zł miesięcznie można mieć co najmniej HSPA+ i to nawet do kilkunastu GB na miesiąc.
--
Jeśli mowa o Kodeksie Pracy, to trzeba powiedzieć jasno, że dotyczy on umowy o pracę a nie umów zlecenie czy pracy na samozatrudnieniu, przynajmniej na umowie o pracę ma się zagwarantowaną pensję a i odpowiedzialność pracownika jest ograniczona, są płatne urlopy a nie w przypadku umów śmieciowych czy samozatrudnienia, które ma oczywiście swoje poważne minusy. Tyle jeśli chodzi o MLM rozpatrywany w kwestii praw pracownika. W tym rozumieniu współpracę gdzie ryzyko i koszty zostają przenoszone w całości na stronę słabszą czyli szeregowego współpracownika w porównaniu z etatem można sobie wsadzić wiadomo gdzie.
--
Ale spoko. Krytykujcie sobie niewoloniczy system pracy na etacie, niech to wszystkim wyjdzie na zdrowie. Tylko że niech nikt nie płacze, jak się okaże, że będziecie pracować nie uzyskując żadnego wynagrodzenia w ciągu miesiąca, bo nie udało Wam się zbudować grupy generującej obrót. O chorobie i nieszczęśliwych wypadkach już nie wspomnę.
0
Sami się pogrążają tymi wyliczeniami :)
Jeszcze lepsze to , że zapominają że nie każdy etat to 1300 zł na miesiąc :)
Jak ktoś lubi służyć otworami to wybiera MLM i wierzy, płaci i wierzy i płaci i wierzy... Tak ma być :) Natura wie co robi. - Yogi, 8.06.2014



0
Piotr.
... Albo Ci brakuje 5 klepki albo mnie masz za idiotę. Chcesz mi powiedzieć że skłoniłeś mnie do wejścia na Twoją stronę, choć byłeś przekonany że już nie istnieje ?
:) W kanał dałeś ? Czy upał Ci nie służy kolego ?
****
Test na przyjaciela polega właśnie na mówieniu szczerze co było/jest do dupy, a co gra. Oszukiwanie się na poziomie „przyjaźń” to dramat.
Trzeba rozdzielać znajome twarze od przyjaciół.
Polecam to robić. Nie będziesz nigdy żałować.
****
Jestem hazardzistą. Ulubione kasyna to Forex, Nasdaq, Amex i Nyse.
W świecie Twoim, gdzie marketingowe zakłamanie i bełkot sięga zenitu , nazywa się mnie traderem / inwestorem a kasyna to rynki finansowe.
Wybierz sam komu wolisz wierzyć.
Ja podtrzymuję swoje zdanie, kasyna i hazardzista.
****
Idąc dalej tym tropem myśleniowym każdy z nas powinien mieszkać samotnie na swojej planecie. Choć i to nie gwarantowałoby niczego , bo mogę się sam zmanipulować wmawiając sobie, że zjem obiad dziś lewą reką a jestem praworęczny. Nie popadajmy w szaleństwo.
Nie mówiłem nic o krzyku. Raczej o nieprzyjaznym świecie, że należy go ukazać jako dżunglę, w której albo giniesz albo umiesz przetrwać.
Nie zależy mi również by przekonywać kogoś na siłę do mojego zdania. Nie lubię pracować z ludźmi. Uwielbiam pracę samotniczą.
Chcesz se strzelić samobója ? Droga wolna. Nawet Ci pomogę jak chcesz.
****
W skrócie. Nie zabraniam nikomu płacenia za polecenia. Twój portfel to nie moja sprawa.
Ale jedno mi się nie podoba. Skoro sprzedawca wie, że klienta „kupuje” się postawą a nie produktem, to znaczy że posługuje się demagogią. A przed tym ludzie nieoczytani, niekumaci nie umieją się bronić.
Umówmy się, nie mogę ocenić czy jesteś dobry w swoim fachu, bo mam nijakie o nim pojęcie **** Chleb i masło słaby przykład. Te produkty to nie drzemik z jagody obsikanej przez diabła tasmańskiego. Tego do teczki nie weźmiesz i przewieziesz do klienta. Lepsze już husteczki do nosa lub taśma do tyłka. To nawet ma sens. Nauczyłbyś innych swojego biznesu i przekazał swoją wieloletnią pracę by Ci jako konkurencja wyrośli ? Nie kpij. Z taką postawą daleko nie zajedziesz. Nie znasz się chyba jednak nic a nic na ludziach. Źle Ci nie życzę, ale ogarnij lepiej to co mówisz , bo krzywdę sobie i rodzinie wyrządzisz. **** Jesteś mocno pod wpływem narkotyków zwanych „sekretami” i siłą przyciągania etc. Ta ezoteryka zaprowadzi Cię kozi róg wcześniej czy później. Ludzie narzekają bo im wmówiła reklama , banksterzy i marketing , że będąc pracusiem przeciętnym, żyjącym swoim życiem należy Ci się dom z basenem i porszak. No to sobie pracują, żyją i nie mogą zobaczyć końca zbierania kasy na owy dom i wózek. A reklamojebcy nadal z bankolachociągami im kit pociskają. To wina marketingu i konsumpcji ponad miarę wmówionej na siłę. Ludzie nie ponoszą za to winy. W Polsce jest plutokracja. Socjal dla bogatych , dziki kapitalizm dla biednych. Nie dziw się, że ludzie marudzą. Urodzili się by żyć jak chcą, po swojemu, bez parcia na zasrany sukces, biznes, bonus etc. Ale nie mogą. Bo są ładowani w dupala bez mydła. Co do wiary . To nie słyszałem jeszcze by którakolwiek służyła dobru. Raczej potrzebna jak w MLM do kontorlowania umysłu. Opium dla mas. **** Jest powód by nie spróbować. W lotku wrzucam 3 zł i na tym kończy się moja praca. Trzeba tylko mieć świadomość zabawy w tą grę - że nie zarobię na tym raczej nigdy. W MLM wrzuca się kupę kasy i uzyskuje obietnicę zapłaty wraz z narkotykami (cytaty, frazesy, krzyki, wspólne oklaski, wyjazdy, orgazmy itd.) zakłucającymi zdrową pracę mózgu. **** Księgowi są świadomi swojej pracy. Papiery i ustawy to ich żywioł. Są tacy co skubią po 2 k na miecha i tacy co trzepią 50k na miecha. Emocje przemawiają przez Ciebie. Czyżby osoba która odmówiła wpsółpracy była owym księgowym ? **** Znowu wyświechtane frasezy. Rodzice mówili Ci naprawdę, że porażka to zło ? Nie wierzę. Mnie mówili, że to nie koniec świata. I już wiem co robić by tej konkretnej uniknąć. MLM i sprzedaż jest dla socjopatów w takim razie. Normalni ludzie nie wytrzymają gdy usłyszą choćby 5 razy z rzędu NIE. Zresztą Brutal napisał już to. Twoje proporcje ( 95% do 5%) to znowu bajeczki i brednie z książek Tracy’ego i reszty hochsztaplerów. Talent decyduje o wszystkim. Choć bez pracy nad nim , faktycznie może nie wystarczyć. Ludzie rodzą się muzykami, aktorami, sportowcami itd. Chyba masz na tyle oleju w bani by znać swoje ograniczenia ? Czy wierzysz ślepo pajacowi w garniaku za 200 zł z przeceny, że możesz z nim zrobić milionowe byznesy ? A może chcesz w tym emerytyalnym już wieku (jak na sport) zostać sportowcem światowej klasy ? ;) Wydaje mi się, że jeszcze tak nie naćpałeś się tych farmazonów. Ja wiem gdzie jest moja granica możliwości, drugim Buffetem nie zostanę. Nie ma na to najmniejszej szansy. Prędzej człowiek poleci na inną galaktykę. I wiesz co ? Dobrze mi z tym. Przyjmuję rzeczywistość jaką jest. Nie widzę w tym niczego złego. Ludzie nie są równi, nigdy nie byli i nie będą. Odrzucanie tej świadomości prowadzi do zaburzeń psychicznych i pogłębiającej się frustracji. Potem już tylko apatia i załamanie nerwowe. **** Nie bardzo wierzę , że ludzie mówią, że pieniądze są złe. Aż zrobię test i popytam czy nie chcieliby z 2 – 3 baniek. Jak odpowiedzą twierdząco, to spytam co by powiedzieli na 20 – 50 . Trochę kłóci mi się to z armią wielomilionową totolotkarzy co parę dni grających, no ale…. Ty masz swoje prawdy networkowe. Ja logikę. Jeżeli jednak to prawda. To nie jest to wina Twojej znajomej. Miałem nieprzyjemność poznać obrzydliwie bogatych ludzi (te gęby niektóre widzisz czasami w tv czy na portalach informacyjnych) . I nie dziwię się jej że tak mówi. Są to plugawe i zakłamane istoty. Nie szukaj w nich wzorców. Zresztą przyjrzyj się najbogatszym. Rockeffeler czy Goldman, Morgan i im podobnym. W mojej opinii powinni wisieć. **** Bzdura te motywacje. Wszystko jest skoncentrowane na jednej rzeczy. Talent + niebywały fuks byś trafił w swoje miejsce. Żadne kursy, nauki i chęci nie stworzą okazji. Twoja praca jeżeli jesteś z zamiłowania historykiem, jest Twoją pasją. Pogódź się, że Twoja pasja nie doprowadzi Cię do miejsc gdzie o kasie się już nie gada. Wyżej pisałem o świadomości i ograniczeniach. Bez tego nie pociągniesz. **** Błagam. Tylko nie gadaj o shitach typu programy HYIP. Mam nadzieję, że nie o tym chcesz pisać. **** Japonia… Cenię ich technologię, inżynierów, samochody etc. Jako ludzie to dzikusy i bęcwały. Honorem dla nich jest zapracowanie się na śmierć. Kiedyś się chlastali bo to takie fajowe (seppuku czy jakoś tak). A okazywanie uczuć i emocji było piętnowane. Pieszesz o narodzie który zamiast automatu z kawą ma ponoć brudne, śmierdzące majty do zaoferowania , bo to afrodyzjak. A w Tv mają program gdzie latają z fujarami na wierzchu. Taka niewinna familiada bez ubrań. Zaprzestańmy może o wykolejeńcach. Amerykanie to biedaki. Największe rozwarstwienei społeczne miedzy bogatymi a biednymi. Gdzie bieda, tam i MLM kwitnie. **** Amway. Zgadzam się. Paru na górze + właściciele tego bajzlu mają się lepiej niż nieźle. Reszta ? Cóż… Wpłacają, dojeżdżają, załatwiają … Jak Kondrat prawił w reklamie :) Wiesz kiedy Twój MLM uznam że może istnieć i nie będę ludziom otwierał oczu tylko zostawię ich na pastwę losu ? Kiedy za jaja weźmie MLM’y instytucja jakaś i pojawi się informacja „ MLM to gra bardzo wysokiego ryzyka. Licz się z utratą wszystkich zainwestowanych środków pieniężnych” Wtedy nie będę już potrzebny. Idę o zakład, że branża wyłoży miliony by taka informacja nigdy się nie pojawiła :)
0
Wystarczy rozreklamować ten tekst z matematycznymi wyliczeniami, gdzie się tylko da.
----
Należy udostępnić film Dederki "Witajcie w życiu", komu tylko się da. - Niedlapiramid, 8.06.2014
0
Swoją drogą, ciewawe jak na te wyliczenia z których wynika, że - Brutalna prawda o MLM, 8.06.2014



0
Yogi,
Napisałem, że jestem zaskoczony że strony nie ma już w sieci. Nie że jestem przekonany, że jej tam nie ma. Teraz to dopiero zmanipulowałeś ludzi. A wystarczy zerknąć kilka linijek wyżej, że właśnie tak napisałem, a nie tak jak mnie zrozumiałeś. To jest fakt, czy tak? Miałem też inną domenę, którą publikowałem na nazwa.pl. Jak przestałem płacić, to mi stronę wyłączyli. Utraciłem także samą domenę po nieopłaceniu. Stad moje zdziwienie, że ta stara strona nadal jest, pomimo tego, że nie mogę jej nawet edytować. Jest oparta na jakimś cmsie, do którego nie mam dostępu, chyba, że wykupiłbym abonament. Pewności nie mam.
Mimo tego, że z w zasadzie mógłbym się poczuć nawet obrażony Twoimi słowami, nie zrażam się i chęcią się odniosę do Twoich słów. Mam tylko nadzieję, że nie czytał Twoich opinii żaden Japończyk.
Cieszę się bardzo, że robisz sondaż co myślą inni o pieniądzach.
Jeśli zadasz od razu z miejsca pytanie „Czy chciałbyś być bogaty” spodziewałbym się w większości odpowiedzi „oczywiście, co za pytanie?!”
Gdybym robił badanie zapytałbym najpierw „Co sądzisz o ludziach bogatych” Tu spodziewaj się negatywnej odpowiedzi. „Są chciwi, oszukują innych, wyzyskiwacze i tak dalej”
Dopytaj, „Myślisz, że by stać się bogatym trzeba oszukiwać innych?”
A gdy rozmówca skończy wyliczankę i podawanie zapewne ton przykładów zadaj kolejne, to właściwe „Czy chciałbyś być bogaty?” Oj tym razem może być problem z sakramentalnym „TAK!” Wcześniej biedaka zapędziłeś w kozi róg, a teraz zadajesz mu takie pytanie. Jaki kozi róg, to Ty nagadałeś na bogatych, czy Twój rozmówca? Powiedział Ci co myśli, tyle, później miał problem z odpowiedzią, bo zrozumiał, że jego poglądy się wykluczają. To może być genialne doświadczenie. Pytanie się pojawia czy to będzie manipulacja, jeśli zadasz te trzy pytania w takiej kolejności? Moim zdaniem dowiesz się jaka jest prawda i co tak naprawdę myśli druga osoba o bogactwie. Zna kilku milionerów z opowieści, no chyba że pija z nimi herbatkę popołudniami i grywa w golfa. Na tej podstawie ma opinię, że są chciwi i tak dalej, nienawidzi ich. Mniejsza o to. Jak można chcieć być kimś kogo się nienawidzi?!
Nienawidzisz bogatych? Mam dla ciebie dobrą wiadomość: Po pierwsze nie będziesz nigdy bogaty, po drugie nie ma szans byś nawet jeśli będziesz miał większą kasę ją utrzymał. Przecież nie możesz być nieuczciwym, aroganckim bogaczem, który myśli tylko o sobie i tym jak kogoś oskubać, by mieć więcej!
**
No nieźle działasz na forex? Stale mnie zapraszają na szkolenia z tej dziedziny. Jak dotąd nie daję się.
Mógłbym się od Ciebie wiele nauczyć w temacie. Nawet myślałem kiedyś o tym. Wybrałem inne zajęcie. Choć też inwestuję na co dzień. Moim największym sukcesem jest to, że z włożonych środków jestem tylko 5% na minusie po dwóch latach. Były i plusy, ale za późno zareagowałem na krach w Turcji… i straciłem trochę z mojej górki zysków. Odrabiam do dziś mozolnie :) Najwyżej kupię obligacje i tyle. Mało hazardowe podejście, fakt. Jeśli chcesz uprawiać hazard graj tylko tymi pieniędzmi, które możesz stracić – to moja zasada. Nie chcę stracić moich oszczędności, więc nie gram ryzykownie moim majątkiem.
**
Sprzedaż.
To, co kieruje klientem w procesie sprzedaży bynajmniej nie jest takie oczywiste. Mógłbym tu podać wszystkie motywy kupujących i tylko jednym z nich będzie cena, do tego nie koniecznie najważniejszym. Oczywiście jeśli odnosisz to tylko i wyłącznie do siebie, bo dla Ciebie jako tradera cena jest najważniejsza, to się mylę. Nie każdy jednak jest traderem i nie każdy myśli tak, jak Ty. Teraz zobrze rozumiem skąd bierze się twoje rozumowanie. Widzisz coś w dobrej cenie, kupujesz. Proste. W szeroko rozumianej sprzedaży temat wygląda zupełnie inaczej. Może nie będę rozwijał tej kwestii, chyba że jesteś ciekawy motywów kupujących, poza ceną. Myślę, że osoby zajmujące się sprzedażą na przykład nieruchomości i na tym polu mają sporo do powiedzenia. Pracowałem swego czasu w telemarketingu, sprzedając imprezy kulturalne. Co ciekawe, kierowałem się jedną zasadą. Statystyka. Wiedziałem, że co któraś firma się zgodzi na imprezę i tyle. Cierpliwie robiłem swoje i czekałem na kolejne TAK. Ot strategia, powiesz. Cóż, prosta i skuteczna :) Wyniki przerosły moje oczekiwania.
**
Bardziej wiarygodny przykład. Wspomniałeś, że nie powinienem dzielić się pomysłem na biznes, bo wyhoduję swoją konkurencję. To rzeczywiście cenna uwaga. Zamiast wszystkim rozpowiadać co chcę zrobić, lepiej by to zwyczajnie zrobił i był prekursorem. Mark Zukenberg zrobił to chyba do dokładnie to, o czym piszesz. Zwyczajnie postawił stronkę i tyle. Nikomu wcześniej nie mówił, co zamierza tak naprawdę zrobić. Choć może komuś coś wspomniał, nie jestem pewien.
Wróćmy do hodowania konkurencji. To ciekawy temat i warto się zastanowić nad tą kwestią. Po co mam uczyć innych jak piec chleb, skoro mogę robić to sam. Otworzę piekarnię, zatrudnię ludzi i będę sprzedawał go zgarniając cały zysk tylko dla siebie, a co zostanie będzie na wynagrodzenie dla kierowcy, piekarza, handlowca. To model klasyczny biznesu. Jak dla mnie wygląda na sensowny. Co więcej świetnie też działa, co widać po strukturze organizacyjnej większości firm. Tak więc dystrybucja poprzez marketing sieciowy chleba, wydaje się być głupotą z mojego punktu widzenia, jako przedsiębiorcy. Niby po co miałbym to robić. Zatrudnię ludzi, dam im posady. Więc i tak zarobią. Nie tyle co ja, ale chociaż będą mieli godny byt zapewniony. MLM wygląda słabiutko przy klasycznym podejściu. Wydaje się nie być dla niego ratunku. To utopia! Czy na pewno?
Dobra czekasz pewnie na dalszą część opowieści. Nic z tego! Nie napiszę Ci dlaczego MLM tak naprawdę został stworzony po to, by nie hodować konkurencji, a zostawiać najlepszych i ambitnych w swojej firmie. Tak najlepszych i najbardziej ambitnych. Z resztą osób nie będzie problemu, bo wystarczy im że mają pewną posadę i nie chcą więcej ponad te… trudno mi powiedzieć ile zarabia piekarz na etacie w piekarni 2000zł-3000zł? Pojęcia nie mam. Dane bardziej wiarygodne od moich przypuszczeń znajdziesz tu: http://wynagrodzenia.pl/moja_placa.php?s=285&Piekarz Absolutnie nie neguję takiego podejścia. Prawdę mówiąc gdybym miał możliwość realizować się pracy zawodowo i miałbym zapewniony godny byt, to nie musiałbym gnać za bogactwem za wszelką cenę. A czy będąc w MLM muszę gnać za kasą? Oczywiście, że nie :) Chcę zapewnić godny byt sobie i swojej rodzinie. Do tego potrzebne są pieniądze. I jeśli ktoś chce mi wmówić, że za 3000zł miesięcznie będę miał godny byt, to poproszę o wyliczenia. Jeśli mnie przekonasz, że tyle wystarczy, to zrobię jak napiszesz i wdrożę Twój plan finansowy w życie.
Dane wejściowe: Małżeństwo dwa lata po studiach, wiek 26 lat. Brak majątku – skąd go mają mieć skoro studiowali wcześniej?, spadku po rodzicach - bywa, brak własnego mieszkania – mieszkają w wynajętym, praca za 3000zł lda niego – nieźle jak na start, żona 2000zł, plan mieć dwoje dzieci.
Dane wyjściowe: Własne mieszkanie m3 na kredyt hipoteczny, auto, ubezpieczenie na życie, edukacja, oszczędności na emeryturę i przyszłość dzieci w tym ich edukację, wyjazd raz do roku na wakacje na mazury, w góry, choć podobno taniej w Chorwacji niż w Polsce. Nie mogę doczekać się wyliczeń :) Wróćmy jeszcze do moich spostrzeżeń o klasycznym biznesie i MLM. Nie napiszę dlaczego uważam, że MLM wychodzi naprzeciw problemowi utraty najlepszych menadżerów, bo mam wrażenie, że powoli zaczynasz rozumieć do czego zmierzam. Gdybyś miał z tym problem, bo nie ukrywam, że to ogromne wyzwanie znaleźć w czymś, czego nie popierasz dobre aspekty. Za słabe słowa. Nie nie popierasz, a raczej powiesiłbyś za jaja każdego oszusta, który poleca MLM, później spuścił go do wanny z octem na zjeżdżalni z żyletek, a na koniec wysłałbyś na wycinkę drzew na Saharę. Te słowa może bardziej oddają twój stosunek do MLMowców. Jeśli masz coś do dodania, to wal śmiało. Tylko listości nie pisz, że MLM powstał po to by nabijać ludzi w butelkę, czy że żeruje na ludzkim pędzie do bogactwa, a także naiwności. Zaskocz mnie! Stań na chwilę w obronie tego modelu biznesu, wczuj się w problemy, które dotykają często przedsiębiorców i zostań na kilka chwil adwokatem MLM. Wnioski przyjdą same :) Nie musisz ich zamieszczać na forum. Przypadkiem ktoś to przeczyta, i tym samym przypadkiem zechce wejść w jakąś piramidkę, hihi, albo co gorsze zbuduje na podstawie Twojego pomysłu genialny model biznesowy i nie podzieli się z Tobą zyskami.




1
i znów Yogi górą ,pamiętajcie MLM to szarańcza hehe i tyle
1
Nie dadzą rady wybronić się merytorycznie, stąd pi-ar i wyuczone formułki. Liczby nie kłamią a wyliczeń wynikających z jawnych planów kompensacyjnych nie sposób nawet podważyć. Ciekawe tylko co na to FM Group i inne firmy a w zasadzie ludzie współpracujący z tymi firmami, bo nie uwierzę w to, żeby wyliczenia pomogły w rozwoju tej branży. Co prawda można jakoś optymalizować koszty ale suma sumarum niczego to nie zmieni. - Brutalna prawda o MLM, 8.06.2014



1
Yogi - TAK, przecież to klasyka.
Wchodzisz na http://piotrwojtecki.znakomitewynagrodzenie.pl/
---
Gdy usuniesz nazwisko i imię, to http://znakomitewynagrodzenie.pl/
---
A co to jest "znakomite wynagrodzenie"?
Ano, to OFERTA zakupu szkolenia tylko za 67 złotych miesięcznie.
Świetnie prawda? - miesięcznie, a więc co miesiąc kasa leci.
---
To nie wszystko, bo "znakomite wynagrodzenie" - w Googlach, to Piotr Mosio.
---
A Piotr Mosio to - MONAVIE!!!
***
Robienie ze zwykłych ludzi wała przez ludzi z MLM nie ma końca...
1
Standardowy patent na zarabianie w MLM a właściwie jest to działalność uboczna, wykorzystująca wytworzony przez MLM sztuczny popyt. Mniej więcej na podobnej zasadzie jak pisanie CV na zamówienie, czy szkolenia w tym kierunku, gdzie i tak jest jasne że nie dla wszystkich jest praca, więc takie szkolenia nie pomogą a zarabia na nich tylko szkoleniowiec. Oczywiście i do tego też pewnie próbuje się dorabiać własne MLM-y albo jakieś elementy PP, przez co część będzie miała taniej rzecz jasna. Nie zmienia to faktu, że w MLM większość i tak nie zarobi. W tym kontekście nie ma znaczenia poziom wyszkolenia - konstrukcja tego systemu jest taka, że nie może być inaczej. Mamy dowody w postaci wyliczeń. - Brutalna prawda o MLM, 9.06.2014
0
Tych z MonaVie chyba lubię nawet. Oni jako jedyni nie ukrywają na swoich prezentacjach, że to jakaś praca. Mówią otwarcie by wciągąć kolejnych ludzi do łańcuszka a nie sprzedawać :) - Yogi, 12.06.2014



-2
Cóż, nie znam Piotra Mosio. Czyli to od niego kupiłem domenę? Jak ktoś go zna niech poprosi by wyrzucił moją nieaktualną stronę ze swojego serwera. Skoro Ty twierdzisz, że znam a może nawet nim jestem, to masz prawo tak myśleć. Trochę mi się przypominają czasy przedszkola i szkoły podstawowej. Myśl sobie co chcesz. Twoja wola.
Tymczasem nie zamierzam nikogo więcej przekonywać, że nie działam aktualnie w MLM, bo wiedzę, że część rozmówców jest bardziej ślepa na to co piszę, niż najbardziej zacięci sekciarze z MLMów. Ja piszę o jabłkach a ty o gruszkach. Ja podejmuję temat, a ty stale swoje...
Ta rozmowa jest tak nie merytoryczna, że przypomina PO-PISOWĄ debatę. Demagogiczna i niemerytoryczna.
Pozdrawiam




0
Piotr,
Mam wrażenie że nie kontrolujesz do końca tego co wypisujesz.
*****************
Nie przepadam za japończykami. Większy szacunek wzbudza we mnie kultura i historia Chin.
*************************
ja opierdzielam z kasy innych by się bogacić :) Czyż nie ? (oczywiście w uczciwym pojedynku, no ale by mógł ktoś zyskać to ktoś musi stracić, wszyscy zyskać nie mogą. To jest bardzo ważne, a MLMki nie mówią tego nikomu)
************************************
3 osoby z 10 powiedziały, że zdecydowana większość to złamasy (zgadzam się tu z nimi absolutnie), ale nie wspomnieli że kasy nie lubią.
Reszta odpowiadała w podobnym stylu. Co ciekawe były też odpowiedzi, że nie chcą być bogaci. Byleby nie musieć drżeć o jutro i od gęby sobie nie odejmować.
Ludzie nie są tak durni jak myślisz. Kasę chcą i lubią, ale chcą ją osiągnąć uczciwie nie depcząc nikogo po drodze.
I nie mają chorych ambicji przypisanych niektórym dupkom tego świata z miliardami. Wszak na co mi miliardy ? By Cię kupić i zniewolić ?
Nabyć Księżyc ?
(testowani ludzie, liczba 10, zawody – inżynierowie, prawnicy, lekarz, pielęgniarka, pracownik lombardu, ekspedientka sklepowa).
Swoją drogą to ciekawe, że anonimowi goście piszą do pospulstwa jak robić miliony a pierwszy zarabiają na sprzedaży książeczki o byciu milionerem haha.
Przemyśl to.
W innym wypadku czekam na bestseller Pani Krysi z mojego dzieciństwa, która mając spożywczaka, na handlu pietruszką , wódą i marchewką dorobiła się auta i pięknego domu jednorodzinnego :D
************************************
Ten wpis o gadaniu komuś że nie będzie bogaty bo ma w głowie klepki nie tak ustawione to tani barszcz. Za dużo czytasz tych bździn.
Jestem skromny wbrew temu co można pomyśleć.
Nie pozwoliłbym sobie na powiedzenie komuś czegoś takiego. Choć w zakresie zarabiania kasy mogę być autorytetem dla większości ludzi z tej planety.
Tylko bezczelny, biedny i bezdennie durny marzzyciel z wypraną głową może cytować takie kwiatki publicznie. I jeszcze być z tego dumnym. Już Ci wpisałem parę zdań o byciu autorytetem. Zanim rzucisz takie zdania (na wiatr) upewnij się, że masz czym imponować. Powtarzanie pierdół z książek może Cię wystawić na pośmiewisko. *********************************** Odwrotnie do MLMków odradzam Ci zabawy na fx’ie czy SP&500. Gleba murowana. Szkolenia też odradzam. Z reguły prowadzą je ludzie, którzy nie zarabiają na grze. Zarabiają na owych szkoleniach. ************************************** W sprzedaży dla mnie cena. Dla 90% ludzi nie. Bo to człowiek człowieka kupuje. Stąd sprzedawcy manipulują, grają na emcjach, wręcz podczas rozmowy wsadzają termometr w tyłek by sprawdzić czy klient już jest gotowy na przyjęcie ostatecznego ataku. Telemarketing powiadasz… Wobec tego masz talent do nakłaniania ludzi. Powinieneś zostać w pracy na słuchawkach. Na tym można zarobić kupę kasy. Wyobraź sobie, Ty i Twoi pretorianie. Starannie dobrane osoby. Genialni wciskacze telefoniczni. Korporacje i banki by Twoją firmę brały za każde pieniądze. Miałbyś dziś kasę o której marzysz. Tymczasem bawisz się w motywatora dla wykluczonych społecznie ? Hm…. Brak logiki. ********************************* Żaden argument z tym zostawianiem sobie najlepszych. To samo zrobi właściciel piekarni. Zostawi świetnego pracownika, kucharza czy kogo tam ma, nieroba i cieniasa wywali. Proste. Jeżeli jest głupcem to wypuści wirutoza wypieków i obroty mu spadną. Odbierze naukę życia. Przewerbunki są w MLM na chlebem codziennym. Tak powstają zresztą. Otwieram, idę do Twoich ludzi i próbuję ich nakłonić do kopnięcia Ciebie w dupę bo u mnie będę numerami 1,2,3 itd. I kasiory będzie 3 x tyle co mają teraz. MLM jest dobry dla właścicieli. I paru dystrybutorzynek. Reszta to dawcy kapitału. ******************************** W MLM nie trzeba gnać za kasą ? No jeżeli żywisz się bakteriami z powietrza niczym wieloryb plantkon wciągający i mieszkasz w ziemiance, to faktycznie. Srał pies prowizję. Pie…lę, nie robię ! W MLM trzeba zapierdzielać aż się kurzy. Jeżeli tego nie rozumiesz. To nie mamy o czym gadać chłopie. Masz zerowe pojęcie o pracy za obietnicę zapłaty, zwaną prowizją. *********************************** Wyliczenia panie matematyku są proste. Z etatu o trzymacie te 5k co miecha i z pełnymi brzuszyskami siądziecie i będzie mogli myśleć co zrobić by zarobić więcej. Naucz się japońskiego, fińskiego i zostań tłumaczem przysięgłym. Albo łatwe życie i brak kasy, albo zapieprz i kasiora. W Twoim nędznym MLM wpłacicie owe 5k i będziecie chodzić głodni. Za to na półce będą książki o skutecznym pajacowaniu i robieniu wrażenia. Winszuję samorozowoju i dobrobytu. Po pierwszej płukance mózgowej dojdziecie do wniosku , że nie wyszło w firmie X bo produkt zły, lider do dupy, kasa za mała. Jest tyle jeszcze firm na rynku… Uzależnienie się pojawi. Bieg z firmy do firmy. I tak wpłacicie ze 100k PLN , zarabiając ze 2k . Oto Twój MLM. Dane wejściowe ? Kto Ci każe kupować chatę na własność ? Kto Ci każe kupować samochód ?! Kto do choleray powiedział Ci, że bez polisy na życie nie pojedziesz za daleko ?! Aż wreszcie spytam, skąd pomysł że należą Ci się te wszystkie rzeczy i jeszcze wakacji chcesz ? W dupach się narodowi pomieszało. Pisałem o tym. Wmówiono pracownikom najniższego szczebla , że domy i merce na nich czekają. Dupa! Nie ma i nie będzie. Tylko bałwan zakłada rodzinę nie mając nic. ************************************ Bronić MLM się nie da, wyliczenia i oficjalne dane o obrotach pogrążają MLM. Musiałbym zidiocieć by tego bronić. MLM wygląda tak, zacytuję samego siebie z tej strony : -Spotykają się dwaj właściciele firm: - Słuchaj, ty swoim pracownikom jeszcze wypłacasz pensję? - Nie. - I ja też nie. - A oni i tak przychodzą do pracy? - No przychodzą . - U mnie też. - Słuchaj, a może by tak pobierać opłaty za wejście?
1
No przecież w MLM tak jest, że za szkolenie, za słowa brednie, za iluzję, za możliwości Ty, TY i tylko TY płacisz!!!
---
Firmie - to jedno.
---
Ale tym, którzy oferują ci pomoc w wsparcie jako Twoim potencjalnym partnerom.
"Chodź, powiem Ci jak...", 'Choć, nauczę Cię..." - idziesz i kasę wyciągasz.
To nie wróg, nie Twój przeciwnik od Ciebie wyciąga Twoje ostatnie grosze, a osoba mieniąca się Twoim przyjacielem. - Niedlapiramid, 10.06.2014



0
Idąc twoją logiką piekarz, który na start dostaje pewnie niewiele minimalne wynagrodzenie nie powinien zakładać rodziny, bo za 1500zł będzie problem z utrzymaniem. Zacznie więc odkładać by, mieć majątek na start. Z czasem zacznie więcej zarabiać. Będzie chciał się usamodzielnić i wynajmie mieszkanie. Przez to, mimo tego, że więcej zarabia, więcej też płaci opłat stałych. I będzie odkładał mniej niż wcześniej. By wziąć kredyt hipoteczny na dom musi mieć wkład własny, nie mniej niż 20tys. Oczywiście nie musi mieć własnego mieszkania by żyć, piszesz. Oczywiście że nie musi. Bezdomni też w końcu żyją i nawet mają co jeść. Poza tym rata kredytu nie może przekraczać 50% jego wynagrodzenia, takie przepisy. Do tego obowiązkowe jest ubezpieczenie na życie, a także od nieszczęśliwych wypadków. Chyba że to nie problem dla niego. Jak zginie, to co go obchodzi kto będzie spłacał jego kredyt? Lub jeśli ulegnie wypadkowi, to kto będzie pracował by spłacać kredyt? Z pewnością też ma wrażenie, że ZUS nie zadba o jego emeryturę należycie, więc chce też oszczędzać. (tak teraz namawiam do ubezpieczania się i oszczędzania, a także kredytów hipotecznych. Może jestem więc z FMG? A może jestem agentem ubezpieczeniowym? Niektórzy sądzą, że firmy ubezpieczeniowe, to także oszuści, często więksi od nawet ludzi z mlm.
Pozostaje kwestia zdolności kredytowej. Gdy ów piekarz zda sobie sprawę ze swojej dość tragicznej sytuacji, co mu poradzisz? Że jest kretynem, bo wybrał lipny zawód? Niech założy biznes, skoro jest dobry i zrobi konkurencję szefowi? A może niech jedzie na wyspy radosne, zwane UK? I najważniejsze, w jakim wieku powinien założyć rodzinę w tej sytuacji?
Rzecz jasna, może się zwolnić i szukać lepszej pracy, lub poprosić o podwyżkę. Tak to jest opcja. Choć o ile się orientuję przeciętny Kowalski z pracy raczej rzadko się zwalnia, by szukać innej, a podwyżki czasem się zdarzają. Częściej raczej jest redukcja. Chyba że się mylę.
Niech piekarz sam zdecyduje co z tym zrobić. Może po godzinach będzie piekł bułeczki w domu, może rozkręci handel papierosami z przemytu wieczorami, albo będzie pisał na forach internetowych jako hater, którego celem jest rozgrzanie atmosfery i podkręcenie popularności strony, za co dostanie kasę, a autor zarobi jeszcze więcej.
Jeżeli w Twoim otoczeniu są prawnicy, lekarze, inżynierowie, architekci i wysokiej klasy specjaliści w branży finansowej, IT czy innych, to wszystko to co napisałem uznasz za kompletną bzdurę. Te zawody zarabiają nie po 1500zł a dużo dużo więcej. Z pewnością nie zrozumieją trudnej sytuacji innych osób, bez tak świetnego fachu w ręku.
**
Co do bogactwa.
Masz prawo mieć swoją rację człowieku!
Ja uważam, że jeżeli chcesz mieć furę kasy i nie znosisz bogatych, to nigdy nie będziesz bogaty. I też mam rację! Mam prawo tak myśleć, a ty masz prawo do swoich poglądów Yogi. To się nazywa kultura rozmowy. Szanuj cudze poglądy innych. Chyba że nie szanujesz ludzi, którzy je głoszą i masz ich za nic. Wtedy nie ma sensu dalsza rozmowa. W związku z tym musimy ją zakończyć, bo mam wrażenie, że masz mnie za co najmniej świra, czy wariata z wypranym mózgiem, oderwanego od rzeczywistości i wierzącego w dobre wróżki i krasnoludki. A moje poglądy traktujesz jako pole do możliwości poskakania po mnie i poniżania. Wystarczy! I tak długo to znosiłem.
1
Nie wiem na jakiej podstawie uważasz, że sukces i wysokie zarobki a co za tym idzie bogactwo zależą od nas samych, bo ja mam wrażenie, że jeżeli ktoś zarabia w granicach płacy minimalnej to tylko jego wina a to oczywiście nieprawda. Jeśli uważasz że w IT zarabia się dużo więcej niż 1,5K to proponuję zachować odrobinę pokory bo aż tak różowo to nie jest jak to się pisze w tych wszystkich propagandowych artykułach. Mało kto może zarabiać 10K albo i więcej i nie jest to nawet kwestia umiejętności tylko warunków rynkowych.
--
Rozumiem że sukces jest o krok, tylko trzeba przyjąć postawę człowieka sukcesu, gdyby tak było to na Ziemi mielibyśmy samych milionerów. Tylko że trzeba pamiętać o jednej ważnej rzeczy. Jeśli Ty uzbierałeś sobie milion złotych, mając załóżmy milion klientów, to każdy z nich musiał oczywiście stracić choćby tą złotówkę aby Tobie się uzbierało. Stracili otrzymując coś w zamian. Wymiana coś za coś czyli towar za pieniądze. A jeżeli tym towarem są tylko marzenia? A tak jest chyba w MLM?
--
Ludziom się wmawia, że w MLM mogą nie wiadomo ile zarabiać. Tylko że aby to było możliwe (a zarobi jak już ustaliliśmy - Brutalna prawda o MLM, 10.06.2014
1
Już nie raz spece od MLM twierdzili, że z pensji minimalnej można śmiało odłożyć te 300. To samo bredzą spece od inwestycji, itp.
Gratuluję braku znajomości realiów, o matmie nie wspomnę.
---
A więc rata kredytu jako 50% wynagrodzenia, czyli z 1500 to będzie 750.
No to weźmy kredyt na 40 lat (480 miesięcy), rata 750 miesięcznie, czyli 480 miesięcy, a to daje BRUTTO 360.000 - to po odliczeniu kosztów i oprocentowania jakiE mieszkanie kupi sobie ten pracownik?
Żadne, bo nie dostanie kredytu.
---
No to z czego ma jeszcze odłożyć, skoro rodzina ma mu się przytrafić, a i pewnie dzieci?
Matematyka nie kłamie. - Niedlapiramid, 10.06.2014
1
W ogóle nie ma możliwości odłożenia czegokolwiek. A nawet jeśli by coś zostawało, to trzeba brać pod uwagę zmienność wydatków, więc w jednym miesiącu może i coś zostanie, w drugim nie zostanie nic a w trzecim trzeba jeszcze będzie pożyczyć. A podobno co najmniej połowa Polaków nie jest w stanie odłożyć niczego. A to dlatego, że mało zarabiają a koszty utrzymania nie maleją i są na jakimś poziomie. Stąd żeby cokolwiek odłożyć, trzeba po prostu zarabiać dużo więcej niż płaca minimalna. - Brutalna prawda o MLM, 10.06.2014



0
Tak Piotruś zabierz zabaweczki i idź popłakać do sekty MLM tam cie zawsze wysłuchają chłopcy od biegania po chatach




-1
Powiem szczerze tak nie ma sensu rozmawiać na ten temat , ale jest takie powiedzenie jedno które podsumuje całą rozmowę ... " Nie ważne czy mówią dobrze czy źle ważne , że mówią " A o MLMie robi się coraz głośniej ;)
0
Zgadzam się. Trza nagłaśniać by wszyscy się przyjrzeli temu patologicznemu stworowi jakim jest MLM i odwrócili od niego bardziej niż to ma miejsce na dzień dzisiejszy.
- Yogi, 12.06.2014



1
Tym razem nie do Yogiego, Z nim już zakończyłem miłą rozmowę.
Powiedzcie mi jaki interes ma osoba broniąca MLM w tym, by go polecać, skoro nie podaje nazwy firmy, którą poleca? Przecież jak kogoś przekonam na tej stronie do robienia takiego biznesu, to szansa na to że to mnie wybierze graniczy zeru! Miasto się nie zgadza, a to ważne. Poza tym może wybrać spośród dziesiątek MLMów które działają w Polsce! częśc z nich jest na poziomie, a część możliwe, że robi biznes bardzo nieudolnie i psuje rynek.
Jaki więc mam interes w tym by go polecać?
Polecam system biznesu, a nie neguję i nie traktuję jako oszustwa.
To zupełnie co innego niż namawianie, wciąganie czy co tam sobie chcecie. Wciągać to można gile do nosa, nie ludzi do biznesu.
Mam nadzieję że wyraziłem się jasno!?
Dodam też, że MLMowcy nie trzymają ze sobą w tematach biznesowych, bo są dla siebie konkurencją. To chyba zrozumiałe?
Jaki więc mam interes w tym by pisać pozytywnie o MLM?
Może podam numer mojego konta i ktoś mi zapłaci za robotę, którą robię dla niego? No to nawet niezły pomysł by był.
Kto chętny na pierwszy datek?
0
Jeśli organizujesz szkolenia w temacie MLM, jeśli byś nie polecał, Twój biznes straciłby rację bytu. Mylę się? No chyba że targetujesz szerzej niż tylko na ludzi z MLM albo w ogóle z poza MLM. Poza tym pooglądaj sobie rozmowy kontrolowane i wywiady Redaktora Naczelnego Network Magazynu, to zobaczysz, że tam MLM promuje się zawsze i nie ważne jaką firmę. Z tych wywiadów wynika, że każdy MLM jest dobry a tak nie jest - część to nielegalne biznesy. Piramidy oczywiście. Tylko że Pan redaktor jest dziennikarzem a to inna sprawa.
- Brutalna prawda o MLM, 11.06.2014
0
Rzeczywiście, Twój punkt widzenia ma sens. Nie można polecać wszystkich firm MLM, tak jak nie można polecać wszystkich firm w klasycznym biznesie. Jeśli ktoś twierdzi, że każdy MLM jest dobry, to trudno mi się z tym zgodzić. Tym bardziej, że jako matematyk rozumiem czym jest ciąg geometryczny. W wielu modelach biznesu, już na czwartym piątym poziomie wzrost ludzi jest tak duży, że trzeba by sięgnąć po mieszkańców innych planet.
Dlatego warto uważnie studiować sam plan rozwoju kariery w biznesie,
popyt na dany produkt na rynku, a także renomę firmy, czy sposób prowadzenia biznesu.
Wielu też błędnie zakłada, że ich produkt zrobi za nich robotę, a biznes zrobi się sam z racji tego, że ma dobry system. Cóż stąd z pewnością, gdy zdajesz sobie sprawę, że to nie działa w ten sposób, rodzi się frustracja, czy nawet haterstwo. W końcu by czegoś nienawidzić trzeba to trochę znać od środka, czy tak? - Piotr, 11.06.2014
0
Sęk w tym że w wielu przypadkach widać, że MLM jest polecany ogólnie jako dobry i nie chodzi o konkretną firmę. Ale to dotyczy raczej tych, którzy nie działają bezpośrednio w MLM, tylko zarabiają wykorzystując branżę i jasne że nie będą pisać negatywnie. - Brutalna prawda o MLM, 11.06.2014
0
Słusznie. tym sposobem znów wracamy do tematu MLM - warto czy nie :)
Gdybym komukolwiek miał zaproponować współpracę, to najpierw solidna ścieżka zdrowia
Co najmniej miesiąc intensywnego szkolenia zakończonego egzaminem, zanim człowiek wyjdzie do ludzi.
Obowiązkowa lektura wszystkich negatywnych opinii, a także pozytywnych, by wiedział, że wielu się nie zgadza z tym biznesem.
I jeśli nadal będzie chętny do współpracy wyślę go na rozmowę o mlm do kilku moich znajomych, a najlepiej do Yogiego, którzy szczerze nienawidzą tego systemu biznesu i wypersfadują człowiekowi, że to nie ma sensu.
Jeśli wróci cały, zdrowy i zmotywowany, to dam mu szansę dam mu link z wyliczeniami, że i tak najpewniej nie zarobi.
Myślę że w ten sposób większość osób padnie na pierwszych etapach rekrutacji i nie będzie problemu z niekompetentnymi współpracownikami. Biznes będzie się rozwijał mozolnie, za to będzie miał solidne podstawy i ludzi którzy wiedzą, że to ma sens.
Jeżeli ktoś nie jest przekonany, niech nawet nie próbuje i nic nie sprawdza. Szkoda czasu.
Nie wiem co o tym myślicie. Teraz ma większy sens moja postawa? - Piotr, 11.06.2014



1
Piotr
za często używasz wyrazu " biznes " , bieganie po chatach nie możesz nazywać biznesem tylko proszeniem o jałmużnę w najgorszym stylu jaki można sobie wyobrazić . Chcesz mi zaimponować pokaż swój PIT , a jeszcze lepiej tego wyższego pionka nad tobą wówczas pomogę wam określić waszą finansową pozycję i miejsce w szeregu .Jeszcze jedno ktoś kto zarabia duże pieniądze nie siedzi na tej stronie codziennie po prostu z braku czasu także myślę że jesteś po prostu " leszczem "
0
Pytanie jest zasadnicze: czy konsumpcja własna i ewentualne rabaty w zamian za polecanie mogą być w ogóle uznane za biznes? Bo to chyba głównie o to chodzi w MLM, z perspektywy współpracownika. Są po prostu konsumentami, więc gdzie tu mowa o zarabianiu? Oczywiście jest to tylko generalizacja, bo zawsze ten - Brutalna prawda o MLM, 12.06.2014



0
Nie mam nikogo nad sobą. Nie mam szefa, ani patrona, czy jak to się mówi opiekuna. Siedzę tu podobnie jak i ty analityku giełdowy. Jeśli chcesz podeślę Ci mój codzienny rozkład zajęć, jeśli jesteś zainteresowany moim życiem zawodowym. Średnio Kowalski dziennie spędza 3-5 przed TV. Ja na forum kilkanaście minut, by oderwać się od pracy.
Gdy podeślę Ci mój PIT i wyjdzie, że zarabiam dużo odpowiesz, że pewnie nakradłem, bo bogaci w MLM żerują na swoich ofiarach,
Jeśli wyjdzie, że na picie średnio, to wyjdzie że jestem sfrustrowanym, nieudolnym mlmowcem.
Którą opcję wybierasz?
Jeśli chcesz oceniać wartość ludzi po PITach, to Twoja wola.
Nie będąc bogaczem nie można myśleć mądrze?




0
Piotr.
Napisałem uczciwie (zupełnie odwrotnie niż w MLM) byś trzymał gardę wysoko.
Chyba rozumiesz, że grasz tu na wyjeździe.
Następnie napisałem, że popełniłem tu kilka wpisów (znowu uczciwie ostrzegłem , zupełnie odwrotnie niż w MLM) byś mógł się przekonać z kim gadać będziesz.
Niczym rasowy adwokat diabła, bronisz patologicznej pracy, która sama się przyznaje (swoimi wyliczeniami i planami marketingowymi), że nie jest żadną szansą.
Ileż można Ci jeszcze to samo tłuc do łba ?
Kwestie hejtowania wyjaśniłem Ci.
Szacunek to ja mam do ludzi. Raczej Ty go nie masz. Nie reprezentując tzw. bogaczy pouczasz innych co mają robić by nimi być? (kwestia autorytetu też Ci została wyjaśniona).
Gdy widzę przeciętniaka, ze średnią krajową (bez milionów) , który buńczucznie opowiada innym jak należy postępować by je zdobyć, to mnie politowanie bierze. Tu szacunek się kończy.
Wyobraź sobie mnie pouczającego prof. Bralczyka w kwestii języka polskiego ?
Uznałbyś mnie za debila ? (pytanie retoryczne).
Ostatnia kwestia , której nie zajarzyłeś, choć wjechałeś na tę stronę z bałwochwalczym wpisem jakobyś się jawił jako osoba inteligentna i logicznie myśląca.
Człowiek inteligentny i logicznie myślący wie kiedy sobie może pozwolić na rodzinę a kiedy nie.
Wystarczy wziąć rachunki i skonfrontować je z możliwościami finansowymi.
Nie stać Cię? To.... (odpowiedz sobie sam co logicznie myślący tu zrobi).
Mnie na ten przykład nie stać jeszcze na prywatny odrzutowiec czy jacht za 10 kk $. Nie tylko nie mam na to, ale nie utrzymałbym nawet tego.
Czy ja lecę do znajomych/ banku po kredyt ?
Mój stary mi powiedział, że go nie stać było na więcej niż jedno dziecko. I ma rację , do tego jest kumaty i logicznie myśli. Drugiego nie zrobił. Dzięki temu zapewnił rodzinie normalny standard życia. Bez biedowania i zgrywania dziada narzekającego wiecznie na wszystko. Ostatnia kwestia. Co to ma być ? (Twój wpis) "A moje poglądy traktujesz jako pole do możliwości poskakania po mnie i poniżania. Wystarczy! I tak długo to znosiłem." Odsyłam Cię do pierwszego akapitu tego wpisu. Przeczytał ? Jak widzisz, przypisywane mi rzekome ośmieszanie Cię i skakanie po Tobie nie ma miejsca. Sam to robisz. Żale i pretensje miej tylko do siebie.




0
Dobra. Oświeciło mnie. Stawiam tezę, że marketing sieciowy niepostrzeżenie wszedł do klasycznych biznesów i zadomowił się na dobre. Pojawiają się hybrydy, które posiadają cechy MLM.
Oto jak rozumiem MLM. Gdzie tu jest naciąganie?
Weźmy firmę sprzedającą używane auta.
Facet zaczyna działalność i sam na początku sprzedaje auta na giełdzie. Idzie mu całkiem nieźle otwiera więc komis samochodowy i zatrudnia trzech sprzedawców, którzy handlują autami zarówno w komisie, jak i na giełdzie. On sam w międzyczasie uczy ich fachu i stale pomaga w sprzedaży. Z czasem jego handlowcy stają się coraz lepsi, usamodzielniają się. Znają też coraz lepiej rynek od środka oraz kanały dystrybucji. tylko czekać jak dadzą nogę i założą konkurencję.
Mądry szef wie o tym, że musi ich zatrzymać. Nie po to ich szkolił tyle lat, by teraz mu psuli rynek. Daje im więc ofertę:
-Co powiesz na swój własny biznes, w którym to Ty będziesz zatrudniał ludzi i będziesz ich szefem?
-Szefie ale ja nie mam kasy. A poza tym to mam rozumieć że jestem zwolniony?
-Nie do końca. To jest propozycje, nie musisz z niej korzystać. Możemy wszystko zostawić jak dawniej. Jesteś świetnym pracownikiem i zależy mi na Twojej współpracy. A że znasz temat świetnie, mógłbyś pewnie sam otworzyć podobny biznes, gdybyś miał środki.
Od dziś możesz więc nie pracować dla mnie i być 100% na prowizji. Aha i cały zysk jest dla Ciebie.
W zamian za to Chce byś oddawał mi z tego 10% za wiedzę, której Cię nauczyłem i za markę naszego salonu pod którą sprzedajesz.
Tak właśnie rozumiem MLM. Oczywiście wiele firm skupia się na budowaniu struktury, zamiast na rozwoju. To błąd! Na sprzedaży wszystkim, kto na drzewo nie ucieka, błąd!
MLM moim zdaniem, to naturalna konsekwencja rozwoju wybranych klasycznych biznesów. zapobiegająca patologiom jak hodowanie konkurencji. Rzecz jasna nie wszystkie biznesy da się w ten sposób rozwijać.
Co o tym myślicie?
1
To mi wygląda raczej na franczyzę a nie MLM. A ta się chyba znacząco różni od koncepcji sprzedaży lawinowej, bo chyba o to tak naprawdę chodzi w MLM. Tak czy nie? Nie napiszę więcej bo nie wiedzieć czemu urywa mi posty :( - Brutalna prawda o MLM, 12.06.2014
0
Dokładnie Brutalu.
To jest zjawisko franczyzy, mogące prowadzić do oligopolu. - Yogi, 12.06.2014



0
Sprytne.
Na pozór wygląda uczciwie.
Ale rozłóżmy to na czynniki pierwsze.
Szef dał przyzwolenie pracownikowi na prowadzenie analogicznego interesu pod jego szyldem z chęcią pomnożenia zysków i jednoczesnym przerzuceniem odpowiedzialności na owego sprzedawcę.
Wszak ten teraz niby będzie miał własny interes, ale nie do końca.
Zamiast mieć własny. Będzie niczym ajent żabki, na określonych zasadach i prikazach.
Do tego koszta całkowicie odpadną szefowi a stały procent (10%) od obrotów naszego sprzedawcy radzącego sobie lepiej lub gorzej ma zapewniony.
Dla szefa propozycja wybitnie dobra.
Dla naszego sprzedawcy ? Cóż… Będzie dalej tym samym sprzedawcą co kiedyś , z tą różnicą że pod przykrywką włansego biznesu będzie miał na głowie koszta całej działalności + dodatkowe obciążenie finansowe w postaci haraczu 10%.
Zatem mamy tu raczej do czynienia z systemem franczyzy.
Zatem nasz biedny sprzedawca wkopie się w kredyt (wobec franczyzodawcy = szefa) i przestanie być zadowolonym z życia dobrze zarabiającym sprzedawcą.
To kolejny wynalazek z gatunku, jak mieć pracownika za darmo i mieć same korzyści bez ryzyka.
Nie kupuję tego.
Jeżeli sądzisz, że konkurencja to patologia. To słabo się zrozumieliśmy.
Działanie które opisałeś jest raczej patologią, bo wynika ze strachu , żę powstawnie owa konkurencja.
W mojej opinii świat rozwija się dlatego, że jeszcze występuje gdzieś zdrowa konkurencja czasami. Gdy takowej nie będzie, powstanie oligopol.
Tyle ode mnie.
0
Z drugiej strony masz chyba załatwiony marketing. Bo z tego co widzę, to po po niektórych miejscowościach jest wysyp: Biedronka, Nasz Sklep, Groszek, są jeszcze małe sklepy które się mimo wszystko trzymają. MLM nie bazuje na tej koncepcji, ponieważ tylko znikomy odsetek produktów idzie na zewnątrz i to by wszystko wyjaśniało. - Brutalna prawda o MLM, 12.06.2014
0
Zaczyna się robić ciekawie. Coraz konstruktywniejsza nasza rozmowa. 10% haraczu nie od obrotu, a od zysku proponowałem.
Poza tym pracownik sam decyduje, czy chce rozwijać swój biznes, czy zostaje na starych warunkach.
To rzecz jasna można nazwać frenchizingiem wielopoziomowym.
Nie zmienia to faktu, że może to prowadzić do oligopolu. będzie tak jeśli wykosisz całą konkurencję. Poza tym to niezgodne z prawem, więc z czasem jeśli firmy zdobędą cały rynek, będą musiały się oddzielić i w ten sposób będą dla siebie konkurencją, fakt.
Sama konkurencja czasem prowadzi do zdrowych, a czasem do dość patologicznych sytuacji. Temat jest bardzo złożony. - Piotr, 12.06.2014
0
A jak masz stratę to pewnie ten komu odpalasz działkę będzie musiał dopłacać? Sory, jakoś mi się to nie widzi. Prędzej uwierzę w stały haracz, tak jak płacisz ZUS niezależnie od tego czy coś zarobisz czy nie. Sprytnie to pomyślane, bo gdyby ZUS był uzależniony od zysków firmy, to biorąc na uwadze że większość upada w ciągu 5 lat, ZUS poszedłby z torbami. - Brutalna prawda o MLM, 12.06.2014
0
Brutalny - Bywam często w Polsce, zawsze z polskiego IP piszę tutaj. Mówisz że małe sklepiki się dobrze trzymają ? Jestem zdania odmiennego. Mały sklepik ostatnio wysiudał dwie pracownice (staż jednej to 10 lat , drugiej 6) i sami właściciele zaczęli dymać. Zatem nie wierzę do końca w dobrą kondycję małych sklepików.
Franczyza to też dziadostwo, mam gdzieś że marketing mi zrobi "mój pan".
Jestem konserwatystą w zakresie biznesików czy geszeftów. Albo coś jest moje i tylko moje od A do Z. Albo nie biorę się za to.
MLM to praktycznie niemal recydywa. Już pisalim o przymusowych zakupach, zamkniętym obiegu pieniądza. Sprzedawcy sprzedają a nie werbują. MLM dobry dla werbowników , gdzie koljeni do łańcuszka są potrzebni. Ekonomiczne sekty. - Yogi, 13.06.2014
0
Mówię o okolicznych wioskach, tam się właśnie jeszcze jakoś (przynajmniej w moim regionie) te małe sklepy trzymają. Ja mam do Groszka 11 km więc jaki jest sens tam jechać ja mam tylko jeden sklep na miejscu. To samo po innych okolicznych wioskach. Zauważyłem wysyp sklepów franczyzowych na głównej trasie od jednego miasta do innego miasta, sklepy są rozmieszczone co kilka do kilkunastu kilometrów. I prawdę mówiąc nie wiem dlaczego franczyza, pewnie za namową przedstawicieli firmy matki albo ten kto zainwestował po prostu wyniuchał w tym biznes. - Brutalna prawda o MLM, 13.06.2014



4
Analityku - dziękuję, bo to jest prawda.
---
Jeśli na samym wstępie mówiliby, że w MLM jest sprzedaż, to 90% ludzi olałoby to od razu.
Jeśliby poinformowali, że 99% ludzi, którym zwerbowani zaproponują biznes, odmówią, to kolejni by przejrzeli na oczy.
Jeśli nie wciskaliby ludziom kitu, że "cena za starter jest i tak niska", "że produkty są unikatowe", "że ceny produktów są niskie", ba, że "szkolenia są za darmo" i że "nie trzeba zakładać działalności gospodarczej", to już byłby krok w przód i wiele osób niechętnych MLM powiedziałoby "to uczciwy biznes, tylko że mnie nie interesuje".
I po sprawie.
Manipulacja z ich strony załatwia wszystko.
***
Jak ktoś nie wierzy, to w Polsce sprzedażą bezpośrednią i MLM zajmuje się ponad 900 tys. osób - wystarczy sprawdzić ile firmy w sumie dają (w leasing!) samochodów i czy niektórzy nie dostają więcej niż raz. A jak poczyta się ich gazetki propagandowe, to widać ile osób rocznie coś tam osiąga i znowuż, czy te same osoby się nie powtarzają.
0
Pewnie jeszcze ci Liderzy muszą sowicie zapłacić za sam fakt, że znajdą się w jakimś propagandowym artykule. Te samochody to też tylko dla szpanu np. te mercedesy. I co z tego że dostanę taki w leasing, kiedy to co miesiąc trzeba wypruwać sobie flaki żeby opłacić ratę (część opłaci firma jak dobrze pójdzie), części do mercedesów są pewnie drogie jak diabli jak coś się zepsuje, nie wiem ile takie auto pali ale pewnie niewiele, jest nowe to to jest dużym plusem. Widziałem prezentację z wbudowaną nawigacją a nawet ułatwieniem dla cofania czy parkowania.
Niech mi ktoś odpowie tutaj na jedno pytanie. Widziałem gdzieś na YT paradę mercedesów, z tym że na niektórych widziałem numery rejestracyjne typu: W6 MLM, W9 MLM itd.
1. Co oznaczają te numery W6 czy W9 MLM?
2. Czy taka rejestracja dopuszcza (chociaż tymczasowo) samochód do ruchu?
Jeszcze co niektórzy do tego stopnia cwaniakują i nagrywają coś podczas jazdy, czując się bardzo pewnie w trasie. Ciekawe co by było gdyby podczas takiego nagrania nagle coś przywaliło z przodu albo z tyłu w takiego mercedesa przez nieuwagę kierowcy? Ciekawe czy wtedy byli by tacy pewni siebie? A o nagłym wejściu pieszych na przejście (słynna kampania 10 mniej i wchodzenie pieszych bez zastanawiania) już nie wspomnę. - Brutalna prawda o MLM, 17.08.2014



-2
Prawie wszyscy piszą jaki MLM jest zły, ale mi się wydaje, że praca w korporacji jest jeszcze gorsza. Dla przykładu http://najgorszybank.blogspot.com/




-2
Wiecie kto pisze,ŻE mlm jest do bani, jest be i w ogóle - piszą Ci , którym nie wyszło i sa sfrustrowani. W tradycyjnym MLMie , gdzie puka sie od drzwi do drzwi, zarabia w dzisiejszych czasach 1% - a to głównie ludzie, którzy znają się na ludziach, mają masę kontaktów itd.
Ludzie! Mamy ludzie XXI wiek, tradycyjny mlm umiera, a przenosi sie do internetu, gdzie nie musisz nikogo przekonywac, nikt sie z ciebie nie wyśmiewa, rodzina nie puka się czoło, a ludzie sami do ciebie przychodzą i pytaja : jak to robisz,że zarabiasz. Ja osobiście należe do grupy ludzi zarabiających-każdy zarabia - dzięki temu,że KAŻDY MA OSOBISTEGO OPIEKUNA, który jest non stop w kontakcie z tobą, generealnie prowadzi za rękę i zarabiasz już w pierwszym miesiącu promowania swojego biznesu. Nie jeździsz na spotkania codziennie, masz czas dla rodziny, na swoje pasje, hobby. Jesli chcesz wiedzieć jak to robię, że w pierwszym miesiącu zarobisz 570 zł bez sprzedawania i przekonywania ludzi, jaki masz świetny produkt - tak dokładnie tak to co czytasz napisz do mnie na priv : pomagamzarobicpieniadze@gmail.com. Nie obiecuję milionów, tylko to ,że można małymi kroczkami po kilku miesiacach zbudować stabilny dochód. Bez sprzedawania i przekonywania ludzi.
1
Niestety tu nikogo nie przekonasz do działalności w firemce "piramidka" czy już ci obiecali mercedesa ? czemu tak często robią sobie fotki przy dobrych brykach żeby was omamić małe żuczki do jeszcze szybszej gonitwy po chatach , weź się lepiej zatrudni do kiosku ruchu - ja, 1.10.2014
1
A robią sobie fotki, robią.
Najlepiej przy Porsche taki jeden i zapytany czy to jego - NIE, kolegi.
Tak naprawdę, to pożyczony do zdjęć. - Niedlapiramid, 3.10.2014
2
To czy działasz w internecie czy chodzisz po domach nie ma żadnego znaczenia. I tak w MLM zarabia nie więcej niż 1% i nic tego nie zmieni. Nawet nie wiem jak cudowne plany. Matematyki i praw rynkowych nic nie zmieni. A zresztą już wielu było takich na GL, co myśleli że przez forum da się kogoś pozyskać. A tu figa z makiem, bo zaraz krytyka takiego zniszczy :) - Brutalna prawda o MLM, 3.10.2014



4
nigdy nie nazwę człowieka z MLM biznesmenem !!!! hahahhah smiech na sali biznesmen to osoba która wie i miała doczynienia z Urzedem skarbowym z ZUS z PIP inspekcja pracy z przetargami , sanepidem odpowiedzialną za innych ludzi ich zdrowie i zycie !!! anie jakaś pierdoła z MLM która tylko gada manipuluje i uzywa tylko perswazji ......... nie poniżajcie słowa "biznesmen" do czegoś takiego jak MLM
3
Bo współpracownicy firm, które obrały sobie MLM są tak naprawdę jedynie KONSUMENTAMI, więc o żadnym biznesie nie może być mowy. Owszem, niektóre MLM-y mają opcję sprzedaży na zewnątrz, wtedy trzeba mieć DG, tylko że biorąc pod uwagę to że znikomy procent produktów rozchodzi się na zewnątrz, bo za drogie, to czarno to widzę.
--
MLM to z punktu widzenia firm nic innego jak koncepcja sprzedaży lawinowej, u nas dozwolona prawnie, pod warunkiem że produkty można zwrócić za min 90% wartości w ciągu jakiegoś czasu i że ich cena nie jest rażąco zawyżona. A z punktu widzenia współpracowników - oni są tylko KONSUMENTAMI, więc niech mi tu nikt nie pajacuje, że to jest w kategoriach biznesu, kupowanie dla siebie samego, nawet z rabatami to nie biznes. - Brutalna prawda o MLM, 3.10.2014



0




-2
Ja się z tym artykułem kompletnie nie zgadzam. Nie rozumiem dlaczego wokół MLM jest tyle kontrowersji... Przecież każdy z nas codziennie robi zakupy, w supermarketach, w Internecie. Dlatego dziwi mnie, że ludie zamykają się na sprzedaż bezpośrednią. Przecież to jest ułatwienie, produkty przychodzą do ciebie same. Nie musis korzystać, jeżeli nie chcesz, ale chociaż wysłuchać możesz a nie zakładać z góry, że to naciągacze i, że produkty są nie warte swojej ceny. Jeżeli chodzi o ksmetyki to za każdym razem klient ma możliwość wypróbowania kosmetyku przed zakupem - czy w sieciówkach jest taka możliwosć, aby testować kremy, olejki, szampony itd. Nie w każdym supermarkecie jest taka możliwość. Ludzie są negtywnie nastawieni z góry i to z tym trzeba walczyć. A jeżeli ktoś nie osiąga sukcesów i boi się takiej pracy to po prostu musi się otworzyć, a jeżeli nie jest w stanie to nie jest to praca dla niego. Choć ja akurat uważam, że każdy może zostć dobrym sprzedawcą, albo specjalistą w innej dziedzinie, jeżeli włoży w to trochę wysiłku i pracy. :))
0
Sprzedaż bezpośrednia nie jest w Polsce szanowanym zawodem. To po pierwsze. Po drugie, założenia teoretyczne a to co się dzieje w praktyce to dwie różne sprawy. MLM ma przede wszystkim zły pi-ar i śmiem twierdzić, że nigdy nie dojdzie do pełnej akceptacji przynajmniej w Polsce. Śmiem również twierdzić, że nie ma żadnej praktycznej możliwości zbudowania pozytywnego image tej branży. Jest to nierealne w praktyce ze względu na same założenia MLM i tego jak to się przekłada na praktykę.
--
Co do konsumpcji, po jakiego wała ja mam się umawiać z kimś żeby coś kupić (i jeszcze czekać a już tym bardziej pakować się w skomplikowane dla mnie plany) kiedy to najprościej pójść do sklepu lub kupić na Allegro, bo i tam są produkty z MLM. Najbliższe miasto, gdzie znam ludzi z MLM to Lublin, nie wiem jak tam w takich mniejszych miastach jak Zamość, Krasnystaw czy Biłgoraj i ilu ludzi tam w tym działa a jestem z tego regionu. Po co ja mam szukać (a nie zakładam że akwizytorzy do mnie przyjdą a zresztą i tak sobie tego nie życzę), kiedy to perfumy czy proszek do prania kupię w sklepie? A jak nie ma to na Allegro jest wszystko czego dusza zapragnie. Po co się pakować w skomplikowane plany, ponosić koszty (bo samochód nie jeździ na wodę a komputer i tak pobiera prąd), tracić przyjaciół (u mnie i tak nikt nie będzie zainteresowany a ryzykuję tylko opinię domokrążcy i naciągacza), skoro i tak nic z tego bym nie miał? Ile to ludzi zarabia w MLM? W granicach błędu statystycznego?
- Brutalna prawda o MLM, 9.10.2014



-2
nudzicie...PROBLEM WASZ TYCH NEGATYWNYCH POLEGA...NA..BRAKU SAMODYSCYPILNY..A GLOWNIE..NA POKONANIU BARIERY..PODEJSCIA DO OBCEGO CZLOWIEKA BY NIE WYJSC NA IDIOTE....KTO TA BARIERE POKONA..TEN TAKI STRES NA POCZATKU...POTEM JUZ POTRAFI PODEJSC DO KAZDEGO..Z PRAKTULI WIEM..ZE..LUDZIE CO WCHODZA DO MLM...ZROBIA TO Z MAX OK 30..50 OSOBAMI...I ...KONCZA...A POTEM...ZEBY USPRAWIEDLIWIC SWOJA..NIE! SKUTECZNOSC..WYMYSLAJA ROZE NIE STWORZONE RZECZY...................FAKTEM JEST NP..Psuje relacje z ludźmi...TYLKO ZE TO JEST FAKT...ALE PRZYKRE ZE TO PRZYKRY FAKT...NP..KTOS NP OJCIEC WSZEDL..W MLM...(BO RO JEST LATWO ZACZAC..WIEC WIELE OSOB WCHODZI...)..I ZACZYNA COS ROBIC..WIEC JEGO ZONA..KTORA NAWET NIE JEST W STANIE,...W SPOKOJU..WYSLUCHAC CO MAZ MOWI DO NIEJ..POPROSTU NIE SLUCHA..ZE WZGLEDU NA SWOJ PRYMITYWIZM..LUB JAKIES INNE CZYNNKI...ZADAJMY SOBIE PYTANIE...KTO W TYM MOMENCIE TAK NAPRAWDE .."PSUJE TE RELACJE"..MAZ KTORY CHCE COS DODATKOWO ZROBIC...CZY ZONA...KTORA.."NIE JEST ZDOOLNA NAWET...JAK CZLOWIEK WYSLUCHAC MEZA." PRZECIEZ TEN MAZ...MOGLU SOBIE ISC NA PIWO...I MIEC W DE...WSZXYSTKO..ALE..ON POSTANOWIL..NIE ISC NA PIWO..LECZ COS ZAROBIC..." KTO MU W TYM PRZESZKODZIL..NIE! BIZNES..LECZ...ZONA...KTORA NAWET NIE WYSLUCHA CO MAZ CHCE ROBI...to zona psuje..relacje nie maz..WOBEC..TEGO..TAKI MAZ..WIDZAC ZE JEGO ZONA..TO CIEMNA..MASA...IDZIE NA PIWO..SAM..I MYSLI...PO UJ..MAM SIE MEZCZYZ..Z 1..BIZNESEM...ORAZ 2..Z ZONA...jesli zrezygmnuje...z biznesu..ZNIKAJA DWA PROBLEMY...1..NIE MECZY SIE JUZ Z BIZNESEM..I 2...ZONA I JEJ MAMUSIA CZYLI TESXCIOWAS JUZ MU NIE SKACZA ...JAKO GLUPSZE..DO OCZU...wiec zniknele DWA PROBLEMY....! CO SIE DZIEJE W KLONCOWCE....W KONCOWCE PRZEZ..NIE ZROZUMIENIE I MALO INTELIGENTNA ZACHOWANIE SIE ZONY...ORAZ JEJ MATKI....MAZ SIE ZAMKNAL W SOBIE..I MOWI...BEZ SENSU...ALE ZYC TRZEBA...I...POZOSTAJE MU SIE BORYKAC Z ZONA..Z TESCIOWA...I Z BRAKIEM PIENIEDZY....A TEN BLOG..TUTAJ..NIE WNOSI DLA LUDZI NIC...BO..1 ZALOZYCIEL TEGO BLOGU...NIE! ZATRUDNI DODATKOWO.TEGO..MEZA..BY MU DAC ZAROBIC NP 500..CZY 2.000 ZL WIECEJ...JEDYNIE...WYLADUJE SWOJE FRUSTRUJACE GO EMOCJE..BO SAM PRZEZ TO NIC NIE ZYDKA..BO NP..FIRMA AMWAY...OK 40 LAT TEMU MIALA OBROT 1 MLION DOLAROW I DZIALA TTYLKO W USA...DZIS FIRMA ROBI OBROT..OK..11 MLIARDOW( NIE 11 MILIOONOW LECZ MILIARDOW)...I DZIALA NAWET W MOSKWIE CZY CHINACH. ORAZ TEZ P0OLSCE...WIEC..TO JEST DOWOD...ZE..FIRMA AMAWY..SIE ROZWINELA..BO.. ILES LUDZI...BYLO SKUTECZNE W DZIALANIU...INNI NIE BYLI SKUTECZNI..NIE MIELI SIL.WALCZYC..Z TEPA ZONA I TESCIOWAS...I POSZXLI PIWO ...BO PO CO SIE WYSILAC.JAK ANI ZONA I TESCIOWA NIE DOCENIA WYSULKU...PS..CIEKAWE CZY BLOGER..PUSCI TEN WPIS..BO WIDZE..ZE WPIS GDZIES CHYBA MOJ Z WIOSNY..NIE ZAISTNIAL TUTAJ...CZEMU..NIECH SOBIE...BLOGER..SAM ODPOWIE...ALE..FIMARA AMWA W CIAGU ROKU..ZROBI DODATKOWO POL MILIARDA OBROTU WIECEJ....A BLOGER..BEDZIE PRZEZ 50 LAT PISAL SWOJE BDETY..A W TYM CZAASSIE...POWSTANIE WIELU NOWYCH FIRM MLM...A FIRMA AMWAY..(JAKO NAJWIEKSZA I JAKO WLASCIWIE PIERWWSZXA) ZROBI DODATKOWE 50 MLD OBROTU...Z TEGO SKORZYSTA CZESC..OSOB..I RODZIN..PRZEWAZNIEGDZIE MAZ I ZONA..MAJA OLEJ W GLOLWIE..I KULRURE I POSZANOWANIE MEZA CZY ZONY...DOBRANOC:)




-1
OO O DZIWO POKAZAL SIE MOJ WPIS..CIEKAWE CZY ZNIKNIE ZA JAKIS CZAS:):)




-2
https://http://www.youtube.com/watch?v=H9mN8uUEquY
..jeszcze to dolacze dla MYSLACYCH:)
3
Typowy dla MLM marketingowy bełkot. - Brutalna prawda o MLM, 30.10.2014



2
http://www.lavylites.mlm.pl
0
Nie wiem o co ci chodzilo bo storna nie działa :) Ale lavylites to kolejne cudowne produkty zdrowotne, z "kosmiczną" technologią leczące "wszystko": http://opinieomlm.pl/firma-mlm/lavylites/ i jakie tam opinie są - Romek, 1.12.2015



0
Biznesmen to ktos kto ma doczynienia z zus , urzedem skarbowym itd wolne zarty.
Biznesmen to ktos kto prowadzi dochodowy biznes . Ja taki prowadzilem przez blisko 12 lat na swoj rachunek w ramach franczyzy i nie tylko . Budowalem sieci sprzedazy sklapow. I po 12 latach wszysko sprzedalem bo koszty prowadznia sa nienormalne . Jak mi zostalo 10 tys misiecy /miesiecznie bylo ok a bylo przez 4 miesice bez kasy. Nie znalem pojecia mlm i poczatkowo bylo to dla mnie piramida , dzis uwazam ze system jest genialny , od razu widac slabych , no chyba ze wybrales taka firme gdzie produkt trzeba pchac ja wybralem taki gdzie ludzie sami dzownia. Poukladalem to w patent i wiem ze beda to robil do konca zycia . Zadnego zgrzewania , prania mozgu - to powtrazanie bzdur. Choc wiem ze sa ludzie zgrzani i lataja jak koty z pecherzem a wytarczy tylko mowic , nie przekonywac. A bedzie dobrze
1
Genialny to jest tylko dla tych, co założyli WŁASNY MLM, z WŁASNYM planem dystrybucji. Zakładam więc że założyłeś WŁASNY MLM, bo jeżeli tylko dołączyłeś, z opcją DG to proponuję już trochę więcej pokory. Własny MLM - owszem genialny biznes, dołączyć w charakterze współpracownika - niekoniecznie. - Brutalna prawda o MLM, 11.11.2014



-2
Większych bzdur niż te, które napisał autor tych wypocin, nigdy nie czytałem. Żałosne. Żeby się o czymś wypowiadać, najpierw trzeba to poznać i zrozumieć. MLM może, ale nie musi polegać na sprzedaży. To system, który pozwala pomnażać zysk w sposób logarytmiczny. Jak widać - niektórym myślenie sprawia poważny problem. Do szkoły!
1
A Ty wiesz chociaż co to logarytmy? Bo zgodnie z tym co tu piszesz, to według tej funkcji, jak zarabiasz np. 1K na miesiąc i masz dla przykładu 100 klientów, to żebyś zarabiał te 2K, musisz mieć nie 200 (funkcja liniowa) ale przykładowo 10x więcej czyli 1000, chcesz mieć 3K (3x) musisz mieć już 10tys. klientów, 4K = 100 tys. klientów. Łapiesz? Ilość klientów musi tu rosnąć do potęgi, żeby twój dochód rosnął liniowo. Choć może być też i odpowiednio podwajana ilość czyli tutaj 100, 200, 400 itd.
W przypadku funkcji liniowej odpowiednio 100, 200, 300, 400 klientów, w przypadku wykładniczej zaś np. jeśli 100 klientów generuje Ci 1K dochodu, to 200 wygeneruje Ci już 10K, 300 już 100K.
Jasne że nie trzeba sprzedawać - w MLM jest się KONSUMENTEM, trzeba jedynie przyprowadzać nowych - KONSUMENTÓW, tylko gdzie tu mowa o zarabianiu? Możesz tylko wygenerować oszczędności, o ile masz już sporą strukturę bo te ceny na ogół są potwornie wysokie. - Brutalna prawda o MLM, 11.11.2014



0
Kochani Blogerzy!!! Jak przeczytałem ten blog to głowa mnie rozbolała i sam nie wiedziałem czy mam śmiać się, czy może płakać. Co jeden wpis lepszy od drugiego, co jeden mądrzejszy od drugiego, a w sumie wszystkie wasze wypowiedzi są funta kłaków warte. Żaden z was nie ma pojęcia o mlm, o pracy w nim też, a robicie z siebie specjalistów w temacie. Podpisałem umowę z korporacją Amway w 1993r. W systemie pracowałem do 2004r. Po drodze wyłożyłem się 2-wa razy w tradycyjnym biznesie, nie w mlm - tu byłem bez długów, co prawda bez dużych dochodów, co prawda trochę do przodu. W 2004r. nie przedłużyłem umowy z korporacją i miałem przerwę do zeszłego roku, kiedy to z Żoną podpisaliśmy umowę powturnie i pracujemy razem. Do dnia dzisiejszego zdobyliśmy już 3-y kwalifikacje. Tak też kochani blogerzy pokazujcie wszystkim jacy mądrzy jesteście i zdobywajcie kolejnych ekspertów do tego bloga, a ja w tym czasie nie będę dyskutował tylko pracował nad kolejnymi kwalifikacjami. Szanowni eksperci napiszcie co rozumiecie pod pojęciem piramida i sekta finansowa. Czyż nie pracujecie w zakładzie pracy, na etacie itp, itd. Macie szefa, z góry ustalone godziny pracy, wys.zarobionych pieniążków,podwyżki pensji do ustalonej kwoty (nie więcej od szefa, ani tyle samo),urlopy w umówionych miesiącach, wyjazdy tam gdzie wam pozwoli wasz limit finansowy, o czasie i sposobie spędzania nie piszę. Czyż nie pracujecie na szefa?, nie pracuje on na dyrektora, a on na prezesa. Nie pracujecie w strukturze piramidalnej?. Zastanówcie się - GŁĄBY. MLM nie jest dla ignorantów i leni, a dla ludzi którzy nie boją się pracy i naprawdę chcą coś osiągnąć w życiu. Tu nie da się zarobić miliony w 3-y miesiące, jeśli chcesz-zarobisz milion w skali roku, do tego musisz mieć 3-5 lat ciężkiej pracy w systemie. Piszecie i powołujecie się na doświadczenia swoich sąsiadów, szwagrów, czy rodziny, że im nie wyszło - może nam napiszecie co tym ekspertom wyszło - chyba też nic, może się mylę? Także kochani bierzmy się za uczciwą prace (każdy za coś do czego się nadaje i do czego ma talent) i nie wypisujcie bzdur. Uwaga na piramidy i sekty!!! typu zakłady pracy, armia, szkoła i kościół, a sąsiadów i szwagrów pozostawmy sobie na piątkowy wieczór przy piwku lub drinku na grillu ze zwyczajnej na którą może pożyczy na dobry szef. Życzę szczęścia i spełnienia marzeń. Z poważaniem.




-1
Eh Po przeczytaniu widzę tylko jedno stwierdzenie jeśli ktoś nie rozumie samego działania mlm to trudno by odniósł w tym sukces. Mlm daje tylko możliwość pewnej współpracy która zależy od ciebie teraz jeśli nie jesteś dobrym sprzedawcą proste pytanie co robisz by nim być. Jeśli twoja struktura w mlm nie dział co robisz by ją zmienić polepszyć tu pytań można zadawać wiele ale co ważniejsza jeśli dla ciebie to ściema rozumiem nie poradziłeś sobie w tym systemu mlm nie zrozumiałeś go w pełni to jest główny błąd w mlm. A co do działania to nie mów że nie działa bo najbogatsi ludzie świata na nim sie dorobili jak Brain Tracy i inni wiec za mi powiesz że coś nie działa zastanów się nad tym bo teraz mówisz że Braian Tracy jest biedny bo mlm nie dział po prostu ty się nie znasz... go nie rozumiem nie umiesz na tym zarobić to są fakty...




1
Chudziu!!! Twój wpis w gruncie rzeczy dobry, choć przyznam, że w niektórych momętach nie rozumię go. Ja nigdy nie zajmowałem się handlem i nie zajmuję się, a w systemie doskonale sobie radzę i sukcesy (na razie małe) odnoszę. Może Brain Tracy (nie znam )tak, natomiast Max Schwartz z Longen Mosen k/Monachium napewno. Dorobił się jednej z największych stadnin koni już 20 lat temu, a dzisiaj jest rekordzistą w niemczech w systemie mlm przy współpracy z Amway.com. Ja w zeszłym roku deptałem chodniki, w tym jeżdżę Audi i troszkę moje tempo wzrosło. Może przy zaparciu i pracy za jakieś 3-5 lat jakaś sumka na koncie się znajdzie. Najważniejsze nie załamywać się, mało mówić, a pracować. Ten biznes to nie sprint, a maraton, wygrywają wszyscy, którzy przekraczają metę. Tam gdzie przegrani dyskutują, zwycięscy pracują. Pozdrawiam. and_21
1
Mistrzu biegania po ulicach i super telefoniście życzę ci wielu sukcesów w naciąganiu biednych studentów , czy bezrobotnych tylko młodych ludzi bo nikt dorosły człowiek nie zaangażuje sie w piramidkę dla dzieciaków . Pomyśl czy, zajmujesz zobacz jakie to przykre kim jesteś i dokąd zmierzasz biedaku . Sprzedajecie jakieś chore rzeczy za kolosalne pieniądze jak jakiś zafajdany super olej ca 70 dych który TVN prześwietlił i okazało sie że jest wręcz trujący . Jesteś i będziesz drobnym wyrobnikiem i może kiedyś i do mnie zadzwonisz z jakimś g...nem bardzo chętnie rozmawiam z takimi biznesmenami . - analityk giełdowy, 15.11.2014



0
Gadacie tu jakieś bzdury. Opowiadacie tu o marzeniach, własnym biznesie i milionach po kilku latach. Dla młodych ludzi perspektywa tych 3 do 5 lat jest zbyt odległa, miesiąc żeby mieć jakiś dochód to max. A tak naprawdę to misiaczki kochane jesteście jedynie KONSUMENTAMI, może i coś zarabiacie. Ale mnie bardziej interesuje jak się mają NOWI których wprowadzacie. Czy nie rozumiecie że na Wasze zarobki ktoś musi pracować? Ci niżej oczywiście - także KONSUMENCI, albowiem Wasze prowizje są zawarte w cenach produktów, których używacie a te ceny są za wysokie w stosunku do detalu.
--
Porównajcie sobie ceny kawy, perfum, chemii (czyli to co jest używane powszechnie) w stosunku do cen w detalu, to będziemy wtedy gadać. Porównajcie sobie również to w zestawieniu z planami kompensacyjnymi. Jaką grupę trzeba zbudować żeby finalnie kawka w MLM kosztowała tyle samo co w sklepie? A po jakiego wała ja mam się pchać w MLM i szukać jeszcze ludzi, jak taką kawkę czy perfumy najprościej kupię sobie w sklepie. No chyba że chodziłoby o coś czego NIE MA w detalu, wówczas kupiłbym w MLM ale to tylko dlatego że bym miał taką potrzebę.




1
Zajmijcie się pracą, tworzeniem czegoś z pasją, czegoś porządnego. Wasze wnuki Wam za to podziękują. I nie myślcie, że w ciągu 5 lat staniecie się Trumpem. Uczcie się od ludzi pracowitych mądrych i uczciwych, a nie od oszołomów. Trzeba być idiotą, żeby sprzedawać Amway'a albo ziołowe panacea na wszystko, licząc na to, że wyrolujemy tysiące osób. Nie tędy droga. Przede wszystkim nauczcie się liczyć.




3
Firmy MLM wmawiają ludziom, którzy zamawiają u nich kosmetyki, że są "konsultantami", a w rzeczywistości większość osób, w tym również ja, zamawiają głównie kosmetyki dla siebie i najbliższych- a więc są klientami tych firm. Ja od około 8 lat zamawiam w ten sposób kosmetyki w Oriflame- na początku firma zabiegała o klientów i się starała, obecnie jest z tym już znacznie gorzej. Spora część produktów z katalogu już pierwszego dnia jest niedostępna, biuro obsługi wszystko olewa, system internetowy składania zamówień się zawiesza i jest niejasny, a kosmetyki niechlujnie pakowane w rozlatujące się pudełka, obklejane potem jeszcze raz taśmą przez firmę kurierską, żeby się całkiem nie rozpadły w transporcie. Każda zwykła firma sprzedająca rzeczy przez internet przy takim poziomie obsługi klienta albo już dawno by splajtowała, albo po pierwszych niekorzystnych opiniach np na ceneo musiałaby zacząć się starać. W przypadku firm MLM nawet nie ma gdzie wyrazić swojej opinii (biuro obsługi klienta ma to daleko w ...), no i jeszcze ta rozbrajająca zasada "konsultant nie powinien negatywnie wypowiadać się o firmie, bo mu podziękujemy za współpracę". Wniosek: firmy MLM potrafią naprawdę nieźle manipulować.




1
Polecam drodzy fani systemu MLM, poczytajcie sobie stronę mojego znajomego- tam wszystkie ściemy i wasze matactwa wyciągane są na światło dzienne: http://marketing-sieciowy.pl
TRZEBA Z TYM WALCZYĆ!
1
Masz rację z MLM trzeba walczyć jak z każdą piramidą finansową , ten link to jeden wielki bełkot nawiedzonego leszcza z MLM naganiającego do swego śmiesznego interesiku - PIRAMIDY dla dzieciaków !!!! - analityk giełdowy, 19.12.2014
4
Ależ to cwane podejście :) Widać że część tych z MLM to ludzie na tyle intelignentni, że potrafią wykorzystać negatywny wizerunek MLM do promocji własnego biznesu. Brawo!!! Podobnie można promować swój własny biznes opluwając konkurencję (bo w MLM-ach też takowa występuje a i przewerbunek to często spotykane zjawisko). Problem polega na tym, że opluwając konkurencję nie da się chyba zbudować mocnego brandu. - Brutalna prawda o MLM, 20.12.2014



-2
To ty chyba nie byłeś na dobrej stronie. Na http://marketing-sieciowy.pl jest zupełnie co innego...
0
Zgadza się. Przed chwila byłam na tej stronie (http://marketing-sieciowy.pl) i tam gość w formie video (nagrany on sam!!!) wyśmiewa się z napalonych na kasę pseudo dystrybutorow... - Anka, 21.12.2014



-2
Zgadza się. Przed chwila byłam na tej stronie ( http://marketing-sieciowy.pl ) i tam gość w formie video (nagrany on sam!!!) wyśmiewa się z napalonych na kasę pseudo dystrybutorów...




1
Dzieciaki dajcie sobie już spokój z tym naganianiem na tę piramidkę finansową weźcie się do normalnego działania na polu sprzedaży czy pośrednictwa jak też usług . Nigdy nie miałem okazji bezpośrednio rozmawiać z tych maluczkich jak i wielkich tej piramidy bo chciałbym zadać wiele pytać . Między innymi co za idiota i jaką pełni rolę w piramidzie koleś który ciągle robi sonie zdjęcia przy mercedesach . Czy Warren Buffett robi sobie zdjęciach przy furach żeby kupować jednostki w jego funduszu ??
Trzeba być trochę ułomnym i ślepym żeby nie dostrzec , że się jest manipulowanym przez parę cwaniaczków z góry piramidy. W nowym roku życzę Wam wszystkim żebyście otworzyli własne działalności gospodarcze dalekie od piramid :)
2
Nie przekonasz żadnymi logicznymi argumentami. Co do mercedesów, widziałeś tą paradę mercedesów przejeżdżających gdzieś tam po większych ulicach? Tak samo jak takie "wręczenie" kluczyków, te samochody są napewno brane w leasing bo mało kogo stać żeby sobie kupił na własne pieniądze. A jeżeli nawet to jak myślisz, czy fanatycy MLM zdają sobie sprawę chociażby z czegoś takiego jak amortyzacja środków trwałych? Laptop, fura i komóra się amortyzuje, ponoszą koszty które ich nie dotykają tak bezpośrednio.
Utrzymanie takiego merca też na 100% niemało kosztuje bo części napewno nie są tanie. Jak będą jeździć po małych wioskach, po beznadziejnych drogach dla szpanu to mimo tego że może jakaś panienka na to poleci jak ktoś jest typowy Casanova, to samochód (o zawieszeniu mówię) się zacznie psuć tak czy inaczej.
Niech sobie szpanują, ja im tego nie bronię. Natomiast mnie tu interesuje coś innego. Te samochody mają często jakieś numery rejestracji typu W6 MLM czy coś podobnego, od razu widać że to ktoś kto jest w MLM, co nawet i może odstraszyć.
Te mercedesy działają na młodych i to jest bardzo dobrze zorganizowana akcja. Dodam tylko tyle że dzięki MLM to wiele firm funkcjonuje chyba na dobre, jak właściciele hoteli, Mercedes też ma jakiś deal, producenci tego co sprzedają, media, nawet w IT się coś znajdzie. - Brutalna prawda o MLM, 1.01.2015
1
Ile jest osób w MLM, w Polsce?
A ile "rozdano" w leasingu mercedesów, bmw, itp?
Macie od razu wskazówkę. - Niedlapiramid, 14.01.2015



1
Big Idea Mastermind - kolejny wyciągacz kasy od naiwnych.
W skrócie BIM.
__________
Tylko 25$, ale potem jeszcze kolejne 20$ - koniecznie dolary.
Wpłata, tylko kartą - o przelewie zapomnij.
_________
System przypomina GRU i inne zamaskowane systemy dla naiwnych, które dają niesamowite kasę właścicielowi, a Ty jesteś do tyłu.
I na to znaleziono sposób - jest kilka poziomów "wiedzy", każdy za trochę więcej kasy.
Powodzenia...




0
marketing sieciowy dla leszczy z piaskownicy nie dajcie wpuścić w maliny to jakiś oszołom




0
Ja mam dobre zdanie na temat marketingu sieciowego, choć w zasadzie się nim już nie zajmuje. Może kiedyś do tego wrócę, może nie.
Jeszcze rok temu miałem takie oto przemyślenia na ten temat
http://fromzerotomultimillionaire.blogspot.com/2014/01/po-co-ten-cay-marketing-sieciowy.html
0
Marketing sieciowy to biznes dla nielicznych twardzieli bez zasad i honoru, mistrzów manipulacji. Tu naprawdę ciężko zbudować sobie pozytywne i dobre relacje a to sprawa bardzo istotna. Nie można bazować na mamieniu zyskami. Generalnie wydaje mi się że sporo firm utrzymuje się chyba ze sprzedaży samych tylko starterów, sporo ludzi się z tego MLM wykrusza i nie chodzi tu tylko o to że nie zarabiają.
To NIE JEST biznes dla introwertyków, ludzi którzy boją się odmowy i zawierania nowych znajomości, w ogóle wydaje mi się że jak na mentalność Polaków MLM to jakieś nieporozumienie. Tu DS nie jest szanowanym zawodem i nikt nie lubi jak mu ktoś wchodzi z butami w jego życie. Co do odmowy, każdy normalny człowiek powinien po usłyszeniu ileś tam razy NIE dać sobie spokój. Granice wytrzymałości są sprawą indywidualną.
Kreacja potrzeb i związane z tym wciskanie czegoś bez czego w zasadzie klient mógłby się obejść to odrębny temat. Generalnie sprzedawanie perfum czy kawy jak dla mnie jest OK, jak komuś pasuje kawa za 2 - 3x większą cenę niż w sklepie to jego sprawa. Ale mamienie mercedesami jest tu niepoważne.
Rozumiem że działasz w IT i chcesz wykorzystać MLM? Też to kiedyś rozważałem (również działam w IT). Niestety zorientowałem się że to nie takie proste. - Brutalna prawda o MLM, 1.02.2015
0
Pozwolę się nie zgodzić. Marketing sieciowy to biznes tylko i wyłącznie dla ludzi wysoko etycznych, pracowitych i wiarygodnych. Dlaczego? Bo tylko taki człowiek jest w stanie zgromadzić wokół siebie dużą grupę pracujących ludzi, jemu podobnych. Tylko taka sieć, zbudowana przez takich ludzi - może nosić znamiona jakiejkolwiek trwałości i przynosić stałe zyski. Od cwaniaków wszyscy się szybko odwracają. Właśnie polska, cwaniakowata mentalność - sprawia, że MLM wygląda tak jak wygląda. Wierzcie, lub nie - cyniczne cwaniaczki szybko odpadają. Plus - nie da się zrobić MLM tylko dla zysku. Bo MLM to 80% fajne relacje międzyludzkie i 20% sprzedaż. Nie da się zachować relacji, jeśli jedyne co cwaniaczków interesuje - to ich własne zyski. W momencie zaś - gdy proporcje 80-20 zostają zachwiane - wszystko pada. Większość firm MLM ma niski próg wejścia - bodajże startery za 30 złotych są też dostępne - na takich starterach nie da się zarobić kokosów. - Bibi, 5.02.2015
0
A w jaki sposób Ty chcesz budować pozytywne relacje? Myślisz że masz wpływ na wszystkich ludzi (mówię o Twoich upline a nie downline) w MLM? Tam jak ktoś zacznie dużo zarabiać to będzie już wiedział jak to smakuje. O czym Ty mówisz? O uczciwości? To każdy uczciwy mentor powinien przede wszystkim pokazać i minusy, i możliwe koszty na jakimś reprezentatywnym przykładzie. Tych kosztów się nie podaje.
A umowy o współpracy są dość rygorystyczne. Zrozum, cała ta otoczka wokół MLM i jego ogólna promocja opiera się o jedno - możliwość zarabiania. Ludzie myślą że mogą coś zarabiać - nie rozumieją tylko że są CO DO ZASADY konsumentami (no chyba że pozakładają DG bo jest taka opcja, wtedy powodzenia w Polsce).
A co jest jeszcze gorsze, do MLM próbuje się również wciągać bezrobotnych, studentów (ich jest dużo, to świeży narybek), także ludzi starszych, przy czym na każdą grupę docelową co innego działa. Na młodych nie działa sukces gdzieś po latach, ich się jednak mami mercedesami. Na starych działa mamienie jakimiś zdrowotnymi właściwościami, stabilizacja dla ich dzieci.
Zawsze się znajdzie jakiś sposób żeby wciągnąć kogoś do MLM - wystarczy dobrze wybadać jego potrzeby i znaleźć ten słaby punkt. - Brutalna prawda o MLM, 6.02.2015
1
Dobrze. Nie pomyśl, że jestem bufonem - ale wolałbym dyskutować na swoim blogu, bo tutaj to żaden dla mnie interes. Ponieważ jednak - z mojej perspektywy - wyglądasz na uczciwego człowieka, który dał się pochłonąć jakiejś teorii spiskowej - dam Ci darmowe tipy. Znam pewne rzeczy z praktyki
1. Pozytywne relacje buduję zaprzyjaźniając się z ludźmi, którymi się otaczam. Nie mam z tym problemów. Człowiek przyciąga do siebie ludzi o podobnym poziomie, bo łatwo wtedy mogą się porozumieć ze sobą, dogadać. Biznesmen przyciąga biznesmena. Student przyciąga studenta. Leszcz przyciąga leszcza. Jedynie buc przyciąga ofiary, ale taka już natura buca.
2. Człowiek jest albo uczciwy, albo nieuczciwy. Jak zaczyna iść jedną drogą, to zazwyczaj trzeba dużego wstrząsu, żeby zaczął iść drugą. Jeśli ktoś zarabia pieniądze ciężką pracą w sposób uczciwy, to nie stanie się nagle łotrem jak zacznie zarabiać. I na odwrót - łotr nie stanie się dobrym, gdy osiągnie określoną materialną jakość życia.
3. Zgadzam się, że każdy uczciwy mentor powinien przede wszystkim pokazać i minusy, i możliwe koszty. Ci, którzy to zrobili, szybko zyskali zaufanie osób z którymi współpracowali i się im to opłaciło - w taki, lub inny sposób. Ci, którzy tego nie zrobili - manipulanci, cwaniaczki, NLP-owcy - szybko odpadli z biznesu i zgodnie dołączyli do grona hejtujących MLM. Znałem takiego jednego buca. Nic się nie dorobił, niczego nie zrozumiał i bardzo zrażał do siebie ludzi.
4. MLM to budowanie sieci świadomych konsumentów. Mniejsze wypłaty można zgarniać bez DG w postaci kwot, które są wykorzystywane jako rabat do fakturki - w ten sposób robisz tanio zakupy i DG jest niepotrzebna. Do większej kasy (od 500 zł w górę) potrzeba DG - no bo jak się ZUS-owi wytłumaczysz ze stałych przychodów? Ponieważ złota zasada bezpieczeństwa mówi, że rzucasz stałą pracę dopiero wtedy, kiedy zarabiasz w MLM czterokrotność swej pensji, dlatego zazwyczaj masz oprócz DG umowę o pracę - opłacasz więc dodatkowo tylko składkę zdrowotną - w tym roku 279,41zł.
5. Chcesz brutalnej prawdy o MLM? Powiem Ci brutalną prawdę. Nie mówi się tego, bo takie liczby mogą być szokiem dla kogoś, kto nie wie, jak je osiągać (na tej samej zasadzie całeczek też się w podstawówce nie przerabia). Jedyny sposób, żeby zarabiać - to samemu robić obrót, miesiąc w miesiąc - minimum na 300 złotych (Twoje zakupy + polecenie produktów znajomych i rodzinie - duża szansa, że kupią jeśli będą zadowoleni z próbek, które im dałeś, bądź zobaczą efekt na Tobie). Uwaga - nie możesz kupować nic, czego nie chcesz/nie potrzebujesz. Jeśli nie zamierzasz za jakiś czas robić takich zakupów po 300 złotych - miesiąc w miesiąc, lub choćby raz na dwa miesiące - zapomnij o MLM (chodzi o krótkie odstępy czasu, regularność i obrót własny zbliżony do progu najniżej wypłaty). Twoje zakupy za 60 zł + 240 obrotu na znajomych - to minimum, żeby to kiedykolwiek mogło mieć sens. Wierz mi, potrafiłem zrobić taką sprzedaż, ale to w cholerę czasu zajmuje. Dać w pracy spróbować kolegom herbaty, kawy, podrzucić ciotce próbki kremu, pokazać babci, że kibel nie musi cichnąć chlorem etc. Dla większości to próg psychologiczny nie do przekroczenia. Sorry. Oczywiście potrzebna kaska, żeby zapłacić kurierowi - bo te 300, 400 złotych musisz dać najpierw do łapy, zanim rozprowadzisz produkty i odbierzesz swoją kaskę ze swoją marżą.
6. Myślisz, że sam nie będziesz robił sprzedaży, a ludzie pod Tobą zrobią obroty - każdy na 300, 400 złotych? Haha. Zapomnij. To psychologia. Nikt z downline nie będzie próbował zrobić tego, czego Ty sam przed chwilą nie zrobiłeś. Przestaniesz robić zakupy na 300 złotych - Twoje zyski z sieci od razu znikną. I myślisz, że Ci wystarczą 3 osoby pod spodem co na Ciebie zapieprzają? Nie. Musisz mieć sieć ludzi. W praktyce, każdy kolejny poziom zarabia pieniądze jakoś 2-3 razy większe od poprzedniej linii. W praktyce coś takiego (liniami) : 9 zł / 30 zł/ 100 zł / 300 zł / 700 zł / 1,4k zł / 3-4k zł (jak rzuciłeś prace - odrzuć 1,2k na ZUS) + opcjonalnie masz mercedes w leasingu [gdzie firma Ci opłaca raty leasingowe 2k/mc - pod warunkiem, że dalej robisz z grupą obrót na 100 k miesięcznie] / 6k (odrzuć ZUS, zostaje 4k). Jak widzisz, pieniądze te (zwłaszcza po odliczeniu ZUS) to niewielkie kwoty. Na mnie akurat 4k nie robi już żadnego wrażenia, choć jeszcze niedawno robiło. Bardziej zazdroszczę swobodnego zarządzania czasem, bo ja muszę pracować w regularnej pracy po 8h.
7. Zauważ jednak coś innego - takie grupy się buduje na osobach, gdzie w każdej linii są przynajmniej 3 osoby, które regularnie zapieprzają z tym towarem i go polecają po znajomych i rodzinie. W dodatku, bardzo łatwo stracić małą grupę, która daje zysk poniżej 1k, wystarczy miesiąc niedziałania - i wszyscy odejdą. Odejdą i choć, od czasu do czasu, będą robić zakupy - już nigdy nie wrócą na poważnie do biznesu.
Tak miał kolega, dobry był, bo przyciągał ludzi swoją osobistością. Są tacy piekielnie magiczni ludzie - pracowici, optymiści, mądrzy, pełni entuzjazmu. Coś tam mu nie poszło, przestał zarabiać swoje 300 złotych. Padła mu ta grupa. Już nie miał sił do tego wracać, zrezygnował. Więc takie mroki. Ten Mercedes też - fajnie wygląda - jechałem takim, z koleżanką, naprawdę wypasiona furka, napaliłem się mocno tymi kremowymi skórami, czerwonymi zegarami - ale potem myślę tak, że to mocno motywuje, bo zejdź sobie z grupą poniżej progu efektywności 100k/mc i nagle Twój budżet domowy zmniejszył się o 2k - szpan na wiosce się skończył, musisz zapłacić ratkę leasingową z własnej kieszeni. Inna znajoma ma 6k/mc (z czego opłaca ZUS i CIT) - a to jest już master level - i tego merca nie chciała, bo się bała tych ratek z własnej kieszeni. Każdy kij ma dwa końce.
W praktyce nie zarabia się więcej niż 5% z obrotu Twojej grupy. Dla niektórych może być niekomfortowe, że zarabiają tylko 5%, a nie tyle, co właściciele firmy MLM. Oni sporo zarabiają. Co do liczb. 30 tysięcy złotych wypłaty dostaniesz jak Twoja grupa zrobi obrót na milion złotych. Nie żartuje. Mam znajomą, której grupa robi obrót milionowy.
8. MLM dla bezrobotnych i biednych studentów? Haha... Tak, pod warunkiem, że zmotywuje tych ludzi do pracy nad sobą, pozwoli im uwierzyć w siebie. I nakłoni leni do ogarnięcia się i znalezienia pracy. Pracy im to nie zastąpi, na pewno nie przez najbliższe 2 lata ciężkiej pracy. A bez tych 3, 4 stówek do założenia dla kuriera- nawet przyzwoitej sprzedaży się nie zrobi.
9. Wiesz co to jest małżeństwo? Jedna strona najpierw wabi drugą. Potem zaczyna się praca nad sobą, nad dziećmi, rozwiązywani konfliktów interesów, nerwy. Guzik Ci wtedy z samego wabienia. To samo z MLM. Nieważne, czy zwabisz na stablilizacje, czy na mercedesa. Bez solidnych podstaw i bez ciężkiej pracy nic nie przetrwa.
To jest, mój drogi, dopiero brutalna prawda o MLM. Jeśli MLM ma przynosić zyski, a nie tylko fun - to staje się to tak samo trudne, jak prowadzenie każdego innego biznesu. - Bibi, 7.02.2015
0
Poprawiłbym trochę gramatykę poprzedniej wypowiedzi, ale nie da się edytować postów. - Bibi, 7.02.2015
0
Jeszcze jeden tip - koszty biznesu są większe niż zakup startera, bo musisz kupić materiały szkoleniowe, wybrać się od czasu do czasu na jakieś szkolenie, poznać ludzi. Skąd brać na to pieniądze, żeby nie stracić? Z marży na obrocie własnym. Trzeba brać na to poprawkę. - Bibi, 7.02.2015
0
Mam 2 firmy wiem co to niezależność i masę kłopotów na głowie . BIBI jest dużo racji w twojej wypowiedzi i jak sam to zresztą opisujesz jest to struktura piramidy iluś po tobą jeszcze iluś pod tamtymi , Sam też zauważasz ze chleb ten na przyzwoitych pensjach jest tylko dla nielicznych . Odszedłeś od nich , a więc miodu nie ma . Takie piramidy powstawały w latach 90-tych . Teraz też mozna złapać narybek to tamto pokolenie ich zupełnie wyśmiało . Jest to typowa struktura PIRAMIDY FINANSOWEJ ! Dobrze , że to opisałeś może wielu zacznie trzeźwo myśleć . - analityk, 6.03.2015
0
Dobrze by było, żeby ludzie trzeźwo myśleli. Miodu nie ma, jest ciężka praca, tak jak wszędzie, tyle tylko - że inna i większa swoboda w doborze godzin tej pracy, ale o przeżycie trzeba walczyć tak samo - samo się im nie zrobi. Znam tych ludzi, co zarabiają - jest fajnie, choć u mnie w pracy też jest fajnie - ale oni walczą o przetrwanie tak jak każdy, jak Ty i ja. Nie ma żadnych wielkich cudów. Dochód pasywny oznacza tylko i wyłącznie, że przez krótki czas, Twoja grupa Cię utrzyma sama (zanim się rozleci), ale gdy przestaniesz sprzedawać, czytać książki, prowadzić te nudne spotkania z nowymi osobami - to tak samo umrzesz z głodu.
Oczywiście, moja praca na etacie jest inna. Mam dobry zawód, dobrze płatną pracę, jeśli nie dostaje 15%-20% podwyżki w skali roku - to uczę się wszystkiego, co mogę się jeszcze tam nauczyć - rozsyłam CV, chodzę tu, chodzę tam, grymaszę - i po prostu zmieniam pracę maksymalnie do pół roku później. Natomiast, moja żona nie ma szans na taką karierę, bo nie jest ani lekarzem, ani programistą, dlatego - gdyby ona miała te predyspozycje jakie ja mam do MLM, to powinna się tym zająć, bo to jest praca, która umożliwiłaby jej takie same wzrosty dochodów, co w branży IT. Niestety - moja żona się nie nadaje do tego.
Wracając do dochodu pasywnego...
Oprócz etatu, mam DG, gdzie staram się wytwarzać jakieś usługi via net/aplikacje na komórki. To moje hobby, to mnie bawi, to mnie cieszy. To jest też tworzenie dochodu pasywnego, ale przecież to trzeba utrzymywać, poprawiać błędy - a gdyby nawet zostawić takie jakie jest, to wystarczą trzy, cztery lata - aby wszystko przestało działać permanentnie, bo zmienił się np. system operacyjny u klienta, bądź zamknięto usługi, z których korzystał Twój serwis webowy. Dochód pasywny to rzecz jak najbardziej realna, ale ludzie w MLM mają jakieś chore wyobrażenie tego dochodu pasywnego - jako jakiegoś perpetuum mobile, które raz wystarczy uruchomić a kasa nigdy nie przestanie płynąć, a chcą takiego strumienia już za pół roku. To mi się nie podoba. Co do piramid. MLM to strukturalnie - piramida. Tyle, że ja nie widzę nic złego w strukturze piramidalnej. Firma w której pracuje ma strukturę piramidy, Kościół do którego należę - bo to lubię, ma strukturę piramidalną (czyli hierarchiczną). Natomiast warunkiem koniecznym istnienia czegoś co definiujemy jako "piramidę finansową" jest (1) BRAK rzeczywistego produktu i zwykłe robienie wałków na kasie, a ostatni głupek wpłacający pieniądze w zamian za NIC - płaci tym pierwszym, a dla niego nie zostaje NIC. W MLM płacisz za konkretny towar, jest realny produkt, który ktoś używa - a kasę dostaje się jako prowizję od sprzedaży tego produktu. Co w tym nieuczciwego? Ja, gdy robiłem miesiąc w miesiąc zamówienie za 300-400 zł - dzięki temu, że kupił ktoś w rodzinie, czy koledzy w pracy, czy że ludzie pod spodem kupili, bo polubili firmę - uważałem, że należy mi się jak w mordę strzelił ta prowizja, za to, że się tyle wylatałem i chciałem te moje 10 zł (chociaż, przy wydatkach 4,5 k na pięcioosobową rodzinę - to są zwykłe grosze). Dlatego jest uczciwe, by za wykonaną pracę dostać prowizję i jest ok, że w MLM zarabia się na sprzedaży osób z niższej linii, bo ktoś się za nimi nalatał - i to sporo, wierz mi. Co do zamówień - to, w sumie, dalej robię takie - tyle tylko, że raz na 3-4 miesiące, a nie co miesiąc. W dobie Internetu wolę wygodnie z domu kupować sprawdzone rzeczy - niż latać po wielkim Tesco za wątpliwej jakości produktami, które w dodatku mogą zaszkodzić moim dzieciom. Jednak wiem, że mnie na to stać, a poza tym - uważam, że to nie jest drogo jak za wszystko co do domu potrzebujesz na długi czas- czyli kawę, herbatę, kosmetyki, środki czystości.
Co do tego, że zarabiają tylko pierwsi, to akurat bullshit, z prostej przyczyny - rodzą się ciągle nowe dzieci, które dorastają, stają się pełnoletnie - i te dzieci, a właściwie już młodzież - zasilą w końcu kolejne linie, będą w końcu handlować między sobą tymi szminkami czy perfumami. MLM-y, według badań naukowych, to akurat najdłużej działające biznesy, z racji tej wymiany pokoleniowej. Sam Avon ma dwa stulecia (data założenia 1886). Dlatego - w perspektywie czasu - MLM to dobry sposób na emeryturkę. Sieć budowana przez 50 lat - w wyniku Twoich zaniedbań najwcześniej zniknie za lat 20 ;) Tyle, że to jest tak samo trudne jak wszystko inne w życiu. Nawet geniusze muszą ciężko pracować. Nawet Ci MLM-owcy, którzy zarabiają grubą kasiorę i mówią, że to jest proste - mówią tak TYLKO dlatego, że się już przyzwyczaili do tego ciężkiego zapieprzania. I faktycznie - wtedy jest prosto - co nie znaczy, że nie zapieprzają z robotą.
Sprawa nie jest więc taka oczywista. MLM nie jest ani dobry, ani zły. Nie jest po prostu cudownym sposobem na przejście przez życie bez wysiłku. Bo nie ma takich rozwiązań. MLM po prostu jest, a każdy może z niego wyciągnąć tyle, na ile go stać.
Jeśli ktoś lubi mnie czytać, to polecam mój blog. Nie robię dużo wpisów, można spokojnie nadążyć, a piszę o różnych, często ciekawych rzeczach. Najmniej zaś piszę o MLM - a to może być akurat zaleta dla co poniektórych;)
http://fromzerotomultimillionaire.blogspot.com/2015/02/co-zrobic-ze-starymi-filmami.html - Bibi, 18.03.2015



0
opowiedz dlaczego już tego nie robisz ?? Jak rozumiem nie udało się zarabiać 10k miesięcznie a może i nawet tysiaczka ciężko . Szukasz pracy pisz do nas ;) My ci pomożemy nigdy w piramidce nie będziesz grubasem zawsze leszczem :)
1
Nie robię tego dlatego, że przeczytanie i zrozumienie jednej, dobrej, aczkolwiek trudnej książki technicznej z zakresu IT - w krótkim czasie daje mi możliwość zmiany pracy/kontrahenta i zwiększenia swoich zarobków 30%-50%. Są to duże kwoty dostępne od zaraz, marketing sieciowy zapewnia takie rzeczy po długim czasie nieprzerwanej pracy i pełnego zaangażowania. Oczywiście w perspektywie czasu zarobki MLM się wyrównują w stosunku do pracy wysoko wykwalifikowanego specjalisty na etacie, jest też możliwość swobodnego zarządzania czasem, czego nie ma na etacie - ale nie liczy się tylko przyszłość, teraźniejszość też jest ważna. Teraz, kiedy moje dzieci rosną i każdy rok jest tak ważny, skuteczne zaangażowanie się w sprawy MLM odbiłoby się zbyt negatywnie na mojej rodzinie - a to nie kalkuluje się. Obecnie staram się robić biznesy/interesy wtedy, gdy wszyscy już śpią/leżą w łóżkach, ewentualnie gdy wstanę wcześniej lub mam luźniejszy dzień - i nie są to interesy z zakresu MLM, bo ich w nocy prowadzić się nie da - Bibi, 5.02.2015
0
Bibi - jak siedzisz w IT i Cię to kręci, zarabiasz na tym jakieś większe pieniądze to właśnie to jest dla Ciebie. W co ty się chcesz pchać? A może po prostu widzisz perspektywy w wykreowanym sztucznie (systemowo) zapotrzebowaniu na pewne usługi/produkty dla ludzi z MLM? Przerabiałem i to. Zobacz że w MLM właśnie proponowane są jakieś hostingi i usługi do biznesu MLM. To coś jak B2B chyba - MLM dla MLM. Próbowałem jakoś wejść (jako freelancer) bo też robię w IT, niestety jeśli chodzi o MLM sprawa nie jest taka prosta - musiałbym mieć jakiś pomysł żeby narzędzia które miałbym oferować coś by ludziom dały - w MLM de facto właściwie nic to nie zmieni - i tak większość będzie dokładać do interesu bo tak to jest skonstruowane. - Brutalna prawda o MLM, 6.02.2015
0
Spoko. Mam wejścia, wiedzę i pomysły. Mogę sprawić, żeby ludzie nie dokładali do interesu. Jeśli chcesz wiedzieć coś więcej o moim życiu - czytaj mojego bloga. Czasem go aktualizuje.
http://fromzerotomultimillionaire.blogspot.com/
Nie ukrywam. Wszedłem tu nie dla ewangelizowania o MLM, ale żeby podbić się w Google i Bingu ;) - Bibi, 7.02.2015



-2
więcej dyskusji na: http://marketing-sieciowy.pl
3
bogaty ojciec buhha lektura dla naiwnych , dajcie spokój z tymi linkami tego beznadziejnego śmiesznego filmiku , nikogo nie nagonicie chyba że naiwne dzieciaki nikt poważny nie zapisze sie do piramidy - analityk giełdowy, 5.02.2015



-2
W ogóle się z tym nie zgadzam!




0
Jeżeli pozwolicie wtrącę swoje trzy grosze.
MLM opinię jaką ma taką ma za sprawą nieuczciwych firm, braku etyki, sprzedawania garnków za 5tys wartych 500zł itd. nie wnikam nie moja sprawa.
Moja mama chyba 20 lat temu próbowała sił w amw..y i wasze teorie na temat prania mózgu itd są w pełni uzasadnione.
Podstawowy błąd firm działających w marketingu sieciowym to teksty w stylu pracujesz kiedy chcesz ile chcesz a zarobisz worek pieniędzy:) stąd dużo ludzi uwierzyło, zaangażowało się ale worka z dolarami nigdy nie zobaczyło....
Kolejny błąd to kreowanie wizji niebotycznych zarobków, mercedesów i słonia w karawce, tu masz % tam masz % dostaniesz merca a emerytura na hawajach.
Moje zdanie było bardzo podobne do Waszego jak najdalej od MLM... do czasu
Poznałem człowieka który zbudował w Polsce MLM od podstaw i odbyłem z nim bardzo ciekawą rozmowę:
100% uczciwości, 0 ściemy, niczego nie ukrywał i tak działa ten biznes i dlatego z powodzeniem.
i wiecie co, zdecydowałem się, nie żałuję, a ludzie którzy ze mną współpracują też nie żałują.
Moja zasada zero ściemy, etyka na pierwszym miejscu.
Zatem fakty:
1. Pracuję 8h dziennie
2. Płacę podatki.
3. Pracuje przez internet, telefon i "biegam po domach"
4. Uczestniczę w szkoleniach o etyce, produktach.
5. Nie uczestniczę w szkoleniach "wow jesteśmy najlepsi wszystko sprzedamy" bo ich nie organizujemy.
6. Sprzedaję wysokiej jakości produkty (zestaw) polski nie made in USA za 3tyś, który ludzie chcą kupować.
7. Nikomu niczego nie wciskam.
8. Zarabiam 900zł prowizji od sprzedanego zestawu. 9. Tak jeżeli kogoś wprowadzę do firmy a on coś sprzeda dostanę za to prowizję ok 200zł. 10. Przez ok 4 miesiące szkolę osobę wprowadzoną i jest to mój obowiązek. Tyle wszystko jest jasne, proste i etyczne. Jestem bardzo ciekawy ilu z was napisze że jestem skończonym kretynem i dalej będzie pierdzieć w stołek a ilu odważy się na normalną, ciężką pracę, za normalne uczciwe pieniądze. marketingsieciowy99@gmail.com
0
To może mi jeszcze napiszesz, że robisz w pełni profesjonalną rekrutację? Bo wiesz, pisać pozytywnie to można sobie o MLM ile się chce, tylko że nie każdy się do tego nadaje bo nie każdy jest dobrym handlowcem. Wiesz to dokładnie tak samo wychwala się zawód programisty, gdzie też każdy może takim zostać, bo nie potrzeba żadnych uprawnień, też się zachwala że się zarabia po co najmniej kilka tys. miesięcznie. A prawda jest taka, że nie każdy się do tego nadaje.
--
Innymi słowy, jak współpracujesz z totalnymi amatorami czy nie potrafiącymi niczego sprzedać, to nie widzę szans żeby Ci się udało zarabiać duże pieniądze. Czy nie sądzisz że na 100 potencjalnych ludzi współpracujących z konkretną firmą MLM tylko może z 5% faktycznie się do tego nadaje? W IT jest też tak samo. A wmawia się wszystkim, że jak się czegoś nauczą, to będą zarabiać.
--
Nienawidzę propagandy i tego całego gadania o sukcesach. W MLM jakby nie było nie ma szans zarobić więcej niż może 1%, żeby się utrzymać. Na etacie to nawet sprzątaczka ma płacę chociaż minimalną i to zagwarantowaną. A co gwarantuje MLM?
- Brutalna prawda o MLM, 11.03.2015
6
Tak, to gadanie o sukcesach i milionach - jest słabe. Takie rzeczy są w życiu niewykluczone, ale bez przesady, jeden raz wystarczy powiedzieć, o możliwościach - ale wmawiać komuś, że odniesie wielki sukces, gdy wytrwa - to trochę jak wróżenie z fusów. Jedni odniosą sukces, a drudzy będą mieli tylko na przeżycie od pierwszego do pierwszego. - Bibi, 18.03.2015



0
MLM piramida piramida piramida finansowa > chcesz być leszczem biegającym po chatach zaciągnij sie do piramidy mlm
pozdrawiamy leszczy z MLM




9
pamiętam jak sie moi znajomi zachwycali LYONESSem, jaka kasa i w ogóle, wszyscy tyrają po 12h dzisiaj bo nakupowali durnych pozycji pakietów startowych itp i mają długi, a o LYONESS cicho , śmietanke spija kto inny




11
Pierwszy poziom menedżerski: Diamentowa Orchidea Drugi poziom menedżerski : Amarantowa Orchidea Trzeci poziom menedżerski - buhahhaaha co to ma być ale jaja




4
polecam stronę :http://www.wykop.pl/link/1751494/uwaga-na-fm-group-kolejna-firma-mlm-w-polsce/
a tu z niej super cytat:
Polecam każdemu MLM, ten system ma wbrew pozorom sporo zalet:
1. jesteś szefem zespołu (praktycznie jak znajdziesz jednego pokemona i włożysz go do pokeballa to już masz zespół i szefujesz).
2. dostajesz tytuł (prawie naukowy)... błękitnego kalafiora, zielonej orchidei, lukrowanego pączka.
3. możesz rwać laski: błękitny kalafior, team leader, w zagranicznej korporacji o nieograniczonym potencjale. Mmmm...
Jak ci mama da 30 złotych to możesz sobie nawet druknąć setkę wizytówek ze znakiem dolara i fotką kalafiora ze stocka, później pożyczysz auto od starego i każda dziunia jest twoja.
4. Wystarczy popracować 2 miesiące a nie dość, że będziesz miał w domu zapas szamponów i mydeł na następne 400 lat dla całej dzielnicy, to jeszcze w 5 sekund rozpoznasz 90% osób które chcą zrobić cię w huja (na zasadzie... wygląda i mówi jak szef mojej dawnej grupy z MLM).
Moim zdaniem bardzo dobra inwestycja na przyszłość. A takie cool story... to miałem kumpla programistę który się wkręcił w MLM. Buduje grupę, jeździ starym seicento (pewnie przedostatnie seicento w Polsce), zawsze się chwali jak jest bogaty i ile nie zarabia. Mi też chciał powiedzieć, ale tylko na spotkaniu bo to nie rozmowa na telefon. Niestety byłem w tym momencie bardzo zajęty obalaniem kolejnego browara z kumplami.




6

polecam stronę :http://www.wykop.pl/link/1751494/uwaga-na-fm-group-kolejna-firma-mlm-w-polsce/
a tu z niej super cytat:
Polecam każdemu MLM, ten system ma wbrew pozorom sporo zalet:
1. jesteś szefem zespołu (praktycznie jak znajdziesz jednego pokemona i włożysz go do pokeballa to już masz zespół i szefujesz).
2. dostajesz tytuł (prawie naukowy)... błękitnego kalafiora, zielonej orchidei, lukrowanego pączka.
3. możesz rwać laski: błękitny kalafior, team leader, w zagranicznej korporacji o nieograniczonym potencjale. Mmmm...
Jak ci mama da 30 złotych to możesz sobie nawet druknąć setkę wizytówek ze znakiem dolara i fotką kalafiora ze stocka, później pożyczysz auto od starego i każda dziunia jest twoja.
4. Wystarczy popracować 2 miesiące a nie dość, że będziesz miał w domu zapas szamponów i mydeł na następne 400 lat dla całej dzielnicy, to jeszcze w 5 sekund rozpoznasz 90% osób które chcą zrobić cię w huja (na zasadzie... wygląda i mówi jak szef mojej dawnej grupy z MLM).
Moim zdaniem bardzo dobra inwestycja na przyszłość. A takie cool story... to miałem kumpla programistę który się wkręcił w MLM. Buduje grupę, jeździ starym seicento (pewnie przedostatnie seicento w Polsce), zawsze się chwali jak jest bogaty i ile nie zarabia. Mi też chciał powiedzieć, ale tylko na spotkaniu bo to nie rozmowa na telefon. Niestety byłem w tym momencie bardzo zajęty obalaniem kolejnego browara z kumplami.
11
Niestety rasowi programiści z krwi i kości są wyjątkowo trudnym łupem :-) Sprawa jest dość prosta. Jak ktoś ma typowo analityczne myślenie to go żaden cwaniak z MLM nie wciągnie, bo na niego żadne nie-logiczne argumenty nie działają, zaś wszelkie fachowe analizy sprowadzają się finalnie do tego, że MLM w zasadzie jest do bani.
--
Inny aspekt tej sprawy jest to, że rasowi programiści na ogół zarabiają dużo, kochają swoją pracę i żaden MLM nie jest im do szczęścia potrzebny. Zaś tak zwani "słabi" programiści albo programiści nie z krwi i kości to już mogą być potencjalnym łupem. - Rasowy programista, 16.04.2015
8
@LOL: O jakim dorabianiu Ty w ogóle mówisz? Tu jesteś co do zasady KONSUMENTEM, co prawda możesz też sprzedawać takie perfumy z marżą, z tym że w tym przypadku musisz przecież zarejestrować działalność. A ZUS gówno obchodzi czy Ty masz obroty czy nie, płacisz tak czy inaczej. To ile musisz tych perfum sprzedać miesięcznie (o ile tym się zajmujesz), żeby utrzymać swoją firmę? - Rasowy programista, 21.04.2015



4
ja pierd**ęęęęęęęęę jakim trzeba być mózgiem żeby tam trafić. Te osóbki, śmieszne burszynowe, diamentowe osóbki. W sumie szkoda mi ich :(:( są tacy naiwni i głupi. Piszę tu bo pojawiła się w mojej rodzinie taka śmieszna diamentowa laleczka, a konkretnie bratowa. Nie pracuje, oprócz mlm oczywiście. Żyje z pensji chłopa, nie dokłada się do rachunków, bo za co? Jak jej rozwojowy byznes opłaci się podobno za jakiś czas dopiero! Pytam, czemu się w to bawi to rzygam jej tekstami o super milionerach bursztynowych ptaszkach co to swoje merce i wille pokazują na fb. :D ku**a ona w to wierzy. To jak dziecko we mgle. Widzi tylko swoich promotorów i nic do niej nie przemawia. ja to hejtuje i to świadomie, bo ona tylko jest pioneczkiem, pionusiem :D straci na to kilka lat, nie pójdzie na studia i skończy na zmywaku w england, bo w końcu nasi mgr to w macu zasuwają (ale czy ktoś zapytał jakiej jakości jest to mgr?????????????).Ja jej życzę dobrze, naprawdę i szerokości w mercu :D :D
8
brawo Aneta , witamy w klubie anty piramidką finansowym a z tymi ich pseudonimami to faktycznie jaja błękitny kalafior , purpurowy jeleń , szmaragdowy ćmok buhaha - analityk, 15.05.2015



4
polecam stronę :http://www.wykop.pl/link/1751494/uwaga-na-fm-group-kolejna-firma-mlm-w-polsce/
a tu z niej super cytat:
Polecam każdemu MLM, ten system ma wbrew pozorom sporo zalet:
1. jesteś szefem zespołu (praktycznie jak znajdziesz jednego pokemona i włożysz go do pokeballa to już masz zespół i szefujesz).
2. dostajesz tytuł (prawie naukowy)... błękitnego kalafiora, zielonej orchidei, lukrowanego pączka.
3. możesz rwać laski: błękitny kalafior, team leader, w zagranicznej korporacji o nieograniczonym potencjale. Mmmm...
Jak ci mama da 30 złotych to możesz sobie nawet druknąć setkę wizytówek ze znakiem dolara i fotką kalafiora ze stocka, później pożyczysz auto od starego i każda dziunia jest twoja.
4. Wystarczy popracować 2 miesiące a nie dość, że będziesz miał w domu zapas szamponów i mydeł na następne 400 lat dla całej dzielnicy, to jeszcze w 5 sekund rozpoznasz 90% osób które chcą zrobić cię w huja (na zasadzie... wygląda i mówi jak szef mojej dawnej grupy z MLM).
Moim zdaniem bardzo dobra inwestycja na przyszłość. A takie cool story... to miałem kumpla programistę który się wkręcił w MLM. Buduje grupę, jeździ starym seicento (pewnie przedostatnie seicento w Polsce), zawsze się chwali jak jest bogaty i ile nie zarabia. Mi też chciał powiedzieć, ale tylko na spotkaniu bo to nie rozmowa na telefon. Niestety byłem w tym momencie bardzo zajęty obalaniem kolejnego browara z kumplami.
- i cooo, poniedziałek 11:03
0
Głupie to, że aż piszczy... znowu jakiś frajer nie wie o czym pisze (do czego sam się przyznaje), a jego życiową ambicją jest "obalanie browara z kumplami". Cóż.. nie każdy ma wysokie aspiracje, ale po co taki ktoś wychodzi ze swoimi wynurzeniami do ludzi? Moim zdaniem powinien pozostać pod budką z piwem i dalej "obalać browara", za te 1800 zarobione miesięcznie "na kasie w Biedronce". :-) - Krzysztof, 12.07.2016



-2
Mlm do dobre dla dzieciaków z gimnazjum bo już nawet studenciaki nie chcą biegać po chatach i upokarzać się z badziewiem za grube pieniądze . Nie idźcie tą drogą .
Przytoczę jeszcze raz może tekst z powyższego postu :
wypowiedzi którzy byli na brance MLM
Miałam okazje być wczoraj na takim spotkaniu jak to łatwo można zarobić kaskę... przed spotkaniem oczywiście nie chcieli nawet uchylić rąbka tajemnicy... co już było podejrzane... Naprawdę w bardzo profesjonalny sposób chłopak przedstawiał jak on sam się dorobił kokosów, w sposób dochodu pasywnego oczywiście, żyje jak król i jeszcze mercedesa dostał za darmo! jak się zdecydujesz to jeszcze będziesz mi wdzięczny że dałem Ci możliwość na lepsze życie! ciekawe tylko czemu zaczął robić się nerwowy i zmieniać szybko temat jak zaczęłam mu zadawać bardzo niezręczne dla niego pytania o szczegóły?pewnie nie chciał żeby 2 osoby które tam jeszcze były też się zorientowały o co chodzi, bo już miał ich w garści... Ja nie wiem czy na szkoleniach o których wspomniał uczą robienia takiej wody z mózgu? ja mogę się zgodzić, że można na tym zarobić ale trzeba zapierdalać!jak wszędzie a do tego posiadać zdolności jak zamotać proste rzeczy żeby wcisnąć ciemnotę! nie każdy potrafi... Powiem jeszcze że takie auto za darmo to ja też mam :-D i to jak się zorientowałam na dużo lepszych zasadach (chociaż do tej pory myślałam że w większe gówno wpaść nie można)a i mam chociaż takie jakie chciałam a nie przymus mercedesa!:-D




-1
Mlm do dobre dla dzieciaków z gimnazjum bo już nawet studenciaki nie chcą biegać po chatach i upokarzać się z badziewiem za grube pieniądze . Nie idźcie tą drogą .
Przytoczę jeszcze raz może tekst z powyższego postu :
wypowiedzi którzy byli na brance MLM
Miałam okazje być wczoraj na takim spotkaniu jak to łatwo można zarobić kaskę... przed spotkaniem oczywiście nie chcieli nawet uchylić rąbka tajemnicy... co już było podejrzane... Naprawdę w bardzo profesjonalny sposób chłopak przedstawiał jak on sam się dorobił kokosów, w sposób dochodu pasywnego oczywiście, żyje jak król i jeszcze mercedesa dostał za darmo! jak się zdecydujesz to jeszcze będziesz mi wdzięczny że dałem Ci możliwość na lepsze życie! ciekawe tylko czemu zaczął robić się nerwowy i zmieniać szybko temat jak zaczęłam mu zadawać bardzo niezręczne dla niego pytania o szczegóły?pewnie nie chciał żeby 2 osoby które tam jeszcze były też się zorientowały o co chodzi, bo już miał ich w garści... Ja nie wiem czy na szkoleniach o których wspomniał uczą robienia takiej wody z mózgu? ja mogę się zgodzić, że można na tym zarobić ale trzeba zapierdalać!jak wszędzie a do tego posiadać zdolności jak zamotać proste rzeczy żeby wcisnąć ciemnotę! nie każdy potrafi... Powiem jeszcze że takie auto za darmo to ja też mam :-D i to jak się zorientowałam na dużo lepszych zasadach (chociaż do tej pory myślałam że w większe gówno wpaść nie można)a i mam chociaż takie jakie chciałam a nie przymus mercedesa!:-D




2
Do tego głupka, co ciągle spamuje wklejając ten sam tekst: "mln do dobre dla dzieciaków". Zauważ głąbie, że ciągle kopiujesz te same błędy. Już drugie słowo w tym tekście zawiera błąd.
0
Największy głąb to jest ten co wkleja ciągle link do chorej stronki mlm - owca - mądry, 24.09.2015
0
Ogólnie głąby posługują się filozofią zaspamuj wszystkich metodą kopiuj-wklej.
Właściwie zastanawiam się skąd to zdziwienie, niedowierzanie, że można się nieźle ustawić z handlu/marketingu? Co za paranoja, ludzie - otrząśnijcie się. Przecież ZAWSZE najlepiej ustawiają się handlowcy. Czy to PRL czy wspaniała, arabska Polska - handlarze zawsze zarabiają najwięcej. Nie informatycy, nie lekarze, ale handlowcy. Oczywiście gimbaza to najlepsi eksperci od życia i od pieniędzy. Śmiech na sali. Zaś w firmie FM, tak jak w każdej branży, zarabiają najlepiej Ci handlowcy, którzy są najlepsi. Nie wszyscy mogą być najlepsi. Wielkie mi odkrycie. Są ludzie w handlu - co mocno zapieprzają, ale pracują mądrze (bo nie sztuka orobić się jak osioł) - i oni się bogacą. Są też partacze. W każdej branży jest odsetek ludzi głupich, którym się nie chce uczyć ani pracować, ale są przekonani, że odniosą szybko sukces. Jest też inna branża, polityka - i niestety - tam takie podejście się sprawdza. Na szczęście wszędzie indziej jest inaczej.
Co do poziomowania prywatnych stron. Skoro już napisałem coś tutaj, to czemu samemu nie skorzystać z opcji
http://fromzerotomultimillionaire.blogspot.com/ - Bibi, 25.09.2015



0
do bibi
nie masz zielonego pojęcia ci piszesz , widać że jesteś absolutnym laikiem jeżeli chodzi o handel .
Handel jest aktualnie najgorszą branż . Aktualnie sprzedaż odbywa się a galeriach . Łatwo prześledzić wszystkie sprawozdania roczne kwartalne firm CCC czy LPP znajdujących sie na GPW. Jeżeli chodzi o takie firmy ( piramidki jak mlm ) to sprzedaż tzw. biegana po chatach to archaizm lat 90. Dzisiaj najgorsza praca w budżetówce jest sto razy lepsza od byle jakiego handlu . Wszystkie dane o których piszę są łatwe do sprawdzenia.
0
Rzeczywiście, Ty to masz takie globalne synku pojęcie o handlu - skoro dla Ciebie handel to głównie galerie. Jakoś ci handlarze, których znam - to śmiało budują domy i kupują mieszkania swoim dzieciom, bez zaciągania kredytów. - bibi, 8.10.2015



-1
i jeszcze jeden wpis:
nie przesadzaj, są ludzie, którzy na MLM potrafią zarobić dobre pieniądze. U mnie na osiedlu mieszka kilka takich osób i mają dość drogie auta, jeden chyba nawet już 3 sztuki (obowiązkowo oklejone).
Tylko ilu z pakujących się w te piramidy coś zarobi? Tylko ci, którzy są wygadani i namówią jak największą ilość frajerów, którzy będą pracować pod nimi. A większość z tych poniżej, gdyby podobną ilość energii i czasu poświęciła na jakąkolwiek inną pracę (nawet i w sprzedaży - pracując np. jako przedstawiciel firmy oferującej konkretne usługi/produkty dla innych przedsiębiorstw), zarobiliby dużo więcej, niż wciskając jakieś mydełka wśród znajomych i ich rodzin ;)
0
Masz jakąś awersję do sprzedaży bezpośredniej, pewnie mydełko weszło Ci do oka, stąd ta nienawiść. Nieważne jest, ile osób zarobi, a ile osób wycofa się zanim czegoś się nauczy i zacznie zarabiać. Wiele osób zacznie też studia i ich nie zakończy. Czy to argument przeciwko studiom? Nie masz pojęcia o czym mówisz, już dawno roztrzaskałem na tej stronie takie żałosne argumenty. Doucz się, bo złość zaślepia Ci oczy - bibi, 8.10.2015
0
Co konkretnie masz na myśli używając słowa "piramidy"? Rozumiem, że to sugestia, że firma MLM to... "nielegalna piramida finansowa". Jeśli TAK, to a) wpisz sobie na Wiki hasło "piramida finansowa" i poczytaj, a dowiesz się, że jesteś w błędzie. b). zastanów się, jaką strukturę organizacyjną ma: państwo, kościół, dowolna firma, szkoła, wojsko, policja... służba zdrowia. Rety! To wszystko PIRAMIDY! No nic tylko się pochlastać!
Ludzie.. nie piszcie głupot, bo naprawdę nie wiadomo czy płakać, czy śmiać się.. :/ - Krzysztof, 12.07.2016



-1
Ty bibi
masz zaburzenia natury seksualnej patrząc na teoje wypociny na tym prostym blogu - widzę same skąpo ubrane niewiasty . Idź gdzieś na balety poznaj ładną dziewczynę może być z pisu i przestaniesz oglądać kolorowe świerszczyki . i jeszcze ten tytuł Od zera do multimilionera . Dzieciaku ty nigdy nie będzie milionerem , a co dopiero multi . tysiąc zł to toje marzenie .Bierz się do roboty zapomnij o piramidzie , jedź do Anglii zarób parę zł i mi pociekujesz.
0
Zaburzenia to masz Ty, ale psychiczne. Jeśli rzeczywiście jesteś analitykiem giełdowym, to i tak przy mnie zarabiasz jakieś gówniane pieniądze, więc spływaj synku - bo ja, w przeciwieństwie do Ciebie, na swoją podwyżkę tysiąc złotych nie muszę czekać pięciu lat. Zresztą - nie jest tajemnicą, że setki ekonomistów jakie wypluwają polskie uczelnie każdego roku, to najczęściej specjaliści, którzy żyją w biedzie. Ekonomiści z bożej łaski. Ten blog jest "niby" prosty - ale "niby" analityk giełdowy, z braku pasji zajmujący się walką z handlem obwoźnym - nie umie dokonać analizy tamtejszych wpisów, żeby zdobyć jakąkolwiek wiedzę o swoim adwersarzu. Natomiast, jeśli Cię gorszą piękne kobiety, piękne samochody i piękne domy - to nie wchodź na blogi +18. To tyle ad personam. - bibi, 8.10.2015
0
Poza tym dzięki, komentujesz, zaciekawiasz - oglądalność blogu wzrasta. To jeszcze raz, mały spam - jako zapłata za poświęcony Ci czas
http://fromzerotomultimillionaire.blogspot.com/ - bibi, 8.10.2015
0
Dobrze analityku giełdowy, to sobie pojechaliśmy, szczerze to bawiło mnie to przez chwilę - a teraz konkretnie, jeśli zamierzasz merytorycznie rozmawiać o czymkolwiek, a nie bawić się we Freuda (serio, kiepski w tym jesteś) - to przeczytaj wszystko co Ci odpisałem do tej pory na tej stronie, bo widzę, że nawet tego nie przeglądałeś. Taki tip: znajdziesz to za pomocą magicznego skrótu Ctrl + F. Jak sobie przypomnisz/przeczytasz wreszcie - wtedy możemy sobie już bez przeszkód, dalej luźno gawędzić o Twoich fobiach. - bibi, 8.10.2015



-1
Bibi, pewnie że handlowcy (i tu sprawa najważniejsza: dobrzy handlowcy) zarabiają dużo i to nie podlega żadnej wątpliwości. Ale weź pod uwagę jedną ważną rzecz. Jeśli rozpatrywać typową sprzedaż bezpośrednią (zostawmy na chwilę MLM), to w Polce jest jeden zasadniczy problem. Nikt nie szanuje tej profesji, zaś handlowcy, domokrążcy, telemarketerzy nie są mile widziani i często dostają kopa w tyłek bo taki właściciel prywatnej posesji nie chce mieć z takim do czynienia. Z prostej przyczyny, bo taki domokrążca zawsze będzie usiłował za wszelką cenę sprzedać to co tak naprawdę taki potencjalny klient (albo potencjalny jeleń) nie potrzebuje albo cena jest po prostu zawyżona.
Przykładów mamy mnóstwo ale już szczególnie bezczelne jest wciskanie staruszkom garnków chińskiej produkcji czy tam materaców po jakieś min. 10x wyższej cenie niż normalnie w detalu, często na kredyt. A wiadomo że ludzie w podeszłym wieku już nie myślą tak racjonalnie. I co to jest za sprzedaż, co z tego że taki cwaniak zarobi, kiedy to jest kosztem tej biednej babci co ją naciągnie? W właściciele takich firm to typowe cwaniaki, nawet handlowcy mają przerąbane, ogólnie w handlu panuje wyścig szczurów i liczą się tylko wyniki
Co zaś do MLM, jest to po prostu syf. MLM był, jest i będzie syfem z tego względu że w nawet najlepszym MLM-ie może zarobić tylko garstka cwaniaków bez zasad i honoru, bowiem jest to biznes dla nielicznych twardzieli, reszta jeleni będzie pracować i dokładać do interesu na cwaniaków którzy faktycznie zarobią tyle że będzie ich stać na fury czy tam wycieczki albo pobyt w jakimś drogim hotelu w Dubaju. Ale taką szansę mają tylko nieliczni, dosłownie garstka.
A te Wasze MLM-owe blogi są po prostu śmieszne a właściwie to treść tych wszystkich wpisów, gdzie jest standardowa MLM-owa marketingowa papka, same pierdoły o rozwoju osobistym, natomiast próżno tam szukać fachowych porad na temat prowadzenia biznesu. O ile w ogóle mowa o jakimkolwiek biznesie, bo już tu pisałem nie raz, nie dwa że w MLM co do zasady jest się konsumentem, więc o jakim biznesie i o jakiej niezależności tutaj można mówić? Robicie na sznurku korporacji (tak, co niektóre firmy MLM bez wątpienia należałoby chyba uznać za korpo), zasady współpracy są często bardzo rygorystyczne więc jak ktoś śmiałby cwaniakować i podskakiwać to zaraz pewnie dostałby w pysk, bo to co czytałem w warunkach współpracy niektórych firm to jest naprawdę zastanawiające. Praktycznie można dojść do wniosku, że zapisu są na korzyść firm i to one narzucają Wam warunki.
Brawo!!! Brońcie swoje MLM-y dalej, oby Wam to wyszło na zdrowie. Tylko dlaczego często jest tak, że robicie to nie dostając de facto ani grosza???
0
Wypisujesz takie bzdury i obrażasz wspaniałych ludzi. Czy mama naprawdę Cię nie uczyła, że obrażając/opluwając innych, wystawiasz ocenę nie obrażanym, tylko sobie?
Akurat w MLM "cwaniaczki" nie mają szans i odpadają na samym początku. Jedną ze wspaniałych cech tego biznesu jest to, że nic się w nim nie da wycwanić (dlatego nie jest to biznes dla wielu Polaków, bo Polak tak ma, że chce zarobić, najlepiej nie wiele dając od siebie - MLM nie jest dla takich). To co tu piszesz jest po prostu... żenujące i żałosne. Ogarnij się. - Krzysztof, 12.07.2016



1
W Polsce się szanuje sprzedaż bezpośrednią wtedy, kiedy coś, co Ci się podoba - załatwia Ci Twój znajomy. Od obcych osób chętnie kupuje się ubezpieczenia na życie. Jeśli stosunek cena/jakość jest w porządku - to sprzedawca jest w porządku. Jeśli namawiasz mnie do kupna garnków i kołder, które na Allegro mogę zdobyć za jedną dziesiątą proponowanej ceny - jesteś typem spod ciemnej gwiazdy i masz złe serduszko. Tyle w temacie szacunku do sprzedawców.
Co zaś się tyczy MLM, to po prostu kolejna okazja do spróbowania czegoś. Znam ludzi, którzy to kochają, którzy dzięki temu się realizują i są naprawdę szczęśliwi. Nabierają uniwersalnych umiejętności - takich jak umiejętność występowania przed ludźmi, umiejętności przekonywania, uczą się - jak być otwartymi wobec ludzi, jak być przebojowymi. To super sprawa. Już Ci pisałem kiedyś, ale nie zapamiętałeś - w MLM cwaniaki odpadają natychmiast i nie są w stanie zarobić ani grosza. Wiesz dlaczego? Bo klienta oszukać da się tylko raz i na byciu cwaniakiem również nie da się daleko pojechać. W żadnej branży. Sic! Jeśli uważasz, że te osoby, które są na górze są złymi, podłymi ludźmi, cwaniakami wykorzystującymi innych - to trochę się to nie składa do kupy. Klienta da się oszukać tylko raz. Strukturę osób które z Tobą współpracują da się utrzymać tylko wtedy, kiedy wszyscy niżej na tym korzystają. Nie da się zdobyć jakichkolwiek pieniędzy z podłączania nowych osób na miesiąc, dwa. Te systemy są tak pomyślane, że tylko zbudowanie sensownego drzewa trwałych, pełnych zaufania relacji międzyludzkich zagwarantuje Ci pieniądze. Nie zbudujesz zaufania na oszustwie, nie zbudujesz relacji biznesowych kiedy tylko jedna strona odnosi korzyści. Jeśli ktoś w MLM zarabia, to tylko dzięki temu, że osoby pod nim zarabiają. Jeśli osoby pod Tobą nie zarabiają, Ty też nie będziesz w stanie z tego wyciągnąć żadnych sensownych pieniędzy! Liczyłem to, widziałem to w praktyce - nie da się. Nie da się "zarabiać na frajerach w MLM". Po prostu się nie da. Jakbyś nie wiem jak to liczył - to niemożliwe.
Mój wpisy na na temat MLM są rewelacyjne - pod tym względem mój blog jest wyjątkowy, bo są na nim napisane te rzeczy, które nie są oczywiste. Pomijam fakt, że wpisów o MLM mam może z dwa na tym blogu, ale pod każdym względem - są warte przeczytania.
Natomiast nie spodziewam się rewelacji po żadnych innych blogach na temat MLM. Przyczyna jest prosta - poświęcać czas by przekazywać fachową wiedzę opłaca się tylko w przypadku, gdy możesz na tym zarobić. Zgadzam się z Tobą, że same pieprzenie o motywacji nie wystarczy, żeby zarabiać pieniądze, bo motywacja nie zastępuje pracowitości.
MLM to głównie budowanie sieci świadomych konsumentów. Wyjaśniałem to już nie raz. Niezależność jest taka, jaką sam sobie wybierzesz. Jeśli chcesz pracować w korpo, to jesteś zależny od zasad korpo. Jeśli chcesz pracować w branży MLM, to jesteś zależny od konkretnego systemu MLM. Jeśli chcesz pracować całkowicie niezależnie na własny rachunek, to jesteś całkowicie zależny od swoich klientów, pewnie i od banków, które dają kasę na rozwój firmy (na lichwiarskich zasadach - polecam mój blog, piszę tam o tym). Zawsze jesteś od kogoś, od czegoś zależny. Całkowita niezależność w naszym świecie to mit, tak samo jak "wolne związki". Zgadzam się, że problemem ludzi, którzy nie umieją robić MLM jest nie mówienie jak jest i chore wyobrażenie rzeczywistości, w której gołąbki same wpadają do mordki. W MLM trzeba pracować, pracować dużo. Jednak w każdej branży zawsze trzeba pracować, żeby były pieniądze. To żadna nowość. Niektórym bardziej pasuje taka forma zarobków, innym bardziej pasuje inna.
Znajoma miała sklep z ciuchami. Użerała się z ZUS-ami, z pracownicami, z których jedna ją oszukiwała, męczyła się z towarem co zalegał na półkach i nikt go już nie chciał nabyć (bo co zrobić - oddać odliczony już VAT?) Miała tego dość, zajęła się marketingiem sieciowym, mając już doświadczenie w handlu, szybko wykorzystała te umiejętności odkrywając w MLM wspaniały sposób na zarabianie pieniędzy, bez konieczności opłacenia lokalu, pracowników, bez martwienia się o magazyn etc. Jest wiele osób, które kocha taką formę pracy. Pracy. Tak pracy. Bo to praca i też męczy.




1
mlm niczym sie nie różni od sprzedaży samochodów np marki bmw, mlm to narzędzie dla ludzi którzy mają pomysł aby przekonać drugą osobę do swojego produktu - tak jak do bmw a nie do mercedesa :) Proste, każdy może być sprzedawcą tylko trzeba go nauczyć - tak jak nauka języka obcego....




-1
A to jest najlepsze:
http://www.antymlm.com/
http://zawora.pro/wyzwanie-dla-mlmu/
I co na to powiecie cwaniaki?
1
Powiem to.
Ten Łukasz Zawora nie rozumie w ogóle jak budować te struktury. Wiadomo, że nie zadziała system, gdy będziesz potrzebować aż 333 klientów. To się buduje - koncentrując się tylko na wyszkoleniu 3 osób w dwóch rzeczach.
W pierwszej - by te 3 osoby umiały robić sprzedaż/zakup 400 złotych miesięcznie.
W drugiej - by te 3 osoby umiały wyszkolić w tym 3 kolejne osoby.
Sam oceń, czy to jest niemożliwe do zrobienia.
Np. FM. Potrzebne Ci 3 osoby, z których każda robi obrót własny + sprzedaż swoim na poziomie około 400 złotych miesięcznie. Zawsze. Potrzeba też około 20 stałych klientów, żeby zrobić taki obrót, bo samemu się nie zrobi takich zakupów (ale da się to zrobić przy 20 klientach). Tylko taki układ zadziała - więc robisz aż zbudujesz. Załóżmy, że masz 3 poziomową strukturę - 13 osób, włącznie z Tobą, które robią obrót. Między Tobą a dołem jest wtedy różnica 3%. Twoja grupa robi obrót firmie MLM wielkosci 5200 złotych. Masz z tego 3% * 5200 = 156 złotych. I tak się to robi. Chcesz policzyć kolejne poziomy? Mnóż. Czwarty poziom to 27 dodatkowych osób w strukturze. Dodatkowe 10800 złotych obrotu. Z tego masz 480 złotych. 81 wyszkolonych, dodatkowych osób w strukturze to przychód dla firmy FM w wysokości 43200 złotych. To daje Ci premię 1296 złotych.
Umiesz liczyć potęgi trójki. 243 * 400 + 43200 = 140400 zł. Dla Ciebie przychód 4212 złotych. Dla ludzi niżej - po 1296 złotych na osobę. Trzecia linia zarabia po 480 złotych każdy. Jednak dopiero potęgę trójki wyżej nabiera to w ogóle sensu.
Pewno, że szmat czasu. Pewnie, że to psychologia, reklama, sprzedaż. Pewnie, że to wymaga super wytrwałości. Znam takich, co to zrobili i uważają to jest najlepszą decyzję w ich życiu. - bibi, 23.10.2015



0
A co myślicie o kawie Rubicon i tym całym biznesie?




2
Naprawde trzeba byc ograniczonym zeby zalozyc strone, na ktorej hejtuje sie cos, czego sie nie poznalo na tyle dobrze zeby powiedziec o tym cokolwiek. Wiekszosc osob dzialajacych w mlm doskonale zna roznice miedzy tym biznesem a piramida finansowa. Po pierwsze piramidy dzialaja 2-3 lata a nie jak amway ponad 50. Poza tym to normalny biznes, do ktorego moze wejsc kazdy. To ze nie kazdy w nim odnosi sukcea to juz inna bajka. Mozna powiedziec sprawa indywidualna. Na studia tez moze isc kazdy ale nie kazdy je skonczy mimo tego ze wszyscy ucza sie z tych samych podrecznikow. Kiedys slyszalem fajny cytat na temat osiagania sukcesu w mlm. Nie pamietam kto to powiedzial ale brzmialo to mniej wiecej tak "nie ma sekretu sukcesu w tym biznesie. Pokazalem plan 1200 osob. 900 powiedzialo NIE. Z 300 ktorzy sie przylaczyli 80 cos zrobilo. Z tych 80 isob 30 bylo powaznych a 11 z nich uczynilo ze mnie milionera." Dziadek od kurczakow z kfc tez odwiedzil ponad 100 restauracji ze swoja receptura na panierke zanim ja sprzedal. Twojemu zbajomemu braklo wytrwalosci i tyle. Rownie dobrze moze otworzyc warsztat samochodowy i poddac sie po miesiacu bo bedzie malo klientow a on robi auta zbyt wolno. Kwestia wprawy, jak we wszystkim.




-2
Jak zdobywasz partnerów do biznesu, to wszystko ok. Jak ich nie masz, to dalej się nie posuniesz. A jak można zdobywać poleconych, reklamować programy partnerskie, mlm, strony i blogi, sprzedaż na Allegro, i co tylko chcemy? Darmową reklamą, np. http://trafficmonsoonopinie.pl/